co to jest morze wewnętrzne
Baza wyszukanych haseł
 
Cytat
Demokracja: mówisz, co chcesz, robisz, co ci każą. Geoffrey Berry
Indeks podatki PIT Podróże PL podpisy gif
 
  Witamy

Oglądasz wypowiedzi znalezione dla zapytania: co to jest morze wewnętrzne




Temat: Brzezińska Anna - Plewy na wietrze

PLEWY NA WIETRZE to pierwsza część opowieści o zbóju Twardokęsku, poprawiona i rozszerzona wersja ZBÓJECKIEGO GOŚCIŃCA.

Nowy początek sagi o wojnie, która zmieniła oblicze Krain Wewnętrznego Morza.
Znasz już Szarkę, Koźlarza i zbója Twardokęska — teraz przeczytasz ich pełną historię.
Nie znasz ich losów — odkryj dla siebie świat bitnej szlachty, zdradzieckich rabusiów, szalonych wiedźm, podstępnych kapłanów i niepokornych bohaterów.




KUNIEC
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Anna Brzezińska - Letni deszcz. Kielich
Anna Brzezińska - Letni deszcz. Kielich



Język: PL
Format: .rtf
Gatunek: fantasy

Blurb:
Zbójca Twardokęsek wciąż pragnie jedynie bezpiecznego żywota, sowitej zdobyczy, siarczystej okowity i przychylnych niewiast.
Czy tym razem zdoła okpić przeznaczenie?
Zima skuła lodem Krainy Wewnętrznego Morza. Bogowie i ludzie szykują się do wojny, która wybuchnie, kiedy tylko zazielenią się trawy. Ku wielkiemu rozgoryczeniu zbója Twardokęska, Szarka wraz z wiedźmą odpłynęła na Wyspy Zwajeckie i nie ma od nich żadnych wieści. Pozostawiony samemu sobie i rozgoryczony lekceważeniem towarzyszy, zbójca powraca do dawnego procederu i w kompanii zbój-szlachcica Bogorii zaczyna łupić na gościńcu.
Nieoczekiwanie spada na niego zaszczytna misja prowadzenia dla rebeliantów konwojów z żywnością i bronią. Niejako przy okazji, Twardokęsek dowiaduje się o legendarnym skarbcu żalnickich kapłanów, który został ocalony z Rdestnika i ukryty gdzieś w Wilczych Jarach. Zbójca, z natury nieskłonny do patriotycznych uniesień, z entuzjazmem zaczyna planować grabież swojego życia.
„Letni deszcz. Kielich” to opowieść o świecie, w którym nic nie jest za darmo i nic nie jest dane raz na zawsze. Nawet przeznaczenie.



KUNIEC
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Prom i Gazeta


PS2: Znowu słyszę o tym, że świadkowie mówią o 10 metrowych falach.
Nie wiem
po co to dziennikarze powtarzają. Rozumiem, że przerażonemu
człowiekowi fale
wydają się wielkie, ale jak na bałtyckie warunki 4 metrowe są
olbrzymie i
rzadko pojawiają się większe. Może się czepiam, ale taka mnie
refleksja
naszła.


Baltyk, to wbrew pozorom (morze wewnetrzne, "duze bajoro") bardzo
zdradliwe i niebezpieczne morze.
A fale o wiele wieksze od 4-metrowych nie sa na Baltyku niemozliwe.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Prom i Gazeta

Użytkownik ant <highs@usa.netw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:96h8te$n6@korweta.task.gda.pl...

| jak na bałtyckie warunki 4 metrowe są
| olbrzymie i
| rzadko pojawiają się większe.

Baltyk, to wbrew pozorom (morze wewnetrzne, "duze bajoro") bardzo
zdradliwe i niebezpieczne morze.
A fale o wiele wieksze od 4-metrowych nie sa na Baltyku niemozliwe.


Drogi Ancie, do Bałtyku, jak do każdego żywiołu mam szacunek i wiem co
potrafi i jaką ma siłę. Nie napisałem, że fal większych niż 4 metry nie ma.
Wręcz przeciwnie: napisałem, że rzadko pojawiają się większe. I to jest duża
różnica.
Po drugie jak już tę sprawę 'rozbieramy' na czynniki pierwsze. Zastanów się.
Wiatr 8B z W na północnym Bałtyku. Około 80 Mm od brzegów Szwecji. Fale nie
za bardzo miał kiedy się 'rozpędzić'. Dlatego jak meteorolodzy mówią o 4
metrowych falach to raczej większych nie było. No i druga rzecz. Im niżej
obserwator tym fale wydają się większe. Jeśli ludzie znaleźli się w
szalupach w nocy, kiwało strasznie, to i fale wydawały się olbrzymie.
Możesz mi wierzyć, jak masz oczy 1,5 m nad wodą morze wygląda zupełnie
inaczej niż z 10 m.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Strategia - zmaina sytuacji geopolitycznej w regionie
In article <arl2rd$jn@news.gazeta.pl, mic@alpha.net.pl says...


Pribałtika: To jest ogromna zmiana. Wiele wskazywało na to, ze NATO zatrzyma
się na krajach satelitarnych ZSRR, natomiast żaden kraj należący kiedys do
ZSRR nie wstąpi do Sojuszu. Przyjęcie Pribałtiki, czyli Litwy, Łotwy i
Estonii, oznacza, że w przyszłości prawdopodobne stanie sie przyjęcie
Ukrainy. W tej chwili Bałtyk staje sie wewnetrznym morzem NATO, a Kaliningrad
odcietą enklawą Rosji. Sytuacja na Bałtyku zmieni się dość mocno...


klops kompletny. przecie w sytuacji, gdyby rosja sprobowala znow
odzyskac kontrole nad pribaltyka jak to juz drzewiej bywalo, nato nie
jest w stanie nic zadzialac - jak ogromnej operacji desantowej
wymagalaby interwencja? ile sprzetu musisz wywalic na plaze, zeby pare
dywizji t80 nie wcisnelo cie gasiennicami do morza?
rany boskie, toz to overlord wysiada ;)

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Strategia - zmaina sytuacji geopolitycznej w regionie


| Pribałtika: To jest ogromna zmiana. Wiele wskazywało na to, ze NATO
zatrzyma
| się na krajach satelitarnych ZSRR, natomiast żaden kraj należący kiedys
do
| ZSRR nie wstąpi do Sojuszu. Przyjęcie Pribałtiki, czyli Litwy, Łotwy i
| Estonii, oznacza, że w przyszłości prawdopodobne stanie sie przyjęcie
| Ukrainy. W tej chwili Bałtyk staje sie wewnetrznym morzem NATO, a
Kaliningrad
| odcietą enklawą Rosji. Sytuacja na Bałtyku zmieni się dość mocno...

klops kompletny. przecie w sytuacji, gdyby rosja sprobowala znow
odzyskac kontrole nad pribaltyka jak to juz drzewiej bywalo, nato nie
jest w stanie nic zadzialac - jak ogromnej operacji desantowej
wymagalaby interwencja? ile sprzetu musisz wywalic na plaze, zeby pare
dywizji t80 nie wcisnelo cie gasiennicami do morza?
rany boskie, toz to overlord wysiada ;)


Masz racje, o tym nie myslalem.
Pare dywizji (T72 chyba?) to stacjonuje w Kaliningradzie chocby.
Wyglada na to, ze w takiej sytuacji konieczna bylaby ofensywa ladowa
przeprowadzona z Polski, w kierunku Litwa-Lotwa-Estonia. Natomiast jesli
chodzi o Baltyk to mozna by tylko zabezpieczac skrzydlo operacji, zwlaszcza
zwiazac walka Kaliningrad. Jesli chodzi o desant, to bylby przeprowadzony w
Polsce. Prawdopodobnie kluczowym portem byloby Trojmiasto. A jesli zostanie
wybudowana autostrada "rownoleznikowa" na Pomorzu - to i Szczecin.

(A co sie bede rozdrabnial - jak fantazjowac to fantazjowac...)
:-)
Michal.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy warto bylo
XVI wiek, wojna ze Szwedami. Rzeczpospolita miala kilka razy wiecej ludnosci
od Szwecji. Szwedzi jednak najechali na Rzeczpospolita bo byli lepiej
zoganizowani i mieli prawdziwe, zdyscyplinowane wojsko.
I tak sobie gdybam: a gdybysmy tak zaniechali oporu? Czy Szwedzi mieliby
wystarczajaco duzo sily aby nas Polakow wynaradawiac? Aby nas zeszwedzic?
Jakos bardzo w to watpie.
Na polskim tronie i tak zasiadali krolowie szwedzkiego pochodzenia. Wiec
mozliwa bylaby jakas tam unia.
Gdybysmy poddali sie Szwedom - w ostatecznym rachunku moglo sie to nam nawet
oplacic.
Polaczone krolestwo polsko-szwedzkie byloby krajem z wewnetrznym Morzem
Baltyckim. Powstalaby tym samym wielka potega w Europie. Troche bysmy sie i
moze zeszwedzili ale i Szwedzi by sie w duzej mierze spolonizowali, kto wie
czy nawet nie bardziej.
Jak potoczylyby sie wowczas losy Europy? Czy doszloby do rozbiorow w XVII
wieku? A jakie konsekwencje dla XX wieku? Gdyby nawet jakis Hitler objal
wladze w Niemczech, to czy odwazylby sie napasc na Rzeczypospolita trzech
narodow: polskiego, litewskiegi i szwedzkiego?
Tak mi sie na gdybanie zebralo. Gdyby ktos zechcial sie wlaczyc i napisac
swoje fantazje na ten temat - byloby mi milo.
CKP
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy przyjmować Turcję do Europy?
mapa Europy
ość portalu: piotr.ny napisał(a):

> to panstwa calkowicie europejskie. A Japonia? tez moglaby sie kwalifikowac. Ale
>
> geograficznie leza poza Europa. I to samo dotyczy Turcji.

*************************

A widziałeś kiedyś mapę Europy? Europejska część Turcji dorównuje powierzchnią
Holandii, a przewyższa obszar Słowenii, Belgii oraz unijnych maluchów.

Wewnętrzne morze tureckie (Marmara) zaliczane jest do Europy. Moskwa leży na
Nizinie Wschodnioeuropejskiej, a wschodnia część Europy biegnie wzdłuż Uralu do
Morza Kaspijskiego. Rosyjskie południe Europy graniczy z Kaukazem.
Wyspa Cypr leży w Azji.

Zasady stricte geograficzne już zostały złamane.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy przyjmować Turcję do Europy?
Ogolnie geograficzna granica jest umowna i tyle to granica kultur. Europejska
czesc Turcji stala sie po prostu czescia Azji i tyle. Kiedys bylo odwrotnie -
nauka (i swiadomosc Europy) powstala greckiej w Jonii (Milet, Efez), na zachonim
wybrzezu Azji Mniejszej. Ale teraz jest to Turcja i Azja.

Gość portalu: maruda napisał(a):

> ość portalu: piotr.ny napisał(a):
>
> > to panstwa calkowicie europejskie. A Japonia? tez moglaby sie kwalifikowa
> c. Ale
> >
> > geograficznie leza poza Europa. I to samo dotyczy Turcji.
>
> *************************
>
> A widziałeś kiedyś mapę Europy? Europejska część Turcji dorównuje powierzchnią
> Holandii, a przewyższa obszar Słowenii, Belgii oraz unijnych maluchów.
>
> Wewnętrzne morze tureckie (Marmara) zaliczane jest do Europy. Moskwa leży na
> Nizinie Wschodnioeuropejskiej, a wschodnia część Europy biegnie wzdłuż Uralu do
> Morza Kaspijskiego. Rosyjskie południe Europy graniczy z Kaukazem.
> Wyspa Cypr leży w Azji.
>
> Zasady stricte geograficzne już zostały złamane.
> Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: 30 lat w polityce - Dr. jasiu ma glos
alez tak...masz racje...
wojcd napisał:

>> ale ci Japońce to jakieś niegramotne.<

ze Japonce to jakies niegramotne...

Rosjanie grzecznie wczesniej oglosili, ze cale Morze Ochockie
(niezgodnie z tkzw. "Prawem Miedzynarodowym"!)
zaczynaja traktowac jako swoje morze wewnetrzne...

A te niegramotne Japonce, co?
- rosyjskiego by sie koncu nauczyli czytac!

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: XXI w zmierzch potegi USA
ossey napisał:

> ze Szwecja...ktora nata bene wcale nie byla II potega Europy. Owszem w XVIIw
> wykazala sie heroizmem i sprawna armia w wojnie trzydziestoletniej ale nigdy ni
> e
> mozemy jej uznac za potege europejska .

Imponujace jest jednak to, ze tak mala pod wzgledem ludnosci Szwecja miala
niezwykle silna i sprawna armie, ktora podczas wojny 30-to letniej
"przemierzala" wzdluz i wszerz cale Niemcy. Wojska szwedzkie zajely przeciez
nawet Monachium! W czasie "potopu" wojska szwedzkie "zalaly" Polske, niewiele
brakowalo zeby Baltyk stal sie wewnetrznym morzem Szwecji. Mieli kiedys
Finlandie, mieli kiedys Norwegie. Czy Polska mogla kiedykolwiek marzyc o zajeciu
Monachium? Wojska polskie same nigdy nie zajely nawet Berlina. A ze Sztokholmu
jest do Monachium znacznie dalej niz z Warszawy. Owszem bylismy pod Wiedniem,
bylismy pod Warna, ale kierunek zachodni byl dla nas zawsze bardzo trudny do
przebrniecia. Trzeba Szwedom oddac sprawiedliwosc, choc wojny 30-tetniej tez na
terenie Niemiec sami nie prowadzili tylko z sojusznikami np. z Francja, ktora
choc katolicka walczyla ramie w ramie z protestancka Szwecja przeciw katolickim
Habsburgom. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: No to mamy solidnego sojusznika - 51% Szwedów jest
W XVIII wieku Szwedzi uzurpowali sobie prawo
do Bałtyku jako morza wewnętrznego. Ale te czasy już minęły setki lat temu. Na
początek wygnaliśmy ich z Polski, paredziesiąt lat potem dostali łupnia od
Rosjan, stracili Pribałtikę, dzisiejszy odwód Leningradzki i Finlandię, Prusacy
odebrali im Pomorze przednie i Szwedzi po tych przykrych klęskach wzięli się za
pacyfizm. Więc niech lepiej siedzą cicho, bo co kto buduje sobie na wodach
międzynarodowych nie ich sprawa. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Polacy odpowiedzialni za Wołyń-nowa teza GW.
Albo tak:
Gdyby Zygmunt III Waza nie ulegal wplywom Jezuitow i nie stawial sobie za cel
rekatolicyzacji Szwecji, I Rzeczpospolita bylaby panstwem morskim z Baltykiem
jako morzem wewnetrznym, sholdowana, albo i wcielona Rosja.
Razi brak umiejetnosci przewidywania dlugofalowych skutkow dzialan i zaniechan u
przedstawicieli dynastii Wazow w Polsce.

Czyz ich partykularne interesy byly warte tego, ze nie pojawil sie na morzach
polski Dzems Kuk, ze nie mysmy odkryli Australie lecz anglosasi, ktorzy zaraz
przystapili do eksterminacji tubylczych Aborygenow!

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Spiegel: Gazociąg Północny zagraża Szwecji
to ze niemcy sa z nami i szwecja w nato i ue nie ma nic do rzeczy.interesem
niemcow jest zagwarantowanie sobie dobrych stosunkow z rosja jako
dostarczycielowi gazu.w wypadku budowy gazociagu polnocnego mozna zapomniec o
ewentualnej budowie gazociagu z polski na polnoc bo rury nie moga sie
przecinac.rosja uznaje polske i szwecje jako bliska zagranice i basen morza
baltyckiego jest przez nia uwazany za morze wewnetrzne wiec jest oczwiste ze
bedzie chciala rosja wiedziec co dzieje sie na tym morzu a czujniki na
gazociagu zapewne znacznie to ulatwia.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Katastrofa ekologiczna. Zatonął rosyjski tankowiec
Moskalstwo i Rosjanie, to nieszczęście ludzkości!
Wszędzie ich pełno.

Nie wystarczy im Moskwa i okolice. Im potrzebny cały świat (co za
koszmarna rasa!).

A to umieszczą na dnie Oceanu Lodowatego na biegunie północnym swoją
koszmarną flagę, żeby wmawiać światu, że to ich ziemia!!!,

a to pacany nie potrafią dobrze przycumować statków (które byle
sztorm zatapia razem z różnymi truciznami!) i narażają świat na
katastrofę ekolofgiczną, tak jak gdyby Morze Czarne, to było ich
wewnętrzne morze - koszmar!

Pan Bóg pokarał ludzkość rasą, której na imię Rosjanie.

Wszystkie nieszczęścia nowożytnej Europy po roku 1450, mają swoją
praprzyczynę w Moskalstwie i niepohamowanej, zwierzęcej ekspansji
tych ludzi we wszystkich możliwych kierunkach.

MARSJANIE NIE ZAGRAŻAJĄ ZIEMI, ZIEMI ZAGRAŻAJĄ ROSJANIE!!! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Pracownik UW -skrajny komunista na usługach Rosji
Dugin, to wielkoruski cap...
Ustylizowany na mysliciela.
Jego belkot jest raczej odpowiedzia na potrzeby Kremla, niz samoistna ideologia.
Koncepcje tego typu nie sa nowoscia.
Szowinizm do szczerej glupoty.
Wystarczy poczytac Rosyjska geografie Tiutczewa:

Moskwa, gród Piotra i gród Konstantyna,
Carstwa ruskiego serdeczne stolice,
Lecz gdzie jego kres, gdzie granice?
Na północ, wschód, południe, zachód?
Najbliższa przyszłość to pokaże.

Siedem mórz wewnętrznych, siedem rzek,
Od Nilu aż do Newy, od Łaby do Kitaju,
Od Wołgi po Eufratu brzeg, Gangesu i Dunaju,
Carstwo rosyjskie co nigdy nie przeminie,
Jak przepowiedział Święty Duch i jego prorok Daniel.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Rura przez Bałtyk jest zagrozeniem
Rura przez Bałtyk jest zagrozeniem
Sława!

Jest zagrozeniem militranym.

Jestem przekonany,ze Moskale naszpikuja go wszelkim czujnikami, co da im
mozliwosc monitorowania wszelkich ruchów na Bałtyku

A to jest przeciez Mare Nostrum Wolnego Swiata...

Jest przeciez morzem wewnetrznym dla UE i NATO.

O zakłoceniach zeglugi nie wspomne ani o zagrozeniach skłądowiskami
zatopionej broni jak równiez o calej gamie zagrozen ekologicznych...


Forum Słowiańskie
gg 1728585 Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Rura przez Bałtyk jest zagrozeniem
Sama rura
Nie jest zagrożeniem.
Katastrofę ekologiczną mogą spowodować ewentualnie prace przy jej kładzeniu.
Informacje o żegludze na Bałtyku Rosjanie mają i bez takich przedsięwzięć, jak
kładzenie rurociągu.
Trudno uznać Bałtyk za morze wewnętrzne NATO, skoro duża część jego brzegów
należy do państw, które nie należą do NATO (Szwecja, Finlandia, Rosja).

pzdr Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Rura przez Bałtyk jest zagrozeniem
azyata napisał:

> Nie jest zagrożeniem.
> Katastrofę ekologiczną mogą spowodować ewentualnie prace przy jej kładzeniu.
> Informacje o żegludze na Bałtyku Rosjanie mają i bez takich przedsięwzięć,
jak
> kładzenie rurociągu.

++same prace utrudnia zegluge. pewnie powstana sfrefy zamkniete itp.

Najwiekszym zagrozeniem sa te całe falangi czujników.

> Trudno uznać Bałtyk za morze wewnętrzne NATO, skoro duża część jego brzegów
> należy do państw, które nie należą do NATO (Szwecja, Finlandia, Rosja).
>
> pzdr

+++Zarówno szwecja jak Finlandia scisle wspołpracuja z NATO, NB to nie gdzie
inndziej jak w Kalmarze spotkałem zespól NATO, który jest tam czestym gosciem.

Rosja na tylko skrawek nawet nie na Bałtyku ale na Zatoce Fińskiej, który latwo
moze byc zablokowany, wysjc i wejsc na baltyk strzega floty i siły NATO.

A Królewiec tylko patrzy jak wyrwac sie spod moskiewskiej kurateli nawet
otwarcie tam sie mówi i secesji i wejsciu do UE.
:)))
Tak wiec Królewiec mozna uwazac za terytorium doraxnie rosyjskie...

Sława!
Forum Słowiańskie
gg 1728585 Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy powstanie skandynawski megatelekom?
zgoda, masz calkowita racje...

dla mnie mimo wszystko pierwszym skojarzeniem telekomow w Skandynawii jest
wlasnie Pan Lindegaard, ktory doprowadzil SAS na skraj bankructwa podejmujac
glupie decyzje, a w dodatku jeszcze zaczal na szerokim forum opowiadac androny
typu, ze Baltyk bedzie morzem wewnetrznym SASu, ze kupi Finnair, LOT i litewski
LAL. Piewszy jest nie na sprzedaz i rzad finski zapowiedzial, ze nigdy nie
sprzeda Finnairu SASowi, rzad polski i LOT szukaja porzadnego inwestora dla
LOTu, a nie tylko po to by sprzedac mu prawo do rynku, a z kupna LALu sam SAS
sie wycofal.

Obie branze maja wiele wspolnego i w obu raczej wszyscy lacza swoje sily niz
dziela. SASu wcale nie trzeba bylo dzielic nawet na papierze, trzeba bylo tylko
opracowac racjonalna strategie i nie rozdmuchiwac niepotrzebnie oferty, a tam
gdzie mozna wejsc w porozumienia z partnerami (jak chodzby na rynku polskim z
LOTem, ktory jest czlonkiem tego samego sojuszu, a nie isc z LO na wojne, ktora
sie przegra).

Coz Pan Lindegaard podjal kilka glupich decyzji, za co teraz SAS moze zaplacic
istnieniem na rynku. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: potrzebuje porady n-la geografii :)
problem jest w tym ze co podrecznik to inna typologia...
ze względu na ich połozenie dzielimy je na:
- przybrzezne
- otwarte
-międzywyspowe
-środziemne miedzykontynetalne ( miedzy jakimis kontynetami)
-srodziemne wewnatrzkontynentalne ( w obrebie jednego kontynentu np Morze
Bałtyckie )czyli tak jak napisalas...

natomiast ja osobiscie sklanialabym sie do tezy ze morze srodladowe to to samo
co srodziemne wewnatrzkontynetalne w sytuacji Bałtyku...
istnieje bowiem jeszcze inna nazwa..morze wewnetrzne= morze sródlądowe=morze
sródziemne Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Telefon na Bałtyku?
skipbulba napisał:

> Specjalnie sprawdziłem. 21.09 wyszlismy w moze z Górek. 12 mil za Helem
> straciłem zasieg(Nokia N70,Orange)potem odzyskałem na chwile w poblizu
> Petrobalticu. W odległosci 17 mil od Hoburga uzyskałem zasieg Comviq'a, 8mil
> była tez Telia. W Kalmarsundzie Telia i comviq, ale róznie i nie zawsze obie
na
>
> raz. W odległosci ok. 15 mil za Oland Sodra Udde straciłem zasieg szwedzkich
> sieci. W odlegosci ok. 20 mil od Rozewia złapeałem zasieg Orenga na poziomie
> smsów. Rozmowa telefoniczna dopiero gdzies od 12w mil. Tyle w tym roku.
Pogoda
> byłą dobra .
>

Ahoj!

Jak widać nie ma z tym większego problemu.

Bałtyk jest malym morzem wewnetrznym, wiec w ciągu paru godzina znajdziesz sie
w zasiegu jakiejś sieci.

Żeglarstwo morskie
gg 1728585 Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wielkie zwyciestwo Kaczynskiego a Ruska RURA
Po chwili zastanowienia doszedłem do wniosku, że powinienem Panu to jednak
wyjaśnić. Pan ma prawo o tym nie wiedzieć.

Widzi Pan, przepisy dotyczące Szelfu Kontynentalnego maja zastosowanie ze
względu na poważne trudności techniczne ominięcia strefy administracji państw
nabrzeżnych. Podkreślam słowo „techniczne”. Nie kosztowe.

Chodzi o to, ze szelf, to jest taka struktura dna, która opada w kierunku morza,
lub oceanu i po pewnym łagodnym i płytkim dnie w strefie wyłączności
ekonomicznej następuje często bardzo gwałtowne, czasem niemalże pionowe zbocze
dna morskiego.

W takim przypadku nie można oczekiwać, ze państwa sąsiadujące z Administratorem,
chcące połączyć się ze sobą np. rurociągiem podwodnym, będzią zmuszone prowadzić
ten rurociąg po głębokim paśmie wód poza obszarem wyłącznej strefy ekonomicznej
Administratora. Tak się po prostu nie zrobić.

To implikuje przepisy dotyczące szelfu kontynentalnego jako osobnego działu
Konwencji.

W przypadku Polski, mamy zaś wewnętrzne morze, którego głębokość jest
umiarkowana i prowadzenie instalacji dookoła obszaru Administracji jest
technicznie możliwe, a dodatkowo możliwy jest tez tranzyt przez obszar Państwa
Administratora.


Pan się niepotrzebnie martwi!
Naprawdę nie ma powodów do obaw.
Tej rury nie da się położyć, jeżeli polskie władze tego nie zechcą.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Patientenverfügung
W Hiszpanii taka mozliwosc nie istnieje (tzn. dokument podpisac mozna, ale nie
bedzie mial zadnej waznosci prawnej) i jak na razie nie ma zadnego projektu
ustaw w tej sprawie.

Natomiast bardzo szerokim echem, w mediach i w codziennych rozmowach, odbil sie
film “Mar adentro” (Morze wewnetrzne) oparty na zyciu Ramona Sanpedro.
Ramón Sanpedro majac 25 lat ulegl nieszczesliwemu wypadkowi z fatalnymi
konsekwencjami calkowitego paralizu. Przez wiele lat walczyl o prawo do
eutanazji, o prawo de decyzji o wlasnym zyciu (a raczej smierci), przegrywajac
kolejne sprawy i apelacje w sadach, wlacznie z Trybunalem w Sztrasburgu.
Mniej wiecej po 30 latach bezwladnosci, Ramón zmarl. Autopsja wykazala zawal
spowodowany silnym przedawkowaniem leku. Samobójstwo wykluczone z uwagi na
calkowity paraliz. Policja szczególowo zajela sie najblizszym otoczeniem
Ramona, jego rodzina, przyjaciólmi, opiekunami, ale nikumu nic nie udowodniono.
Ma sie wrazenie, ze nikt za bardzo nie chcial znalezc winnego/winnej. Bylo tak
notoryczne jego zadanie, proszenie, blaganie o, jak to on sam okreslal: o godna
smierc, ze sprawa do dzis nie zostala rozstrzygnieta.
Film nie zajmuje zadnego stanowiska, po prostu relacjonuje zycie Ramona,
przykutego przez ok. 30 lat do lózka i jego walke o prawo do decyzji o swojej
smierci.

Czy rzeczywiscie czlowiek nie ma prawa do takiej decyzji?
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Co tak tluczy w UK?
Ciekawe jest to, co napisalas. Ale z drugiej strony tak na chlopski
rozum to na wyspie, gdzie najdalsze miejsce jest tylko niedale 60
mil od morza, powinno byc wiecej jodu w powietrzu, niz np. w
bardzo "ladowej" Polsce, ktora wybrzeza ma niewiele, i jedyne morze
jest niemalze morzem wewnetrznym, tak bardzo jest otoczone ladem.
Czy istnieja jakies badania na temat ilosci jodu w powietrzu w
roznych miejscach?

Co do samego tycia, to mnie trudno porownywac z Polska, bo cale
dorosle zycie spedzilam za granica. Ale wiem, ze jak wyjade na
urlop z UK to w wiekszosci przypadkow chudne. Ale bierze sie to
glownie stad, ze urlopy spedzam dosc aktywnie, duzo jezdzac na
roweze, piesze wycieczki itp, natomiast w UK prowadze raczej
siedzacy tryb zycia i z racji miejsca zamieszkania na tzw. zadupiu
wszedzie jezdze samochodem.

Ale tak ogolnie waga sie specjalnie nie przejmuje, mam BMI 19-20, co
urodziwszy dwojke dzieci chyba nie jest tak zle.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: konichiwa
Dorzucam ewentualnie inna ksiazke Richiego sprzed 30 lat "The Inland Sea"- to
jego najwybitniejsze dzielo. Jest to rodaj reportazu przeplatanego fikcja z
jego podrozy po wyspach morza wewnetrznego w Japonii. Ksiazka jest opisem
podrozy, ale tez na kazdej prawie stronie, zdarzenia jakie napotyka autor sa
pretekstem do szerszych refleksji o Japonii i jej mieszkancach. Polecam!
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dyskryminacja rasowa jest ewolucją
Nie spotkałem w historii wojny, może poza II WŚ, aby jedna walcząca strona
chciała mieć więcej niż druga.

Natomiast napaści militarne mają jak najbardziej podłoże dyskryminacyjne,
przynajmniej wg podanej przez ijaw definicji.

Bo przecież jak inaczej nazwać myślenie "Bardziej zasługujemy na władzę na tym
terytorium niż oni"? Jak nazwać założenie, że MY mamy do czegoś większe prawo
niż ONI? Szwecja dążyła do stworzenia z Morza Bałtyckiego swoje morze
wewnętrzne. Dlaczego, jeśli nie zakładała, że ma do tego większe prawo niż
Polska, Dania czy Rosja?

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dzisiejki 127
Dziendobry, mam wiadomosc - "malenka lupinka" przezeglowala dzielnie z
Grenlandii na ziemie kanadyjska, poprzez Ciesnine Hudsona i cala zatoke,
dobijajac do portu Churchil.Jeszcze dwa - trzy dni plywania po okolicy i mlody
wyruszy w podroz powrotna - ale juz pociagiem i samolotem. A nie bylo latwo.
Teraz moge zacytowac bezpiecznie opis z przed wyprawy:
" Wejście na wody Hudson Bay, morza wewnętrznego Kanady, wiedzie przez cieśninę
Hudsona, groźną z powodu możliwości napotkania lodu oraz bardzo silnych prądów
pływowych spowodowanych ponad 6 metrowym skokiem pływu. Mapy nawigacyjne
odwiedzanych obszarów stanowią swoiste kuriozum w naszym poukładanym świecie -
zawierają bowiem białe plamy - obszary niezbadane i nie opisane przez
człowieka. Będziemy zdani tylko na siebie samych, a otaczająca przyroda daleko
odbiega od tej, którą znamy ze spacerów do lasu na grzyby. Po drodze nie ma
gwarnych portów, zaś nieliczne osiedla - forty zasiedla garstka Indian,
traperów i Innuitów. Żeby przeżyć bierzemy broń i ostrą amunicję, na brzegu
bowiem człowiek może stanowić smaczną zdobycz. Zatoka Hudsona jest rajem
wszelkiej zwierzyny, i morskiej, i lądowej. Spotyka się tu liczące wiele setek
osobników stada białych wielorybów - bieług, a Churchill, nasz port końcowy
jest znany jako Światowa Stolica Niedźwiedzia Polarnego."
A przedtem oczywiscie - Ziemia Baffina.Ciekawe, czy pamietali o piasku dla
Petromina :
Dzien zapowiada sie intensywnie, wybiegam "na miasto". Do poczytania
popoludniu!

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Lotnisko w metropolii - 13 mln strat za rok 2008
masz problem ze zrzoumieniem prostego tekstu


brak twojej odpowiedzi rozumiem jako milczace przyznanie mi
racji...jesli jest inaczej podaj argumenty, a nie pomijaj...

nie byl wiec sytuacja jest dokladnie ta sama, bo tez byli lepsi


sek w tym, ze nad zawisza byly 3 druzyny lepsze( w ich najlepszym
sezonie) a na d toruniem bylo kilkadziesiat miast...widzisz roznice?



pisal o morskiej potedze i o hanzie...znasz jakies wewnetrzne morze
w polsce?

bo jezeli nie to pozostaje baltyk i morze polnocne( miejsce
dzialalnosci hanzy) a tam torun nie byl nawet w pierwszej
dwudziestce ....wiec gdzie ta potega?


czy nie rozumiesz dzieciaku ze mozna oczywiscie filozofowac z tym co
> i kiedy jest potega a mowic ze torun nie byl a Zawisza byl to juz
> kretynstwo. Albo o toruniu i zawiszy mozna tak powiedziec albo nie
> mozna.
> Ty to podzieliles torun nie Zawisza tak


koles nie rozumiesz jednego torun nie byl potega morska a ty
filozofujesz...przyznaj sie do bledu i tyle a nie sie osmieszasz...a
o zawiszy pod pewnymi warunkami mozna by powiedziec ze byl potega
polskiej ligi w pewnych latach...oczywiscie do przykladu pogoni lwow
sie nie odniosles...
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Tusk pogroził palcem Zaleskiemu.
Bo się było. Wieki temu. I w skali polskiej, czyli niezbyt wielkiej.
Do tego ni
> e
> trzeba leżeć nad morzem. Szczecin do tej pory to pokazuje


sek w tym kolego, ze w owym czasie bylo kilka
wazniejszych "morskich" miast od torunia lezacych obecnie na terenie
polski....wiec co to za potega?


po drugie piszesz o polskiej skali...a masz jakies wewnetrzne morze
polskie? bo jezeli piszesz o potedze morskiej to musisz brac pod
uwage cale morze, a nie malutki wycinek...
to troche jak bys powiedzial, ze elana jest pilkarska potega w
europie, a potem dodal, ze bierzesz pod uwage tylko miasto torun, a
nie cala europe....

Zapewne jest

a cos o tym swiadczy?

Tylko, ze o Nicolausie Copernicusie jeszcze dan brown nie napisał
> 1000 stron nudnych wypocin

tylko dzieki temu, przecietny europejczyk wie,ze ktos taki
istnial...natomiast o koperniku co najwyzej slyszal kilka minut w
szkole...

nie widzisz roznicy?
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Rybacy w Kłajpedzie wyłowili rekina.
Oglądasz zbyt dużo filmów. Przedstawiciele tego gatunku mogący zaatakować
człowieka w Bałtyku zwyczajnie by się zadusili. Zbyt małe natlenienie jest
naszego malutkiego wewnętrznego morza. Po za tym określenie "rekini mordercy"
to nawet na warunki plaż i mórz tropikalnych jest grubą przesadą. Przejdź się
na ogórki, to dobrze robi na nerwy. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wielkie metropolie..żenada!
OBSZARY INTERESÓW WYZNACZAJĄ ... TRASY TURYSTYCZNE
Interesy Szczecina związane są z Bałtykiem, trasą turystyczną GDAŃSK - KALINGRAD - RYGA
a także z traktowaniem Bałtyku jako Morza wewnętrznego państw usytuowanych wokół.

Trasa WROCŁAW - KRAKÓW - PRAGA - BUDAPESZT jest wystarczająco interesująca i absorbująca,
by nie łączyć jej z Poznaniem. Świadczą o tym tabuny turystów.

Interesy wspólne mają: Gorzów - Zielona Góra - Kostrzyn; Warszawa z Łodzią tworzą aglomerację
połączoną porozumieniem.

Szkoda czasu na dyskusje podobne do budowy drapaczy chmur w Poznaniu.

SIŁĄ POZNANIA JEST NAUKA I KULTURA. Jest to znakomite podłoże dla przemysłów wymagających
ludzi wykształconych.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Polsko-niemieckie strzały na Bałtyku - cd.
Zgodnie z mapami sytuacyjnymi tego epizodu, nie było to przy podejsciu do
nabrzeza w porcie, tj. na wewnętrzynych wodach portowych (morze wewnętrzne),
lecz na polskich wodach terytorialnych.
Ciekawi mnie tylko, jak celnicy bez przyrzadów nawigacyjnych ocenili, ze są juz
na wodach terytorialnych polskich a nie niemieckich.
Z mapy wynika, ze nawet nie był na torze podejściowym.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: zobowiazania sojusznicze


Ostatnia sprawa z ochrona lotnicza Litwy stawia powazny znak zapytania przy
tym argumencie.
Bo jak moze sie wywiazac ze zobowiazan Litwa jesli nie moze obronic wlasnego
nieba nawet przed motolotnia?
Po co ona w NATO?


Popatrz na mape. Po przyjeciu Litwy, Lotwy i Estonii do NATO, Baltyk staje sie
praktycznie morzem wewnetrznym dla NATO i UE. Wszystkie kraje nadbaltyckie
sa albo neutralne albo NATOwskie, przy czym sa czlonakmi UE lub blisko z Unia
zwiazane. Z wyjatkiem Rosji, ktorej zostaja doslownie dwa porty. Przyczulki
zaledwie, jeden z nich odlaczony od Rosji kontynentalnej, w dodatku.
W praktyce, na wybrzezu Baltyku powstanie swego rodzaju pierscien
zaawansowanej cywilizacji, polaczony wzajemnymi zaleznosciami handlowymi
i komunikacyjnymi. UE zdobywa wybrzeza Baltyku, odpychajac rownoczesnie
Rosje. Musi wiec zabezpieczyc te wybrzeza militarnie.
Sam widzisz - Dania i Niemcy sa najbardziej zainteresowane militarnym
bezpieczenstwem wybrzezy Baltyku, tak tak, wlasnie te, nadbaltyckie kraje.
Wiec raz - otoczenie Baltyku.

Dalej - dla tych ktorzy sie dalej boja Rosji, argumentem jest strategiczne polozenie
wszystkich trzech krajow. Po prostu jest to flanka ktorej Rosja nie moglaby
zostawic planujac (malo dzis prawdopodobna) agresje na zachod.
Jest to taki ciern w boku, umozliwiajacy NATO rozmieszczenie sil w przypadku
wzrostu napiec, arena przyszlego ewentualnego konfliktu lub tez "przedkonfliktu".
Wiec to jest druga sprawa - odsuniece areny konfliktu na wschod.

Podobne "odpychanie Rosji od morza", byc moze zobaczymy przy innym morzu.
 Przy Morzu Czarnym, ktore najprawdopodobniej rowniez stanie sie czyms w
rodzaju wewnetrznego morza UE i NATO, z kilkoma tylko przyczulkami Rosji.
Bulgaria, Rumunia i Ukraina najprawdopodobniej beda i w NATO i w UE, Turcja
z kolei najprawdopodobniej po wieki wiekow pozostanie "stowarzyszona z UE",
a Rosji pozostana wybrzeza morza Azowskiego i port Noworosyjsk.
Natomiast najwieksza niewiadoma i "cukierkiem" jest w tej chwili Gruzja.


I jak w tym kontekscie wygladaja glosy o tym, ze MUSIMY miec flote zdolna
dzialc na Atlantyku itd....


Ja osobiscie uwazam ze musimy miec flote zdolna dzialac na Baltyku, Morzu
Polnocnym, Norweskim, w Zatoce Biskajskiej, Morzu Czarnym, i Srodziemnym...
:-)

Tak to widze. Uprzedzajac komentarze - widze to SUBIEKTYWNIE.
:-)
Pozderawiam
Michal.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: zobowiazania sojusznicze


Wiec raz - otoczenie Baltyku.


Rozumiem ze Polski wybrzeze jest zupelnie nieistotne?
Nasze wybrzeze jest duzo wieksze i bardziej strategicznie ulozone.
Tak wiec jezeli samo wybrzeze ma byc argumentem to znaczy ze i tak nie
musimy sie starac zeby moc operowac gdzies dalej.


Dalej - dla tych ktorzy sie dalej boja Rosji, argumentem jest strategiczne
polozenie
wszystkich trzech krajow. Po prostu jest to flanka ktorej Rosja nie
moglaby
zostawic planujac (malo dzis prawdopodobna) agresje na zachod.
Jest to taki ciern w boku, umozliwiajacy NATO rozmieszczenie sil w
przypadku
wzrostu napiec, arena przyszlego ewentualnego konfliktu lub tez
"przedkonfliktu".
Wiec to jest druga sprawa - odsuniece areny konfliktu na wschod.


No pieknie.
To Polska wcale nie jest panstwem frontowym?
Wrecz glownym kierunkiem uderzenia Rosji jesli chcialaby walczyc z NATO?
Bynajmniej nie bylo odsunieciem granicy konfliktu na wschod?
I tak jak wyzej - jezeli samo polozenie ma byc argumentem to znaczy ze i tak
nie musimy sie starac zeby moc operowac gdzies dalej.


Podobne "odpychanie Rosji od morza", byc moze zobaczymy przy innym morzu.
 Przy Morzu Czarnym, ktore najprawdopodobniej rowniez stanie sie czyms w
rodzaju wewnetrznego morza UE i NATO, z kilkoma tylko przyczulkami Rosji.


To jest akurat ten sam argument co w I wypadku tylko inaczej przedstawiony.
Oba twojeargumenty mozna odniesc do Polski.
Nie rozumiem wiec dlaczego Polska musi miec sily zbrojne (w tym flote)
zdolne operowac na daleko od nas
(aby moc spelniac swoje zobowiazania sojusznicze) a taka Litwa juz nie...
No chyba ze Litwa zacznie w okreslonym stopniu finansowac nasze dzialania i
rozbudowe odpowiednich sil...


| I jak w tym kontekscie wygladaja glosy o tym, ze MUSIMY miec flote zdolna
| dzialc na Atlantyku itd....

Ja osobiscie uwazam ze musimy miec flote zdolna dzialac na Baltyku, Morzu
Polnocnym, Norweskim, w Zatoce Biskajskiej, Morzu Czarnym, i


Srodziemnym...

A ja nie.
Szczegolnie jesli wezmie sie pod uwage fakt ze na morzu Baltyckim i
pozostalych wymienionych najlepszym okretem jest samolot.
A samoloty sa o niebo tansze od okretow... Maja tez wieksza przezywalnosc i
elastycznosc dzialania.
Zamiast wiec inwestowac pieniadze w Ochłapy lub inne oceaniczne i
dalekomorskie okrety lepiej jest zainwetsowac w lotnictwo...


Pozderawiam
Michal.


Pozdrawiam
RAJ

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: My w NATO

Popierwsze fcale nie były projektowane jako oceaniczne ZOP-y, tylko jako Patrol
Frigates - czyli z definicji wielozadaniowe (stąd silne uzbrojenie plot.) i
przystosowane do działań na płytkich akwenach (to nie zanczy, że na Zalewie
Wiślanym ;))


Standardy-1 - uznano za nieperspektywiczne.
I uzbrojenie plot nie jest zbyt silne - przeciętne.
Co do wielozadaniowości - Amerykanie zakładali unikanie wpływania na
morza wewnętrzne i osłonę przez lotnictwo pokładowe.
Zresztą nawet w naszej MW OcHłaPy mają pływać na Atlantyku - tylko, czy
Polskę stać na to?:-)


Ponadto co w nich było nieudanego, co naprawiono w wersji "long hull"????? Z
mojej wiedzy wynika, że... nic. Poprostu zastosowano bardzie skuteczny, bo
nowej generacji system LAMPS III, którego w pierwszym okresie nie było
(jeszcze).


To dlaczego tak mało wyprodukowano okrętów tej serii?
Po prostu była to próbna seria. Np. słaby kadłub - sam pisałeś, że go
wzmacniano, a w "long hull" nie.


Po trzecie, okręty były stale remontowane i unowocześniane... zupełnie
odwrotnie jak to miało miejsce we flocie sowieckiej i jej satelitów, gdzie
dopiero pod koniec istnienia jedynie słusznego bloku "stuknięto się w czoło" i
zaczęto liczyć pieniądze... W trakcie swej służby okręty przeszły przynajmniej
dwie modernizacje i kilka remontów (w tym wzmocnienie kadłuba - efekt
wykożystywania ich w roli oceanicznych eskortowców - sic!)


Jakoś po przepłynięciu Atlantyku, w Polsce wszystko siada.:-)
A co to były za modernizacje? Skoro pozostawiono np. stare Standardy i
elektronikę z lat 1970?
A np. wzmocnienie kadłuba - prowizorka, która miała poprawić błędy
projektowe.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: My w NATO


Standardy-1 - uznano za nieperspektywiczne.
I uzbrojenie plot nie jest zbyt silne - przeciętne.


Silne - jak na te czasy. Poprzednie fregaty (Knox) - "pełne" ASW,
miały "tylko" Sea Sparrow. Ponadto SM-1 uznano za perspektywiczne, bo
rozwinięto je w RIM-66C czyli SM-2 MR - do tej pory jak najbardziej
perspektywiczny sprzęt ;)

Co do wielozadaniowości - Amerykanie zakładali unikanie wpływania na
morza wewnętrzne i osłonę przez lotnictwo pokładowe.
Zresztą nawet w naszej MW OcHłaPy mają pływać na Atlantyku - tylko,
czy
Polskę stać na to?:-)


Stać nie na takie rzeczy... ;) A jeśli chodzi o wielozadaniowość,  to
zwycięstwo tej  koncepcji doprowadziło do modyfikacji planów PF 7 i w
ten sposób powstał FFG 7, tym niemnej plany były na tyle zaawansowane,
że zepsuto jedynie radar... zresztą w późniejszych modyfilacjach
zreperowno, co sknocono...

| Ponadto (ciach)
| (jeszcze).
To dlaczego tak mało wyprodukowano okrętów tej serii?
Po prostu była to próbna seria. Np. słaby kadłub - sam pisałeś, że
go
wzmacniano, a w "long hull" nie.


Hm! 25 z 51 to Twoim zdaniem mała, próbna seria???? Kadłub wzmocniono,
bo okręty pierwszej serii nie były przeznaczone do długotrwałych
patroli atlantyckich, spadek po PF :-)

| Po trzecie, (ciach)
Jakoś po przepłynięciu Atlantyku, w Polsce wszystko siada.:-)
A co to były za modernizacje? Skoro pozostawiono np. stare Standardy
i
elektronikę z lat 1970?
A np. wzmocnienie kadłuba - prowizorka, która miała poprawić błędy
projektowe.


No cóż, prawie 20-letni okręt, który płynie przez Atlantyk ze srednią
26 w., no, no, niezły wyczyn...
Wszystko się psuje, nawet nowe i supernowoczesne, a skoro się nie
kupuje częsci zamiennych... :-/
Modernnizacje były i to kilka, a elektronika niby ta sama, a nie ta
sama... pisałem o tym wielokrotnie w tym miejscu, polecam archiwum ew.
www.fas.org

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy warto bylo
Dnia 2004-08-19 23:39, Cyprian Korneliusz Peter pisze, że:


XVI wiek, wojna ze Szwedami. Rzeczpospolita miala kilka razy wiecej ludnosci


Khem, w I wojnie północnej to Szwedzi byli jakby naszym sojusznikiem.
I tak sie ten sojusz udał, że zaczęto go pogłębiać z opłakanym skutkiem :)


od Szwecji. Szwedzi jednak najechali na Rzeczpospolita bo byli lepiej
zoganizowani i mieli prawdziwe, zdyscyplinowane wojsko.
I tak sobie gdybam: a gdybysmy tak zaniechali oporu? Czy Szwedzi mieliby


Toż przecież szlachta poddawała się nader ochoczo. Tylko z czasem
okazało się, że Karol Gustaw to raczej nie na polowanie się do tego
lasu wybrał...


wystarczajaco duzo sily aby nas Polakow wynaradawiac? Aby nas zeszwedzic?
Jakos bardzo w to watpie.
Na polskim tronie i tak zasiadali krolowie szwedzkiego pochodzenia. Wiec
mozliwa bylaby jakas tam unia.
Gdybysmy poddali sie Szwedom - w ostatecznym rachunku moglo sie to nam nawet
oplacic.


Poddaliśmy się. I nijak się nie opłacało...


Polaczone krolestwo polsko-szwedzkie byloby krajem z wewnetrznym Morzem
Baltyckim. Powstalaby tym samym wielka potega w Europie. Troche bysmy sie i
moze zeszwedzili ale i Szwedzi by sie w duzej mierze spolonizowali, kto wie
czy nawet nie bardziej.


Za wojny Szwedów zawsze płacili inni...


swoje fantazje na ten temat - byloby mi milo.
CKP


--
Maciek Antecki  gg: 2875717
http://oop.republika.pl
"Dafnis w drzewo bobkowe przemienieła się" (Samuel Twardowski)

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Rosja uważa, że UE próbuje zdominować Radę Pańs...
Bałtyk to morze wewnętrzne UE...
z wyjątkiem krótkiego odcinka wybrzeża rosyjskiego, więc nic dziwnego, że ma w
Radzie prawo do dominacji. Natomiast dziwne mi się wydaje, skąd Islandia
przyszła do Rady Bałtyckiej... leży trochę daleko...
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kuroń: pozostawmy obcym ich zwyczaje!
titus_flavius napisał:

> Gość portalu: J.K. napisał(a):
>
> > gdy przyszli tam Arabowie...
> > a mieszkancy cieszyli sie 200 latami wolnosci...
>
> Ave,
> ignorancie, upadła zachodnia część państwa rzymskiego, wschodnia istniała
nadal
> .
> T.


To Pan jest ignorantem: JK ma racje.
Rzym upadl z chwila gdy "Orontes zaczal wlewac sie Tybru"...W tym sensie JK to
napisal.
Agonia trwala dlugo - co z tego, ze wschodnia czesc Cesarstwa sie utrzymala
jeszcze dosc dlugo?
W okresie najazdow Arabow z Rzymu pozostala tylko nazwa - zgreczona zreszta i
wymawiana pogardliwie.
Biznacjum poszlo wlasna droga, wiodaca prosto....ku zagladzie.
A czesc zachodnia Cesarstwa? Ta sie odrodzila w panstwach barbarzyncow,
chroniac jak drogocenny idee wolnego panstwa.
(J)
>
> >
> > do tego tematu jescze nie raz wrocimy, gdyz jest mi on szczegolnie bliski.
> ..
> > Morze Srodziemne, to przez Was ukradzione morze...
> >
> > dobranoc.
==============================================================
To Pan jest ignorantem: JK ma racje.
Rzym upadl z chwila gdy "Orontes zaczal wlewac sie Tybru"...W tym sensie JK to
napisal.
Agonia trwala dlugo - co z tego, ze wschodnia czesc Cesarstwa sie utrzymala
jeszcze dosc dlugo?
W okresie najazdow Arabow z Rzymu pozostala tylko nazwa - zgreczona zreszta i
wymawiana z pogarda.

Biznacjum poszlo wlasna droga, wiodaca prosto....ku zagladzie: w koncu wybralo
dobrowolnie turban.
A czesc zachodnia Cesarstwa? Ta sie odrodzila w panstwach barbarzyncow,
chroniac jak drogocenny idee wolnego panstwa.
W jakich dzis zyjemy.
(J)

Ps.: Ja tez uwazam, ze Morze Srodziemne powinno byc morzem wewnetrznym Europy
lub Zachdu - jak Pan woli to okreslenie. I morze to odzyskamy. Chocby przez
zlatynizowanie Arabow z Afryki pln.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Rosja chce zemsty za dziecko, którego nie chciała
Rosja to chorykraj chorych ludzi!!!
Ten kraj i ci ludzie napawają mnie wstrętem i odrazą. Nie mają za grosz
człowieczeństwa. To po prostu KANALIE Z LUDZKIMI TWARZAMI!!! Przykładem tego
jest ten Wałujew, trudno chyba znaleźć drugiego o tak odrażającej fizjonomii
człowieka.

Co to znaczy wredne Moskalstwo zemsta?

Już raz Q-mać dokonaliście zemsty na narodzie polskim, napadając na nasz kraj
w roku 1939 a potem mordując Polaków i wywożąc in na Sybir.

Rosjanie, jesteście wredną, zdegenerowaną, zdewiowaną rasą, która powinna
zniknąć z powierzchni ziemi.

Odpowiadacie na wszystkie nieszczęścia współczesnego świata.
To wy wredni Moskale windowaliście ceny ropy i gazu do niebotycznych
rozmiarów, powodując światowy kryzys gospodarczy.

To wy SUKINSYNY nie chcecie teraz obniżyć ceny gazu, mimo, że gaz "idzie za
ropą" i powinien już być 80% tańszy!!!

Idźcie Rosjanie do jasnego diabła. Niech wasz szlag jasny trafi!!!

Człowiek będzie spokojny i szczęśliwy tylko wtedy, gdy nie będzie was na ziemi!!!

Sąd dwie możliwości: albo Bóg się zlituje i ześle na was jakiś kataklizm, tak,
żeby po was i Waszym koszmarnym państwie pozostała tylko wielka dziura
wypełniona wodą (najlepiej słoną), albo wolny świat we własnej obronie weźmie
się za was i zacznie zatapiać te wasze okręty na Kupie oraz strącać jakieś
wasze prowokacyjne bombowce, które nie wiedzieć czemu latają nad ...
Atlantykiem (to nie jest Q-mać wasze wewnętrzne morze!!!).
To policzek i zniewaga dla całego Wolnego Świata.

MARSJANIE NIE ZAGRAŻAJĄ ZIEMI, ZIEMI ZAGRAŻAJĄ ROSJANIE!!!!! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kuryli bronią jak niepodległości
aha zapomnialem dodac ze dzieki poludniowym kurylom rosja ma prawo uznamwac morze ochockie jako morze wewnetrzne z wylacznoscia polowow Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: W Czeczenii zniknęła ostatnia żona Szamila Basa...
Rosja, jest akie państwo?
To z "Geografii rosyjskiej" (1848/49)?, w którym cesarstwo rosyjskie ma trzy
stolice ("Moskwę, i Piotra gród, i Konstantego gród"), nie zna granic ani kresu
("Gdzież jego kres, i gdzie granice - Na północy, na wschodzie, na południu i
na zachodzie?"), ma siedem wielkich rzek i siedem mórz wewnętrznych, rozciąga
się "Od Nilu do Newy, od Elby po Chiny, od Wołgi do Eufratu, od Gangesu do
Dunaju... Oto cesarstwo rosyjskie... i nigdy nie przeminie - jak prorokował
Daniel i jak przewidział Duch".
Rosja rzeczywiście nie zna i nie ma swych granic. "Rosją" jest Ukraina
i "Rosją" jest, przykładowo, Tatarstan, czy Czeczenia. Zmieniając swe granice i
centra kulturo- i państwotwórcze, Rosja nigdy się nie wyodrębniła spośród
otaczających ludów i ich organizacji państwowo-politycznych, a wcielając je w
swój skład nadal miała siebie (ale już z nimi łącznie) za Rosję, przybierając
rozmaitą nomenklaturę oficjalną. Zazwyczaj wielonarodowe i wielopaństwowe
organizmy usiłują przybrać ogólną nadrzędną nazwę (nawet obecna tzw. III
Jugosławia, mając w swym składzie Serbię i Czarnogórę, nie nazwała się imieniem
np. Serbia, tj. imieniem części składowej tej federacji). W Rosji tak się nie
stało i, zdaje się, nigdy nie było to problemem świadomości rosyjskiej.
Podobnie jest obecnie. Utworzona 7 XI 1917 r. Rosyjska Radziecka Federacyjna
Republika Socjalistyczna miała w swym składzie szereg autonomicznych republik i
okręgów narodowych, ale republiki rosyjskiej w niej nie było: zgodnie z
Konstytucją, naród rosyjski, stanowiący w tym państwie większość, nie ma
własnego organizmu państwowego i jest reprezentowany przez RRFRS w całości.
Taki sam stan prawny został zachowany i po rozpadzie ZSRR. Dawna RRFSR
przemianowała się w FR - Federację Rosyjską, z drugą równie oficjalną nazwą -
Rosja. Jak wiadomo, niektóre republiki FR chciałyby z tej Federacji wystąpić, i
teoretycznie mogłyby. Rosja - nie, gdyż takiej republiki w składzie FR NIE MA,
i nie wygląda, by Rosjanie chcieli ją mieć.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Rosyjska flota chce mieć bazy na Morzu Śródziemnym
Mieli to i beda miac. To jakas nowosc?
Morze Czarne bylo przez ZSRR uwazane praktycznie za morze
wewnetrzne - tak jak np. Karaiby przez USA. Co w tym dziwnego, ze szukaja
miejsca, gdzie mogliby sie ulokowac po klopotach na Krymie?
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Merkel dała wręcz do zrozumienia, że możliwa jest
Ten z Poznania o wielu nickach
OK, jak pisales o krajach nadbaltyckich wzielem pod uwage te kraje ktore w
Niemczech nazywaja Baltami. Czyli Estonie, Lotwe i Litwe. Naturalnie Baltyk
jest jako morze wewnetrzne calkowicie podzielony.
Do tego wlasnie te 3 kraje i dodatkowo Polska sa jedynymi ktore NIE chca rury
po dnie Baltyku. Bo korzystaja byciem tranzytu dla Rosji do waznej dla niej
Europy Zachodniej. Dla pozostalych jak Finlandia, Szwecja, Dania, Niemcy ta
rura jest tym co chca. Oni tez placa swiatowe ceny.
Poza tym na forach, mediach jest wielki bicie piany jak to te 4 kraje moga NIE
pozwolic Rosji na ta rure. Oczywiste bzdury. Bo jest jasne ze ta rura te
wlasnie kraje ominie. Dodatkowo widac przygotowywanie sie Rosji na totalna
blokade jej tranzytu przez te 4 kraje. Budowa portow (bo przedtem byl tranzyt
przez porty jak Ryga itd.).
Widac tez przygotowanie militarne Rosji aby transport przez Baltyk byl dla niej
bezpieczny. Budowa okretow podwodnych. Napewno w strefie Kaliningradu beda ich
najnowsze samoloty itp. Za 2-3 lata.
Widac tez ze w Kaliningradzie Rosja buduje wielka elektrownie na gaz. Bo dotad
imortuje ta enklawa energie elektryczna z Litwy. Tam jest ta atomowa
elektrownia ktora przez EU musi byc wylaczona. Tez przez Litwe idzie gaz do
Kalinigradu. Jest jasne ze od rury baltyckiej bedzie odnoga do tej budowanej
elektrowni i wtedy Litwa bedzie musiala kupowac od nich prad.
Dla uwaznego obserwatora jest jasne ze tak bedzie jak b. premier Belka
powiedzial ze Rosja zrobi z Polski i tych 3 Baltow pustynie energetyczna. Tak
naprawde Rosja moze zaczac zmniejszac export swoich surowcow bo ma odlozone
dewizy na splate jej dlugow.
Pozdrowienia
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Telefon na Bałtyku?
seaskipper napisał:

> Bałtyk jest malym morzem wewnetrznym, wiec w ciągu paru godzina znajdziesz
sie
> w zasiegu jakiejś sieci.
JEśli uznać 20-30 godzin za parę to tak:))
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Interesujaca relacja z Japonii
yawokim napisał:

> anyu.s napisz cos prosze o zyciu w takim malym miescie...

Matsue to chyba jedno z mniejszych miast kenowych (wojewodzkich) ma okolo 170
tys mieszkancow. Miasto przecina kilka rzek, a raczej kanalow laczacych morze
wewnetrzne (nakaumi) z Shinjiko - sporym jeziorem o bardzo specyficznej faunie
i florze ze wzgledu na minimalne zasolenie.
Kilka km na polnoc jest morze japonskie ktore oddzielaja pasma gorskie, na
poludniowy wschod jest Daisen - wygasly wulkan, ktory wspominalam przy
trzesieniu ziemi - dobre miejce na narty, bo wyciagow tam pod dostatkiem.
Zycie tu plynie powoli, co mialam okazje porownac odwiedzajac np. Osake, Kyoto
czy Hiroshime, moze tez inaczej na to patrze bo tu mieszkam, a po Osace
oprowadzalam rodakow, i tempo bylo turystyczne.
Nie ma tu metra, tramwajow - sa autobusy, ale swietnie tez mozna poruszac sie
na rowerze. Pamietam ze gdy przyjechalam (nie mialam wtedy prawa jazdy) kilka
tygodni objezdzalam miasto wzdluz i wszerz, co teraz jako kierowcy sie bardzo
przydaje. Ludzie sa serdeczni przewaznie, pisze przewaznie bo zawsze trafia
sie tacy, co to nie lubia gaijinow. Z roku na rok jest coraz wiecej
zagranicznych, wiec nie wzbudzam juz zainteresowania przechodniow, ale czesto
jak ide z synkiem slysze przyjazne slowa - o ningyo san mitai...(jest
blondynem, moze dlatego)

> zadomowilas sie tam?

zadomowilam sie i bedzie mi troche zal wyjezdzac w marcu, choc juz oboje
czujemy ze czas na zmiane srodowiska i na nowe wyzwania

> a sasiedzi? /ostanio w polsce bylo glosno o zaszczutym przez mieszkancow
> dolnoslaskiego miasteczka malzenstwie holendersko-polskim/

nie czuje sie zaszczuta, wrecz przeciwnie
>
> jest tam targ, bazar taki jak w polsce?

nie ma bazarow, czesto jesienia i wiosna sa pchle targi, na ktorych mozna
kupic za grosze (tzn jeny sporo pamiatek
>
> znudzona mlodziez wyczynia jakies chece?

znudzona mlodziez spedza czas na karaoke, to chyba inny typ mlodziezy niz w
Polsce, zreszta nie obracam sie w typowo mlodziezowym kregu, wiec moze nie
znam calej prawdy
>
> lokalna yakuza? ;]

jest mala dzielnica czerwona, raz widzialam podejrzanego goscia z 3
zagranicznymi pannami na zakupach, znajoma mowila - nie patrz tak na nich, to
yakuza...

>
> czy poza poczuciem bezpieczenstwa /jak z tymi drzwiami/ to po prostu typowe
> malomiasteczkowe zycie ?

tzn? sa muzea, jest kino i sporo imprez co miesiac... nie wiem co masz na
mysli mowiac malomiasteczkowe...

pozdrawiam Ania
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: czwartek nie musi być zły:)
czyzby zapowidź jakowychś wiekopomnych zmian? Bałtyk naszym wewnętrznym
morzem W końcu mamy tam swojego człowieka , a to juz coś;D Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: wyobrazcie sobie
od kiedy morze czarne jest morzem wewnetrznym Rosjii?
Ober my nie jestesmy tacy głupi jak Niemcy i nie zaatakujemy Rosji
sami,poszukaj sobie linki o armii USA
to zobaczysz ze siły RosYJSKIE SA ZDECYDOWANIE SŁABSZE
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Umowa partnerska z Vennes
Umowa podpisana
We wtorek 2 października 2001 Prezydent Miasta p. Stanisław Kuźniar podpisał
umowę partnerską, z francuskim miastem Vannes.

Vannes- stolica francuskiego departamentu Morbihan, jest liczącym około 46
tysięcy mieszkańców, miastem położonym w zachodniej Francji, w zachodniej
Francji, w Bretanii, na południowym wybrzeżu Półwyspu Bretońskiego, nad Zatoką
Morbihan.

Historia miasta sięga czasów Imperium Rzymskiego, kiedy będąc stolicą plemienia
Wenetów nazywało się Dariorum. W V wieku Vannes stało się siedzibą biskupstwa i
stolica hrabstwa. Które w 990 roku weszło w skład posiadłości książąt Bretanii.
Od XIII wieku tutaj miał swą siedzibę Parlament Bretanii. Również w Vannes, w
roku 1532 proklamowano unie księstwa Bretanii z Francją. Począwszy od lat
sześćdziesiątych XX wieku nastąpił dynamiczny rozwój miasta, które w ciągu 40
lat podwoiło liczbę mieszkańców.

Dzisiejsze Vannes to znany ośrodek turystyczny z zatoką Morbihan – prawdziwym
wewnętrznym morzem, na którym odbywają różnorodne imprezy żeglarskie. Stara
część miasta, pełna uroku jest otoczona murami i zabudowana średniowiecznymi
domami i pięknymi ogrodami. Miasto jest znaczącym centrum kultury a Pałac
Sztuki i Kongresu wraz z Parkiem Wystawienniczym organizują szeroko znane
imprezy kulturalne takie jak Festiwal Jazzowy, czy święta historyczne. Wśród
muzealnych eksponatów znajduje się obraz Delacroix „Ukrzyżowanie”

Gospodarka Vannes to takie zakłady jak: Michelin( przemysł gumowy), Multiplast
(budowa jachtów), Bic Sport ( produkcja żagli) oraz inne przedsiębiorstwa
przemysłu metalowego, maszynowego i włókienniczego. Na obrzeżach miasta
znajdują się liczne, wielkie zakłady rolno-spożywcze. W rankingach rozwoju
gospodarczego Vannes 6-krotnie uznano za najbardziej dynamicznie rozwijające
się miasto. Vannes to trzeci pod względem liczby studentów ośrodek kształci
5200 studentów.

Vannes utrzymuje kontakt z kilkoma miastami uniwersyteckimi: Mons- Belgia,
Cuxhawen – Niemcy, Fareham – Wielka Brytania, do grona tych miast dołączył
ostatnio Wałbrzych.


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: nowy podział administracyjny
Morze Śródziemne wewnętrznym morzem Polski!

Polynomial-C Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Bałtyk morzem wewnętrznym Unii Europejskiej !
Bałtyk morzem wewnętrznym Unii Europejskiej !
biznes.interia.pl/news?inf=496435 Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Viciu ma racje z tym ociepleniem!
Od razu widac , że nigdy nie byłeś w Japonii , ale przeciez zawsze mozna sobie
doczytać . Niestety , Ty wolisz rozprawiać do upadłego o czymś o czym masz
nikłe pojęcie .

"Zimą nad terenem Japonii spotykają się zimne, suche masy powietrza z Syberii,
oraz cieplejsze i wilgotne prądy znad Pacyfiku, co skutkuje obfitymi opadami
śniegu od strony Morza Japońskiego. Latem ciepłe prądy pacyficzne przynoszą
wysokie temperatury i dużą wilgotność powietrza. Poza obszarem Hokkaidō, w
okresie późnego czerwca i wczesnego lipca panuje pora deszczowa, ze względu na
zaleganie nad tym terenem okresowego frontu deszczowego baiu-zensen. W okresie
późnego lata i wczesnej jesieni, występują tajfuny, nierzadko występujące wraz
z opadami. W pozostałym okresie klimat Japonii jest umiarkowanie łagodny z
niewielkimi opadami.

Ze względu na rozciągłość południkową Japonii, wyodrębnić możemy tam sześć
głównych stref klimatycznych:

Hokkaidō: charakteryzuje się mroźnymi i śnieżnymi zimami oraz ciepłymi latami
Morze Japońskie: północno-zachodni wiatr przynosi w zimie obfite opady. Latem w
tym obszarze jest chłodniej niż w obszarach z wpływem ciepłych prądów Oceanu
Spokojnego, czasami jednak występują bardzo wysokie temperatury ze względu na
występowanie wiatru typu fen
Centralne Wyżyny (Chūō-kochi): duże różnice temperatur pomiędzy okresami letnim
i zimowym oraz pomiędzy dniem a nocą.
Wewnętrzne Morze Seto (Seto Naikai): góry regionów Chūgoku oraz Shikoku
stanowią barierę dla wiatrów sezonowych, co czyni klimat łagodnym
Ocean Spokojny: mroźne zimy z niewielkimi opadami. Lata, ze względu na sezonowy
wiatr południowo-zachodni, są gorące i wilgotne
Wyspy Nansei (Wyspy Ryūkyū : klimat subtropikalny z ciepłymi zimami i gorącymi
latami. Duże opady, szczególnie w czasie pory deszczowej. Często występują
tajfuny

W 2004 r. na głównych wyspach wystąpiła rekordowa liczba dziesięciu tajfunów."

za: Wikipedia

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Praca i wakacje. Chiny - pokaż, jak uczysz
Cywilizacja człowieka jest cywilizacją śmierci dla zwierząt. Tego nie zmienimy, ale mamy wpływ na stworzenie im bardziej humanitarnych warunków życia i śmierci i dlatego uważam, że wszelkie przejawy okrucieństwa wobec zwierząt należy tępić, czy w Polsce (zapraszam na stronę viva.org.pl, nie trzeba być vege, żeby sprzeciwiać się okrutnemu traktowaniu zwierząt bez względu na to czy chodzi o psa, konia, karpia czy świnię, wystarczy mieć w sobie trochę empatii), czy w Chinach.
Różnica polega na tym, że w Polsce większość ludzi udaje, że tego nie widzi, a jak docierają do nich tego typu relacje (polskie konie na rzeź, bestialsko zabijane psy, typowe obrazki z rzeźni czy z laboratorium)- zmieniają kanał w tv, bo nie wytrzymują ciśnienia, a w Chinach już nie, po prostu tam przypadki dobrego traktowania zwierząt są ewenementem budzącym powszechne zdziwienie i śmiech. Dlatego dla mnie to nie jest kwestia innej kultury (my świnie, oni psy), tylko poziomu wrażliwości społeczeństwa. Dla mnie miarą człowieczeństwa jest stosunek do zwierząt, więc skoro Chińczycy w ten sposób podchodzą do zwierząt, to czego spodziewać się po ich stosunku do ludzi, a zwłaszcza słabszych nacji.
Poza tym odnoszę wrażenie, że chińczycy to bardzo dumny naród (w końcu kiedyś byli cesarstwem najpotężniejszym na świecie), który po okresie bolesnego upokorzenia w XIX wieku pragnie odzyskać swe siły i znowu dyktować swoje warunki na świecie - na oficjalnych mapach Morze Południowochińskie to morze wewnętrzne Chin, bójcie się sąsiedzi. To taka tykająca nieobliczalna autorytarna bomba, nie wiadomo kiedy wybuchnie. W końcu tam nie liczy się jednostka, tylko posłuszeństwo wobec tych stojących wyżej, jak mawiał Mao - nawet gdy zginie milion Chińczyków czy 100 milionów, to nic nie znaczy, wciąż pozostanie miliard gotowych na wszystko; inne narody nie są skłonne do takich poświęceń, w końcu litują się nawet nad zwierzętami - to dodałam od siebie.


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Anna Brzezińska - zbiór książek i opowiadań
Anna Brzezińska - zbiór książek i opowiadań
Format plików: .rtf .txt .jar

Saga o zbóju Twardokęsku:

1. Zbójecki gościniec


Zbój Twardokęsek postanawia posmakować bezpiecznego żywota. Okrada kompanów i ucieka na wyspę bogini Zaraźnicy. Tu, w karczmie, obmacując ryżą posługaczkę i popijając jałowcówkę, staje się mimowolnym świadkiem bezbożnych wygadywań.
Autorka, specjalistka od staropolskich obyczajów i magii na królewskich dworach, wprowadza czytelnika do swojej krainy magii i miecza, gdzie krzyżują się losy podążającej za swoim przeznaczeniem wojowniczki Szarki, pozbawionego skrupułów zbója Twardokęska i tajemniczego księcia wygnańca.

2. Żmijowa harfa


Kontynuacja "Zbójeckiego gościńca". Oto dalsze losy podążającej za swym przeznaczeniem wojowniczki Szarki, pozbawionego skrupułów zbója Twardokęska i tajemniczego księcia wygnańca...

3. Letni deszcz. Kielich


Zbójca Twardokęsek wciąż pragnie jedynie bezpiecznego żywota, sowitej zdobyczy, siarczystej okowity i przychylnych niewiast.
Czy tym razem zdoła okpić przeznaczenie? Zima skuła lodem Krainy Wewnętrznego Morza. Bogowie i ludzie szykują się do wojny, która wybuchnie, kiedy tylko zazielenią się trawy. Ku wielkiemu rozgoryczeniu zbója Twardokęska, Szarka wraz z wiedźmą odpłynęła na Wyspy Zwajeckie i nie ma od nich żadnych wieści. Pozostawiony samemu sobie i rozgoryczony lekceważeniem towarzyszy, zbójca powraca do dawnego procederu i w kompanii zbój-szlachcica Bogorii zaczyna łupić na gościńcu. Nieoczekiwanie spada na niego zaszczytna misja prowadzenia dla rebeliantów konwojów z żywnością i bronią. Niejako przy okazji, Twardokęsek dowiaduje się o legendarnym skarbcu żalnickich kapłanów, który został ocalony z Rdestnika i ukryty gdzieś w Wilczych Jarach. Zbójca, z natury nieskłonny do patriotycznych uniesień, z entuzjazmem zaczyna planować grabież swojego życia. „Letni deszcz. Kielich” to opowieść o świecie, w którym nic nie jest za darmo i nic nie jest dane raz na zawsze. Nawet przeznaczenie.

Zbiory opowiadań:

4. Opowieści z Wilżyńskiej Doliny


Fantasy dla dorosłych. Napisane znakomitym, stylizowanym językiem, pełne przewrotnego humoru i zaskakujących point opowiadania z pogranicza groteski i baśni. Inspirowane folklorem i tradycją sowizdrzalską teksty są zabawą z literackimi archetypami, jednocześnie zaś gorzką refleksją nad mechanizmami selekcji kozła ofiarnego w drobnych, zamkniętych grupach oraz modelami zachowań w tradycyjnych społeczeństwach.Wilżyńska Dolina jest ukryta pośrodku Gór Żmijowych i - jakkolwiek władyka i pleban mogą mieć w tej kwestii inne zdanie - nieodwołalnie i niepodzielnie należy do Babuni Jagódki. W Wilżyńskiej Dolinie nic nie jest naprawdę tym, czym się wydaje, ale jedna rzecz jest pewna - nie należy lekceważyć Babuni, niewiasty wygadanej, bezczelnej i nader niebezpiecznej. Jej magiczne interwencje bezpowrotnie zmieniają los Szymka świniopasa, który zakochał się w najbogatszej dziewczynie ze wsi i zapragnął zostać żołnierzem, pięknej Jarosławny młynarzówny, wiejskiej ladacznicy Gronostaj i zbójcy Waligóry, a także wielu innych. Z czasem w sielskie życie górskiej osady wkracza wielki świat: opat z pobliskiego klasztoru przysyła kolejnych misjonarzy z zadaniem pognębiania bezwstydnej wiedźmy, książęta toczą krwawe wojny, a grasanci żelazem i ogniem pustoszą okolicę. Pełna zgryźliwego humoru, przewrotna opowieść, w której baśń miesza się z groteską i zaskakująco współczesną refleksją. "Opowieści z Wilżyńskiej Doliny" to historia świata, w którym nie ma nic groźniejszego niż własne życzenia. Zwłaszcza jeśli się spełniają.




KUNIEC
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Polityka i militaria - gdzie granica NATO?


Co ma Ukraina, czego moze potrzebowac USA? Bazy chca tam robic?


To trzeba by wiecej mowic o tym co to znaczy dla Polski, Rosji,
Europy USA...

Przyjecie takie oznaczaloby jeszcze wieksze cofniecie Rosji.
Jak wiadomo, tradycyjne kierunki ekspansji imperium rosyjskiego, to
jest mozliwie najszerszy dostep do morza, i w zwiazku z tym
pierwszymi celami ewentualnej przyszlej ekspansji rosnacej
Rosji w naturalny sposob stalaby sie Pribaltika oraz Ukraina.
A Polska - dopiero _po_ tych dwoch zasadniczych celach, co
oznacza redukcje praktycznie do zera naszego zagrozenia
_bezposrednia_ ekspansja imperium Rosji w przewidywalnej
przyszlosci.

Wspolczesnie Baltyk stal sie wlasciwie wewnetrznym morzem NATO,
Rosja dysponuje tylko dwoma przyczulkami: Petersburgiem i z
lekka odcietym Krolewcem, reszta lini brzegowej nalezy do
NATO lub jest neutralna.

Ewentualne przyjecie Ukrainy do NATO spowodowaloby z grubsza
podobna sytuacje nad Morzem Czarnym, zwlaszcza ze prawdopodobne
jest tez przyjecie do NATO Gruzji. Poludniowe, zachodnie,
polnocne brzegi morza - NATOwskie. Ciesniny - NATOwskie.
Rosja mialaby tam wtedy tylko dwa liczace sie porty, Noworosyjsk
i Soczi. (Ciekawe co by sie stalo z baza morska w Sewastopolu,
ktora Rosja dzierzawi od Ukrainy...)

( BTW - Rosja wlasnie w pieknym stylu wygrala
gruzinskie miasto Suchumi... jesli kto ciekaw szczegolow gry,
polecam http://www.osw.waw.pl/pub/koment/2004/12/041209.htm )

W kazdym razie - ciekawa perspektywa. Polska powinna popierac.
Oznaczaloby to zwiekszenie bezpieczenstwa kraju,
rowniez bezpieczenstwa energetycznego, tworza sie rowniez
perspektywy wspolpracy w dziedzinie uzbrojenia...

Europa - sprawa nie jest jasna. Generalnie powinna popierac:
Odsuniecie imperium Rosji, kompletne prawie opanowanie morz
dookola "Wielkiego Polwyspu Europa". Jednoczesnie jednak
jest to wzmocnienie pozycji Stanow w Europie kosztem Rosji,
nie jest jasne jak to zaprocentuje w przyszlosc.

Stany - sprawa nie jest jasna. Holbrooke jest optymista, piszac ze
"przyczyniloby sie to do stabilizacji krajow na wschodniej granicy NATO".
Najprawdopodobniej silnie skonfliktowaloby to Rosje z NATO.
To nie pribaltika, to jest piecdziesieciomilionowy kraj...
Oslabianie Rosji z rownoczesnym wzmacnianiem Europy to nie
jest cos co jest dzis _jednoznacznie_ korzystne dla Stanow.
Niemniej:

1) Stany szukaja innego (niz Turcja) _duzego_ sojusznika w regionie
Morza Czarnego, coby miec backup, na wypadek gdyby Turcji znow sie
odwidzialo. Turcja po prostu zrobila sie zbyt wazna, wie ze moze sobie
pozwolic na krecenie nosem a Stanom to sie nie podoba.
Rumunia i Bulgaria to nie to samo co 50 milionowe panstwo, i w sumie
jedyna alternatywa nad Morzem Czarnym jawi sie Ukraina...

2) Europie zalezy na tym, zeby miec dostep do kaspijskiej
ropy, najlepiej bez kontroli ze strony kogokolwiek, czytaj
ani Rosji ani USA. Stanom zalezy na tym, zeby to byl dostep
pod kontrola Stanow.
Stany - jako gwarant niezaleznosci Ukrainy od Rosji, rowna sie
wierny (Stanom!) sojusznik w strategiczne polozonym miejscu,
z mozliwoscia chocby czesciowego kontrolowania tego
"kaspijskiego kierunku" zaopatrywania Europy w rope.

Zobaczymy...

Pozderawiam

Michal Kukula

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Strategia - zmaina sytuacji geopolitycznej w regionie


 Krajami zaproszonymi do NATO sa: Bulgaria, Estonia, Litwa, Lotwa,
 Rumunia, Slowacja i Slowenia.


Sytuacja na poludniu Europy:
Wegrzy sa szczesliwi. Wegry przestaja byc "wyspa" otoczona przez kraje nie
nalezace do NATO.
Wrecz przeciwnie - staja sie czyms w rodzaju "centrum" dla nowo przyjetych
krajow.
Slowenia i Słowacja daja Wegrom polaczenie ladowe z reszta "starego" NATO w
Europie.
Slowenia - staje sie krajem "wypadowym" dla ewentualnych interwencji na
Balkanach, a poza tym ma gwarancje bezpiecznego rozwoju - bardzo istotne dla
malego kraju ktory byl czescia Jugoslawi.

Pribałtika: To jest ogromna zmiana. Wiele wskazywało na to, ze NATO zatrzyma
się na krajach satelitarnych ZSRR, natomiast żaden kraj należący kiedys do
ZSRR nie wstąpi do Sojuszu. Przyjęcie Pribałtiki, czyli Litwy, Łotwy i
Estonii, oznacza, że w przyszłości prawdopodobne stanie sie przyjęcie
Ukrainy. W tej chwili Bałtyk staje sie wewnetrznym morzem NATO, a Kaliningrad
odcietą enklawą Rosji. Sytuacja na Bałtyku zmieni się dość mocno...

Bulgaria i Rumunia - Teraz te kraje, wspolnie z Grecja beda flanka dla dawnej
Jugoslawii. Wlasciwie drobne "pojugoslowianskie" panstwa zostaja otoczone
przez NATO. Na morzu tez.
Dodatkowo - NATO zyskuje porty na Morzu Czarnym, sytuacja Morza Czarnego nie
zmienia sie tak drastycznie, jak dla Baltyku, ale jasne jest ze pozycja NATO
bedzie tam znacznie silniejsza. NATO bedzie miec teraz wiecej okretow klasy
Kilo, Orzel przestaje byc wyjatkiem. Jak to wlasciwie jest? Kilo nie sa "za
duze na Morze Czarne?" ;-)

Wreszcie jesli chodzi o Polske, i mozliwosci obrony.
Po rozszerzeniu Pribaltika zabezpiecza nas przed atakiem wyprowadzonym z
Kaliningradu. Militarnie jest slaba, ale daje terytorium - a wiec i mozliwosc
prowadzenia wojny manewrowej na ladzie. Daje mozliwosc desantu z morza,
nastepnie kontrataku ladowego. Do tego - infrastrukture lotnisk. Podobnie
jesli chodzi o zabezpieczenie skrzydla przed atakiem wyprowadzonym ze strony
Bialorusi.
Slowacja - sama slaba militarnie - daje nam polaczenie ladowe z "reszta
NATO" - zwlaszcza z Wegrami. Granica NATO zostaje "wygladzona" w tym rejonie,
warto zauwazyc ze granica Polska-Slowacja-Wegry-Rumunia oskrzydla Ukraine. Z
naszego punktu widzenia jest to szalenie wygodne, praktycznie calkowicie
zabezpiecza przed Ukraina.
Oczywiscie, omawiam tu tylko i wylacznie "zagrozenie ze strony panstwa
nienatowskiego".
Natomiast konflikty wewnatrz NATO sa jak najbardziej mozliwe i
prawdopodobne - na przyklad Grecja-Turcja.
W takim przypadku - NATO nie reaguje.
Jesli wiec brac pod uwage ewentualny konflikt wewnatrznatowski - tracimy
opieke NATO w przypadku wojny z niektorymi sasiadami.
Teoretycznie - jesli PRZED rozszerzeniem Slowacja napadlaby na Polske - NATO
by nam pomoglo. Po roszerzeniu - juz nie.
Jednak trudno nie zauwazyc - ani Pribaltika ani Slowacja nie sa w stanie
zagrozic Polsce - wobec tego - bilans wypada zdecydowanie na plus. Zyskujemy
oskrzydlenie Ukrainy i bialorusi - nie tracac na bezpieczenstwie.
Dopiero przyjecie Ukrainy do NATO _zmniejszyloby_ nasze bezpieczenstwo, bo
stracilibysmy ochrone NATO w przypadku konfliktu Polska-Ukraina. W zwiazku z
tym po rozszerzeniu - jedynym sasiadem ktory moglby nam potencjalnie
zagrazac - znow staja sie Niemcy.

( Przypominam, ze OBOWIAZKOWO kazde panstwo powinno rozwazac mozliwe
konflikty ze WSZYSTKIMI sasiadami!
Za to w koncu sztaby biora pieniadze! )
Michal.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Miliony al-Qaidy
In article <b4218p$no@inews.gazeta.pl, mic@alpha.net.pl says...

------------------------------------------------------------------------
Co do wod miedzynarodowych to to jest tak:
------------------------------------------------------------------------

a) MORSKIE WODY WEWNETRZNE - stanowią czesc terytorium panstwa
nadbrzeznego. Znajduja sie one między ladem a morzem terytorialnym.
W ich sklad wchodza zatoki do 24-milowej szerokosci wejscia przy
najdalszym odplywie.

*tutaj prawo panstwa.

b) MORSKA STREFA PRZYLEGLA - nie stanowi terytorium panstwowego, lecz jest
czwscia morza pelnego, gdzie panstwo nadbrzezne moze sprawowac kontrole w
celu zapobiegania naruszenia jego przepisow celnych, sanitarnych,
imigracyjnych i skarbowych na jego terytorium lub morzu terytorialnym,
oraz gdzie może karac sprawcow naruszania tych przepisow. Strefa
przylegla nie moze siegac dalej niż 24 mile od linii podstawowej
mierzonej od miejsca najdalszego odplywu, od ktorej tez mierzy sie
szerokosc morza terytorialnego.

*tutaj prawo panstwa, to sa pierwsze 24 mile morza. Panstwo moze zakazac
poruszania sie obcym okretom.

c) MORZE TERYTORIALNE - do 200 mil od brzegu, wlicza sie w to morska
strefe przylegla.

*tutaj tez prawa panstwa, ale poddane pewnym ograniczeniom, np.
obowiazyje prawo swobodnego przeplywu i rozne inne ciekawostki.

c) MORZE PELNE - strefa, gdzie zadne panstwo nie sprawuje zwierzchnosci. Na
morzu pelnym obowiazuja wolnosci morz: wolnosc zeglugi, wolnosc
rybolowstwa, wolnosc zakladania kabli podmorskich i rurociagow, wolnosc
przelotu nad morzem pelnym, wolnosc badan naukowych oraz wolnosc budowania
sztucznych wysp i innych instalacji. Na podstawie tych wolnosci istnieje
prawo powszechnej represji piractwa oraz prawo poscigu. Aby jednak
poscig był zgodny z prawem, musi byc gorący i nieprzerwany, czyli musi
byc rozpoczety w chwili, gdy obcy statek znajduje sie na morzu
wewnetrznym, terytorialnym lub w strefie przyleglej panstwa zarzadzajacego
poscig. Ciagłosc poscigu jest przerwana, gdy uciekinier wplynie na
wlasne morze terytorialne lub morze terytorialne panstwa trzeciego. Nawet
gdy wplynie potem znowu na morze pelne, poscig nie może byc kontynuowany.

*Czyli z Morza Pelnego mozna pisac takie posty

Dno morz i oceanow poza granicami jurysdykcji panstwowej jest tzw. wspolnym
dziedzictwem ludzkosci, ale nie obowiazuja tam zadne prawa, poza
zwyczajowymi :)

*Czyli z habitatu ustawionego poza strefa SZELFU KONTYNENTALNEGO /200
mil dna/ mozna pisac takie posty

/habitat - domek nurkow, ale na dnie, bo np. ja jestem nurkiem ale
mieszkam w mieszkaniu, a nie w habitacie/

/czekam teraz az ktos zlosliwy napisze ze nurkowie mieszkaja pod mostem
i na dworcach :)/

------------------------------------------------------------------------
Co do terytorium panstwa to sa cztery rodzaje terytoriow:
------------------------------------------------------------------------

a)podległe suwerenno ci poszczególnych państw

*np. Polska

b)zależne, nie podlegające suwerenno ci żadnego państwa, lecz za których
stosunki międzynarodowe odpowiadają inne państwa

*np. Wyspy Owcze

c)nie podlegające suwerenno ci żadnego państwa, lecz dostepne dla
wszystkich panstw w celu ich dzialalnosci w zakresie okreslonym przez umowy
miedzynarodowe i prawo zwyczajowe

*np. Antarktyda, tad mozna pisac posty, ale trzeba miec panstwo.
Jednostka ludzka nie jest podmiotem prawa miedzynarodowego, wiec nie
moze byc uczestnikiem miedzynarodowych umow, na mocy ktorych stoi tam na
przyklad Polska staceja badawcza.

d)niczyje, które mogą być poddane suwerenno ci jakiego  państwa

*np. strefa demarkacyjna na 39' miedzy Koreami, strefy miedzyfrontowe /na
wojnie/, obaszary objete wojna domowa, dno morskie, wzgorza
Marsa, kosmos - stad mozna pisac posty ale sie fizycznie nie da.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Korwety 20380 - zmiana konfiguracji uzbrojenia


| | | Myślę inaczej. Lada moment dojdzie im pilnowanie interesów w Arktyce a to
| kawał
| świata.

Jakich interesow ?


Obrona granic strefy ekonomicznej - są one już teraz poddawane w wątpliwość!
Obrona złóż, rybołówstwa, platform wiertniczych i rurociągów.
Kontrola strategicznych szlaków morskich - spójrz na mapę, oczyma wyobraźni
wyrzuć ten lód
i zauważ że to będzie najważniejsze morze świata. Takie morze wewnętrzne
państw wysoko rozwiniętych.
Północne obszary, teraz słabo zamieszkane, staną się całkiem przyjemnymi
regionami o umiarkowanym
klimacie, niezagrożonym suszą.
Zawsze otwarta droga morska to zawsze było marzenie Rosjan a i eksploatacja
zasobów Syberii będzie
wreście łatwiejsza.

Nawet takie góry lodowe, póki jeszcze są, są potencjalnym źródłem czystej
słodkiej wody.


WMF w obecnym ( i przyszlym wydaniu ) ma z grubsza chronic granice morskie
FR i tyle
WMF FR nie ma doktrynalnie takich zadan jak mial WMF ZSRR, to nie jest ( i
nie bedzie ) flota supermocarstwa, ba, osmielam sie twierdzic ze FR powoli
przestaje aspirowac militarnie do roli mocarstwa regionalnego i znajduje
to wyraz w ich doktrynie ( w stanach ilosciowych i nowoczesnosci to juz
dawno znalazlo wyraz )


Kiedy zejdą dużo poniżej miliona żołnierzy to to się zgodzę.
Osiągną wtedy tak małe stany osobowe że w razie konfiktów w kilku regionach
będą musieli zacząć wybierać czego bronić a co oddawać.
Po prostu przy tak olbrzymim terytorium "kołdra stanie się za krótka".


| Czy flota FR byłaby zdolna do utrzymywania takiej blokady jak US Navy
| wobec Iraku?
| IMO nie.

Ale nikt tego nie wymaga od WMF FR


Nie wiadomo jakie interesy będzie miał FR w przyszłości.

A czy np. państwa bałtyckie mogli by blokować?
Powstrzymać prowokacje przeciwko budowie rurociągów?

Weźmy taki scenariusz:
Gruzja rozpoczynę budowę amerykańskich baz rakietowych wymierzonych de facto
w Rosję.
Jednocześnie na Kaukazie bojówki terrorystów szkolonych i zaopatrywanych
przez Gruzję
próbują wywołać antyrosyjskie powstanie.
W odpowiedzi FR wprowadza blokadę dostaw energii, oraz blokadę granic.
W Radzie Bezpieczeństwa Rosja podejmuje wysiłki dyplomatyczne
zresztą w razie niepowodzenia może skorzystać z prawa weta.
W takiej patowej sytuacji decyduje bezpośrednia prezentacja siły.
Blokada i nieustanna silna obecność na morzu i w powietrzu.
No i co, mają środki do takiej długotrwałej operacji?


| Jak bronić interesów ekonomicznych państwa kiedy wychodzi na to że
| grożenie głowicami to za duża
| przesada a pokazywać flagę nie ma komu?

To jest dobre pytanie - FR najwyrazniej uznala ze konwencjonalne sily
zbrojne to kwietek do kozucha, zbedny do obrony interesow ekonomicznych
panstwa, zas w razie zagrozenia terytorium przez panstwa trzecie skorzysta
sie z broni jadrowej

Mnie sie ta doktryna nie podoba ale taka jest rzeczywistosc - mozna by
rzec ze FR to jedno z najbardziej pacyfistycznie nastawionych
wspolczesnych panstw


To nie to. Państwo jest zawładnięte przez nową burżuazję, która tego państwa
przecież nie budowała.
Ona je dostała na tacy a gra toczy się tylko o to kto dostanie lepsze
kawałki.
Z tego punktu widzenia armia to tylko kolejne gęby do wykarmienia.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Bitwa o Berlin w 1945?
windows3.1 napisała:

> o ile pamiętam. Gdzieś tam ustalono (nie pamiętam gdzie i nie mam jak teraz
> sprawdzić) że Berlin będą zdobywać towarzysze radzieccy.
>
Nie żebym sobie dał ręce poucinać, ale chyba aż takiej umowy nie było. Strefa
wpływów i działań frontów została ustalona już w Teheranie a potem dogadana w
Jałcie. Natomiast wydaje mi się, że nie było ustaleń kto miałby zdobywać
Berlin. Układ miał być taki, że jeżeli nawet ktoś się gdzieś zapędzi to się
potem wycofuje - vide Patton z Czechosłowacji. Oczywiście Rosjanie by się chyba
nie wycofali i dlatego ( choć w mojej opinii nie do końca świadomie )Alianci
Zachodni pierwsi zajęli swoje pozycje końcowe, zaś Ike wysłał
swojego "faworyta" Mongomery'ego aby ten doszedł jak najszybciej do Bałtyku i
odciął Rosjanom drogę do Danii, bo jak nie zdąży to oni się nie wycofają tak
chętnie, zaś Bałtyk stanie się morzem wewnętrznym.

Alianci Zachodni dopuszczali jednak atak na Berlin i to w kilku wersjach - w
zależności od rozwoju wypadków. Powstało nawet na ten użytek parę opcji planu
Rankin, który to zakładał zajęcie głównych ośrodków militarnych i
administracyjnych w Rzeszy np. w sytuacji gdy powiódłby się jeden z licznych
planowanych zamachów na Furera i opozycja zdecydowałaby się na otwarcie frontu
zachodniego.

Z tego nic nie wyszło i trzeba było walczyć. Powstawały rożne plany i parę z
nich zakładało użycie dywizji spadochronowych do ataku na Berlin, w czasie gdy
lądowe siły ruszają znad Łaby. Największym zwolennikiem atakowania Berlina był
Montgomery, który sumiennie realizował polityczne założenia jednego z
największych przegranych tej wojny - Churchila. Tym bardziej marsz nad Bałtyk
okazał się potężnym policzkiem dla Mony'ego.

Amerykanie byli już bliscy podjęcia decyzji o ataku w kierunku Berlina ale z
conajmniej trzech powodów zrezygnowali. Po pierwsze - Ike planując potencjalną
ofensywę oszacował, że pochłonie to ok. 100.000 ofiar i uznał, że na tym etapie
wojny to już trochę jeszcze za dużo jak na cenę za ziemie, które i tak trzeba
by potem oddać Rosjanom - przecież jest jeszcze Japonia; nie przypuszczał, że
Niemcy nie podejmą prawie żadnych działań poza oddawaniem się do niewoli. Po
drugie - dowództwo alianckie opętane zostało myślą o tzw. Fortecy Alpejskiej i
chciało główny swój wysiłek operacyjny skupić na południowym kierunku działań,
sądząc, że to właśnie tam jest to wszystko co im po wojnie potrzebne (materiały
wywiadowcze i technologie wojskowe). Po trzecie zaś - Ike został trochę
wymanewrowany przez Stalina, który go po prostu okłamał - mówiąc, iż Berlin,
straciwszy swą polityczną rolę, nie będzie głównym celem Armii Czerwonej.
Wcześniej Ike w swej depeszy do Stalina wyjawił z bolesną szczerością wszystkie
niuanse taktyczne na fronci zachodnim.

A refleksje przyszły dopiero później .....

PZDR


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: ANTYAMERYKANIZM
No to jednak jestes antyamerykanska... Dyskusja szla miedzy mna a Witomirem,ale
jesli chcesz. Fallaci ma niektore texty niezle,faktycznie.
Najsmieszniejsze,ze tylu krytykow USA mieszka tam, korzysta z ich wolnosci i
demokracji-wlasnie Fallaci,ale i Noah Chomsky, Veblen (R.I.P) i inni. Jak trwoga
to do Boga,jak mowi przyslowie.
Sprawa dysydentow-no tu sie troche osmieszasz. Solzenicyn akurat zieje
nienawiscia do wszystiego co zachodnie (co nie przeszkadza mu tam siedziec i
korzystac z dobrobytu), sam ma jakies majaczenia na temat odnowienia wielkiej,
prawoslawnej i imperialnej Rosji (w tym wrogiej Polsce).
Po prostu bawi mnie antyamerykanizm bez argumentow. A poza tym,czemu
antyamerykanizm? Po co sie ograniczac do USA ?? Mozna byc antyholendrem,
antyszwedem ) To mnie najbardziej bawi-stawianie tezy a potem szukanie na sile
"dowodow". Takie przekreslanie calego kraju i jego dorobku w imie,no wlasnie,w
imie czego? Jakos tak wyszlo,ze to USA a nie Niemcy, Francja,Anglia, Rosja czy
Turcja sa synonimem wolnosci. Nawet niedawno z niechecia przyznal to dziennikarz
niemieckiej gazety piszac o Schwarzeneggerze:w innym kraju nie byloby to mozliwe
zeby tak wysokie stanowisko dostal imigrant,i to z pierwszego pokolenia.
Nie jestem fanatykiem USA, nie sa idealni,ale nie ma ustroju bardziej
proobywatelskiego i prowlasnosciowego.
A kawalki o niewolnictwie? W kazdym kraju mozesz takie kwiatki wyciagnac-stad
"antyholenderyzm" (bo imperialni), "kompleks antyszwedzki" (w koncu potop byl
czescia idei imperialnej morza wewnetrznego), "anty-cokolwiek".

Grecy-przeciwnicy rzadu wojskowego.Akurat cos o tym wiem, w regionie gdzie sie
wychowalem pelno ich bylo. To byli ideowi komunisci,i wybrali azyl w Polsce.
Jako maly chlopiec chodzilem do nich np po lody bo umieli robic najlepsze,z
niedostepnymi wtedy w komunistycznej Polsce bakaliami. Mlodzi Polacy bardzo sie
z nimi zzyli, stad wspolne, polskogreckie slynne calodniowe bicie Niemcow
sztachetami w Zgorzelcu (to byl skandal lat 70!). Ale wiesz,to byli greccy
komunisci,sluchali rozkazow z Moskwy itd. A propos-stad takie kwiatki jak
piosenkarka Eleni i Kostas itp. W Zgorzelcu i Zielonej Gorze istnieja Tow.
Przyjazni PolskoGreckiej. Niestety,tak poszla historia-byly dwa obozy:
zniewolony swiat komunistyczny z narodami zakutymi w kajdany i wolny swiat. A
najbardziej wplywowym panstwem wolnego swiata byly Stany Zjednoczone.. Historia
pokazala,ze komunizm/socjalizm/trzecia droga itp wynalazki skompromitowaly pod
wzgledem humanitarnym (zwl prawa czlowieka), ekonomicznym,zarzadzania (patrz
kryzys Jugoslawii po zmianie konstytucji w konc. lat 70)itd. Nie wypalily teorie
konwergencji czy ladu policentrycznego. Znamienne,ze potomkowie Brezniewa
niedawno zdali egzamin na amerykanskie obywatelstwo.
Zawsze mowili,ze slaboscia Zachodu (a glow. USA) jest tolerancja, demokracja,
prawa czlowieka. Ze mozna naduzywac,ze komunisci w USA dzialali legalnie co
oczywiscie nie dotyczylo np liberalow w ZSRR. A tu okazalo sie ze to wlasnie
sila panstw wolnego swiata. Silna klasa srednia,wierzaca w swoj kraj,
stabilizujaca. O tym juz pisal Arystoteles.
pozdr
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: O pierdulach -- Odc. 88 :-)))
Hellen
Wczoraj wybieralismy sie do kina na "Agore" Aleksandra Almenabara
(Oskar za "Wewnetrzne morze"), zaledwie weszla na ekrany. Bardzo
cenie tego mlodego rezysera, o niebo bardziej niz Almodovara. Film o
Hypatii, pierwszej kobiecie naukowcu, astronomie w IX wieku n/ery w
Aleksandrii, zlinczowanej przez poczatkowych chrzescijan (byla
poganka).
Nie dotarlismy jednak do kina. Wczesniej spotkalismy sie z kolega
wsólpracujacym z Médicos del Mundo. Jest lekarzem i poza etyka i
zwyklym ludzkim wsólczuciem ma dystans do pacientów. Ale dzis
(sobota) chcial wesprzec swoja pacjentke, która wybrala powrót do
domu.
Zapytalismy czy wolno nam poznac Hellen i jej historie.
Hellen jest nigeryjka, ma 23 lata i zaskakujaca urode (matka z
Etiopii, ojciec Nigeryjczyk). 7 lat temu, gdy miala 16 jacys
przyjezdni przekonali ja i jej rodziców, ze moze pracowac w Europie
jako modelka, zarabiajac wystarczajaco na siebie i rodzine – rodzice
i siedmioro rodzenstwa. Nie wiesz jaka tam bieda – mówi –
usprawiedliwiajac ojca. Hellen odbyla trudna podróz: 3.000 km
rozklekotanym samochodem az do Maroka, a stamtad tratwa do
Hiszpanii. Powiedziano jej, zeby sie niczym nie martwila, ze
wszystko jej zorganizuja a ona stopniowo zwróci koszty jak zacznie
pracowac. Kiedy sama i bezbronna stanela na obcej ziemi, pojawily
sie owe koszty: 45.000 dolarów. I zeby sie upewnic ze napewno zwróci
co do grosza handlarze zywym towarem uciekaja sie do metod, które
najbardziej moga przerazic te dziewczeta: vudú. Gola wlosy lonowe i
pobieraja krew. (nasz znajomy mówi, ze rutynowe badania krwi to
prawdziwa tortura i lek dla tych dziewczat. Boja sie, ze posiadziesz
nad nimi wladze). Jak równiez zabieraja dokumenty. Paszport. A
jakze.
Siedem lat ciezkiej pracy jako prostytutka. Co miesiac posylajac 150
Euro rodzinie, aby mysleli, ze wszystko jest w porzadku. Rodzice
Hellen nie mieli i nie maja pojecia o losach swojej córki, o
bliznach na jej twarzy, o ekstremalnych temperaturach jakie musiala
znosic, o przemocy i zboczeniach niektórych klientów, o samotnosci i
izolacji spolecznej o siedmiu latach upokorzenia. A przede wszystkim
o tym ze nigdy nie chciala byc prostytutka, ze jest to wbrew jej
naturze, ze peklo cos w srodku, cos nieodwracalnie zlamalo, a jednak
dzien w dzien musiala to robic bo dlug wisial nad nia. Az wreszcie
mogla go splacic, odzyskac paszport i uciec od tego wszystkiego.
Hellen ma piekny ale jakis taki bolesny usmiech. Nie ma najmniejszej
ochoty dawania jakiejkolwiek szansy Europie. Chce do domu.
Nie wiem ile takich mafii jest w Hiszpanii. Nie wiem ile takich
mafii jest w Europie. Ale one sa, kwitna, maja sie dobrze ;-(
Nie chcialam nikomu psuc nastroju na niedziele ale sama mam bardzo
zly. Mimo pieknego, letniego slonca za oknem.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Strona 1 z 2 • Wyszukano 64 wypowiedzi • 1, 2

comp
co to jest Krwotok wewnętrzny Co to jest Mięsak macicy Co to jest kamienica nerkowa obu stronna Co to jest laser CNC co to jest Krajowy Rejestr ewidencji Matur Co to jest katalog stron Co to jest kredyt odnawialny Co to jest klawiatura komputera Co to jest manicure naturalny co to jest Nadczynność tarczycy Urząd Marszałkowski Mazowieckiego
dvdsuptools download
grand kross
konkurs fa
Cytat

Długość życia ludzkiego - to punkcik, istota - płynna, spostrzeganie - niejasne, zespól całego ciała - to zgnilizna, dusza - wir, los - to zagadka, sława - rzecz niepewna. Marek Aurelisz
De mortuis nihil nisi bene - o zmarłych dobrze albo wcale (mówić). (mówić). (mówić)
Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał, i kota, który będzie go ignorował. Derek Bruce
Actor sequitur forum rei. - dla powoda właściwy jest sąd pozwanego
A capite - od początku; od głowy.

Valid HTML 4.01 Transitional

Free website template provided by freeweblooks.com