co to jest Kredyt kupiecki
Baza wyszukanych haseł
 
Cytat
Demokracja: mówisz, co chcesz, robisz, co ci każą. Geoffrey Berry
Indeks podatki PIT Podróże PL podpisy gif
 
  Witamy

Oglądasz wypowiedzi znalezione dla zapytania: co to jest Kredyt kupiecki




Temat: Gdzie kupujecie sprzęt?
W wypadku z "PC-składakami" mamy czÍsto do czynienia z pseudo-hurtowniI,
ktĹŻra


oficjalnie podaje wyNszI cenÍ,
ale sprzedaje jednostkowo w podobnej cenie dla "człowieka z ulicy" i
kilkaset
sztuk dla wieloletniego
partnera handlowego.
To, Ne nie kupujesz PC w detalu od wielu lat jest tylko pozorne.
Zwykle detal to 3 sklepy w miedcie, a hurt to kilkaset pseudo-hurtowni.

Twoje informacje o astronomicznych marNach na Apple sI dla mnie
zdumiewajIce.
Co prawda, jeNeli chodzi o marNe na komputery Apple to jest ona wyNsza (o
kilka
procent) od marNy na "PC-składakach", ale
zapewniam, Ne z "astronomiI" nie wiele ma to wspĹŻlnego.
Ceny monitorĹŻw (n.p. Sony), skanerĹŻw, innych podzespołĹŻw sI identyczne dla
PC i
Apple.
Tak jest przynajmniej u mnie w firmie i w firmach ktĹŻre znam.


Nie przeczę, że w hurcie kupię maka, kupując kilkaset sztuk, ale na PCta mam
cenę hurtową już pierwszej sztuki, a dalsze (małe) upusty po przekroczeniu
pewnego obrotu miesięcznego.
Natomiast faktyczną premią za obrót jest bardzo dogodny kredyt kupiecki itp.

A ceny...
Po prostu porównałem, policzyłem procenty, tyle wyszło.
Może SONY po prostu jednak kosztuje o 50% więcej u "makowej panienki".

Natomiast nie chcę wchodzić w porównania z cenami komputerów "markowych" -
Compaq, HP itp. (tutaj relacje cenowe do Apple'a wyglądają bardziej
normalnie).
Znów znajdzie się parę osób twierdzących, że "składaki" rozsypują się dwa
razy dziennie.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Gdzie kupujecie sprzęt?


Janusz - Vahanara wrote:

Nie przeczÍ, Ne w hurcie kupiÍ maka, kupujIc kilkaset sztuk, ale na PCta mam
cenÍ hurtowI juN pierwszej sztuki, a dalsze (małe) upusty po przekroczeniu
pewnego obrotu miesiÍcznego.
Natomiast faktycznI premiI za obrĹŻt jest bardzo dogodny kredyt kupiecki itp.


Wystarczy klilkanascie sztuk, ale sprzedawca musi "rokowac", ze bedzie
sprzedawal i to, ze nie jest to pojedynczy strzal (n.p. dla siebie).
Od tej regoly byly niestety odstepstwa ale sytuacja sie znormalizowala.
(plus kilka dodatkowych warunkow: serwis, wydzielony sprzedawca itd- szczegoly
u dystrybutora).
Kredyt kupiecki tez wchodzi w gre.


A ceny...
Po prostu porĹŻwnałem, policzyłem procenty, tyle wyszło.
MoNe SONY po prostu jednak kosztuje o 50% wiÍcej u "makowej panienki".


Mysle, ze to nie jest kwestia kupna u "makowej panienki"  tylko kupna w firmie
ktora ma duze marze.
W swiatku PC tez na pewno mozna na taka trafic.
Poszukaj w swojej okolicy innej "makowej panienki", ktora nie
bedzie Ciebie naciagac na "drogie kosmetyki" ;-). Z tego co wiem w Twoim
regionie ( katowickie?) sa trzy.
http://www.apple.com.pl/HTML/ApplewPolsce/Reselerzy/_Reselerzy.html


Natomiast nie chcÍ wchodziś w porĹŻwnania z cenami komputerĹŻw "markowych" -
Compaq, HP itp. (tutaj relacje cenowe do Apple'a wyglIdajI bardziej
normalnie).


Tutaj troche bym polemizowal (abstrachujac od "za i przeciw" obu systemow) ze
tylko w stosunku do
firmowych maszyn.
Dobrze wypakowany "PC-skladak" (stacja graficzna na dobrych podzespolach)
tez potrafi troche kosztowac (ok 6 tys) natomiast PowerMac G4/350 to ok 8 tys.
Tak wiec,
tak zle nie jest.


ZnĹŻw znajdzie siÍ parÍ osĹŻb twierdzIcych, Ne "składaki" rozsypujI siÍ dwa
razy dziennie.


Sam w domu pracuje na Macu i na "PC-skladaku" z ktorego jestem  zadowolony (z
Maca tez).

z pozdrowieniami
Leszek Bartkowiak

  l.bartkowiak.vcf
< 1K Pobierz

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: to nie jest o piractwie ani corelu 8

"Pawel "Marvel" Tkaczyk" <p.tkac@midea.plwrote in message


melon wrote:

| Ale IMHO to skutek tego, że kilka firm w akcie desperacji posunęło się
do
| tego, że obok promocji (czyli nic lepiej a tylko taniej) udzielają
zniżki
| tym co gotówką płacą. Potem taki klient jak idzie gdzie indziej to już
na
| starcie domaga się zniżek.

No, zagalopowaliście się :) To już normalna ekonomia.


Kredyt kupiecki w projektowaniu? Znasz wogóle ideę kredytu kupieckiego?
Nigdy, naprawdę nigdy nie spotkałem się aby ktokolwiek z moich znajomych
zajmujących się projektowaniem stosował "kredyt kupiecki". Nigdy nie
słyszałem aby w branży ktokolwiek coś takiego stosował. Praktykę stosowaną w
hurtowniach chciałbyś przenieść do pracowni projektowej???  Czy Ty
sprowadzasz studio projektowe do hurtowni projektów?
Wiesz to co jest normą u nas jest nienormalne gdzie indziej. Dlaczego
projektując znak dla klienta z niemiec bez żadnego skrzywienia zaliczkę 35 %
mam na początku zlecenia a resztę kasy w ciągu 3 dni od daty zakończenia?
Dlaczego klienci z Kanady, W.Brytanii płacą tuż przed zakończeniem zlecenia
lub dzień, dwa po? Bo to jest normalny świat, gdzie wiedzą, że za robotę się
płaci, gdzie ludzie z pełną świadomością podchodzą do biznesu. Gdzie cenią
mój czas i moje zaangażowanie bo cenią swój czas i swoje pieniądze.
Gdzie ani razu nikt nie wspomniał o miesięcznym terminie płatności ani o
żadnym kredycie kupieckim. Kilku klientów z kraju też ma takie podejście,
kilku innych ma takie jak piszesz (mniej ich lubie).


A jak Klient nie płaci w terminie - naliczyć mu odsetki. Nawet
parę groszy, ale niech wie. W końcu w wycenie zlecenia zwykle nie ma
wliczonych rachunków telefonicznych za nakłanianie do zapłaty, nie?


To juz inna sprawa i inaczej stosowana w zależności od klienta.
Drobny zapis w zleceniu podpisanym przez klienta powoduje chęć
natychmiastowego uregulowania należności.

pzdr
m

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: tvn firma
Lokal 217zl miesiecznie za 16m2 plus WC i wystarczalo. Sprzet z
domu, czesc na kredyt z UP i pieknie ruszylo. Po pewnym czasie
masz umowy z hurtowniami na dobry kredyt kupiecki, a wtedy juz z
górki pedzi.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: sformulowanie z raportu audytora


| -kredyt kupiecki
mercantile credit.


wlasciwie to jest kredyt handlowy

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Odp: kaufmännisch DE-PL + "aspekt zawodowy"

Użytkownik Stanislaw Gierlicki <m@gierlicki.dew wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:vnsdasgnk12f0jblpsekrqn9vcdbu09@4ax.com...
[...]


Czy mam więc
kaufmaennische Projektabwicklung

tłumaczyć jako
kupiecka obsługa projektu
czy też
ekonomiczno-handlowa obsługa projektu?


Witam!
Najpierw moje pytanie troche "obok" pytania zasadniczego - "obsluga
projektu", czy moze "_realizacja_ ekonomiczno-handlowych aspektow projektu"?
Ale w sumie to detal, wychodzi praktycznie na to samo.
A teraz do rzeczy: "ekonomiczno-handlowa" jest jak najbardziej OK, moze byc
samo "ekonomiczna" lub samo "handlowa", czesto sam tak pisze, ale czasem
poczuje zew krwi i zrobie z tego "tzw. kupiecka". Dlaczego? Bo ta
"kupieckosc" wyskakuje mi w bardzo roznych formach i przy b. roznych
okazjach, np. bardzo czesto w rej. handl., wtedy tlumacze to zawsze jako
"kupiec" (np. Dipl.-Kfm. XY jako kupiec dypl. XY) BTW: kiedys slyszalem od
znajomej przysieglej, ze pewna pani - bodajze z MEN'u - zwrocila jej uwage,
zeby nie "spolszczac" nazewnictwa zawodow i tytulow naukowych, bo od tego sa
odpowiedni urzednicy, ktorzy wydaja odpowiednie zaswiadczenia, przykladowo
ze dany ludzik moze w RP uzywac tytulu mgr inz. bedac Dipl.-Ing. w
Niemczech.
Poza tym owa "kupieckosc" ma tez w Niemczech troszeczke inny wymiar. Jezeli
chcielibysmy wszystkich "Kaufmann/-frau" tlumaczyc jako "ekonomista /
handlowiec", to w niektorych przypadkach wyniki takiego tlumaczenia bylyby
przynajmniej _rzadko spotykane_. Co np. zrobic z "BĂźrokaufmann/-frau"?
Handlowiec / ekonomista biurowy? Po polsku bylby to raczej "pracownik
biurowy", czy wrecz tracacy myszka "referent".
No coz, wprawdzie polaczenie z "kupieckim" mi sie podoba (przeciez przetrwal
np. kredyt kupiecki i nikomu sie to z bazarem nie kojarzy) i staram sie je
promowac ;-), to prawdopobnie na dluzsza mete wszyscy "kupcy" i tak zostana
"handlowcami" :-((.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: pl>eng finansowe
jeszcze kilka terminów finansowych
z góry dzięki;

1. poręczenie kredytu samochodowego
2. poręczenie gwarancji bankowej
3. zabezpieczenie kredytu kupieckiego
4. zobowiązania warunkowe

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: kredyt kupiecki - ang
Hej czy kredyt kupiecki to mercantile credit (znalzałam to w archiwum grupy)
czy open credit (tak znalazłam w słowniku)? Nie mam szerszego kontekstu,
jest tylko podpunkt "zarządzanie kredytem kupieckim"

Thanks in advance

Justyna

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: wycena domu - typ bungalow
Sun, 16 Jan 2005 15:27:38 +0100, jokey alvarez <jo@pf.plpisze:


| Budowanie nie jest takie złe. Jeśli faktycznie nie  masz czasu,
| bierzesz najbardziej upierdliwego w okolicy Inspektora Nadzoru,
| płacisz mu, a on się czepia budowy. To gwarancja, że będzie budowane
| porządnie.
a to cenna uwaga - dziekuje :)


To jeszcze kilka rad:
- bierz wykonawców, którzy nie boją się pokazać swoich poprzednich
robót. Umów się z inwestorami na osobną rozmowę i popytaj ich,
jak się sprawował wykonawca. Na co należy zwrócić uwagę, a co
robi dobrze i tak. Nie wierz w wyonawców, którzy robią wszystko -
to jest niemożliwe, trzeba mieć stos uprawnień, od elektrycznych
po gazowe, żeby robić wszystko. Nie ma takich. Pewnie podzlecają.
A w takim razie lepiej to zlecić samemu niż pozwolić na decyzję
komuś innemu.

- umów się z jednym z lokalnych składów budowalanych, że Ci
dostarczą materiały na CAŁĄ budowę, w zamian za rabat, kredyt
kupiecki i transport. Zrób to bez wykonawcy. Raz na jakiś
czas sprawdż, czy Cię nie oszukują (tzn. spytaj o cenę
produktu jako anonimowy klient a potem sprawdź ile masz na
fakturze), albo pokaż ofertę konkurencji (albo nawet kup
coś). U mnie taka strategia się sprawdziła - skład był bardzo
uczciwy, bywało że zalegalem im ponad 10.000 złotych, wszystko
odbywało się telefonicznie i natychmiast przywozili na budowę
to, co sobie wykonawca zażyczył.

- weź upierdliwego inspektora nadzoru. Niech przyjedzie kilka razy
niezapowiedziany na budowę i niech się na początku przyczepi o jakiś
bzdet. Każe skuć i zrobić od nowa, na koszt wykonawcy naturalnie.
Taka "lekcja" powoduje, że wszyscy pamiętają jego wizytę i na wszelki
wypadek robią dobrze (bo znowu może prtzyjechać).

- podpisz umowę (bywały na grupie dobre wzory), ja sam miałem bardzo
proinwestorską. Jest cała masa kruczków. Np. taki, że ostatnie 10 - 15
- 20% kwoty płacisz po 3 latach od końca budowy (z odsetkami,
zdeponowane na koncie, a co). A ewentualne usterki są naprawiane
w ramach tej kwoty.

pozdrawiam serdecznie
Andrzej Garapich

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: stan surowy robocizna + materialy- za ile
On Tue, 14 Jan 2003 16:40:04 +0100, Puławski


<Pulaw@NIE.SLAC.MIE.SPAMU.acn.waw.plwrote:
| firma chce ok 20tys za robocizne i 60 tys za materialy
|  Material to gazobeton, z dachu tylko wiezba, ponizej dokladniejsze zestawienie prac:


[...]


Moze sprobuj sie umowic w taki sposob:
zgadzasz sie na te cene, ale wykonawca przedstawia na wszystko rachunki i placisz tylko za to co na nich jest
(no pewnie piasek itp lepiej kupowac bez rachunku, ale to groszowe sprawy).
Musisz tylko w takim ukladzie pilnowac czy w twoim domu nie jest 30% mniej bloczkow niz na fakturach :)


Nie, to jest zły pomysł. Ceny materiałow zmieniają sie z dnia na
dzień, co chwile jakiś producent wyskakuje z promocją itp. Skład
wystawi fakturę na dowolną kwotę, jeśli Twoj wykonawca go o to
poprosi (za twoimi plecami).
Materiały kupowane taniej są jedną z najważnieszych oszczędności,
jakie można zrobić podczas budowy. Nie pozbywaj się tak łatwo tej
możliwości.
Musisz poprosić wykonawcę o listę materiałów (przynajmniej te
kluczowe: beton, bloczki, cement, stal, ale na inne też). No i weź
jeden dzień wolnego, pojedź po okolicznych składach i ponegocjuj.
Daj im do zrozumienia, że to Ty budujesz, że to Twoje pieniądze itp.
Składy generalnie żyją z takich jak Ty, więc powinno im zależeć na
umowie w stylu: biorę wszystkie materiały od Was, ale oczekuję
specjalnego traktowania, cen z definicji niższych niż cennikowe,
dowozu gratis itp. Wtedy przprowadzasz wykonacę i mówisz: ten
Pan będzie brał materiały w moim imieniu.
I warto od czasu do czasu sprawdzić, czy dotrzymują umowy (jeden
- dwa telefony do innych składów i sprawdzenie, czy gdzieś nie jest
radykanie taniej, co jakiś czas).
Z wykonawcą umawiasz sie tak: oni mają brać materiały z wskazanego
przez Ciebie składu, ale to Ty tam jezdzisz i co jakiś czas płacisz
(kredyt kupiecki to normalna rzecz w takiej sytuacji). Jeżeli zużyją
materiałow za mniej niż 60.000 PLN, to Twoja oszczedność.

pozdrawiam serdecznie,

Andrzej Garapich
gara@_WYWAL_TO_plusgsm.pl

Kto w młodości był socjalistą
ten na starość będzie świnią

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Skoro o filmach... to polecam ENDGAME by Alex Jones
zdumiony napisał(a):


| Jeśli ktoś chce wiedzeć po polsku, to proszę przeczytać komiks:

| http://www.michaeljournal.org/wyspa.htm

A jakie jest rozwiązanie? Zlikwidować pieniądze?


Proponowano kredyt kupiecki -- zniszczono ideę przez zniesławienie tej nazwy
(jakieś skandale w Kanadzie).

Poniższy zaś pomysł, który funkcjonuje w niektórych cywilizacjach
totaliztycznych (lub "pomagających innym" jak nazywają kasjopejanie), już był
wyśmiany na tej grupie:

"
Przykladowo, ci z rolnikow i ogrodnikow ktorzy podpisali by powyzszy unikalny
"kontrakt na nirwane", pracowaliby za darmo. Z kolei wszelkie plony ktore by
zbierali przekazywaliby tez za darmo mlynarzom z takim samym kontraktem. Owi
mlynarze produkowaliby za darmo make, ktora nastepnie by za darmo przekazywali
piekarzom - ktorzy rowniez by podpisali ten kontrakt. Owo piekarze z kolei po
otrzymaniu darmowej maki wypiekali by chleb rowniez za darmo. Chleb ten bylby
przekazywany za darmo nie tylko owym rolnikom, mlynarzom i piekarzom ktorzy go
wytworzyli, ale takze gornikom, hutnikom, tokarzom, monterom, itp., ktorzy takze
podpisali ow "kontrakt na nirwane". W rezultacie ci inni produkowaliby maszyny,
traktory, samochody i samoloty, rowniez bez uzycia pieniedzy - jedynie aby
wygenerowac dla siebie nirwane. Kiedy maszyny, samochody i samoloty bylyby
dostepne za darmo, kazdy moglby z nich korzystac bez oplat kiedy tylko przyszla
by mu na to ochota. W sumie wychodzac z owych fundamentalnych zawodow, po krokim
czasie wszystko w danym spoleczenstwie staloby sie dostepne bez oplat. Wszakze
nawet jesli dla wyprodukowania czegos potrzebne bylyby jakies odplatne
skladniki, owe skladniki bylyby finansowane przez rzad. Z kolei ow rzad
pozyskiwalby swoje finanse z eksportu, turystyki, handlu zagranicznego, itp. Na
dodatek wszystkie owe produkty wytwarzane za darmo bylyby najwyzszej jakosci
jaka jest mozliwa. Wszakze majac wszystkie podstawowe skladniki za darmo, oraz
starajac sie wlozyc w swoja prace jak najwiecej wkladu i serca aby wypracowac
dla siebie nirwane, producenci wszelkich tych dobr staraliby sie wytwarzac
modele najlepszej jakosci, nabardziej rozwiniete techniczne, oraz wymagajace
najwyzszego wkladu robocizny. Co jeszcze istotniejsze, wszyscy ludzie nagle
znalezliby zatrudnienie ktore by im najbardziej odpowiadalo. Wszakze przestalyby
wowczas obowiazywac budzety oraz limity kadrowe. Za darmo praca kazdego bylaby
przyjmowana z najwyzsza ochota i sluzyla dobru spoleczenstwa.
"

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: US w Bochni ma całkiem niezłe tempo


Ale jeden odcinek Ci zostaje na pamiątkę/do kolekcji/do wyższych celów


Do wyzszych celow to sie bardziej papier toaletowy nadaje ;-P

konkretny celu, zeby miec cos za co nie mozesz/nie chcesz placic od


razu.
---------------------------------------------------------------------^^^^^^

No przecierzwykroczenie drogowe popełniasz z własnej woli wiedząc jaki
jest
obowiązujący cennik. Do tego doskonale pasuje definicja coś za co nie
możesz/nie chcesz zapłacić. Jeśli sprzedawca/policjant nie zauważy Twojego


----------------------------???
tu jakos pominales zwrot "od razu" co zmienia niestety znaczenie tej
definicji.

wykroczenia to udało Ci się "ukraść" wykroczenie. Jeśli zauważy to wystawi


Ukrasc wykroczenie?
Brzmi prawie jak "wynajmowac bombowce na godziny" (kto pamieta skad ten
tekst?)

Ci rachunek do zapłacenia na podstawie kredytu kupieckiego


Co wy z tym kredytem kupieckim...

Nikt Ci nie każe korzystać z oferty KGP. Wystarczy nie kupować/kraść
wykroczeń drogowych które sa towarem oferowanym przez PoRD a egzekwowane
przez sprzedawców/akwizytorów/policjantów.


Jest jednak pewna roznica miedzy np popelnianiem wykroczenia drogowego, za
ktore trafi Ci sie mandat, a kupowaniem czegokolwiek na kredyt. Nik mi nie
kaze popelnic wykroczenia, to fakt, ale sie jej jednak czasem popelnia.
Natomiast nic sie nie kupuje czasem w nadzieji ze moze akurat nikt nie
bedzie chcial zaplaty.

Jesli widzisz wykroczenia dorgowe jak rzeczy za ktore powinienes zapalcic,
ale czesto udaje sie ze nie placisz, to oczywiscie mozesz sobei mandat
traktowac jak kredycik. Dla mnie to jednak tylko strata kasy (punkty karne
mimo ze _otrzymane_ tez uwazam za strate). Bardziej tu pasuje termin
"grzywna" niz "pozyczka") Niewatpliwie fakt ze nie placisz od razu tylko po
czasie jest w pewnym senie na plus, i nie bez powodu mandat nazywa sie
"kredytowy" ale mi chodzi o to, ze nie masz tu zadnych zyskow, same straty w
przeciwienstwie do kredytu branego na jakis cel z wlasnej woli.

Proponuje EOT.
Czemu??? Fajnie jest :DDDD


Ok, jak sobie zyczysz! Nie ma sprawy :-)))

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy ktoś wygrał z komisem?


Karthoon wrote:
go! <g@gazeta.plnapisał(a):

Nie, większość sklepów działa dokładnie na takiej zasadzie jak komis - bierze
towar "w komis", a rozlicza się z dostawcą później (z możliwością zwrotu
niesprzedanej części).


He he he.. wez mi daj namiary na taka hurtownie, moze otworze sklep bez
zadnego ryzyka i wkladu finansowego? A poza tym, jak sklep bierze ten
towar? Bez faktur?


Ba, wiele sklepów bierze towar z hurtowni dopiero po
"sprzedaniu" go klientowi.


Wiec jest to nielegalne, nie moze sprzedac zanim nie wciagnie na
magazyn.. chociaz na podstawie WZ czy MM.
To akurat zadne BA. Kombinatorstwo i asekurakcja. SKLEP KUPUJE I
SPRZEDAJE! Za kazdym razem, jest zakup, marza, sprzedaz.. koniec.. Bez
znaczenia czy wezmie na fakture, czy na WZ.. W koncu fakture zakupu
dostanie. Komis - nigdy.
Te porownania nie moga do siebie pasowac. Sklep to inna bajka, kredyty
kupieckie, czy odroczone terminy platnosci, franchising itp. Sprzedaz
komisowa natomiast - inna.


| Powiedz mi, dlaczego sie upierasz, zeby komis ponosil odpowiedzialnosc
| za zlodziei i oszustow wciskajacych nieswiadomym debilom szajs?

Właśnie dlatego, że większość komisów prezentuje takie podejście: wziąć szajs
w komis, podpicować, sprzedać klientowi i skasować prowizję mając go w
du...ie.


No wiec pytam powtornie dlaczego na mocy tego samego prawa handlowego
nie odpowiada za uszkodzone czy kradzione rzeczy posrednik o nazwie
Allegro? Lub jeszcze lepiej OtoMoto? Mierzmy wszystkich ta sama miara!

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: PiS nie bedzie mial poparcia wsrod kierowcow?


| Fajnie głosi się takie sformułowania. Gorzej, gdy sobie człowiek
| uświadomi, co oznaczają:

| - nie dostaniesz emerytury,
| - sporo ludzi nie dostanie wypłat a ich zakłady pracy znikną,
| - zniknie większość oszczędności z banków,
| - stracą wartość akcje i obligacje
| ....

Zaraz zaraz - socjalizm sie skonczyl.


Serio? Komunizm to się skończył, ale socjalizm trwa w najlepsze.


Emeryci owszem nie beda zadowoleni,


No popatrz. Drobny problem, że to 30% ludności.


ale panstwowych zakladow pracy niewiele zostalo,


Prywatnym też nie będzie fajnie, gdy zawali się system rozliczeń.
Masa firm funkcjonuje na kredycie kupieckim, opóźnionych rozliczeniach
itd itp. No i wejdź w skórę gościa, co dostarczył do supermarketu
swoją produkcję wkładając w jej wartość gros majątku, by dostać
zapłatę po 2 miesiącach ... tyle że ta zapłata będzie warta parę
pudełek zapałek.


te produkcyjne nadal beda produkowac,


Not so easy.


banki sa od rzadu niezalezne


Buahahaha. Tyle że mają gros aktywów włożonych w obligacje. Gdy
obligacje okażą się warte 0 zł, spora część banków po prostu padnie.

Reszta natomiast będzie miała tragiczny problem co zrobić w sytuacji,
gdy złotówka gwałtownie traci na wartości. Oprocentowanie kredytu
10000000% może nie wystarczyć by uratować pożyczoną kasę.

Dalej kłopot wynikający z straconych kredytów po plajcie
kredytobiorców.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dziwne ceny leków ;-/
En <news:d3j54o$bsm$1@inews.gazeta.pl, Adam
<ad2@poczta.onet.tnij_to.pla ecrit:


Massai napisał(a):

| no, czasem wręcz zabawny.
| Jak juz się uzyska pozwolenie na aptekę, to np. z meblami nie ma
| problemu - dostaje się je w prezencie... od hurtowni ;-) Byle tylko do
| nich brać leki.
| Znam jednego takiego co całutką aptekę urządził za cudze pieniądze ;-)
| I jeszcze prawie 90% towaru dostał w komis... Ale to jest spryciarz
| kuty na cztery nogi. No i ma super lokalizację.
dziwne, pozwolenie na apteke (tak, w ramach walki z koncesjami nie ma
juz koncesji na apteke tyklo 'pozwolenie' - uzyskuje sie je w tym samym
miejscu gdzie dawniej koncesje, no i kosztuje troche wiecej)


Nie tyle w ramach walki z koncesjami, co w ramach dostosowania prawa
farmaceutycznego do wymogów UE.


uzyskuje sie po wstawieniu mebli do lokalu ;) ale mniejsza z tym...


Ale to nie jest wielki problem :-)


o ile leki w komis jestem sobie w stanie wyobrazic (ale nie 'dozywotni'
tylko powiedzmy odroczony termin platnosci - 3-4 mies.)


3 czy 4-miesięczny kredyt kupiecki w przypadku aptek to norma... Teraz
się podobno poprawiło, ale jeszcze nie tak dawno temu zapłata po 180
dniach nikogo nie dziwiła. Już nie mówiąc o szpitalach.


 o tyle prezent
w postaci mebli (w grudniu wyposazenie apteki w meble kosztowalo 24 tys
- i to podobno bylo bardzo ale to bardzo malo) juz nie.


Też znam podobne przypadki - niekoniecznie wyposażenie całej apteki, ale
sporej części (zwłaszcza tej widocznej dla klienta) - i owszem. Fakt, że
ostatnio nie słyszałem, widać hurtownicy obawiają się, że można to
podciągnąć pod reklamę, a tu przepisy są mocno obostrzone.


owszem - jezeli
podpisal papier ze bedzie bral tylko z tej hurtowni przez najblizsze
kilka lat (de facto zawiazal sobie na szyi gustowną pętlę) to i owszem -
ale to nie jest prezent, bo hurtownia tez musi gdzies te meble kupic, i
napewno sobie w cenach lekow odbije. efekt jest taki ze wiekszosc lekow
ma drozsze niz sasiednie apteki - czesc ludzi to poprostu wali, ale
czesc pojdzie gdzies indziej.


Wcale cen nie musi podnosić, ani nawet wyłączności uzyskiwać.
Zobowiązanie osiągania określonego obrotu oraz odpowiednie
wyeksponowanie dostarczanych przez hurtownie leków (zwłaszcza, jeśli
hurtownia firmowa, albo ma podpisaną odpowiednią umowę z producentem)
może spokojnie wystarczyć. Oczywiście, apteka musi być odpowiednio duża
i, jak wspomniał przedpiśca, w dobrej lokalizacji.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kredyt kupiecki
Witam wszystkich. Poszukuje informacji na temat strategii udzielania
"kredytu kupieckiego". Jeżeli znacie jakieś dobre pozycje książkowe,
publikacje to podajcie mi. Paweł
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: ubezpieczenie kredytu kupieckiego- gdzie?
Gdzie najkorzystniej??, ewentualnie czy jest jakis portal, gdzie jest pełna
oferta tego rodzaju ubezpieczeń.
Z góry dzięki za pomoc
Pozdrawiam
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Propozycja


to kontaminacja barteru z kredytem...


Kredytem kupieckim:P z odroczonym terminem platnosci:P

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: chcem mieć apteke
W artykule news:1141678386.534333.277960@j52g2000cwj.googlegroups.com,
niejaki(a): Użytkownik z adresu <ern@wp.plnapisał(a):


chcem mieć aptekę ale nie wiem jak sie zabrać za jej otwarcie jakie
dokumenty jak ato ma być działalność ewentualne koncesje
uprawnienia licze na pomoc:)


1. znalezc i zaadoptowac lokal (wymagania dla takiego lokalu sa w prawie
farmaceutycznym - www.sejm.gov.pl ) - w miedzyczasie konieczne konsultacje z
insp. nadzoru farmaceutycznego i z sanepidem
2. znalezc kierownika - nie wymagania jakie musi spelniac kierownik apteki
tez w prawie farmaceutycznym
3. zalozyc firme w Urzedzie Miasta (Gminy) - plus wszystkie formalnosci -
czyli Urzad Statystyczny, Urząd Skarbowy etc...
4. Wystąpic o pozwolenie (taaak, w ramach likwidacji koncesji trzeba 'tylko'
pozwolenie) - w miedzyczasie kierownik zdaje egzamin w OIA
5. zatowarowac sie
6. rozpocząć dzialalnosc :)

do tego przygotuj sobie w gotówce jakies 30-40 tys plus poreczyciela
leasingu (ew kolo 100 tys bez poręczeń) - nie licze zatowarowania, kredyt
kupiecki na jakies 3-4 miesiace.
potem minimum 6 miesiecy zero zysków, ew. straty, a potem to juz z górki:

wydatki:
kierownik - 5 tys
mgr - 3,5 tys
technik - 1,7
czynsz: na haslo 'apteka' wlasciciel lokalu mnozy z reguły czynsz x2

dochody - srednia apteczna marża to wg Vitaminy C++ ok 19.5-20%. reszte sam
sobie policz.

osobiscie moge ci doradzic, ze jezeli nie masz związków z farmacją - tzn nie
jestes farmaceutą, nie masz żony farmaceutki,  to lepiej załóż sklep
spożywczy. naprawde lepiej na tym wyjdziesz ;)

wersja nr 2:

kupic upadającą apteke (coraz ich wiecej...)

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: obowiązek zaksięgowania faktury


On Tue, 16 Sep 2008, gasper wrote:
|  Będę utrudniał takie postawienie sprawy (ktoś musi ;)).
|  Jak firma jest na PK to jest problem "z kasą". Taką lub inną ;)
|  Skoro towar odebrano na rzecz firmy, to czy firma nie ma aby przychodu
| z nieodpłatnego świadczenia?
|  A jeśli towar NIE BYŁ na rzecz firmy, to dlaczego nie został ujęty
| na kasie fiskalnej sprzedawcy? (przypomnę o wniosku z ustawy:
[...]
ale to raczej problemy SPRZEDAJĄCEGO a nie nabywcy


  Ale jeśli pracownik *miał* upoważnienie firmy na takie zakupy
(a z faktu że poprzednio mu je rozliczono wynika że *miał*), to
już niekoniecznie.
  Szczególnie jak sprzedawca o to zadbał i pracownik na f-rze
oświadczył że "jest osobą upoważnioną" (zgodnie z prawdą).

  Popatrz na to tak, per analogiam ;), przykładem który powinien
skuteczniej przemówić: firma ma zawartą z drugą firmą umowę
na kredyt kupiecki, dostaje zamówienie podpisane przez
uprawnionego pracownika i wydaje towar uprawnionemu pracownikowi
(temu lub innemu co zamawiającemu, ale również upoważnionemu - tym
razem do odbioru).
  Pracownik jednak towaru nie dostarcza.
  Z p widzenia relacji firma-firma, to kto zawalił?

  Niby dlaczego ma to się różnić od przypadku, kiedy mamy do czynienia
z realizacją transakcji, w której "zawalona" jest INNA część transakcji,
niż zapłata?

  Zakładając że sprzedający ma oświadczenie uprawnionego do odbioru,
albo odbierający złożył fałszywe oświadczenie (co w tym przypadku
nie ma zastosowania), albo kupujący nieprawidłowo prowadzi księgi,
nie ujmując w nich zakupów.
  Przypominam że z p. widzenia PK nie ma tak dobrze jak przy KPiR
i nie można "machnąć ręką" tylko z tej przyczyny, że kupujący
nie zaliczy wydatku w KUP: podatki *kwotowo* niby się zgadzają, ale
rachunkowość leży i kwiczy... a ustawa (podatkowa!) stanowi "na
podstawie PRAWIDŁOWO prowadzonycy ksiąg", a nie "na podstawie
ksiąg z których wychodzi to samo co by by wyszło z prawidłowo
prowadzonych" :D, odpada jedynie zarzut z KKS o uszczupleniu
podatku :)
  A jeśli kupiony był towar handlowy, to i na KPiR można się załapać
pod próbę doliczenia tej kwoty do "nieprawidłowo nie ujętych"
(acz firma może się IMO bronić że nie było "przekazania do
magazynu lub przerobu").

  Patrz również sąsiedni post :)

pzdr, Gotfryd

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy mam prawo ?

On Tue, 20 Apr 2004, Tristan Alder wrote:
+ W odpowiedzi na pismo z dnia wto 20. kwietnia 2004 04:37 opublikowane na
+ pl.soc.prawo podpisane TOmek:
+
+ Tylko nie każdemu sprzeda, tak jest np.
+ w_dobrych_hurtowniach_komputerowych. Sprzedadzą w hurcie tylko firmom
+ komputerowym.
+
+ Rodzi się pytanie zasadnicze -- czy wolno.


 A weź ty coś zimnego i kawą/piwem/czym_ci_pasuje popij.
 W myśl takiej logiki miałbyś prawo mnie ZMUSIĆ do wykonania ci
usługi: no bo jeśli możesz mnie ZMUSIĆ do sprzedaży, to w końcu
sprzedaż usługi to też sprzedaż, nie ? :]

+ Czy mogę sobie napisać takie
+ ograniczenia. Wiadomo, że nie mogę ograniczyć sprzedaży tylko do Murzynów.


 Są ograniczenia prawne opisane jako "dyskryminacja ze względu na...".
 Rzeczywiście nie możesz wypisać hasła "nie sprzedaję Murzynom" (btw
gdzieś widziałem pytanie czy "tylko dla kobiet" pod to też podlega :))
 Ale *dopóki* nie wystąpisz z ofertą *publiczną* to sprzedawać możesz
*komu chcesz*. Wybiórczo. Aczkolwiek nadal nie upoważni cię to do
ogłoszenia dyskryminacji *w zakresie zabronionym prawem* :)

+ Więc w tym przypadku też to jest raczej przestępstwo.


 Raczej nie bardzo :]

+ Hurtownie komputerowe popełniają więcej przestępstw. Wiadomo, że powyżej
+ pewnej kwoty jest OBOWIĄZEK rozliczenia przelewem. A ja w jednej z hurtowni
+ nie umiałem uzyskać PRAWA do przelewu, bo mieli poprzeczkę przelewantów
+ sporo wyżej niż ustawowy obowiązek.


 Kit wciskasz. Nie wierzę że nie chceli przyjąć *przedpłaty* !
 Bo w to że nie chcieli ci dać *kredytu kupieckiego* uwierzę
bez mrugnięcia okiem, ale w to że nie chcieli *przedpłaty*
- mocno wątpię.
 To że *przyjmują* gotówkę w kwotach przekraczających limit
to oczywiście przestępstwo :, masz rację, popełniają je obie
strony transakcji :]

pozdrowienia, Gotfryd

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy mam prawo ?
W odpowiedzi na pismo z dnia wto 20. kwietnia 2004 09:42 opublikowane na
pl.soc.prawo podpisane Gotfryd Smolik news:

+ Rodzi się pytanie zasadnicze -- czy wolno.

 A weź ty coś zimnego i kawą/piwem/czym_ci_pasuje popij.
 W myśl takiej logiki miałbyś prawo mnie ZMUSIĆ do wykonania ci
usługi: no bo jeśli możesz mnie ZMUSIĆ do sprzedaży, to w końcu
sprzedaż usługi to też sprzedaż, nie ? :]


ZTC mnie uczono na studiach, KC nie zezwala na odrzucenie klienta. Możliwe,
że nie dotyczy to firm, ale jeśli wystawiasz towar jako ofertę, to nie
możesz powiedzieć ,,panu nie sprzedamy''. Czyli w takiej hurtowni można
powiedzieć Tristanowi ,,odejdź, obsługuję tylko firmy komputerowe''? Wg
tego, co mnie uczono, niekoniecznie, ale może źle rozumiałem.

+ Czy mogę sobie napisać takie
+ ograniczenia. Wiadomo, że nie mogę ograniczyć sprzedaży tylko do
Murzynów.
 Są ograniczenia prawne opisane jako "dyskryminacja ze względu na...".
 Rzeczywiście nie możesz wypisać hasła "nie sprzedaję Murzynom" (btw
gdzieś widziałem pytanie czy "tylko dla kobiet" pod to też podlega :))
 Ale *dopóki* nie wystąpisz z ofertą *publiczną* to sprzedawać możesz
*komu chcesz*.


A na czym polega oferta publiczna? Wchodzę do hurtowni, cenniki leżą na
półce, część rzeczy na półkach stoi....

+ Hurtownie komputerowe popełniają więcej przestępstw. Wiadomo, że powyżej
+ pewnej kwoty jest OBOWIĄZEK rozliczenia przelewem. A ja w jednej z
hurtowni + nie umiałem uzyskać PRAWA do przelewu, bo mieli poprzeczkę
przelewantów + sporo wyżej niż ustawowy obowiązek.

 Kit wciskasz. Nie wierzę że nie chceli przyjąć *przedpłaty* !
 Bo w to że nie chcieli ci dać *kredytu kupieckiego* uwierzę
bez mrugnięcia okiem, ale w to że nie chcieli *przedpłaty*
- mocno wątpię.


Na jakiej podstawie mam dokonać przedpłaty? Muszę mieć najpierw dokument
księgowy.

 To że *przyjmują* gotówkę w kwotach przekraczających limit
to oczywiście przestępstwo :, masz rację, popełniają je obie
strony transakcji :]


Tylko, że ja nie miałem wyboru.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy mam prawo ?
On Tue, 20 Apr 2004, Tristan Alder wrote:

[...]

+ ZTC mnie uczono na studiach, KC nie zezwala na odrzucenie klienta. Możliwe,
+ że nie dotyczy to firm, ale jeśli wystawiasz towar jako ofertę,


*PUBLICZNĄ*, nie jest tak że pozwoliłeś wyparować temu
szczegółowi z pamięci ? :)

+ to nie
+ możesz powiedzieć ,,panu nie sprzedamy''.


 Wystarczy cię nie wpuścić do środka ;) - patrz Macro.

+ Czyli w takiej hurtowni można
+ powiedzieć Tristanowi ,,odejdź, obsługuję tylko firmy komputerowe''?


IMHO tak.

+ A na czym polega oferta publiczna? Wchodzę do hurtowni, cenniki leżą na
+ półce, część rzeczy na półkach stoi....


"cennik nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów K.C." :), taki
nadruk napotkasz na WIELU cennikach. A wcale go (nadruku) tam
nie musi być, jeśli nie jest rzeczą "powszechnie przyjętą"
(zdaje się że ostatnio ktoś cytował ? :)) że taki cennik JEST
ofertą.
 Oferta jest *skierowana*....
[...]

+  Kit wciskasz. Nie wierzę że nie chceli przyjąć *przedpłaty* !
+  Bo w to że nie chcieli ci dać *kredytu kupieckiego* uwierzę
[...]
+ Na jakiej podstawie mam dokonać przedpłaty? Muszę mieć najpierw dokument
+ księgowy.


 Że co proszę ? Możesz powtórzyć ? :)

 Jeśli to NIE TWOJE pieniądze to ew. potrzbujesz "podkładki", ale
wtedy zmartwieniem właściciela i dostawcy jest ustalenie jakiej
podkładki ci mają dać. Jak jesteś właścicielem DG OF (a wiem
że byłeś S.C. więc nie manipuluj tu nami ;)) to ze SWOIMI
bądź SWOIMI WSPÓLNYMI (czyli "spółkowymi") pieniędzmi robisz
co chcesz. Narażasz się na baty żony, wspólników i ich żon :)

 Podejrzewam że nie chciałeś "dokumentu księgowego".
 Chciałeś ZABEZPIECZNIA: ale wtedy mamy klasyczny pat: hurtownia
nie chce ci dać kredytu, czyli "towaru za nic" a ty też nie
chcesz hurtowni dać kredytu czyli "pieniędzy za nic".
 No to jest problem, rzeczywiście :]

+  To że *przyjmują* gotówkę w kwotach przekraczających limit
+ to oczywiście przestępstwo :, masz rację, popełniają je obie
+ strony transakcji :]
+
+ Tylko, że ja nie miałem wyboru.


IMHO - patrz wyżej. Inna sprawa że "na wczoraj" tą metodą nie da
się nic załatwić :], ale to jest poza konkursem :(

pozdrowienia, Gotfryd

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: ONZ: Dolara powinna zastąpić nowa jednostka pła...
faolitarna napisał:
>Nie musi być 15 mld, ale po prostu dużą kwotę. Skutek tego przelewu
>mozebyć taki, że istnieje znaczna nierównowaga między zobowiązaniami
>do odebrania i wypłacenia w danym banku w danym dniu.
>Co się wtedy dzieje?

Zauważ, że mój przykład stworzenia zobowiązania-należności prawnej z tytułu
odbioru ropy tankowcem to był byt prawny, który w ogóle nie wymagał pośrednictwa
banku (w handlu międzynarodowym akurat korzysta się wiarygodności banków dla
pośrednictwa, ale w obrocie krajowym 99.99% zobowiązań-nalezności z tyt.
kupna-sprzedaży powstaje bez jakiegokolwiek udziału banku.
Dwa podmioty kreują zobowiązanie-nalezoność, bo jeden pozwolił na zaciągnięcie
kredytu kupieckiego a drugi zobowiązał się go spłacić w odroczonym terminie. Te
podmioty mogą wykreować zobow.-nal. w dolarach (stosowane w warunkach wysokiej
inflacji przy niektórych dobrach) a wymagać spłaty po kursie dnia w walucie
krajowej (oczywiście, żaden zielony papierek nie uczestniczy w kreowaniu takich
zobowiązań-nalezności dolarowych).

Gdy jednak chcesz wkraczać w sferę rozważań o systemie bankowym to uważaj, bo
widzę, że nie masz w tym temacie wystarczającej wiedzy. Łatwo o głupie wnioski.
Temat systemu bankowego jest podobny do rozważań o parowanych bytach
zobow.-nal.. W tym nie ma żadnej magii tylko żelazna logika i ... niepowstawanie
czegoś z niczego (jak chcieliby kolesie od teorii o "kreowaniu pieniądza w
bankach").
Twoje rozważania z tym bankiem to ślepa uliczka. Oczywiste jest, że w ślad za
lokatami bankowymi w danej walucie bank ma obowiązek zamrażać mały odsetek
gotówki danej waluty. Są to procenty a w przypadku lokat długoterminowych tylko
promile lokaty.
Byłoby nawet miejsce na wskazywanie, że w ten sposób FED upchnie parę zielonych
w różnych bankach światowych. Jednak to ślepa uliczka dla Twoich rozważań.

Choć do samych rozważań o żelaznej logice zależności systemu bankowego nawet
namawiałbym Cię.


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Znakomite propozycje dr.Masłowskiej z LPR .
Gość portalu: snajper napisał(a):

> dyszel2 napisał:
>
> > nie wie czy ktoś zwrócil uagę na to uwagę ale podczas debaty sejmowej nad
> > wystąpieniem ministra Hausnera poslanka Gabriela Masłowska z LPR zapropono
> wa
> > ła utworzenie na giełdzie warszawskiej nowego rynku notowań - rynku notowa
> ń
> > polskich spółek proeksportowych !!! !!!!!
>
> I co da wydzielenie nowego rynku ? Toż to sprawa czysto techniczna nie
mająca
> ŻADNEGO wpływu na kondycję spółek.
>

1) w Polsce na jednego mieszkańca przypada bardzo mało aktywów funduszy
inwestycyjnych. Proces ten będzie ulegał zmianie (zmiany w strukturze
oszczędności )

2) trzeba aby takie wydzielenie było tylko PIERWSZYM krokiem

> > specjalnej kategorii funduszy POLSKICH SPÓŁEK PROEKSPORTOWYCH
> >
> >
> > zaproponowała także utworzene POLSKIEGO BANKU PROEKSPORTOWEGO, który
> > finansował by działalnosć tych spółek
>
> A z jakich pieniędzy on by je finansował ? Czy moją firmę też by
finansował ? A
>
> firmę szwagra ? Nie wystarczy, że finansujemy już kopalnie, huty, LOT, PKP,
PKS
>
> i większość firm państwowych ?

1) chodzi tylko o eksorterów rokujących szanse na eksport rentowny (dziś w
audycji A.Malinowski z Konfederacji Pracodawców powiedział, że aby wejść na
nowe rynki trzeba mieć dąstęp do proeksportowego kredytu kupieckiego

skąd pieniądze ?
- z emsiji publicznej rospisanej wśród Polaków w kraju i wśrod Polonii


>
> > co o tym sądzicie ?
> > moim zdaniem ciekawa propozycja.
> > tygrysy azjatyckiego rozwijały się dzięki eksportowi bardzo szybko (7,1 %
> > średnioroczny wzrost PKB - podaje za tym co podała pani poseł)
> > średniorocznie ) w ostatnich 19 latach !!!
>
> Toż nikt nikomu nie zabrania eksportować.


-tam była prowadzona AGRESYWNA politykyka proeksportowa
- specjalne strefy eksportowe przyciągały kapitał który był proeksportowy
- ulgi podatkowe dla sprzedaży proeksportowej
- urzednicy byli i są tam patriotami ktorzy popierają firmy rodzime radą !!
(bezpłatną)
>
> Snajper.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Prezydent na szczycie UE: Ws. Rosji proponujemy...
PKB wedlog PPP nie ma zadnego znaczenia, bo to ze Rosjanin zaplaci u siebie kilka razy mniej za prąd czy gaz niz Niemiec, nie zmienia w niczym faktu ze za niemieckie produkty importowane do Rosji bedzie musial zaplacic wiecej. Co od OER zas to Holandia ma ok 600 mld , Rosja 750 mld. czyli o 1/4 wiecej a poltorej raza. Co do tego czy to jest ujma zas to nie badź smieszny ok??Holandia to malutki kraj z 10 razy mniejsza liczba ludnosci. Co to za rynek na ktorym 150 milionow ludzi jest w stanie wytworzyc tyle dochodu co 15 milionowe panstewko?? Z punktu widzenia handlu miedzynarodowego taki rynek nie jest jakos super wartosciowy, co doskonale obrazuje poziom rosyjskiego importu. Jesli chodzi zas o zaufanie handlowe to przykro mi bardzo ale to co napisalem to smutna prawda i nie maja tu znaczenia ratingi. Rosja jest krajem skorumpowanym, ze slabym prawem, slabym systemem bankowym, niewielkim zaufaniem do instytucji, do tego dochodzą jeszcze posuniecia rosyjskiego rzadu, ktory najpierw rozwalil Jukos, teraz zas robi problemy zachodnim inwestorom. Wiesz ja na codzien pracuje w handlu miedzynarodowym i wiem co na ten temat mowią powazni zachodni biznesmeni z ktorymi mam na codzien do czynienia. Jesli takie osoby stwierdzaja ze trading letter nie ma w Rosji żadnej wartosci , ze nie ma szans aby udzielic rosyjskiemu importerowi kredytu kupieckiego potwierdzonego czekiem w rosyjskim banku to dobitnie to swiadczy o tym jak to w rzeczywistosci wyglada. Rosja ma dobry wzrost gospodarczy, swietny bilans handlowy, zero problemów z obsluga zadluzenia,wiec może miec niezle ratingi, ale jesli musisz wchodzić w uklady z odpowiednimi ludźmi aby otworzyc tam wlasne przedstawicielstwo albo fabryke, jesli musisz uważac zeby nie narazic sie jakimis politykom czy oligarchom, jesli politycznymi decyzjami zrywa sie kontakty handlowe czy utrudnia zycie inwestorom, to te wszystkie ratingi staja sie guzik warte. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: halo, jak sie jezdzi na letnich gumach ?
fajnie sie gada (pisze)

zaczniemy od opon - normalnie, zachowujac sie zgodnie z prawem na letnich
oponach przejedziesz okolo 35-40000 km, pozniej to juz lysiutkie ale nawet na
bolidach F-1 juz na takich jezdzic nie mozna, moj rachunek jest wiec zgodny z
prawda i rzeczywistoscia

wszystko jedno jak pojezdzik stary, jezdzic musi po tych samych drogach
nie wyobrazam sobie, zeby rodzina jaka dajesz za przyklad w normalnych
warunkach mogla sobie pozwolic na kupno samochodu, powinien byc zakaz
rejestracji chyba, ze jako weteran a tego nie powinno sie uzywac do codziennej
jazdy

> Duzo Polakow nie ma nawet zlotowki oszczednosci... Wiekszosc sklepikow na
wsiac
> h stosuje zakupy "na zeszyt", udzielajac kredytu kupieckiego ludziom, ktorym
ni
> e starczylo do pierwszego. To dobre rozwiazanie dla pracujacych - za co zyja
fa
> ktyczni bezrobotni nie wiem...
>
oj, ty chyba za bardzo fascynujesz sie ta seria, jak to ona sie zwie, no wiesz
ci mieszkajacy na wsi a majcy w miescie policjanta


> Prowadze firme. Place zryczaltowny ZUS (kilka stowek niezaleznie od dochodu)
i
> 19% PIT

tego to juz wogole nie rozbieram czy ty sadzisz, takie podatki to wymysl
polskiego fiskusa i nikt inny na swiecie czy chocby tylko tu w Europie ich nie
placi ?
zapewniam cie, ze w te klocki Polska wcale nie jest mistrzem nawet tu w Europie
nie mowiac juz gdzies dalej
sa kraje gdzie te podatki sa o wiele wyzsze
jestes wlascicielem firmy, gratuluje ale zarazem pytam, placisz ty swoim
ludziom tyle, zeby bylo ich stac na godne zycie, zeby bylo ich stac na kupno
opon zimowych i letnich ?
placisz ty sobie pensje zatrudniajac siebie jako dyrektora czy bierzesz tyle z
firmowych pieniedzy ile ci akurat potrzeba a pozniej mialczysz, ze kasa pusta,
ze podatki, ze system i wogole, ze winne za wszystko panstwo, ze ty taki
biedny, ze nie stac cie na finke w Hiszpanii a innych np. Niemcow stac

gdzie jest zapisane w konstytucji, ze kazdy obywatel polski musi miec samochod ?

no ale jak go stac na cztery kola to napewno go tez stac na cztery dodatkowe
ale to sie juz nie miesci w mentalnosci Polaka

pozdrowionka i pomysl o tych zarobkach Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: pomoc..kredyt kupiecki -- wstep i zakonczenie
pomoc..kredyt kupiecki -- wstep i zakonczenie
pisze prace licencjacka o temacie "kredyt kupiecki jako zrodlo finansowania
naleznosci biezacych przedsiebiorstwa"..mam maly problem ze wstepem i
zakonczeniem..jezeli ktos moglby pomoc Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: praca licencjacka---potrzebna pomoc...
praca licencjacka---potrzebna pomoc...
"kredyt kupiecki jako zrodlo finansowania dzialalnosci biezacej
przedsiebiorstwa" Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Konto zablokowane dożywotnio?
Cześć

Moi znajomi mają też podobnie ciekawy przypadek.
Opiszę dokładniej, ponieważ widząc ich problemy sam zaczynam się bać.

On prowadził firmę której działalniość w 99% opierała się na Allegro.
Ona, też założyła konto na allegro.
W uczciwym celu.
Nigdy nie licytowała na Jego aukcjach, nie podbijała ofert itd.
Nic nie sprzedawała.
Kupowała tylko czasem jakieś drobiazgi.
Po prostu chciała też zaistnieć w necie tak jak On.

Po pewnym czasie (kilka lat i kilka tys komentarzy pozytywnych)
działalności firmy, On zachorował.
Ponieważ była to firma jednoosobowa, więc nie było komu zrealizować
zamówień, skontaktować się z klientami itd.
Jego konto zawieszono.
Po powrocie do zdrowia nie miał jak prowadzić działalności która
opierała się głównie na allegro.
Firma popadła w poważne kłopoty finansowe.
Hurtownie wypowiedziały kredyty kupieckie, banki zażądały
nastychmiastowej spłaty kredytów itd a allegro, mimo wielokrotnych
próźb, nie odblokowało mu konta.

Mimo to, na ile mógł, zwrócił klientom wpłacone pieniądze.
Niestety, ponieważ nie mógł sprzedawać na allegfro, nie starczyło
dla wszystkich.
Ponieważ zostało mu w firmie dużo towaru (wartego kilkadziesiąt razy
więcej niż to co był winien klientom), popriosił Ją, żeby wystawiła
ten towar na swoim koncie.

Nawet nie ukrywali, że są ze sobą powiązani.
Ten sam adres, ten sam numer telefonu, te same opisy do aukcji.
Chcieli uczciwie rozwiązać sprawę.


No i klops.
Allegro odczekało trzy miesiące, pobrało swoją prowizję i zawiesiło
jej konto.
Ona wyjasniła całą sytuację, ale Allegro milczy i nie chce
odblokować konta.

Rozumiem, że boją się, że może to być jakiś oszust.
Można jednak coś zaproponować, jakieś zabezpieczenie itd.
Tymbardziej, że chcieli być uczciwi.
Nic nie ukrywali, próbowali uczciwie rozwiązać swoje problemy.
Tymczasem odpowiedzi allegro były w stylu "nie bo nie".

Obserwując całą sytuację, dochodzę do wniosku, że Allegro
może "wykończyć" człowieka szybciej niż skarbówka.
Wystarczy zablokować mu konto.
Wystarczy uprzejmy donos od "zaprzyjaźnionej" konkurencji a allegro
i tak nie powie dlaczego to zrobiło.

Gdyby zablokowali moje konto choćby na tydzień, to też miałbym
poważne problemy.
Blokada konta na allegro przez tydzień, to dla mnie spadek sprzedaży
o ok 15 tys.
Takie coś może zarżnąć każdego. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Uchwała wspólnoty dot. art.29 ust.1 d
mrozik.jarek napisał:

> Ogarnęła mnie juz bezsilnośc wobec takiego stawiania sprawy przez
> urząd gminy. Od roku czasu pisze pisma i nic. Odpowiedzi sa nastepujące:
> brak środków pieniężnych lub nie została jeszcze ustalona procedura rozdziału
> środków.
> Pod koniec tego roku napewno napiszą - brak środków pieniężnych.
> Masz rację, że uchwała taka będzzie zaskarzona do sądu, ale sąd może nie
> wstrzymać jej wykonania, a wówczas muszą wspólnocie zapłacić wyższe zaliczki.

Moje zdanie jest znane - uważam że uchwała nie będzie unieważniona nawet gdy
gmina ją zaskarży. Choć może liczyć na unieważnienie ze względów formalnych i
sąd może - jak to sąd :( - wstrzymać jej wykonanie.

Gdyby jednak nie wstrzymał - problemem jest o ile zwiększona zostanie zaliczka
gminy. Koszt odtworzenia dokumentacji jest znaczny, ale liczę że można dogadać
się na kredyt kupiecki z wykonawcą, dokumentację odtwarzać stopniowo
(branżówkami) i finansować to z wpłat cyklicznych gminy. Gorzej jest jak gmina
sprzeda wszystkie lokale...

> Właściciele lokali (duża grupa emerytów)
> płacą dosyc wysokie zaliczki na FR i na bieżące koszty zarządu nieruchomością
> wspólną. Nie mogę ich obciążać jeszcze kosztami inwentaryzacji budynku.

Czy są to emeryci czy młodzi ludzie - wszystko jedno. Dzisiaj niejednokrotnie
to emeryci utrzymują młodych bez pracy ...

Jest jeszcze inna droga. Sfinansować samodzielnie odtworzenie dokumentacji i
zwrócić się do gminy z roszczeniem o zwrot kosztów odwtorzenia (art. 29 ust. 1c
1d). Jeżeli wspólnota nie ma pieniędzy, można spróbować namówić bank do
sfinansowania odtworzenia bądź dogadać się z wykonawcą na odroczony termin
płatności. Można również znaleźć inną osobę która wyłoży pieniądze na dobry
procent. Gmina nie odmówi zapłaty. Słyszałem o kilku takich przypadkach
postawienia gminy pod ścianą. Zresztą - można na tym nieźle zarobić :)

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: skonto - co to?
rabat przy kredycie kupieckim.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dlaczego tak wielu chce kupić zadłużoną spółkę???
> Co za argumentacja? Zrobić sobie długi lub za nie zapłacić, żeby mieć stratę!
> To mniej więcej tak jak wydać faktycznie 1000zł żeby mieć faktycznie 1000zł
> kosztów ;-)

Bez sensu te Twoje gadanie. Przy kupowaniu zadłużonych spółek do SPRZEDAJĄCY płaci KUPUJĄCEMU. Kupujący wymienia zarząd w spółce i dzięki temu sprzedający pozbywa się odpowiedzialności za to, że narobił długów. Jaki w tym interes dla kupującego?

Po pierwsze, podatki, tak jak napisał przedmówca. Dług spółki kupionej staje się stratą Twojej firmy. Dla przykładu, zarobiłeś milion złotych, ale nie masz ochoty płacić od tego 19% podatku (190 tysięcy, w kieszeni zostaje 810 tys). Ktoś sprzedaje Ci więc spółke zadłużoną na pół miliona płacąc Ci za to 50 tysięcy (zwykle stawki są rzędu 10-20%). Wpisujesz sobie w straty. Czyli masz do zapłaty jedynie 95000 podatku. Jak to wygląda dla Ciebie? Zarobiłeś milion, zapłaciłeś 95000 podatku, do kieszeni wziąłeś jeszcze 50 tys. od sprzedającego zadłużoną spółkę, czyli na czysto zostaje Ci 955 tys. zł, zamiast 810 tys. zł. Zysk? W kieszeni zostaje Ci dodatkowe 145 tys.

Druga sprawa, to wyłudzenie towaru. Kupujesz sobie taką zadłużoną na pół melona spółke. Dajmy na to jest pięciu wierzycieli, każdemu jesteś krewien po 100 tys. Sprzedający płaci Ci 50 tys. zł. Szybko dogadujesz się z wierzycielami płacąc im 25%, bo przecież każdy woli dostać jakiekolwiek pieniądze niż nic, szczególnie jak spółka nie ma majątku, prawda? Wydałeś więc jak na razie 75 tys. zł (5x25 - 50) i masz wierzycieli z głowy. Długu było 500 tys., więc "do przodu" jesteś 425 tys zł. Oczywiście nie masz tych pieniędzy w kieszeni, ale nie o to tu chodzi. Spółka istnieje od lat, wierzyciele nie zgłosili wniosku o upadłość. Możesz więc uderzyć do kilku hurtowni i postarać się o kredyt kupiecki. Ci sprawdzą spółkę w rejestrze sądowym, i co zobaczą? Firma działa 10 lat, upadłości nie ma, więc gitara gra i dostajesz kredyt kupiecki na powiedzmy 100 tys. Bierzesz towar i znikasz. Numer możesz jednocześnie zrobić z kilkoma hurtowniami. W ten sposób inwestując rzeczywiście 75 tys., robisz przekręt na grube bańki.

I tak to się głównie odbywa. Policja ma full takich spraw do rozwiązania. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: czy towar kupiony w kredycie kupieckim podlega
czy towar kupiony w kredycie kupieckim podlega
egzekucji komorniczej?. Chodzi mi o towar na faktury terminowe Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: ACTION- oszustwa w prospekcie
WNIOSKI

1.

Na podstawie faktów G,J,H zdecydowanie należy uznać za NIEPRAWDZIWE ( czy
karalne powinna ustalić to prokuratura, sprawa ta zostanie zgłoszona najpóźniej
do 29.06.2006 ) stwierdzenie w prospekcie opisane w punkcie C ( cytat z
prospektu, czytaj powyżej) , gdyż powiązanie osobowe związane z Piotrem
Bielińskim między ACTION i PTR ma ewidentny i bezsprzeczny wpływ na sytuację
finansową ACTION. Jak duży ten wpływ jest w skali dla całego ACTION nie wiem
gdyż zarząd ACTION jak czytam w prospekcie nie raczył o tym poinformować,
zbywając inwestorów informacją że wszystko jest OK i z PTR związków finansowych
grupa ACTION nie ma.

2.

Jeśli przyjmiemy jako wiarygodny nie tylko na papierze ale w rzeczywistości
wynik ACTION S.A. który mówi że w pierwszym półroczu ( czytaj Q3 i Q4 dla
branży IT to najlepszy sezon), wynik ACTION S.A wyniósł około 11 mln, to
uwzględniając rezerwę na około 10 mln jaka powinna być zrobiona na nie do
odzyskania należności z PTR Sp z o.o. , wynik topnieje do jedynie 1 mln, a do
zakończenia roku rozrachunkowego 2005/2006 pozostają dwa beznadziejne kwartały
Q1 i Q2 2006 – można więc się śmiało obawiać że to będzie kolejny rok na
minusie.

3.

Nie wiemy tego z projektu emisyjnego ale znając chęć zatajenia problemów i
zaangażowania finansowego w spółkę PTR przez ACTION podejrzewam że w swoich
bilansach spółki z grupy – Prologic i Actina nie ujęły rezerw związanych z
uzasadnionymi roszczeniami wynikającymi z faktu I. Gdyby stworzyć kolejna
rezerwę na kowtę 3,3 mln to wynik grupy zanurkował by grubo poniżej zera już w
pierwszym dużo lepszym półroczu rozliczeniowym .

4.

Czy fakt J nie jest zastanawiający ? Spółka ACTION udziela swojemu klientowi
kredytu kupieckiego na ponad 22 mln zł a dodatkowo wystawia poręcznie kredytu w
banku dla spółki PTR - swojego klienta ?

Należy przy tym pamiętać że kredyt kupiecki dal PTR nie jest w żaden sposób
zabezpieczony.( stan na koniec października 2005)

Przecież gołym okiem widać ze spółka PTR jest w gronie spółek zależnych od
ACTION a tylko zabiegi tzw. “papierowe” sprawiły że nie wymienia się jej w
gronie spółek należących do GRUPY ACTION lub od ACTION zależnych. A stan
faktyczny jest inny.



Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kredyt umiera pierwszy
Petru oglosil stan zagrozenia to jest zagrozenie;)
Przeciez to kpiny, to sie dzieje od miesiaca, a nie od wczoraj. Dziekujemy
naszym mediom za tworzenie swiata rownoleglego. Czy sznowmi Pani dziennikarze
zdaja sobie sprawe z tego co sie dzieje. Czy wiedza, ze ich recesja tez
dosiegnie. Czemu rozmawiajac tydzien i dwa tygodnie temu z roznymi gwiazdami
mediow do nikogo nie docieralo co sie dzieje, mimo, tlumaczenia. Drodzy
dziennikarze zdajcie sobie wreszcie sprawe, ze Panowie typu Orlowski,
Balcerowicz (rowno miesiac temu twierdzil w Dzinniku, ze to tylko klopoty kilku
duzych bankow) nie maja za bardzo pojecia co sie dziej w tym kraju. Im brak
doswiadczeni w badaniach empirycznych na polskiej gospodarce, oni nie idza jak
dzialaja w tym kraju przedsiebiorstwa. PRzeciez to smieszne, jak ludzie z
Balcerowego FOR, Case twierdza, ze jestesmy mniej zagrozeni, bo mniejsza jest
stopa kredytu w Polsce. W polsce firmy kredytuja sie kredytem kupieckim i jak te
ktore biora kredyt w bankach nie dostana tam pieniedzy, to do tych od kupieckie
tez one nie dotra. W tym kryzysie wszyscy dali dupy. Rzad, ktory z pomoca TVN,
GW i reszty do dzis udaje, ze kryzysu nie ma. Rzad, ktory chce zaciesniac
polityke fiklan w przeddzien padku zagregowanego popytu. Poczytajcie co mowia
inni ministrowie finansow, a co mowi pseudoekspert Rostowski i zastanowcie sie
co nam szykuj. KNF, ktory chce zaciesniac polityke kredytowa, przez regulacje
ostroznosciowe w sytuacji gdy banki juz sa nadreaktywne w postrzeganiu ryzyka
kredytowego. Wreszcie NBP, ktore rusza sie ja mucha w smole. Tam probuje sie z
mizernym skutkiem zaczac robic to, co robil EBC od kilku tygodni. Wsytarczylo
pojechac do ECB i zapytac, a potem pojsc z gotowymi regulacjami do Sejmu (inna
sprawa czy nasz "bystry" Donek zechcialby to przeglosowac, bo przeciez
wazniejszedowalic wrogowi Skrzypkowi, bo nas to ona ma w d...e). To jest skutek,
gdy w kraju o polityce gospodarczej decyduje profesorowie z pozal sie boze
uczelni ekonomicznych. To jest tragedia, tragedia do ktorej dolozy sie nasza
glupota w wybieraniu ambitnych ignoratnow, wykreowanych przez media. PRzypadek
Petru jest znamienny, facet ktory wylecial z pracy, bo majac jedne z
najwiekszych zespolow, najgorzej wypada w rankingach sprawdzalnosci prognoz jest
uznanym ekonomista, bo Balcerowicz poprosil, zeby przydupowi prace pomoc znalezc. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy można odmówić sprzedaży komuś?
Nie mogą odmówić sprzedazy za gotówkę. Inaczej sprawa wygląda gdybyś
chciał skorzystać z tzw. kredytu kupieckiego (popularne "na przelew
z odroczonym terminem płatności") - wtedy mogą odmówić. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Nowy rządowy pakiet dla firm?
Gość portalu: Andrzej napisał(a):

> Gość portalu: nitk napisał(a):
>
> > ich twórczość zaczyna być niebezpieczna, ilość zmian w
> > przepisach jest zastraszająca,
>
> Zgadzam sie, ale nie do konca - zmiana dot. podniesienia
> limitu dla ksiegi przychodow i rozchodow ma sens bo upraszcza.
>
> Wszystkie zmiany upraszczajace dzialalnosc gospodarcza
> maja sens.



Masz rację. W zarysie pakiet wygląd na sensowny - zgodny z
zasadami UE. Ciekawe, co skłoniło MF do tak radykalnych zmian.
Podejrzewam, że przyczyna leży w tym, że wielu małych
przedsiębiorców nie podejmuje ryzyka handlu z instytucjami
państwowymi. Sam wielokrotnie zrezygnowałem ze sprzedaży towrów i
usług dla takich instytucji - ze względu na chore warunki
płatności proponowane przez te instytucje. Koledzy również.


Przykład: sprzedając towar za 10000PLN z terminem płatności 3
m-ce, w dodatku płacąc za ten towar gotówką (nawet, jeżeli mam
kredyt kupiecki u dystrybutora, to jest to najwyżej miesiąc) i
uwzględniając konieczność zapłacenia podatków z transakcji przed
otrzymaniem zapłaty, zamrażam w praktyce ok. 15000PLN. Musiałbym
naliczyć 100% marży, żeby wyjść dobrze na tym interesie. Ale tu
pojawi się duża firma, dla której transakcja tej wielkości, to
pikuś. 10000PLN to nie jest wielka transakcja, ale kredyt
obrotowy jest mniej więcej tej wysokści; przy czym banki nie są
zainteresowane kredytowaniem małej przedsiębiorczości. Znam tez
przypadki odstąpienia od dużych transakcji przez duże firmy - z
tych samych względów.

Prawdę mówiąc, jestem nieco zaskoczony tą propozycją.
Podejrzewam, że instytucje państwowe mają duże problemy z
nabyciem szczególnych towarów i usług, dla których krajowe
zapotrzebowanie zaspokajają jedna bądź dwie firmy zatrudniające
po dziesięc osób.

Istnieją na pewno jeszcze inne przyczyny zaistnienia tej
propozycjy (w zdrowy rozsądek MF trudno mi uwierzyć).

Obawiam się tylko, że propozycja, po debatach sejmowych,
kompromisach partyjnych objawi się nam, jako coś skrajnie chorego. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Boski, chyba nie zapomniałes znowu? nt.
No sam sie obiecał, ja nie naciskałam. Normalnie poczyniliśmy uzgodnienia o
wymianie, i ma u mnie kredyt kupiecki na razie. Ale w razie czego włączę
windykacje :)) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: rezygnacja z plusa i zachowanie numeru
> 1. Czy nowy operator bierze odpowiedzialnosc za uszkodzony tel.
> ktory jeszcze
> jest na gwarancji (kupiony w sieci Plus)?

Nie, natomiast odpowiedzialność taką ponosi:
a. gwarant - na zasadzie Umowy gwarancyjnej,
b. sprzedawca - wobec konsumenta na zasadzie Ustawy o szczególnych warunkach
sprzedaży konsumenckiej, zaś wobec przedsiębiorcy na zasadzie przepisów Kodeksu
Cywilnego o rękojmi,

> 2. Dlaczego inny operator nie chce włączyc od razu roamingu skoro
> bierze nowego
> klienta z dobrodziejstwem inwentarza?

Udostępnienie usługi roamingu międzynarodowego wiąże się z udzieleniem klientowi
pewnego dość dużego kredytu kupieckiego. Dlatego też nowym klientom, z którymi
operator nie ma jeszcze żadnego doświadczenia, historii współpracy, nikt raczej
tego kredytu nie da. Owszem, operator przyjmuje klienta z dobrodziejstwem
inwentarza, a do tego dobrodziejstwa należy ryzyko. Bo historia współpracy
klienta z poprzednim operatorem przecież nie jest nikomu ujawniana, to tajemnica.

> 3. Co jesli przeniose numer a potem zmienie na inny ten wlasciwy
> danej sieci
> (juz nie Plusa). Czy zostanie to potraktowane jako zerwanie
> calkowite umowy i
> moze spowodowac retorsje prawne?

Rozumiem, że ma Pan na myśli taką sytuację: przechodzi Pan z numerem 601 do
sieci Era, a po jakimś czasie decyduje się na zmianę tego numeru na 602. Wówczas
nie powinny spotkać Pana żadne negatywne konsekwencje (oprócz opłaty za zmianę
numeru, zgodnie z Cennikiem). Mimo zmiany numeru, co jest czynnością
kosmetyczną, to pozostaje ta sama umowa, ta sama usługa. Numer po prostu wraca
do macierzystego operatora i wszyscy są szczęśliwi.

Pozdrawiam,
g.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: pytanie w spr. pokrzywdzonego ojca
> Mojemu przyjacielowi zostaly zasadzone alimenty, ktorych nie jest w stanie
> fizycznie placic. Ma mala firme i jedzie od roku na stratach, ale sedzina nie
> rozumie, co to jest kredyt kupiecki czy zycie na kredyt w upadajacej branzy.

Niestety mam złe wiadomości. Ktoś kto "ma firmę" jest synonimem
bogacza-cwaniaka. Nie musisz mi tłumaczyć, że to stereotyp, ale on wpływa na
decyzje.
Z prawnego punktu widzenia, to alimenty nie są zasądzane na podstawie zarobków,
ale na podstawie MOŻLIWOŚCI zarobkowych. Chodzi o to, że informatyk, jeżeli
akurat zarabia mało jak na informatyka (albo nawet jest akurat bzrobotny) będzie
płacił proporcjonalnie do dobrej pensji informatyka, a nie jego własnej.

Spośród mężczyzn, którzy mieli do czynienia z sądami RO odsetek tych, którzy
uważają się dyskryminowani ze względu na płeć wynosi 97%.

Alimenty to pół biedy. Gorzej z kontaktem z dzieckiem. Niestety kobiety robią to
po rozwodach dość powszechnie (choć oczywiście w sferze deklaracji, to WSZYSTKIE
są całem sercem za kontaktami ojca z dzieckiem), a zupełnie nie są karane.
Zazwyczaj kończy się to w ten sposób, że sąd stwierdza, że jeżeli nie przestaną,
to zostaną ukarane grzywną, po czym się z groźby nie wywiązują. Matki to wiedzą
i nic sobie z nakazów nie robią.
Jednym słowem sądy działają tak, jak matki: deklaracyjnie sprzeciwiają się
izolowaniu dzieci od ojców, ale aby kontakty wyegzekwować to nie kiwną nawet palcem.
Obawiam się też, że w sytuacji, kiedy ojciec zaczyna walczyć bardzo często się
spotyka z fałszywym oskarżeniem o molestowanie seksualne, albo bicie dziecka. I
znów: podejrzewam, że ani jedna kobieta w polsce nie siedzi w więzieniu za takie
fałszywe oskarżenie (choć grozi za to do 5 lat).

> Co zrobic?
Walczyć, bo cokolwiek się stanie, to to ojciec będzie rozliczany. Za brak
kontaktów z dzieckiem w naszym społeczeństwie zawsze winnym jest ojciec. Nikt
nie powie, że to matka ograniczała kontakt. Winnym będzie tylko on, "bo nie
walczył".

Niestety, z punktu widzenia przewidywanych możliwości wygrania, W TYM kraju
można tylko usiąść i płakać.

> Prosze o pomoc, jakies wskazowki, moze inne, adekwatne fora...
jest forum "Ojcowie walczą o dzieci"

Przykro mi. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dołącz do ludzi sukcesu Oriflame za 9,90zł
Amway też daje kredyt kupiecki dla osób które są wiarygodne( mają
stałe obroty własne oraz premię), jak również sprzedaje droższe
produkty w systemie ratalnym( na 12 rat) bez odsetek i kosztów Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: czy moge wziąć kolejną dotację ?? Jak to wygląda ?
Rzeczywiście w Urzędach Pracy panują takie zasady, że raczej starają się nie
pomagać zbyt często jednej osobie firmie. O dotacje unijne możesz się jednak
starać. Na środki obrotowe dostaniesz kredyt tylko w komercyjnym banku, lub
kredyt kupiecki.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: [pl->eng] kredyt kupiecki
[pl->eng] kredyt kupiecki
Anybody? Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Jak odbieracie ten zamet wokol Pekao/KNB/Balcerow?
ja myślę że trzeba zacząć od tego że pieniądz to pojecie dosyc ogólne.
pl.wikipedia.org/wiki/Pieni%C4%85dz
przy czym ja osobiście troche inaczej sobie go klasyfikuję (upraszczam)

pienadz fizyczny (materialny) czyli dobro wymienne (złoto banknoty, ale także
zapisy na kontach)
pieniądz jako jednostaka pomiarowa
i pieniadz jako parytet wymiany.

zauważ iż

1. jeśli dobro wymienne samo w sobie ma jakąś wartość to nie jest łatwo psuc
pieniądz z jednej strony a z drugiej bywa że jest bardzo trudno zapewnić
właściwą podaż pieniądza.

2. jeśli nawet psuje sie pieniądz to parytet wymiany pozostaje podobny czyli
np. jeden chleb to 3 bułki i niezaleznie czy chleb kosztuje 100zł czy 1,5 PLN

3. trudno tak naprawdę określić "wartość" pieniądza.
np. jesli oceniasz piekarz ocenia wartośc swojej pracy 1 chleb to 0,25 kg
szynki i 0,5 kg pomidorów ale np. rzeźnik moze już swoje 0,25 kg szynki
wyceniać na 0,6 pomidorów
tak wiec pojawiąja się pwene róznice w parytetach wymiany (co jest zresztą w
normalnej gospodarce rynkowej źródłem dochodów spekulantów i co tak naprawde
przy n elementach tworzy praktycznie nierozwiązywalny układ równań) i tak
naprawdę uniemożliwiają jakąkolwiek bardziej złozoną analize i "gospodarke
planową"

4. pieniadz fizyczny umozliwia dokonanie tranzakcji pomiedzy graczami rynkowymi
którzy nie sa zainteresowani wzajemna wymianą.

czyli z niedoborem pieniadza na rynku mamy do czynienia wtedy gdy są chetni do
wymiany ale brakuje im pieniądza fizycznego
a z nadmiarem pieniądza mamy do czynienia wtedy gdy gracze posiadaja pieniadz
ale nie są zainteresowani wymiana (nie maja co wymieniać)

zauważ też iż w sytuacji niedoboru pieniadza gracze mają takie możliwosci jak
wymiana towar za towar (wymiana wzajemna) a nastepnie szukanie chętnego na
nabyty towar, cesja wielostronna, kredyt kupiecki, i jeszcze pare innych

w przypadku nadmiaru pozostaje w zasadzie tylo podniesienie własnych cen i/lub
zwiększenie produkcji Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: 2 dolary za Euro - kolejny watek
> > Emisja obligacji przez firmy czy fundusze nie stanowi kreacji
> > pieniadza.
>
> Damkon,
> Faktycznie formalnie nie jest to wliczane w M3 - ale to jest
> czysta kreacja pieniadza. Gdziekolwiek powstaje dlug - powstaje
> pieniadz.

Zgadza sie, ale z jednym malym zastrzezeniem, tzn. pieniadz moga
kreowac tylko ci, ktorzy sa kredytodawcami w odroznieniu od
kredytobiorcow (np. banki komercyjne, o ktorych wspomniales,
udzielajace kredytow na podstawie wkladow swoich depozytariuszy).
Natomiast firmy w momencie emisji obligacji staja sie kredytobiorca
i w zwiazku z tym nie nastepuje tutaj kreacja zadnego dodatkowego
pieniadza. Jedyne co wystepuje w momencie sprzedazy obligacji to
przeplyw pieniadza od kupujacych obligacje do ich emitentow. Emisja
obligacji przez firmy tylko wtedy moglaby stac sie powodem kreacji
dodatkowego pieniadza, jezeli nabywcami obligacji stalyby sie banki,
ktore potraktowalyby owe papiery wartosciowe jako wklady depozytowe
i dopiero na ich podstawie udzielalyby kredytow. Ale w takim
przypadku kreacja pieniadza lezalaby po stronie bankow a nie firm
tak jak to napisales.

Zupelnie inna sytuacje mamy w przypadku, kiedy firmy wystawiaja
weksle, czyli same staja sie kredytodawcami – udzielajac
krotkoterminowego kredytu kupieckiego. Wtedy rzeczywiscie na krotki
okres (wynikajacy z terminu zapadalnosci weksla) kreuja dodatkowy
pieniadz (pod jednak dosc umownym zalozeniem, ze weksle potraktujemy
jako pieniadz ze wzgledu na ich latwa procedure zbywalnosci np.
weksle na okaziciela). Nie nalezy tutaj mylic ewentualnej mozliwosci
dyskonta weksli przez banki, ktora choc naturalnie jest podstawa
dalszej kreacji pieniadza, to dotyczy tylko i wylacznie bankow a nie
firm o ktorych rozmawiamy.

O dosc specyficznej formie kreacji pieniadza mozemy takze mowic
wykorzystujac inne papiery wartosciowe a mianowicie czeki, tzn.
kazde wystawienie czeku stanowi kreacje dodatkowego pieniadza, ktora
automatycznie konczy sie w momencie jego realizacji.


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Szpital skarży się na komornika
do przedsiebiorców, szpital juz nie jest najlepszym klientem, zanim cos
sprzedacie to sprawdzcie czy nie ma długów, bo jesli ma to i Wy nic nie
dostaniecie jesli sprzedacie w kredycie kupieckim, pozdrawaim Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Uwaga na firmę EKO-BRUD sc z Sosnowca!
Uwaga na firmę EKO-BRUD sc z Sosnowca!
Uwaga na firmę Eko-Brud sc z Sosnowca (adres ul. Radocha 4). Kupują na kredyt
kupiecki i nie regulują swoich długów! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Fontanna czy pomnik???
A kredyt kupiecki na to cacko wziął?
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Prasa pisała, że...
Gość portalu: kuki napisał(a):
(...)
> Panie ministrze! moze cos rzad zrobi z nielegalnym sciaganiem "zarobkow" przez
> wszystkim znanych przedstawicieli swiatka, po co rozkrecac w tym miejscu
> dzialalnosc gospodarcza, jezeli ktos wyrwie ci z trudem zarobione pieniadze???
> Jedynie dobrze sie maja w Zyrardowie pizzerie, ktorych jest cala masa w tym
> miescie, ale wystarczy popatrzec na samochody, ktore przy nich parkuja i ludzi
> z nich wychodzacych, aby smak pizzy na dlugo stracil aromat. To sa jakies kpiny
> i ogolno juz dopuszczalne praktyki.
>
> przypomnial mi sie dowcip jak ulal pasujacy do tego spotkania.
> Jasiu pyta sie taty: Tato, jakie to porzeczki?
> Tata: Czarne
> J: A czemu sa czerwone?
> T: Bo sa jeszcze zielone.
(...)
Czuję, że gdybym był na takim spotkaniu to mnie też by te gadki ministra chyba
nie przekonały. Wygląda, że on nie ma żadnych realnych pomysłów na wspieranie
aktywności młodych ludzi - powie parę banałów typu "własna działalność"
lub "wolontariat" i trzeba jechać dalej - mam nadzieję, że chociaż nie lata po
kraju rządowym samolotem jak Komołowski, bo już by koszty utworzenia wielu miejsc
pracy "wypalił" tym ich odrzutowcem.
Co do działalności gospodarczej - ja bym też bał się jej w Polsce zakładać.
1)Natępnego dnia przyjdą jacyś ogoleni po haracz,
2)Dasz klientowi towar na kredyt kupiecki to pieniędzy nigdy nie zobaczysz,
3)Próbujesz egzekwować należności w sądzie to parę lat i kupa pieniędzy stracone.
W takim środowisku dobrze się czują raczej tylko bezwzględni twardziele i zwykli
mafiozi. Oczywiście te czynniki to już nie wina ministra pracy, ale niech się nie
dziwi jak ludzie nie reagują entuzjazmem na genialną radę "załóż własną firmę".

Dobre rady nic nie kosztują - no nie, nas kosztują pensję ministra i jego kumpli. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Praca w komputroniku
Chłopaki może dacie sobie po psyku ... i będzie po sprawie ;)))

A co do LOL-a .... "krolyk" ma troszkę racji ... sporo jest takich ,że pogra w
CS-a czy inne temu podobne i jest 'wielki' "pan informatyk" ,który po ataku
kilku robaczków robi format dysku (bez sens i strata czasu).

"Krolyk" też ma racje ... że założysz firmę ... wiesz założenie firmy to 100zł
na wpis do ewidencji gosp. pieczątka z 30zł,tylko jest pytanie dla kogo będziesz
wykonywał usługi i czy ten ktoś będzie chciał tobie zapłacić za nie ... (jakby
nie patrzeć ZUS to jest chyba teraz w przedziale 300-800zł) - rynek po prostu
ciebie wyeliminuje ;)) a firm takich jak ty mówisz "LOL" było w ciechanowie
wiele (mogę przytoczyć nazwy jak chcesz) a z tego co obserwuje na rynku będzie
coraz mniej lokalnych firm, albo zostaną wchłonięte przez sieci
(Icom/komputronik/vobis itp..) inne padną wcześniej-później koszty
reklamy/serwisu ich zniszczą... jeszcze mają szanse te przetrwać które mają
własne lokale w dobrych miejscach....

I jeszcze przetrwają firmy które już są ... nowe firmy (handlowe) już nie mają
opcji się rozwinąć ... nie ma takich marż żeby się mogły utrzymać ...
Komputronik/icom/vobis mają kredyty kupieckie dosyć duże ... z długimi terminami
płatności i dlatego "jakoś" funkcjonują ... czasy "prosperity" się skończyły ...
"LOL" jakbyś znał jakie koszty musi ponosić firma (np. zus-y pracowników),
koszty lokalu ,podatków to byś nie pierdzielił takich farmazonów ... na forum
... że ty najlepszy i koniec kropka ....

Może i jesteś "naj" ale kogo to obchodzi ? kto tobie zapłaci za te "naj" ? kto
będzie chciał rozmawiać z takim "bufonem" ?

Może będziesz obsługiwał klientów, jak serwis salonu 3markowego w Ciechanowie że
to oni są ważniejsi od klienta ....
I tak ciebie "życie" zweryfikuje ;))))))

P.S. "krolyk" nie karm TROLL-a ;)))
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Partyjniaczek ja ci.....
Gość portalu: maska napisał(a):

> nie znam gościa ale wiem,że ma piekarnie i to co napisali w Nowinach to g.. w
> porównaniu z prawdziwymimilionowymi kantamiw Polsce.Zadłużenie w upadających
> firmach nie musi mieć charakteru przestępczego.Takie a nie inne są warunki w
> Polsce do prowadzenia biznesu.Ja też nie mam kapitału,bank nie chce dać
dużego
> kredytu i prowadzę jeden sklep a mógłbym kilka ,zatrudniając ludzi.Jak się
> pogłębi recesja to bank kredyt ściągnie z konta a kredytu kupieckiego nie
> spłacę.To nie znaczy,że jestem złodziejem.Widać że nie prowadzicie biznesu bo
> nie macie pojęcia o postępowaniach układowych za pośrednictwem sądu,które
> pozwalają w ratach spłacić wierzytelności.Takie jest prawo na całym świecie,A
> to,że p.Kozak nalęży do SLD to jego sprawa.Chleb ma dobry,a plotkami się nie
> zajmuję.Jakby był przęstępcą to nie mógłby startować w wyborach.Nie dajmy się
> zwariować.

Heheheeee.... !!!!
Uśmiałem się po same pachy !! Więcej takich wpisów poproszę, a może nawet w to
wszystko uwierzę! Kolega może z komitetu wyborczego SLD ? Nie tak dawno
promował Kolega towarzysza Balika, teraz towarzysz Kozak....
Prawie tak samo jak przed chwilą rozbawił mnie - chyba w poniedziałek - obraz
w naszej jasielskiej kablówce z "gali" SLD w JDK, na której to oficjalnie
ogłoszono, że "bezpartyjny" Balik jako człowiek bez skazy [:))] jest oficjalnym
i jedynie słusznym kandydatem popieranym przez to ugrupowanie. Całe
oświadczenie odczytał tow. Kozak, który miał w owym momencie niemal łzy w
oczach !! [biznesmen z niego marny, ale za to aktor, że ho ho ! :)] To było po
prostu piękne i wzruszające !
Podoba mi się stwierdzenie: "jakby był przęstępcą to nie mógłby startować w
wyborach" Brawo ! Więcej takich optymistów w naszym pieknym kraju, a na pewno
będzie lepiej ! (w końcu śmiech to zdrowie)

Ps. Aha. Jak spotkasz tow. Kozaka to go zapytaj co u niego w garażu stało kilka
latek.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Andrasie, oto jak stocznia dawala miastu zarobic
Zed, gdybys czytał posty moje juz dawno o tym pisałem,
ale to świadczy o tym, że oprócz pieniedzy ze stoczni
jakie mialo miasto w postaci roznych podatkow i oplat,
w postaci pensji stoczniowców opodatkowanych,
a wreszcie w posatci pieniedzy na rynku szczecinskim ze stoczni,
ktore były tu w obrocie, a wiec tez podatki...
TO JESZCZE BYŁO 7 MILIONÓW ZA TERENY NALEZACE DO SKARBU!

Nie wiem czy chodzi Tobie, ze nie płacili?

Jestes bardzo mlodym czlowiekiem zapewne i nie rozumiejacym wiele,
a musisz wiedziec, ze pieniadze, ktore ktos ma zaplacic,
ale nie placi wchodza w kazdej firmie w dochód,
a ściagnieciem tych pieniedzy zajmuja sie poborcy podatkowi
lub najzwyklej sprawa idzie do sadu i komornicy sądowi...
oczywiscie SA NALICZANE OD TEGO KARNE ODSETKI I OPŁATY
zwiazane ze sciagnieciem należności.

Jezeli udałbys sie do biur poborców podatkowych UM,
to bys zobaczył ile firm wisi miastu podatek od nieruchomosci...
to jest cała masa, a pieniadze siegaja wiekszych sum!

Zreszta POLMOS tez - ktory jak wiesz ma problemy...

Zed, czy Ty masz 18 lat?

Na rynek szczecinski wpadała duza część pieniedzy,
jakimi dysponowała stocznia, a to oznaczało ruch szmalu -
teraz tych pieniedzy nie ma...

Byłem takze winny miastu i musisz wiedziec, ze wszystko oddałem,
a BYŁ TO SWIETNY INTERES DLA MIASTA, gdyz oprocz kwoty
dostali odsetki, a poborcy pobrali jeszcze opłaty za swoja prace!

Musisz takze wiedziec, ze jak w firmie brak szmalu,
to placi sie biezace rachunki, zas rozne takie wieczyste
czy podatki od nieruchomosci odstawia sie -
idz zapytaj sie zdziwisz sie ile szczecinskich firm zalega!
Traktuja to troche jak kredyt kupiecki...
;)


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: W kioskach nie ma biletów komunikacji miejskiej
Zdaje się że bilety mozna kupić tylko za gotówkę i to jest główny problem z
biletemi w kioskach. Resztę towaru w hurtowni można "dostać na krechę" czyli
kredyt kupiecki. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Miasto przegrało sprawę o odszkodowanie dla Eur...
no i jeszcze te Skolwin, o którym ostatnio tak cichutko.Dać bankrutowi kredytu
kupieckiego na dwadzieścia kilka baniek, no,no... Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dlaczego mamy dopłacać rolnikom za płody rolne ?
bimi napisał(a):

> Chciałbym Ci odpowiedzieć, ale zacznę od pytania: Dlaczego USA, znane ze swojeg
> o
> wolnorykowego kapitalizmu chce zwiększyć dopłaty do swojego rolnictwa?
>
> Odpowiedź jest prosta: Bo rolnictwo to strategiczna część gospodarki każdego
> kraju. Coś tak gaz czy ropa - każdy tego potrzebuje.
>
> No bo co by się stało, gdyby cały świat powiedział np. USA, że ogłasza embargo
> na
> wszelkie dostawy produktów rolniczych do tego kraju? Stało by się nie mniej, ni
> e
> więcej, ale właśnie to, że ludzie zaczęli by tam umierać z głodu!!! W
> najbogatszym kraju świata!
>
> Oczywiście w Polsce dopłaty do rolnictwa służą głównie temu, żeby chłopi nie
> poumierali z głodu w czasie pokoju, jednak generalnie idea wspomagania rolnictw
> a
> ma po prostu znaczenie strategiczne. I dlatego jest to tak powszechne.
>
> p.s.
> Sam to wymyśliłem - nie miałem tego w szkole, więc sorry jeśli w jakiś
> szczegółach mijam sie z prawdą
A to wcale nieprawda!
To cale majstrowanie przy "rynku" żywnościowym jest dlatego, że w przeciwnym
razie rolnictwo europejskie już dawno by padło. Od ponad 100 lat jest
najzyczajniejszą kulą u nogi a nie żadną dźwignią postępu. Zaś w Polsce
rolnictwo, nawet w Rz-plitej szlacheckiej było nierenotwne, tzn. rentowność była
niższa od oprocentowania kredytu kupieckiego. Że się trzymało, to tylko dlatego,
że szlachta w nie nie inwestowała. Patrz Skodlarski "Zarys historii gosp.
Polski", PWN 2000.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Produkt narodowy brutto
polic44 napisał:

> Kredyt na zakup nieruchomości
> 1.kredyt konsumencji
> 2.kredyt kupiecki
> 3.kredyt hipoteczny

Kredyt na zakup nieruchomości to kredyt hipoteczny. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: skandal: ministerstwo kupiło bajki gaztona
Radziłbym ostrożniej podchodzić do tego co pisze gazton i nie wpatrywać się w niego jak w święty obrazek

Po pierwsze mimo słowotoku i patosu z jakim to pisze nic szczególnego się nie zdarzyło. Szpitale bowiem próbują odzyskiwać sądownie swoje należności od 2000 roku kiedy to po roku "reformy" okazało się że (wtedy) Kasy Chorych wcale nie zamierzają zapłacić za całą wykonana pracę. Dzisiaj szpitale czynią to tylko częściej i jest to bardziej nagłaśniane (również przez nie same).

Próbują raczej z mizernym skutkiem. NFZ bowiem argumentuje że "nie musi płacić za usługę nie zakontraktowaną" (czyli - zamówił 1000 usług, za 1001 nie zapłaci) a sądy (z tego co wiem na znanych mi przykładach, nie znam żadnych szerszych danych na temat skuteczności tych egzekucji i nie wiem czy ktokolwiek takie dane gromadzi a warto by było)) przychylają się do tej argumentacji z wyjątkiem "zabiegów ratujących życie" - gdzie wyegzekwowanie niezależności jest bardziej PRAWDOPODOBNE.

z tego powodu nfz płaci CZEŚĆ nadwykonań (nawet bez wyroków sądowych) jeśli szpital wykaże że były to świadczenia "ratujące życie" przy czym interpretacja co jest "zabiegiem ratującym życie" wcale nie jest taka oczywista

Płaci też (czasem) po wyrokach sądowych - część, bez odsetek, z wieloletnim opóźnieniem - to oczywiście najlepszy "kredyt kupiecki" jaki sobie można wymarzyć. To czego nie zapłacił nfz jest "finansowane" długami szpitala. Nie zapominajmy że prawnicy nfz są opłacani ze składki zdrowotnej ubezpieczonych a nfz ma czas - działa on na jego korzyść.

>odpowiedział mi pan że NFZ jest zobowiązany zapłacić za
>nadwykonania,przekroczone limity.

Słowa gaztona nie mają żadnej mocy sprawczej.

Gazton "żongluje" argumentami przemilczając niewygodne dla siebie oraz stosując jako argumenty swoje życzenia.

Decyduje sąd a polskie sądy nie opierają się na precedensach. Każde roszczenie jest rozpatrywane indywidualnie. Jeśli szpital nie będzie w stanie wykazać nagłości i bezpośredniego ratowania życia najprawdopodobniej nie dostanie ani grosza.
W tym sensie "ograniczania praw pacjentów do leczenia" przez szpitale (w przypadkach planowych) jest niestety konieczne bo tych pacjentów NIE MA ZA CO LECZYĆ. Z reszta czasem tez nie da się ich leczyć z powodów "logistycznych" czyli braku sprzętu, personelu i czasu (to tez w dużej mierze pochodna braku pieniędzy).
Nawiasem mówiąc tworzenie "kolejek oczekujących na śwadczenie" jest usankcjonowane prawem. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: odwrotny problem... - pomocy
odwrotny problem... - pomocy
Dziewczyny, wiem, ze macie duze doswiadczenie z walka o alimenty, chcialam
przedstawic problem mojego serdecznego przyjaciela:


Zostaly zasadzone mu alimenty, ktorych nie jest w stanie
fizycznie placic. Ma mala firme i jedzie od roku na stratach, ale sedzina nie
rozumie, co to jest kredyt kupiecki czy zycie na kredyt w upadajacej branzy.

Dodam, ze matka dziecka to pracownica sadu oraz ze byla to jedna noc - nie
byla nigdy partnerka mojego przyjaciela, stad sie wzielo dziecko. Nie
dopuszcza ojca do dziecka, choc to normalny, uczciwy, niepijacy lagodny czlowiek.

Jakas makabra.

Matka dziecka ewidentnie szuka sponsora, kupila sobie duze mieszkanie, zyje
ponad stan, a przyjaciel jezdzi dziesiecioletnim oplem i nie ma mieszkania -
wynajmuje, ciezko pracuje, ma dla siebie 600 zl na zycie na miesiac, nie
jezdzi nigdy na wakacje, nie ma polis ubezp., zyje z dnia na dzien, a alimenty
zasadzono na 500 zl. Do tej pory z trudem placil 300zl dobrowolnie.



Co zrobic, gdy jest podejrzenie, ze sedzina nie jest uczciwa
(wszystkie papiery, pisma, zalaczniki swiadczyly na jego korzysc)?
Czy apelacja cos da, czy bedzie ta sama sedzina? Apelacja kosztuje ok. 600 zl.
Co zrobic?

Trzeba teraz podjac walke, bo ta dziewczyna za pol roku zlozy pozew o 900 i
dostanie 700..

Prosze o pomoc, jakies wskazowki, moze inne, adekwatne fora...
Bardzo dziekuje.

Byc moze jest to ostatnie forum, na ktore powinnam sie udac, ale moze jednak
Wy jakos ten problem lepiej rozumiecie?

Moj przyjaciel zlozy pozew o widzenia w nast. tygodniu, ale maly ma 3 lata,
moze byc trudno. Dziewczyna nie pozwala mu wejsc do domu (ogolnie rzecz biorac
jest caly czas wsciekla, ze sie z nia nie ozenil), nie mowiac o spedzeniu
czasu z dzieckiem wspolnie. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Nabijanie komentarzy.
Dnia Thu, 09 Sep 2004 15:15:12 +0200, ***AL*** naskrobał(a):

Dnia 9/9/2004 2:10 PM, Użytkownik Sebol napisał:

| Każdy uzysując kredyt kupiecki musi zrobić dużo wiecej. Rozumiem że
| zakładasz że dokonując przedpłaty i nie widząc towaru na oczy (sic!!!) ine
| kredytujesz sprzedawcy ;)

90% ludzi sprzedajacyh na Allegro nie ma dzialnosci gospodarczej.


co to ma do rzeczy?

Idac twoim tokiem rozumowania powinienem przy zakupie samochodu lub
mieszkania z drugiej reki wymagac od sprzedajacego jego PITow z
ostatnich 10 lat.


czemu? nie słyszałem żeby kupować auto na przelew bo to szczyt głupoty.

Nie musze tego robic, bo istnieje osoba notariusza.


co ma notariusz co aut? przecież jest całkowicie niepotrzebny.

Allegro w przypadku powaznych zakupow powinno byc takim notariuszem,
ktory bedzie gwarantem uczciwosci transakcji.


Przeczysz sam sobie :) przed chwilą ustaliliśmy że allegro NIE jest żadnym
gwarantem - bo być nie może.

Nie stanowi zadnego zabepiecznia. Jesli ktos ma czas i kase bedaca
ulamkiem wartosci wirtulanego sprzetu, majacego byc przedmiotem walka,
to kwoty podane przy lewych aukcjach nic nie pomoga. Nie ma zadnego
w 100% pewnego zabezpieczenia. Chodzi jedynie o wyeliminowanie
najbardziej pwrymitywnych, ale czesto bardzo skutecznych walkow.


dokładnie

| A ile kosztuje wystawienie 1000 aukcji po 3000 zł?

A kto powiedzial, ze trzeba wystawiac 1000 aukcji po 3000?
Czesto zlodzieje robia walek majac na koncie 3 komenatrze
za wirtulane aukcje telefonow po 600 zlotych. Decydujacym czynnikiem
jest cena, za ktora sprzedaja towar. Ludzie traca rozum i licytuja
towar, choc za te kwote nikt nie kupily dysku/monitora/telefonu
w hurtowni.


Przed głupotą nie ma żadnej obrony.

Jasne, ze sie znajdzie. Dobrze zorganizowana grupa paru myslacych osob z
kapitalem 2000 zlotych. Za 2000 zlotych mozna "zorganizowac" 66 aukcji
z towarem za 1000 zlotych.


a widzisz - jeżeli grupa to już nie może działąć sam.

| A3 min 100 transakcji min 100 000 zł min. 2 lata konto aktywne

Mam konto 4 lata, inwestuje 3050 zlotych w lewe aukcje, potem wystawiam
40 sztuk LCD 19'' po 1800 zlotych. No i co powiesz?


nic - prokurator, a co można powiedzieć?

Co z Biskupami, ktorzy maja po 5000-10000 transakcji w tym 80% to
baterie za 12 zlotych?


a co ma być? B1 - doświadczony sprzedawca.

No i co to zmienia? Sadzisz, ze ktos bedzie zwracal uwage na B1, Z2,
K88? Powatrzam znowu - cena jest czynnikiem decydujacym w przypadku 95%
kupujacych.


czyli kolejny głos za usunięciem w ogóle punktów i komentarzy rozumiem?

| Trzeci przykład zapalonego filatelisy /antykwariusza. Wykonuje ok 30
| transakcji znaczkami pocztowymi (po 10 zł) oraz 10 transakcji ksiązkami (po
| 40 zł). Po 6-ciu miesiącach otrzymuje zasłużony standing B3 - jak łatwo
| zauważyć że wzgledu na kwoty bardzo powoli będzie wzrastał standing ale
| jest to ZROZUMIAŁE - handlarz gadzetów po 10 zł docelowo nie przekroczy max
| B2. Oczywistym jest także, że powierzenie komuś 10-50 zł jest uzasadnione
| przy standingu od C2 w zasadzie.

A wpadles na to, ze zbior potencjalnych kupujacych telefony w okazyjnych
cenach, raczej nie pokrywa sie ze zbiorem filatelistow?


wpadłem na to żeby sprawdzić jak uczciwi filateliści wyglądają w ten
sposób. Powtórze - uczciwi.

| Oczywiście podane ilości transakcji/ kwoty są przykładowe ale _wydaje mi
| się_ że o wiele lepiej odwzwierciedlają realia oraz skończą z chętnymi do
| kretyńskich aukcji po 1 zł. Po prostu one NIE będą one miały sensu.

Aukcja dla komenatrza nie jest tozsama z aukcja za zlotowke.


zgadza się ale w 99% kręci sie w tych okolicach - wystarczy wejść i
sprzewdzić. Aha, i oczywiście emailowa przesyłka :)

Widzisz, cyferki to nie wszystko. Czesto duzo wiecej mowia o kupujacym i
sprzedajacym komenatrze i same przedmioty, ktore nabyl lub sprzedal.


przed chwilą napisałeś że "cena jest czynnikiem decydujacym w przypadku 95%
kupujacych"
tak więc 95% cena 2,5% komentarze  2,5% historia ?

wybacz ale IMO to herezja.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Strona 3 z 4 • Wyszukano 273 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4

comp
Co to jest karta kredytowa Co to jest kredyt bankowy co to jest Kredyt bez biku Co to jest kredyt hipoteczny co to jest Kredyt inwestycyjny Co to jest kredyt konsolidacyjny co to jest Kredyt konsumpcyjny Co to jest kredyt mieszkaniowy Co to Jest kredyt normatywny co to jest Kredyt obrotowy spuchniete rece w ciazy
numer Avanti
hendi taca laminowana
dvd komunijne
Cytat

Długość życia ludzkiego - to punkcik, istota - płynna, spostrzeganie - niejasne, zespól całego ciała - to zgnilizna, dusza - wir, los - to zagadka, sława - rzecz niepewna. Marek Aurelisz
De mortuis nihil nisi bene - o zmarłych dobrze albo wcale (mówić). (mówić). (mówić)
Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał, i kota, który będzie go ignorował. Derek Bruce
Actor sequitur forum rei. - dla powoda właściwy jest sąd pozwanego
A capite - od początku; od głowy.

Valid HTML 4.01 Transitional

Free website template provided by freeweblooks.com