Co to jest korytarz wspólny
Baza wyszukanych haseł
 
Cytat
Demokracja: mówisz, co chcesz, robisz, co ci każą. Geoffrey Berry
Indeks podatki PIT Podróże PL podpisy gif
 
  Witamy

Oglądasz wypowiedzi znalezione dla zapytania: Co to jest korytarz wspólny




Temat: Bliskie spotkanie trzeciego stopnia w Olsztynie :-)
In article <20021224141800.E7E0.SCALAMA@NOSPAM.wp.pl,
scalama@NOSPAM.wp.pl says...


Michal Dziwisz pisze w news:au9nh7.3vvja79.1@michal.dziwisz.rgi.com.pl

| Witaj również, miłej nieograniczonej bytności. :)

Popatrz, popatrz, a cio to, TWA? :P

Ale skoro ma być bliskie spotkanie trzeciego stopnia, to ja
poproszę namiary na najtańsze schronisko w Olsztynie, które
oferuje pokoje 2-3 osobowe i łazienkie. :)
O jednym wiem, za 35zł doba, kto da mniej? :)


najtansze to moze nie jest ale.. kolo wysokiej bramy jest hotel z
miejscu gdzie bylo kiedys schronisko pttk. pokoj dwuosobowy kosztowal w
maju 5ok 50 pln. w pokoju byl prysnic. toalety na korytarzu wspolne. 3
osobowych chyba nie bylo.. byly za to 10-tki ;)) tylko w dwojkach byl
prysznic. mieszkancy pozostalych musieli korzystac ze wspolnych na
korytarzu

clipper
clip@konto.pl

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Pierdolę!
Był 14 czerwiec (poniedziałek) gdy o godzinie 8:08 *jagusia* napisał(a):


| Kuchnie w pokojach, czy na korytarzu?
wspolne, na korytarzu.


Dobra kobieto, zaGGadaj do mnie na 875719. Musimy się chyba dogadać co do
dojazdu, nie? :)

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Pierdolę!

Użytkownik jagusia <jagus@gazeta.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:cajf9o$l6@inews.gazeta.pl...


| Kuchnie w pokojach, czy na korytarzu?

wspolne, na korytarzu.


Trudno, bede sobie placki smazyl w ogolnej kuchni..)))

Almar

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wartość lokalu ze współwłasnością
Witajcie,

jestem ciekawy, ile waszym zdaniem może mniej więcej tracić na wartości lokal
w domu wielorodzinnym, który posiada dwóch współwłaścicieli w częściech
ułamkowych (wg KW właściciel 1. - 3/4 lokalu, właściciel 2. - 1/4 lokalu).
Współwłaściciele zamieszkaują aktualnie w tym lokalu, jednak jeden z nich
chciałby sprzedać swoją część współwłasności, tak więc ewentualny nabywca
kupowałby udział w lokalu częściowo już zamieszkałym. Lokal posiada jedno
wejście, wspólny korytarz i wc. Podział pomieszczeń w lokalu pomiędzy
współwłaścicieli jest jedynie czysto grzecznościowy, bez spisanych żadnych
mniej czy bardziej formalnych warunków podziału pomieszczeń w tejże
współwłasności.

Jak dużo orientacyjnie, waszym zdaniem, traci na warości lokal w takich
warunkach? Na jakie dodatkowe niedogodności naraża się kupujący?

Pozdrawiam

Czarek

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Koszt noclegu przy glownych trasach w niemczech (draga UK - PL)

"Tapio" <ta@o2.plschrieb im Newsbeitrag


Niedlugo planuje przebyc taka trase i chcialbym w niemchcech zatrzymac
sie na nocleg. Ile moze kosztowac wynajem pokoju dla dwoch osob w
jakim motelu przy drodze? Dodam ze nie zalezy mi na jakims wysokim
standardzie. Chodzi o to aby sie wyspac i troche odswiezyc.
Pozdr
Piotr


Szukaj Etap Hotel albo Formule 1

http://www.hotelformule1.com/formule1/index.html

http://www.etaphotel.com/de/home/index.shtml

Etapy sa troche drozsze, ale lazienka w pokoju. W formule na korytarzu,
wspolne. Maja ta zalete, ze sa najczesciej tuz przy autostradzie. Jesli masz
karte kredytowa, mozesz wejsc do hotelu o kazdej porze, bo od 23 nie ma
obslugi. W pokoju wygodne lozko na dwie osoby, trzecie spanie na pietrze
(niby dla dziecka, ale ja z moim 1,90/135 tez sie mieszcze i nie spadlem).
Na w/w stronach mozesz na mapce dokladnie znalezc hotele wzdluz trasy, ktora
jedziesz. Albo podejrzewam, ze w dowolnym hotelu sieci Accor powinienies
dostac informacje. Kosztuje pokoj ok. 30 Euro dla dwoch osob. W centrach
duzych miast wiecej.

Andy

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: sasiadow.


Konrad Brywczyński <kon@brywczynski.tkwrote:
| Ja używam taśmy klejącej aby worek nie rozwiązał się, gdy stoi przez
| noc na mojej wycieraczce. Nocą rzadko kto chodzi po korytarzu i wącha
| śmieci...ale jakby chciał i tak nic nie wywęszy.

Skoro nic nie śmierdzi, to w końcu możesz zostawić po swojej stronie
drzwi ten worek. Piętno dla Ciebie.


No co ty? Przecież wtedy w domu miałby nieporządek... Korytarz wspólny,
czyli niczyj, tam można zakłócać wygląd. To taka czystość nowobogackich
Turków z Hannoweru. W domu czysto jak w szpitalu, poza domem taki syf, jak
na Baniosze.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: sasiadow.
Użytkownik Jaszyn <wspolcz@idiotom.orgw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:b6e0nc$i5@news.onet.pl...


No co ty? Przecież wtedy w domu miałby nieporządek... Korytarz wspólny,
czyli niczyj, tam można zakłócać wygląd. To taka czystość nowobogackich
Turków z Hannoweru. W domu czysto jak w szpitalu, poza domem taki syf, jak
na Baniosze.


Dokladnie. Podobnie jak wystawianie na korytarz u drzwi swoich stojaczka z
butami i kapciami. Jeszcze nie mieszkam w tym domu, ale jak juz, nie daruje
(podobno autochtoni z Woli w tym przoduja, nie gryzc - tak mi powiedziano).
A.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: sasiadow.


Asiunia <j@prs.gda.plwrote:
| No co ty? Przecież wtedy w domu miałby nieporządek... Korytarz wspólny,
| czyli niczyj, tam można zakłócać wygląd. To taka czystość nowobogackich
| Turków z Hannoweru. W domu czysto jak w szpitalu, poza domem taki syf,
| jak na Baniosze.
Dokladnie. Podobnie jak wystawianie na korytarz u drzwi swoich stojaczka z
butami i kapciami. Jeszcze nie mieszkam w tym domu, ale jak juz, nie
daruje (podobno autochtoni z Woli w tym przoduja, nie gryzc - tak mi
powiedziano)


hehe... swoją droga, przypomniało mi się, że w jednym z bełchatowskich
bloków mieszkał koleś z psem, bodajże wyżłem. Koło drzwi miał karton ze
starymi szmatami itp. Na komendę "buty!" piesek wskakiwał w karton, szorował
w nim łapami i z juz czystymi wskakiwał dopiero do domu... taka, blokowa
atrakcja ;-)))

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: sasiadow.


Moje śmieci w szczelnym worku, na mojej wycieraczce, przed moimi drzwiami.

A sąsiedzi niech nos trzymają z dala od moich śmieci i drzwi...z serca
radzę..
:
        Piotr Majkowski
        http://www.btsnet.com.pl/majkowscy


A mozesz powiedziec po co w ogole to robisz? Jak
rozumiem, zeby rano wychodzac, wziac i wyrzucic. To
jesli one w ogole nie smierdza to dlaczego ich nie
postwisz na noc pod drzwiami wyjsciowymi w swoim
mieszkaniu? Ja wlasnie tak robie, przez glowe by mi nie
pryszlo wystawiac smieci na wspolny korytarz w
bloku....

Lestat

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: sasiadow.


On Fri, 4 Apr 2003 00:11:03 +0200, Piotr Majkowski <w_kos@galaktyka.com.invalidwrote:

Moje śmieci w szczelnym worku, na mojej wycieraczce, przed moimi drzwiami.


... Na wspolnym korytarzu. Dlaczego skazujesz mnie abym ogladal
przeswitujace przez toreke smieci ? Dlaczego moi goscie musza ogladac
twoje brudy? Dalej piszesz ze masz male dzieci. Wiec w twoich smieciach
sa na pewno pieluchy z za przeproszeniem "gownem". Jesli myslisz
ze worek zatrzymuje te zapachy to jestes optymista.
A jesli sie upierasz ze ten worek jest taki nieszkodliwy dla otoczenia
i ladny estetycznie to trzymaj je u siebie w domu na takiej wysokosci
na ktorej dzieci nie beda mialy do niego dostepu, np na jakiejs
szafie czy na stole w kuchni (przeciez widok smieci wg ciebie nikomu
                ma nie przeszkadzac)

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dla moherow...
Był 18 czerwiec 2007 (poniedziałek), gdy o godzinie 21:32 *Taryk Abu-Hassan*
zasugerował(a):


| Dlaczego podpisze ? Aaa bo ona nie chce aby "Menty sie szwendaly po
| osiedlu".

| Zly jestem.. :(

Eee.. To u nas na odwrot bylo.
Sasiedzi z parteru chcieli sobie drzwi do ogrodka zrobic. Obiecali, ze
zagospodaruja ogrodek, kwiatkow nasadza itp. Lazila Pani ze Spoldzielni
czy wyrazamy zgode. Moja TZ mowi, ze OK, ona podpisze (mieszkamy na
ostatnim pietrze), a Pani ze Spoldzielni zdziwiona: Oooo.. Panstwo
jedyni sie zgodzili.


No to u mnie, dla odmiany, wszyscy wszystko bezmyślnie podpisują, nawet nie
czytając.

Historia sprzed kilku tygodni, dozorczyni chodzi z jakimiś papierami.
- Dzień dobry, pan tu podpisze.
- Ale co mam podpisać? Co to w ogóle za papiery?
- Umowy odnośnie zabudowanych korytarzy (mam parę metrów wspólnego
korytarza włączonego w mieszkanie)
- Dobrze, niech pani zostawi.
- Ale tu pan musi mi najpierw podpisać 3 egzemplarze, a jeden ja panu
zostawię, niech się pan nie martwi.
- No ale jak mogę podpisać choć, czego nawet jeszcze nie czytałem?
- No ale wszyscy przeciez tak podpisują.
- Ja nie jestem wszyscy, ja najpierw chcę przeczytać.
- Ale ja to muszę zanieść dziś do spółdzielni!
- To ja, jak przeczytam i podpiszę, sam zaniosę jutro.

Ludzie są dziwni.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: emerytów [blog][bluzgi]


On Thu, 18 Aug 2005 09:23:24 +0200, Irek/kajus44 wrote:
1) spieszy się człowiek do na autobus, wchodzi do sklepu żeby kupić sobie
śniadanie, a tam kto? emeryt! "a może mi pani powiedzieć z czym jest to
ciasto? a tamto? a to może wezmę inne" i tak xhejn 10 minut"; żeby Ci to
ciasto w gardle stanęło złamasie!


dorzucę swoją historyjkę- o7:15 otwierają Ośrodek Zdrowia
Wiedząc o istnieniu emerytów byłem o 6:30!
Pusto:) Stoję pierwszy jak dureń przed drzwiami.

7:15- skrob skrob - otwierają drzwi
wchodzę i nie uwierzycie 15 osób stoi pzry okienku- pod listwami
wleźli, nocowali tam?

Nie - mają zaprzyjaźnionego emeryta i ten już od 5:00 otwiera boczne
drzwi do własnego! mieszkania i przez nie włażą na współny korytarz
z przychodnią...

Z emerytami nie wygrasz- w kolejkach zaprawieni- te kilkadziesiąt lat
komuny zrobiło swoje.


państwa na dwumiesięczne wakacje w dowolne wybrane miejsce na Ziemi, a po
przyjeździe kulka w łeb i do zakładu przerabiającego na paszę, jak w filmie.


Może nie aż tak- ale zakaz poruszania się przed 9:00 by się przydał:)
W końcu to z naszej pracy mają tą emeryturę!!!

_____________________________________________
Organizacja: Wakacje Dla Wiedźmy Ortosadystki

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: emerytów [blog][bluzgi]
Użytkownik "darek" napisał:


mają zaprzyjaźnionego emeryta i ten już od 5:00 otwiera boczne
drzwi do własnego! mieszkania i przez nie włażą na współny korytarz
z przychodnią...


LOL. Ja byłam w przychodni o 5.30 i komitet kolejkowy już działał. O
6.00 otwarcie drzwi i rozdział na piętra, do 7.00 czekanie na
rejestrację u specjalisty, który zaczyna przyjmować o 8.30-9.00. Mają
zdrowie...

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Do właścicieli psów.


zly wrote:
Misiek napisał(a):

| wytlumacz mi dlaczego ja mam Ci smieci nie wywalac na wycieraczke? No
| czemu ja mam sie do ciebie dostosowac a nie Ty do mnie jak mi wygodnie
| tam wywalac ?

Bo wycieraczka jest moja, a trawniki poniekad wspolne i placimy za nie
wszyscy?


Czyli klatke schodową czy wspólny korytarz można swobodnie śmieci wyrzucać?

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Przepływomierz wody, domowy.


| Jeżeli po legalizacji liczników (wszystkich!) sytuacja nie
| poprawi się to albo macie gdzieś koszmarne wycieki albo ktoś się "na
| lewo" do wody podpina.

Sorry, wszystkie instrumenty są legalizowane. Okres "ważności"
jeszcze nie minął.
Powinienem był napisać "legalizować ponownie ..."

W.


Przecieki nie są widoczne. Piwnica, ze wspólnym korytarzem sucha.
Liczydła pokazują zużycie w granicach przyzwoitości dla poszczególnych
mieszkań. Od 100 m^3 dla dwojga do 250 dla pięciorga.
Podpięcie lewusa ? mało prawdopodobne, ale zawsze możliwe.
Zatem jutro rozpoczniemy 'inszpekcję' orurowania w piwnicy.

Z ukłonami. W.  

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dom na wspólwlasnosc

Czy kupujac dom na wspólwlasnosc mozna wydzielic mieszkanie (I pietro) i
kupic na wylacznosc, a pozostala czesc (parter i poddasze) kupic na
wspólwlasnosc w czesciach ulamkowych?
Do mieszkania sa oddzielne drzwi na I pietrze, jednak trzeba przejsc parter
i wspólny korytarz.

Bede wdzieczny za odpowiedz

Wojtek

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dom na wspólwlasnosc


Czy kupujac dom na wspólwlasnosc mozna wydzielic mieszkanie (I pietro) i
kupic na wylacznosc, a pozostala czesc (parter i poddasze) kupic na
wspólwlasnosc w czesciach ulamkowych?
Do mieszkania sa oddzielne drzwi na I pietrze, jednak trzeba przejsc
parter
i wspólny korytarz.

Bede wdzieczny za odpowiedz

Wojtek

Wszystko można tylko należ to dokładnie opisać w akcie i ustalić które


części są użytkowane wsp.olnie

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Niepalący kontra palący - czy mam prawo do czystego powietrza?
Witajcie!

Piszę tu po raz pierwszy, FAQ czytałem, jeśli coś zbroję - dajcie znać,
ale nie bijcie ;)

Sytuacja jak następuje: prywatny budynek biurowy, pomieszczenia w nim
wynajmują najróżniejsze firmy.

Drzwi w drzwi we współnym korytarzu pomieszczenia wynajmują firma "NP"
(niepaląca) i firma "BP" (baaardzo paląca).

Pracownicy firmy BP wychodzą sobie na papierosa na korytarz (nie wiem,
czy w pomieszczeniach firmy BP jest zakaz palenia). Jest ich kilku,
bardzo palących, więc prawie stale na korytarzu ktoś pali. Smród
tytoniowy jest nieraz na tyle intensywny, że nawet niektórzy palący
uważają to za przesadę.

Firma NP nie może np. otworzyć okna i drzwi w bardzo upalny dzień, aby
szybko przewietrzyć pomieszczenia (klimatyzacji nie ma ;), bo
natychmiast w pomieszczeniach czuć papierosami, a to niepalącym
przeszkadza. Poza tym klienci przychodzący do firmy NP muszą się
przedzierać przez ten tytoniowy smog...

Pytanie: czy jest możliwość ukrócenia palenia na tym korytarzu w ramach
prawa (ugodowo raczej się tego nie załatwi - próbowano). Jakieś
paragrafy? Gdzie w takich budynkach palenie jest dozwolone, a gdzie
zabronione? To chyba nie jest budynek użyteczności publicznej (jest
gdzieś definicja tego określenia?).

Pozdrowienia

Mateus Joschko

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: O sztuce prowadzenia sporów
Gość portalu: CCCP napisał(a):

> www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_031031/publicystyka_a_2-1.jpg

to nie jest widok z mojego okna-to po pierwsze
po drugie-naprzeciwko mojego okna mam drzwi, a za drzwiami na wspólnym
korytarzu polską rodzinę "rodem"- mentalnym jakby ze strefy Gazy.
i dlatego wiem co jest za murem, którego ty nie widzisz, a o którym zdaje ci
się,że wiesz wszystko.
proszę, przyjedź do mnie. to bliżej i bezpieczniej niż do Izraela, a zobaczysz
TO samo.
jakie ja mam wyjście, kiedy żadne rozmowy i ustępstwa nie pomogły?
ja nie mam żadnego, ale moi sąsiedzi mają.
czekają aż ja "zniknę"
i coraz mniej już mają cierpliwości by się doczekać, bo płodni są nadzwyczaj
jak na warunki polskie, a urzędy nie są skore by zmienić ich punkt widzenia na
poprawę ich "przestrzeni życiowej"
a nawet wprost przeciwnie-dopomagają im widząc w moim "zniknięciu" rozwiązanie
jednego pojedyńczego problemu urzędniczego.
czy dosyć to jasno napisałam?
d_
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Ksiazka Zazalen
dritte_dame napisała:

> bam_buko napisał:
>
> > arabowie i zydzi to ta sama nacja i jak widac zyc bez siebie nie
> > mozecie!!......w pokoju
>
> Bo ten pokoj jest za maly.
> Przydal by sie wiekszy.
>
> A najlepiej, dwa osobne.

hehe ale dalej wspolny korytarz....... Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Koleda czyli nachodzenie ludzi w ich domach
Dokładnie tak,chodzi ministrant i pyta czy sobie zyczymy kolede.
a jesli chodzi o nachodzenie po domach to bardziej irytuja :
1) swiadkowie jehowy (przynajmniej 5-6 razy do roku)
2) akwizytorzy wszelkiej masci (1 w tygodniu ,najczesciej w niedzielne
popołudnie)
3) zebrzacy o pieniedze czy jedzenie (jak akwizytorzy-w niedziele,wiadomo ze
wiekszosc ludzi w domach),kiedys dawałem jedzenie ale lezało potem porozwalane
na klatce (moze w gust kulinarny nie trafiłem?)
4)roznosiciele ulotek,co prawda nie dzwonią do drzwi ale zostawiaja sterty
makulatury(mimo wyraznie oznaczonej skrzynki na reklamy i pisemnych prósb o
niezostawiane ulotek w drzwiach) ba ostatnio jakis chamek nalepił(sic!) mi na
drzwiach oferte swojej firmy (szklane drzwi na wspólny korytarz),chyba sie do
niego pofatyguje i tez mu cos nalepie

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Absolutnie bez szyi
Na amerykańskich filmach których akcja toczy się więzieniu zawsze każdy z
więżniów jest zamknięty pojedynczo w niewielkiej celi która zamiast drzwi ma
kratę wychodzącą do wspólnego korytarza.Czy w Polsce są takie więzienia ? Czy
może buduje się nowe więzienia w których kazdy więzień jest osadzony pojedynczo
w celi? Czy wogóle się o tym myśli? Jeśli próbuje się naśladować USA w różnych
dziedzinach życia to sposób przetrzymywania więźniów jest jak najbardziej godny
wskazania. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Szkołę zaczną w przedszkolu
Ciekawe... Mój syn (3 lata) nie dostał się do żadnego państwowego przedszkola. Został natomiast przyjęty do skleconego w ciągu miesiąca oddziału przedszkolnego znajdującego się w szkole podstawowej. Warunki - wspólny korytarz, toaleta, stołówka. Brak placu zabaw, za to jest szkolne ogólnodostępne betonowe boisko z mnóstwem szła i psich odchodów.
Oświećcie mnie, bo nie rozumiem. Trzylatek może chodzić do szkoły, a sześciolatek nie? A może przenieśmy wszystkie dzieciaki ze szkół do przedszkoli, a przedszkolaki do szkół! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Bezczeszczenie zwłok w przyszpitalnej kostnicy ...
Bezczeszczenie zwłok w przyszpitalnej kostnicy ...
Jakos z filmu nie wynika to o czym pisze dziennikarz w artykule. Niewatpliwie,
nie moga w dwojke tylko, poradzic sobie z widocznie duzo za ciezkim ladunkiem
wiec parkuja nosze wjakims bocznym pomieszczeniu. Nawet z zywym pacjentem sa
tego rodzaju problemy i trzeba wezwac dodatkowy zespol, a czasami straz pozarna.
Tak samo nie "zrzucaja" ciala na podloge, tylko przy przenoszeniu na nosze
traca kontrole nad ciezarem.
Dla mnie wniosek jest prosty, praca, pomieszczenie przeladunkowe i brak
urzadzen pomocniczych swiadczy o braku pomyslunku w tym szpitalu, winne tzw.
"kierownictwo".
Nie mogac uniesc ladunku z powodu ciezaru lepiej, ze je schowali gdzies z boku
nizby mialo lezec na jakims wspolnym korytarzu.
Tak samo z ich zachowania nie moge sie zgodzic z okresleniem "pijani". Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Sam zbudował mieszkanie - wspólnota chce je spr...
Sam zbudował mieszkanie ... U KOGOś
srali-muchy napisał:
>Wyobraźcie sobie taką sytuację: pozwalacie bezdomnemu Panu Ziutkowi
>postawić szopę w waszym ogródku

Nawet ładne dałeś porównanie.
Dzieci się oburzają, a tu chodzi o sprawiedliwe rozpatrzenie ile ma zyskać
lokator wg tego ile kosztów wniósł lokator DOBUDOWUJĄC do wspólnej własności i
na wspólnym terenie swój lokal.
Można w ogóle nie chcieć być sprawiedliwym i powiedzieć, że prawo nie daje mu
własności i wyrzucić go. Z artykułu wynika, że jakoś tam polubownie wspólnota
chce to rozstrzygnąć. Jeśli okazałoby się, że wynegocjuje zapłatę 1/3 ceny
rynkowej metrażu WBUDOWANEGO we wspólny budynek na wspólnym terenie, wówczas
powinien całować ręce wspólnocie.

Bardzie skrajną i oczywistą sytuacją byłoby postawienie ścianki na nieużywanej
części WSPÓLNEGO korytarza. Ścianka za 1000zł i wg dzieciaków komentujących
uprawniałoby to do przejęcia na własność metrażu wspólnoty za 80.000zł, tak ?


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Francja: policja likwiduje obozowisko w Calais
Przepraszam a co cie tak urazilo?? Wlasnie w Calais niedawno
imigranci zgwalcili angielska dziennikarke, ktora naiwna chciala im
pomoc, wiesz dlaczego chca do Anglii???? bo tu jest wiekszy socjal
niz we Francji..Rok temu mialam przez sciane afganska rodzine,
pierwsze co zrobili to zalozyli na drzwi sobie kraty metalowe,
czynsz zaplacony przez socjal, tygodniowy socjal w wysokosci 180
funtow na zycie, ale i tka im widocznie bylo malo, bo maz
nielegalnie pracowal, zona wracala z malymi dziecmi o 2 w nocy,
budzac wszystkich sasiadow, krzykami i trzaskaniem drzwi. Maz
dzwonil po roznych placowkach o pomoc, wymyslajac jak to ich dzieci
sa przesladowane itp, zeby dostac jak najszybciej mieszkanie
komunalne, pranie i dywany wystawione na wspolnym korytarzu,
zagaracajac korytarz...Oj nie bede sie rozpisywac, inny swiat.
Najbardziej mnie zabolalo to, ze dzieciaki zepchnely mojego kota z
drugiego pietra, bo sie go baly... Tutaj my musimy szanowac ich styl
zycia, ale jak ja bym pojechala do Afganistanu, to pewnie by mnie
ukamieniowano na ulicy za ubior chociazby....Na gorze mam uchodzcow
z Afryki, dzieci lataja po calym osiedlu niszczac wszystko co im
wpadnie w rece, rzucaja kamieniami w samochody zaparkowane na dole,
zatkaly rynne tak, ze trzeba bylo rury kuc... I co? I nic, bo moga i
nie ponosza zadnej kary, jak sie ktokolweik osmielil poskarzyc matce
to zostal nazwany rasista. Zaloz mnie sprawe, tez mieszkam w UK. Od
tego jest forum ,zeby kazdy sie mogl wypowiedziec na nim. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Jaka to inwestycja?
Inwestycja Pirelli Pekao o nazwie Banderi 4
www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=375722&page=5
www.skyscrapercity.com/archive/index.php/t-375722.html
dla mnie to chory budynek bo jakby wspolne balkony czy przejscia (drzwi
wejsciowe do mieszkan jak by od strony zewnatrz tj wspolny korytarz. Smierzi mi
komuna, mimo ze przeszklone.

szukaj w necie infa wiecej Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: pomniejszona klatka - nieuczciwy developer
pomniejszona klatka - nieuczciwy developer
Mam problem. Jestem miesiąc przed odbiorem mieszkania. Mój developer zmienił
powierzchnię klatki schodowej. Razem z sąsiadem mieliśmy wspólny korytarz.
Developer zlikwidował 3/4 tego korytarza powiększając mieszkanie sąsiada.
Odległość między moimi drzwiami a jego w chwili obecnej wynosi 159 cm!!!
Drzwi znajdują się na przeciw siebie. Jestem wściekły!!!Czy istnieją jakieś
możliwości zablokowania tej zmiany? Czy taka odległóść między drzwiami jest
zgodna z normami budowlanymi? Błagam pomóżcie. Nie wiem co mam robić. Na
mieszakaniu mi zależy. Może mieliście podobne przygody?


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Teklinek bud. B1 bis
V Piętro
Witaj Ambush.
Kiedy ostatnio byłem na budowie (11 września) to piąte piętro wyglądało
następująco:
- wszystko, mieszkania i wspólny korytarz, otynkowane
- wylewki we wszystkich mieszkaniach
- wstawione framugi na drzwi zewnętrzne
Wyglądało, że do zrobienia mają jeszcze:
- pomalowanie korytarza wspólnego
- połorzenie terakoty
- wykończenie schodów
- wylanie posadzki
- zamontowanie włączników, puszek i lamp na korytarzu
- zamontowanie puszek i wyłączników w mieszkaniach (ale nie wszystkich,
niektóre już miały)
- zamontowanie drzwi zewnętrznych
Pozdrawiam. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Sęczkowa, Wawer, Brandt sp. z o.o
umawianie
Witam!Jestem nową sąsiadką,najprawdopdobnie z 6. W siedzibie firmy spotkałam
się z Panem z 17 i nie wiem czemu nie nawiązałam bliższego kontaktu. Może byłam
zbyt oszołomiona możliwością posiadania "domeczku'.Jestem w trakcie
podpisywania umowy z firmą i mam kilka pytań do Państwa. Czy zmienialiście coś
w umowie, czy podpisaliście ją w takim kształcie jak proponuje firma? Czy ktoś
z Państwa widział plan zagospodarowania Wawra? Niepokoi mnie też sprawa
własności działki, podobno jest jakiś problem z wspólnym korytarzem.Czy
spotkanie w niedziele mogłoby się odbyć około 15 ? Mam egazmin od 13.45 do
14.45 na chodakowskiej. Bardzo chciałabym spotkać się z sąsiadami.Pozdrawiam
gorąco! renatapg Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Rezydencja Poezja Legionowo Mostostal-Aluminium
afaik ma tam być wspólnota

więc płacisz za prąd (swój i wspólny: oświetlenie korytarzy itp), wodę (swoją i
wspólną: podlewanie itp) ogrzewanie (swoje i wspólne: korytarze itp) wywóz
śmieci, fundusz remontowy, miejsce parkingowe lub garaż podziemny, opłata dla
firmy, która tym wszystkim się zajmuje (ściąganie pieniędzy od mieszkańców,
płacenie dostawcom usług mediów itp)

Podatek od nieruchomości dla miasta Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Ceny mieszkań,pośrednicy nier. - polski obłęd!!!
Czesc!
Doskonale się z Wami zgadzam!To co się dzieje na rynku mieszkaniowym to jakiś
horror!Przez 2 mies szukałam mieszkania na rynku wtórnym-ceny kosmiczne-za metr
mieszkania w wiezowcu na kozanowie(łącznie 36m)na niskim parterze, blisko
ruchliwej ulicy, bez balkonu chcieli 197 tys-wiec można łatwo policzyc-prawie
5,500 za metr-SZOK!!!Inne mieszkania podobnie-za rudery na parterze z kratami w
oknach, wspolny korytarz,wszystko do kapitalnego remontu 195 tys. Dlatego
postanowiłam szukać na rynku pierwotnym-oczywiście tez już wszystko pozajmowane
albo zarezerwowane!W koncu wypatrzyłam oferte WPB-Osiedle Maślice-cena za metr
wynosi 5000 i z tego co wiem są jeszcze wolne mieszkania!Ja za 42 m + 2 tarasy
o łacznej powierzchni 35m zapłaciłam 211tys...
Zdecydowanie wole wyremontowac mieszkanie od developera i miec pewnosc ze jest
wszystko nowe niz kupować na rynku wtornym za ta sama cene, a potem mieszkać w
bloku z lat 70-tych, karaluchami i tłuczącą się non stop windą...
Pozdrawiam Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: ogrzewanie wspólnego korytarza-jak zmusić współwła
ogrzewanie wspólnego korytarza-jak zmusić współwła
Cześć.
Mam 2 problemy:
1.Kupiłem mieszkanie w domu dwurodzinnym,gdzie do dwóch niezależnych mieszkań
prowadzi wspólny korytarz.Problem w tym ,że w mieszkaniu sąsiada prowadzona
jest działalność gospodarcza(biuro otwarte w godz.6-18),w związku z czym
sąsiad uznał że nie ma zamiaru ponosić części kosztów ogrzwania.Co więcej
stwierdził że w okresie zimowym , przez nasz wspólny korytarz będą
przechodzić pracownicy i klienci jego firmy, (do tej pory wchodzili do biura
od strony ulicy-teraz muszą wejść przez wspólne podwórko gdzie jest brama z
domofonem).
Czy nic nie mogę zrobić aby temu zapobiec?Na jakiej podstawie prawnej mogę go
zmusić do ponoszenia kosztów ogrzewania wspólnego korytarza?

2.Drugi problem, to taki że po kupnie mieszkania okazało się że budynek musi
być osuszony, gdyż wadliwa izolacja lub też jej brak (nie jestem w stanie
tego ustalić),spowodowała zawilgocenie ścian, co w konsekwencji prowadzi do
grzybicy ścian. Problem w tym że sąsiada ten temat nie interesuje, i
stwierdził że jeśli chce osuszać mury domu, to na własny koszt.Jeśli wiecie
gdzie szukać pomocy prawnej,lub macie jakieś inne pomysły-napiszcie.
Dzięki. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy mozna kupic pokoj od sasiada?
Ostatnio bodajże w interwencji pokazywano jak spółdzielnia sprzedała dwa
mieszkania a potem się okazało, że przez środek tych mieszkań przechodzi
"korytarz" wspólny dla wszystkich lokatorów - jako droga ewakuacyjna dla całego
bloku. Ale wracając do sprawy.Gdyby ten pokój można byłoby dołączyć do Twojego
mieszkania /tak żebyś miała swoją łazienke itp/ to pewnie - jeśli zgodziłby się
architekt na przebudowę, spółdzielnia i wszyscy święci to można próbować. Na
pewno nie zależy to tylko od sąsiada i od Ciebie. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Obok siebie, czyli prawo sąsiedzkie
Czy ktoś z Was poradził sobie z tak zwanym "korytarzowym
kolekcjonerem" ? Mój sąsiad "ozdobił" wspólny korytarz bez
zgody reszty mieszkańców kanapą, ławeczką ogrodową,szafeczką
kuchenną i innymi drobiazgami. Nie wyrażam zgody na
przekształacanie wspólnych powierzchni w lamus! Czy coś jeszcze
mogę zrobić ? Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: odległość między drzwiami - a normy
odległość między drzwiami - a normy
Mam problem. Jestem miesiąc przed odbiorem mieszkania. Mój developer zmienił
powierzchnię klatki schodowej. Razem z sąsiadem mieliśmy wspólny korytarz.
Developer zlikwidował 3/4 tego korytarza powiększając mieszkanie sąsiada.
Odległość między moimi drzwiami a jego w chwili obecnej wynosi 159 cm!!!
Drzwi znajdują się na przeciw siebie. Jestem wściekły!!!Czy istnieją jakieś
możliwości zablokowania tej zmiany? Czy taka odległóść między drzwiami jest
zgodna z normami budowlanymi? Błagam pomóżcie. Nie wiem co mam robić. Na
mieszakaniu mi zależy. Może mieliście podobne przygody? Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: odległość między drzwiami - a normy
Gość portalu: krzysiek napisał(a):

> Mam problem. Jestem miesiąc przed odbiorem mieszkania. Mój developer zmienił
> powierzchnię klatki schodowej. Razem z sąsiadem mieliśmy wspólny korytarz.
> Developer zlikwidował 3/4 tego korytarza powiększając mieszkanie sąsiada.
> Odległość między moimi drzwiami a jego w chwili obecnej wynosi 159 cm!!!
> Drzwi znajdują się na przeciw siebie. Jestem wściekły!!!Czy istnieją jakieś
> możliwości zablokowania tej zmiany? Czy taka odległóść między drzwiami jest
> zgodna z normami budowlanymi? Błagam pomóżcie. Nie wiem co mam robić. Na
> mieszakaniu mi zależy. Może mieliście podobne przygody?

Można też dochodzić swoich praw na gruncie prawa cywilnego. Jeżeli Deweloper
okazywał ci projekt wraz z klatką przd twoją decyzją co do kupna lub w trakcie
podpisywania umowy a następnie wprowadził zmiany to znaczy, że wprowadził cię w
błąd. Sprzedał co innego niż oferował. W polskim sądownictwie utarł się pogląd
widziały gały co brały. Twoje widziały duży korytarz, którego jesteś
współwłaścicielem i również za niego zapłaciłaś. Musisz prześledzić uważnie
wszystkie zapisy w umowach o udziale we współwłasności, wazne czy były
dołączane szkice lub czy powoływano się na projekty, może da się z nich coś
wyciagnąć. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Samowolka budowlana?? proszę o pomoc
Mam podobny problem
Podpinam się pod wątek, bo mam podobny problem.

Mieszkam w domu, w którym są dwa mieszkania. Mieszkania są tak beznadziejnie podzielone, że aby korzystać z przynależnych pomieszczeń trzeba wychodzić na wspólny korytarz. Chcemy postawić ściankę na korytarzu, tak aby móc korzystać ze swoich pomieszczeń bez wychodzenia na nieogrzewany korytarz (uciązliwe szczególnie zimą). Drugi współwłaściciel raczej nie wyrazi zgody (jest nim gmina, bo to drugie mieszkanie jest komunalne i mieszka tam bardzo wpływowy gość i on już dopilnuje byśmy takiej zgody nie otrzymali).

Myslimy to zrobić bez pozwolenia drugiego współwłaściciela. Co nam grozi? Jak taka inwestycja jest traktowana - rzeczywiście jak samowolka budowlana? Oprócz zgody drugiego właściciela potrzebne jest pozwolenie na budowę? Ponoć remonty wewnątrz budynku nie wymagają pozwoleń. Jeśli chodzi o przepisy ppoż to korytarz nawet w obecnej formie ich nie spełnia, i postawienie ścianki niewiele zmienia ani na gorsze ani na lepsze. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: problem z wykupem mieszkania-wspólny korytarz
problem z wykupem mieszkania-wspólny korytarz
Witam
Mam następujący problem. mieszkam w mieszkaniu spółdzielczym. Już od
dłuższego czasu działam, zeby wykupić mieszkanie. Jednak w spółdzielni
powiedziano mi, że nie ma takiej możliwości. Powodem jest wspólny korytarz.
Sytuacja wygląda w ten sposób, że korytarz prowadzący na klatkę schodową jest
wspólny i prowadzi on do trzech mieszkań. Jedno z tych mieszkań to kawalerka,
która toaletę i kuchnię ma osobno(tzn wchodzi sie do nich z korytarza).
Pozostałe dwa mieszkania są niezależne.

Słyszałem, że rozwiązaniem mogłby być wykup tych trzech mieszkań na jeden akt
własnosci(co jest wg mnie absurdem). Drugi sposób to zbudowanie osobnego
wejścia - myślę że to kosztowny sposób(tak na marginesie to jakiś prawny
absurd gdyż są to trzy osobne mieszkania - do których drzwi wejściowych
prowadzi z klatki jeden korytarz - a każde z mieszkań jest niezależne.

Jeśli ktoś jest w stanie mi pomóc to będę wdzięczny
Pozdrawiam

Civix Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Jeszcze o szkole pana Jopka
Przepraszam, ale wyrażę tutaj swój szacunek dla właściciela i dyrektora tej
placówki!

Trzeba mieć super opanowaną socjotechnikę, OGROMNY dar przekonywania,
perfekcyjny marketing. Moim skromnym zdaniem gołym okiem widać, choćby po
warunkach lokalowych, po tłoku, tumulcie, braku placu zabaw, że z tą szkołą coś
nie halo.

Ale...nie trafiłam jeszcze nigdy w życiu przed oblicze Najwyższego! Może wtedy
bym zmieniła zdanie:). Ja jestem tylko skromny obserwator, który wyczekuje na
swoje dziecię ze szkoły muzycznej na wspólnym korytarzu ze szkołą p.Jopka. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Po porodzie corazgorzej mięzy mna a mężęm
Ogólnie mąż raczej był skryty ale bardziej czuły i kochający niz po
ślubie. Zmieniło się wszystko gdy przeprowadziłam się do niego po
porodzie. Mieszkamy na wsi w duzym domu z jego rodzicami, tzn my
mamy całe piętro a teściowie i dwóch jego barci są na dole. Łączy
nas wspólny korytarz.
Przed ślubem, w czasie ciąży i wcześniej był dobry,martwił sie o
moje zdrowie w ciąży, zabierał na jakies wypady autem,często dzwonił
wogóle mówił że mnie kocha.Więcej rozmawialiśmy o swoich
uczuciach.Teraz sprawia wrażęnie bezdusznego i żadnych słów nie
bierze do serca.Po za tym stał się strasznie oszczędny wręcz na
wszystkim,choć nieźle zarabia.A wczesniej zapraszał mnie w różne
miejsca, często we dwoje. Przed dzieckiem bylismy ze sobą 2,5
roku ,a w sumie około 5 lat jestesmy razem. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: uciążliwy sąsiad zagraca korytarz...
uciążliwy sąsiad zagraca korytarz...
Mieszkam w starej kamienicy, w której w latach 50. państwo nakazało podział
lokalu na dwie części. Powstały dwa niezależne lokale, do których wchodzi się
z klatki schodowej poprzez maly korytarzyk (1,20x1,20). Moje mieszkanie jest
własnościowe, natomiast sąsiada komunalne. Czlowiek ten notorycznie uprzykrza
mi życie wystawianiem coraz to nowych "gratów" we wspomnianym korytarzyku.
Stoi tam wózek, leżą jakieś stare kawałki wykładzin, jakiś kosz itp. Ostatnio
wstawił worek z ziemniakami. Prośby o usunięcie tego bałaganu nie skutkują,
wobec czego noszę sie z zamiarem wystąpienie do Zarządu Domów Komunalnych o
przywrócenie pełnej użyteczności wspólnego korytarza. Proszę o opinię co o
tym sadzicie, a może macie jakieś inne pomysły.

Z góry dziękuję i pozdrawiam,
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: uciążliwy sąsiad zagraca korytarz...
kouhos napisał:

Powstały dwa niezależne lokale, do których wchodzi się
> z klatki schodowej poprzez maly korytarzyk (1,20x1,20). Moje mieszkanie jest
> własnościowe, natomiast sąsiada komunalne.
Prośby o usunięcie tego bałaganu nie skutkują,
> wobec czego noszę sie z zamiarem wystąpienie do Zarządu Domów Komunalnych o
> przywrócenie pełnej użyteczności wspólnego korytarza.

Czy wiesz może czyją własnością jest ten korytarzyk? To może być istotne. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: wspólny korytarz a bałagan
wspólny korytarz a bałagan
Mieszkam w kamienicy. Dawno temu nasze mieszkanie zostalo podzielone
na dwa i teraz jest wpólny korytarz i dopiero wyjscie na klatke
schodowa. Mieszkania naleza do gminy wroclaw, gdyz ani jedno ani
drugie nie jest wykupione.
Sasiedzie na wspołnym korytarzu wystawili swoje graty, na ktore my
sie nie zgadzamy. Jednak oni protestuja i nie chca ich usunac. Chca
zatem, abysmy wystosowali do nich pismo o usuniecie rzeczy.
Czy powinnismy?
W regulaminie porzadku domowego uchwaly rady wroclawia jest napisane
w pkt 13. o tym, ze na wspolnych pomieszczeniach kategorycznie
zabrania sie zostawiania jakis rzeczy.
co zrobic z ta sytuacja? pomozcie prosze Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: "Zagarnięcie" części korytarza
"Zagarnięcie" części korytarza
Witam. Zwracam się z być może małym, ale bardzo utrudniającym życie
problemem. Czy sąsiad może sobie zamurować część wspólnego
korytarza tak, że jego drzwi znajdą się przy moich? Czy musi mieć
zgodę najbliższych sąsiadów-najbardziej zainteresowanych, czy
wystarczy zgoda większości lub tylko zarządu? Czy zarząd może mu
ten kawałek sprzedać? A co wtedy z aktami własności? Naprawdę nie
mam zamiaru mieć takiego głośnego sąsiada prawie u siebie w pokoju,
ale co mogę zrobić i jakie mam prawa? Bardzo proszę o szybką
odpowiedź. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Udziały - czy mogą mi zmienić zapis w akcie not.?
Przyznam, ze im bardziej zagłebiam sie w temat, tym mniej rozumiem.
Proszę wytłumaczcie mi jak dziecku, jak to wszystko o czym piszecie
ma się do wspólnoty "dwumieszkaniowej", gdzie występują tylko dwie
strony?

I jeszcze kwestia tego nieszczęsnego korytarza. Wyczytałam gdzieś
informacje, że może byc tak, ze nikt nie będzie się pytać mojej mamy
o zgodę, jako członka wspólnoty, na powiększenie metrażu mieszkania
sąsiadów kosztem wspólnego korytarza, że stanie się on częścia ich
mieszkania na zasadzie sasiedzenia? A ten korytarz to sie
pomniejszył dobre 10 lat temu, kiedy oba mieszkania były jeszcze
własnościa gminy. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Udziały - czy mogą mi zmienić zapis w akcie not.?
Technicznie to akurat było dość łatwe - wyburzyli jedna scianę od
swojej kuchni i postawili nowa, z regipsu, jakieś 3m dalej (tak, ze
drzwi wejściowe do budynku otwarte na ościez nieomal dotykaja tej
ściany, a "korytarz", ma z 1m x 1,5 m).
Formalnie zaś nie uczynili nic.
Pytam na tym forum, zeby sie dowiedziec co JA moge teraz zrobić,
żeby konsekwencje ich swobodnego dysponowania wspólnym korytarzem
nie okazały się dla nas (a własciwie to dla mojej mamy) podwójna
krzywda. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Udziały - czy mogą mi zmienić zapis w akcie not.?
nueve napisała:

> Pytam na tym forum, zeby sie dowiedziec co JA moge teraz zrobić,
> żeby konsekwencje ich swobodnego dysponowania wspólnym korytarzem
> nie okazały się dla nas (a własciwie to dla mojej mamy) podwójna
> krzywda.

Sugeruje zeby Twoja mama wystapila do Gminy o kopie dokumentacji technicznej budynku. Jako wspolwlasciciel ma do tego prawo.

Jesli to zajecie korytarza nie jest uwzglednione w dokumentacji technicznej budynku, Twoja mama powinna zarzadac od wlasciciela mieszkania (Gmina) w ktorym mieszka sasiad przywrocenia stanu poprzedniego wynikajacego z dokumentacji budynku.

Rownoczesnie niech mama zglosi ten problem do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego(PINB).
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: piwnica która nie istnieje na mapkach
Chciałam napisać że wasza dyskusja mnie bardzo zainteresowała i
śledzę ją na bierząco,więc już odpisuję.Pokoje są ogrzewane piecami
kaflowymi i nie mam żadnych kratek wentylacyjnych w
ścianach.Mieszkanie moje jest podzielone na dwie części,czyli aby
przejść do mnie do pokoju trzeba przejść przez korytarz wspólny
(czyli przez taki którym chodzą także sąsiedzi)(Ale to już jest inna
sprawa).Jak się wprowadzilśmy tato po swojej stronie odrazu zasypał
tą lukę pod podłogą kranzytem i zrobił wylewkę betonową i dodam że
nie było tam lufcików okiennych.Po drugiej stronie(czyli tej którą
ja opisuje od początku mojego wątku) są dwa lufciki i od kiedy
pamietam są one zatykane na zimę workiem z sianem aby chociaż
częściowo nie dostawało się zimno.Podłogę trzyma tylko jeden
regar,który w tej chwili podparliśmy metalową rurą gdyż był już
bardzo dużo wygięty.Jak jakieś jeszcze dodatkowe pytania to z chęcią
odpowiem.I odrazu przepraszam jak coś żle opisuję bo naprawde sie na
tym nie znam i mogę tylko pomóc opisem tego co
widzę .
I dzięki za pomoc jaką juz mi daliście. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Strych i Piwnice - co można a co nie?
Strych i Piwnice - co można a co nie?
Mam pytanko do czego służy strych ?
na strychu z polowy powierzchni ktos zrobil mieszkanie zostawiajac druga
polowe dla lokatorów. Są tam sznurki do powieszenia prania z ktorych
lokatorzy korzystaja. ale dwoch lokatorów zrobiło sobie ze strychu magazynek.
znoszą tam stare meble, drabiny itp meble ktorych nie chcą w domu. czy nie
powinno tam byc pusto i tylko pranie? czy skladowanie tam rzeczy (głownie
drewnianych) jest niezgodnie z przepisami pozarowymi itp.

i drugie pytanie o piwnicę:
każdy ma swoją wiec teoretycznie tam powinien wynoscic rzeczy ktorych nie
chce w domu. Jeden sąsiad zrobili we wlasnej piwnicy kolejny pokoj. jak sie
pokloci w domu to tam schodzi. ma tam fotel, stoł, wieże HI FI i piecyk
elektryczny. prad oczywiscie jest ciagniety ze wspolnego korytarza i placimy
za to wszyscy. Drugi sąsiad który w domu ma jeszcze piec (reszta lokatorow
przeszla na grzanie pradem lub gazem) codziennie rano i po poludniu rąbie w
piwnicy drewno na opał. Kamienica sie trzęsie. szklanki w szafie dzwonią a na
ścianach pokazly się pęknięcia.

8 marca mamy spotkanie wspolnoty. chce ten temat poruszyc ale chcialam sie
przygotowac i podeprzec jakimis przepisami itp zeby nie mowili ze baba sie
czepia do wszystkiego. co razicie?

pozdrawiam


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: tynki wewnętrzne - część wspólna????
chciałabym zapytać jak traktować współlokatorów wystawiających na wspólny
korytarz wózki dziecinne ,rowerki,buty,zabawki dzinne itp.Zaznaczam ze w uchwale
zostało to zabronione i ci co te przedmioty wystawiają nie stosują się do tych
ustaleń.Czy można zastosować im opłatę za korzystanie z pow. wspólnej Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wspólne korytarze wliczane do czynszu.Proszę o pom
Wspólne korytarze wliczane do czynszu.Proszę o pom
Chciałbym prosić o porade ,czy za wspólne korytarze zarządca może
pobierać czynsz i wliczać ich powierzchnie do powierzchni
mieszkalnych? Czy , są jakieś przepisy , które temu mogą
zapobiegać ? Proszę o pomoć! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wspólne korytarze wliczane do czynszu.Proszę o pom
skoczek_25 napisał:

> Chciałbym prosić o porade ,czy za wspólne korytarze zarządca może
> pobierać czynsz i wliczać ich powierzchnie do powierzchni
> mieszkalnych?

Napisz moze co masz na mysli piszac "wspolny korytarz".
Czy z tego korytarza moga korzystac wszyscy mieszkancy
nieruchomosci, czy tylko np. dwaj wlasciciele po przejsciu przez
wspolne drzwi wejsciowe do ich mieszkan? Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wspólne korytarze wliczane do czynszu.Proszę o pom
Art. 7
1. W lokalach wchodz±cych w skład publicznego zasobu mieszkaniowego
wła¶ciciel ustala stawki czynszu za 1 m2 powierzchni użytkowej
lokali, z uwzględnieniem czynników podwyższaj±cych lub obniżaj±cych
ich warto¶ć użytkow±, a w szczególno¶ci:


1) położenia budynku,


2) położenia lokalu w budynku,


3) wyposażenia budynku i lokalu w urz±dzenia techniczne i instalacje
oraz ich stanu,


4) ogólnego stanu technicznego budynku.

oraz art.9
5. W stosunkach najmu oprócz czynszu wynajmuj±cy może pobierać
jedynie opłaty niezależne od wła¶ciciela, a w wypadku innych tytułów
prawnych uprawniaj±cych do używania lokalu, oprócz opłat za używanie
lokalu, wła¶ciciel może pobierać jedynie opłaty niezależne od
wła¶ciciela, z zastrzeżeniem ust. 6.
Z całej ustawy jasno wynika że pobieranie czynszu za metraż
korytarza wspólnego jest niezasadne !!
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: uciążliwy lokator
uciążliwy lokator
Mieszkam w domu jednorodzinnym, który ma dwóch współwłaścicieli. Problem
polega na tym iż konkubina jednego z współwłaścicieli(który jest poważnie
chory) urządza dzikie awantury i libacje alkoholowe. Z uwagi na to że jest to
dom jednorodzinny mamy wspólne wejście do domu oraz wspólny korytarz. Doszło
już do tego że życie w tym domu stało się dla mnie nie do zniesienia. Nie
pomogły prośby ani groźby. Policja nic nie może zrobić w tej sprawie
ponieważ "owa" pani nie zakłóca spokoju innych mieszkańców ulicy (domy stoją
w odpowiednio dużych odległościach) a z uwagi na to iż dzieje się to zawsze w
dzień nie zakłóca także ciszy nocnej. Chciałabym zapytać w jaki sposób
mogłabym wpłynąć na to aby w końcu uwolnić się od tak uciążliwego lokatora.
Dodam tylko że współwłaściciele nie mogą nic zrobić w tej sprawie ponieważ
jeden z nich jest poważnie chory, a drugi to osoba w bardzo podeszłym wieku.
Cóż więc mogę zrobić bedąc tylko mieszkańcem tego domu. Dodam tylko że jestem
spokrewniona z obydwoma współwłaścicielami. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: za co nie lubie moich sąsiadów?
Sklad starych mebli na wspolnym korytarzu ?

Jest to powazne zagrozenie przeciwpozarowe.

Zglos to strazakom a oni to zalatwia.

Mialem podobny problem sasiedzi przed drzwiami na klatce schodowej mieli szafke
na gramoty i na korytarzu zostawiali non stop buty.
Najgorzej, ze sasiad i syn pracowali na budowie wiec te buty byly brudne i
smierdzace. Je@alo smordem na calym korytarzu.
Po jednej rozmowie z nimi i postraszeniu straza zabrali buty i szafke. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Co irytuje Was w sąsiadach/ współlokatorach? :D
Na szczęście jestem zahartowany - kilka ładnych lat mieszkania w
wynajmowanych pokojach zapewnia taki hart, że byle co nie
zdenerwuje. Najbardziej pamiętam straszną kamienicę w centrum -
wychodek w podwórzu, jeden kran na wspólnym korytarzu. Za ścianą z
prawej - melina i para wiecznie pijana; z lewej - para bijąca się
namiętnie; na wprost - samotny deliryk, któremu wydawało się, że
robi nalot na Niemcy (podobno były lotnik to był). Najlepsze były
kontakty z tymi z lewej: łomoty ciał o ściany, okrzyki „ty k...! ty
skur..! - potem wychodzę z czajnikiem po wodę, zakrwawiony sąsiad w
przerwie mordobicia wychodzi obmyć ryj, uśmiech, ukłon: „dzień
dobry”, „a, witam sąsiada, co, już po pracy?” Uprzejma rozmówka, a
po chwili znowu: „ty suko!!!” i łomocik. Obok przelatuje deliryk z
rozłożonymi ramionami i rykiem silników: bhrrrrrrrrrrr... Na
szczęście bomby zrzucał najczęściej pod drzwiami staruszki piętro
niżej (wybuchy imitował kopaniem babci w drzwi). Jakoś nigdy temu
bombowcowi nie zabrakło na paliwo.
A jeszcze te potrzeby, załatwiane nocami do wiadra...
Po czymś takim byle sąsiad mnie nie wkurzy. Ale gołębie na balkonie
to przegięcie.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Upierdliwi sąsiedzi:)
Jeszcze jedno mi się przypomniało. Otóż na moim pietrze mieszka facet, który ma
absoilutnego fioła na punkcie kwiatów. Ma na to czas, bo przeszedł na rentę. Ta
opętańcza miłość do kwiatów aż dech zapiera. Otóż on potrafi przy nich gmerać o
6:50 rano. Malem okazję parę razy sie o tym prezekonać jak wychodziłem na
zajęcia. Ponadto ma kompletnego fioła na punkcie wyglądu wspólnego korytarza na
naszym piętrze. Otóż niedano był on odmalowywany. Naprawdę współczuję tymn
malarzom, którym bez przerwy siedział na głowie. Pewnego dnia jeden z nich coś
tam robił przy ścianie i mój kochany sąsiad wyleciał i zaczął mu znowu głowę
zawracać. Na to dopreowadzony do osts=eczności malarz nie wytrzymał(byłem tego
świadkiem)i krzyknął:"Kurwa mać(przepraszam, że nie wykropkowałem) co
znowu???." Od tego czasu dał im spokój.
U mnie w bramie mieszkał jheszcze taki agregat który zbierał papierki przed
blokiem. Z nim lepiej nie było wdawać się w dyskusje(potrafił ględzić przez 15
minut), tak więc jak ludzie go widzieli to czym prędzej uciekali przed nim do
windy.
Ech ci sąsiedzi.
*<:)<=< Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: miejsce na przyjęcie weselne
miejsce na przyjęcie weselne
Mieszkamy w niewielkiej miejscowosci gdzie wybor z lokalem na przyjecie jest
niewielki. Planujemy zorganizowac tzw tort weselny na ok 40 osob do ok 22
godz z djem.Mamy wstepnie zarezerwowany sprawdzony lokal - jednak jest problem
(albo tu ja stwarzam problem). W lokalu tym sa 2 sale obok siebie i tego
samego dnia w sali obok bedzie 2 wesele, czyli korytarz wspolny, wc wspolne,
mam obawy ze goscie sie poprzemieszczaja, ze bedzie slychac muzyke...szczerze
niewiem co mam o tym myslec, moze ktos z was mial podobna sytuacje?
ewentualnie pozostaje nam jeszcze pub...fajny klimat,stare piwnice, bardzo
kameralnie ale wielkie obawy jesli chodzi o jedzenie, nie ma opinii na temat
tego lokalu, bo nie bylo do tej pory przyjec weselnych...
moze ktos doradzi, co lepiej wybrac, czy wesele obok moze jakos zaklucic
przyjecie?

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: sale w okolicach wawy-garsc info
sękocin - hotel groman
150-160zl/os - zalezy od menu i liczby gosci (cokolwiek to znaczy). w cenie
pokoj dla mlodych i dekoracja sali (zywe kwiaty na stolach), tort tez. pokoj 2os
- 100zl i to bez sniadania, ale sniadanie mialo byc za symboliczna oplata (?). 1
kelner na 20-25 osob. duzo miejsca, klimatyzacja, ladnie. rezerwacja terminu to
wplata 10 %, reszta tydzien przed weselem. minus: mogą byc 2 wesele naraz. obie
sale są naprzeciwko siebie a lazienki posrodku dla wszystkich gosci. wyjscie na
ogrod z wiekszej sali jest albo przez wspolny korytarz albo przez sam srodek
parkietu. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Jak się "zdobywa" już zdobytą kobietę?
Ja myslę, że najwazniejsza jest ciepła atmosfera, czyli np ciepłe buziaki w
mijankach na korytarzu,wspólne kolacje przy swiecach,przytulanie, rozmowy,
okazywanie zainteresowania ( co tam w pracy, czemu masz zły humor).
Małe prezenciki ( batonik, śmieszny lizak), ciepły sms w ciągu dnia, albo np
mały liścik miłosny w kieszeni kurtki, albo w papierku kanapkowym :)))

To takie może trochę dziecinne, ale czyż zakochani nie są jak dzieci ?

No i dbanie o siebie...żeby drugi partner czuł, ze jeszcze zależy na tym aby
robić dobre wrażenie :))
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: jak wytępić takie wieśniactwo?
Niestety obwiam się, że to wieśniactwo jak już odklei drzwi to zastosuje te same praktyki w stosunku do mnie... Chodziło mi bardziej o inteligentne oduczenie ich wystawiania śmieci na wspólny korytarz

Nota bene całay czas nie moge zrozumieć skąd się biorą tacy ludzie- wielkie odpicowane mieszkanie, 2 samochody niezłej klasy, a brudy wystawiają na klatke... Konfrontacja słowna ne wchodzi w grę - kiedys zwróciłam babie uwagę, że powinna posprzątać g... po swoim piesku (mieszkamy na osiedlu usianym tabliczkami "posprzątaj po swoim psie") to się dowiedziałam, że takie g... jak ja nie będzie im zwracac uwagi... Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: zbyt malo bialych krwinek - pomocy co to znaczy
Pomyślałem sobie...
...bo patrzcie-mieszkanie sąsiadów jest na przeciwko naszego.Gdyby
je kupić,teoretycznie można by te mieszkania połączyc,oddzielając je
od reszty wspólnego korytarza ścianą z drzwiami wejściowymi do tak
powiększonego mieszkania.Mieszkanie takie miałoby 65m2 x 2+ten
łącznik,czyli ponad 130m2 tanim kosztem;)Rodzice na pewno zapiszą mi
swoje mieszkanie w spadku.
Można by wziąć kredyt z banku,żeby spłacić sąsiadów,natomiast
potrzebuję kogoś,kto pomoże spłacić mi ten kredyt.Dlatego poszukuję
kobiety w moim typie,z którą będę czuć chemię,będzie miło i
sympatycznie,oraz która będzie miała dobrze płatną pracę.Jestem
gotów wziąć jeszcze 2 pracę.Co wy na to?:)
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kawtery na słowacji- a gdzie wc?
Kawtery na słowacji- a gdzie wc?
Dziewczyny, pomocy! Chcemy z mężem pojechać na kilka dni do
Liptovskiego Mikulasza- przeglądam oferty, i owszem są, ale WC na
korytarzu, wspólne na 2-3 pokoje! Nie porwę się na to, jestem w
ciąży i chodzę do toalety pół nocy! Nie jestem z serii "ę i ą" ,
teraz po prostu musze mieć kibelek w pokoju! DLACZEGO nie robią WC w
pokoju???!!!! Macie jakieś namiary na kwatery ( z wiecie z czym w
pokoju)? Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie!
nigdy ja mieszkam z tesciami od 24 lat tez mi sie wydawalo ze bedzie dobrze bo
to taka spokojna rodzina maz jedynak my mieszkamy na gorze tesciowie na dole
ale musimy przechodzic do siebie przez wspolny korytarz i od roku nie rozmawiam
z nimi juz po prostu nie mam sily ciagle sie starac ciagle bylo nie tak a to
po co wam to albo tamto oni wychowali sie na 1 pokoju wiec po co ze srychu
robic nastepny pokuj a ubikacja w domu smierdzi ale jak juz zrobilismy za
wlasne pieniadze to i owszem tez korzystaja i naprawde nie mam sily juz ani sie
znizac ani ustepowac ani nie chce mi sie tam mieszkac mimo ze w tym starym domu
zainwestowalam kupe kasy Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Superniania dla dorosłych
i jeszcze dodam,ze babia i dziadek oraz ciocie i wojkowie a takze
kuzynki i kuzyni dzieci Moniki,tej "bezradnej bohaterki"
reportarzu,ktorych w porywach przebywalo razem 13 osob jednym domu,a
dokladniej w jednym mieszkaniu o wspolnym korytarzu z "domem
samotnej matki",ze oni wszyscy razem urzadzali mi takie kondo,ze
slow brak na opis tego co sie dzialo i jakie warunki zycia i
odpoczynku po pracy mi czynili.a moje skargi w Urzedach?odpowiedz
zawsze byla jedna.To sa sprawy sasiedzkie i prosimy ich dochodzic w
sadzie albo sie wyprowadzic.niby dobra i prosta rada,ale dla biednej
i samotnej matki nie do zrealizowania.na zamiane nikt nie chcial
przyjsc,gdy tylko sie dowiedzial...kto jest sasiadem.a mieszkanie
bylo komunalne i nie podlegalo(jako wspolne)wykupowi i rozdzieleniu. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Policja to nie film
Policja to nie film
Mieszkalem obok policjanta.W kuchni nie sprzatal po
gotowaniu,umywalke zostawial brudna i opluwana,do ubikacji po nim -
nie wejdziesz, w weekendy i swieta - pijaczenie z kolegami i
kochanka, z 10 par butow z blotem ubieglej wiosny caly czas staly na
wspolnym korytarzu. I nie odezwac sie do niego - policjant
z "gwiazdka". Taka jest prawda!!! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Grrrr, mam dość sąsiadów.
Moja siostra miała sąsiadkę, zreszta bardzo miłą osobe, która wszystko suszyła
na wspólnym korytarzu. I moja siostra chciała się ze wstydu spalić, jak jej
goście musieli przechodzić obok majtek suszących się na korytarzu.
A tak swoją drogą suszylibyście niewymowne na korytarzu?


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Grrrr, mam dość sąsiadów.
babazygmunta napisała:

> Moja siostra miała sąsiadkę, zreszta bardzo miłą osobe, która wszystko suszyła
> na wspólnym korytarzu. I moja siostra chciała się ze wstydu spalić, jak jej
> goście musieli przechodzić obok majtek suszących się na korytarzu.
> A tak swoją drogą suszylibyście niewymowne na korytarzu?
>
Babo cóż za pomysłowa sąsiadka, hehehe. Różności ludzie trzymają na klatkach
schodowych, ale galotów to jeszcze nie widziałam.
>
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: astma/sanatorium
A ja nie polecam sanatorium. Bylam z dziecmi nad morzem, dostalam
miejsce dopiero na listopad, wiec pogoda marna. NFZ skrocil oferte
sanatoryjna, i sa kolejki, wiec jedziesz, kiedy przyjdzie twoja
kolejka, niekoniecznie kiedy ci pasuje. Kilka lat temu koszt takiego
sanatorium to byl koszt pobytu rodzica, gdyz dziecko finansuje NFZ.
Ale sanatorium koszt wyzywienia rodzica i tak sobie niezle
policzylo,
Warto popytac wczesniej, jakie sa warunki w tym sanatorium, jakie ma
twoj NFZ. U nas nad morzem kolo Kolobrzega byly wspolne jadalnie,
wspolne korytarze, gdzie bawily sie dzieci zdrowe i chore - zarazaly
sie od siebie. Lekarz powinien byc 24 godz. na dobe, a przychodzil
na 1-2 godz., do tego nie specjalista od alergii, a np. specjalista
medycyny morskiej!?
Moim zdaniem warto popytac o warunki, koszty. Prywatny pobyt po
sezonie plus wykupienie zabiegow dla dziecka mogloby wyniesc mniej
niz ta oplata "tylko" za rodzica. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Mieszkać w bloku...
A my mieszkamy w starej kamienicy, mamy wspólny korytarz z sąsiadami. Zaraz obok
naszego wejścia i łóżeczka Kluski on maja łazienkę, dzieci jeżdżą na hulajnodze
po korytarzu, sąsiad chodzi w gaciach z piwem w łapie. Pod nami mieszka facet,
który ma problemy ze słuchem *autentycznie) i puszcza disco polo na cały
rególator. Nad nami sa 2 psy (duże), które lubia poskakać po drewnianej
podłodze. Ogólnie jest bardzo spokojnie ;)
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Pytanie apropo spotkania w Sulejowie ...
inny aspekt spotkania
ja też mam pytanie organizacyjne odnośnie tamtego zlotu...
jak dzieci już spały to rozumiem, że jeszcze gdzieś siedzieliście-trochę
balowaliście, czyli tak naprawdę dzieci były bez opieki (nikogo tu o nic nie
oskarżam tylko nasunęło mi sie to w kontekście dyskusji o zostawieniu dziecka i
pójściu do sklepu.
Może planując kolejny zlot weźmy tez pod uwagę czy praktyczniejszym rozwiązaniem
będą domki czy pokoje na wspólnym korytarzu - i czy w ogóle ma to jakieś
znaczenie i żeby na przykład miejsce gdzie wieczorem można posiedzieć było w
takiej odległości by każdy miał jako takie baczenie na swoje dziecko.
Każda z nas pewnie słysząła o sprawie tej zaginionej dziewczynki (Madleyn ?)
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Sint Maarten
Coz... Troche wstyd sie moze przyznac ale... tego dnia byla u nas rodzina z
Polski. Dziecko sasiadow zadzwonilo i powiedzialao ze costam jest w naszym
ogrodzie. Zazwyczaj to byla pilka. Maz powiedzial, ze sprawdzi i zamknol dzwi.
Razem ze szwagrem poszli, szukali, nie znalezli. (Dzwi od ogrodu nie otwierali
bo i po co.) Przeszli nad tym do porzadku dziennego. Zarty dzieciace.....
Nastepnego dnia zastukala znowu dziewczynka sasiadow i powiedziala mi, ze
potowr jest za dzwiami do wspolnego korytarza (no nie tak sie wyrazila ale o to
chodzilo), nie zrozumialam o ci jej chodzi ale poszlam sprawdzic. Za dzwiami
krztusil sie ze smiechu kolejny maly sasiad ubrany w jakies czarne ciuszki i
maske. "Nastraszyl mnie", baaardzo sie 'przerazilam' i mnie olsnilo. Co prawda
myslalam ze te cukierki to w Hallowen ale tak ze dwa lata temu nie chcieli
wziac a specjalnie zkupilam duzo i chcialm im dac kiedy mazali mi szybe....
Dzieciaki chichoczac schowaly sie w domu a ja zajrzalam do barku. Zanioslam im
po chipsikach i Haribo i wytlumaczylam matce, ze to dla tych strasznych
potworow i, ze w Polsce nie ma takiej tradycji.
Powiedzcie sami, jak tu nie uchodzic za dziwaka skoro sie nawet dzieciakom nie
da zasluzonych slodyczy 11 listopada? Bardzo oddziela/izoluje nieznajomosc
jezyka i obyczajow.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Zostawiłybyście niespełna 4-latka samego?
Wprawdzie 5-latka, ale zostawiam. Wręczam mu klucze i mówię, że w razie jakby
sie coś działo albo ja bym długo nie wracała (przedstawiłam mu wersję lajtową,
że np. skręcę nogę), ma iść do sąsiadki, która mieszka obok na wspólnym
korytarzu. I włączam tv oczywiście, bo to w miarę gwarantuje bezpieczeństwo. I
wracam po max. 10 minutach.
Ale czasami sobie myślę, że może się np. zakrztusić...
Albo spaść z kanapy i walnąć głową w jakiś kant...
Wtedy te 15 minut może być po prostu zabójcze... Ale takie rzeczy mogą się
zdarzyć nawet kiedy w kibelku jestem. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Zdrowe i chore – ankieta
> Sama nie wiem, goście się wyżywali na służbie zdrowia ogólnie, moze z ich
> strony to obelga była, bo z mojej strony to raczej określenie rodzaju
budynku:
> wybudowany po wojnie, za komuny, typowa architektura dla tamtych czasów...

No to nasza jest "postkomunistyczna" zdecydowanie :) taki moloch z lat 60
chyba, ale pomysł z oddzielaniem jest ponadczasowy, uważam.
A jak z izolatką? Bo u nas jest izolatka z wydzielonym fragmentem poczekalni w
dziale dzieci chorych... tyle że dzieci zakaźne i tak muszą przejść przez
kawałek korytarza wspólnego z innymi i w efekcie i tak są jakby w tym samym
pomieszczeniu tylko za zakrętem - a dr przechodzi między pacjentami ze swojego
gabinetu do tej izolatki, niby myje ręce ale to co przeniesie na fartuchu
włosach i ubraniu wystarczy pewnie do zarażenia kolejnego dziecka ospą itp.
Przyznam że zawsze uciekam na zewnątrz jak widzę że ktoś z wysypką czeka za
rogiem do izolatki.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: okołoprzedszkolnie/okołożłobkowo
1 W przedszkolu Zuzi panie przechodziły razem z dziećmi - tylko w maluchach z 3
pań jedna została (taka kobitka do pomocy)a dwie wychowawczynie poszły z
dziećmi. Po za tym przedszkole niewielkie i wszystkie opiekunki - również z
innych grup - znały dzieci.
W żłobku Martyny na 4 opiekunki z drugiej grupy do trzeciej przeszła tylko jedna
pani, na dokładkę żłobek jest tak zorganizowany, że każda grupa ma mini-budynek
- wszystkie są połączone wspólnym korytarzem dostępnym tylko od części
administracyjnej i kuchennej, dzieci z różnych grup nie mają ze sobą kontaktu.
Rozwiązanie kiepskie - przez pierwszy tydzień, dwa codziennie rano było słychać
okropny płacz - w końcu dzieciom zmieniło się całe środowisko.
Zdecydowanie wolę rozwiązanie przedszkolne.
2 Nie znam przedszkoli prywatnych - ich cen i warunków, ale moje państwowe było
super. Młodszą też tam wyślę, choć w tej chwili mam 20 m od domu inne przedszkole.
3 Zuzia chodziła do zerówki w przedszkolu, miała zapewnioną opiekę i to naprawdę
dobrą do 16.30, miała różne zajęcia dodatkowe i super wychowawczynie. A patrząc
na inne dzieci wydaje mi się, że nauczyła się więcej niż dzieci w szkole. Teraz
w szkole po lekcjach siedzi w świetlicy i często mam wrażenie, że jest to czas
stracony -lekcji nie odrabia, bo jest za głośno, dzieci jest dużo, więc panie
nie są w stanie ogarnąć całości i zajmują się częścią dzieci a reszta robi co
chce. Gdybym miała wybór to wysłałabym młodszą do zerówki w przedszkolu, ale
tego wyboru mieć nie będę :(
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: metraż na osobę
pytanie do gagaw?
gagaw napisz, jeśli możesz jak wy sobie radzicie na takim metrażu, pisze, bo
jestem w podobnej sytuacji metraż 33,5 ale nas jest teraz 4 a w maju będzie
pięcioro i już się martwię jak sobie poradzimy, mam, co prawda jeszcze jeden
pokój, ale żeby do niego dojść trzeba wyjść z mieszkania i przejść przez wspólny
korytarz, więc na razie z niego nie korzystamy, jest duży 20 m2 wiec przyda się
jak dzieci urosną, ale bardzo się martwię, co będzie jak urodzi się dzidzia, bo
już teraz nam ciasno, jak ty rozwiązałaś na przykład problem ze spaniem, bo u
nas to już teraz wieczorem pokuj wygląda jak szpital same
łóżka.........Pozdrawiam Justyna Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: zostawianie butów na korytarzu przed drzwiami
faktycznie, nie pomyślałam o szafce! Te buty tak mnie wpieniają, że do głowy
przychodziły mi tylko totalnie chamskie i destrukcyjne rozwiązania, typu
włożenie tam choinki zapachowej ;)
Dzięki za pomymsł, podsunę przy najbliższej okazji (tym bardziej, że jakiś czas
temu pytali o możliwość zamotowania wieszaka na kurtki w tym naszym wspólnym
korytarzu - może od razu niech wstawią szafkę do kompletu).
Pozdrawiam,
K. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Panie Januszu ...małe pytanie ?
Właśnie tu jest troche skąplikowane mieszkanie to cały parter i wejscie główne było wspólne i wspólny korytarz ,a wewnątrz były drzwi do 1 i do 2(podział był wewnątrz mieszkania -przedzielono korytarz) ...no teraz do 2 nie ma bo zostało usuniete ...więc skoro nie ma drzwi do 2 to mam rozumiec ,że mogę liczyć ,że mieszkanie ma nr 1 ?? Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: przerwanie błony-on nadal twierdzi,że nie był 1
Tak to już bywa,ja zawsze miałam takie zdanie o sobie,mało sie ceniłam,a mój
mąż bardzo szybko zwrócił na mnie uwagę,choć nie wiem co do końca go we mnie
zakręciło...bo te rzeczy które on we mnie kocha,ja nie lubię,lub
nienawidzę...faceci chyba inaczej patrzą i tyle...a on podobał mi się 3 lata
wcześniej niż zaczęliśmy być razem,mijaliśmy się na wspólnym korytarzu,aż
kiedyś zaszedł do mnie raz,potem drugi,a potem już zapraszał na spacerki...i
przez całe 3 lata co go spotkałam myślałam sobie,ale on
przystojny,mądry...inteligentny & ciągle sobie plułam w brodę że jestem
brzydka,że na pewno na mnie nie zwróci uwagi no i co...jednak się
zakochał...bez moich szczególnych dążeń!A jak mnie pierwszy raz zaprosil do
teatru,to zeby go odwieść,bo nie czułam się godna takiego wyróżnienia,poszłam w
podartym swetrze,rozciągniętym i w ubłoconych butach,przy czym na codzień
bardzo dbam o wygląd:-)Ale on i tak na to nie zwrócił uwagi:-)Więc nie łam
się...marz! Bo MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ;-) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Juszczenko proponuje korytaz BCK
Juszczenko proponuje korytaz BCK
Sława!
energetyka.wnp.pl/juszczenko-proponuje-korytarz-energetyczny-w-regionach-morza-baltyckiego-czarnego-i-kaspijskiego,33848_1_0_0.html
Juszczenko proponuje korytarz energetyczny w regionach Morza Bałtyckiego,
Czarnego i Kaspijskiego
pb.pl
11.10.2007 15:58

Ukraiński prezydent Wiktor Juszczenko podniósł podczas spotkania z prezydentem
Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem pomysł utworzenia wspólnego korytarza transportu
energii w regionach Morza Bałtyckiego, Czarnego i Kaspijskiego.

Juszczenko zasugerował, by rządy obu krajów skonsultowały koncepcję z
potencjalnymi partnerami oraz wypracowały strategię dotyczącą projektu -
podaje za agencją Interfax portal pb.pl.

Dokument ma być przedyskutowany podczas kolejnego regionalnego szczytu
energetycznego w Kijowie w przyszłym roku.


Forum Słowiańskie
gg 1728585 Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy Radni zgodzą sie na sprzedaż domu komunalnego?
panie raszyniak 1.nie 21 ale 31 mieszkań
2.w gazecie pan wójt chwalił się sumą 180mln.zł to niech 3% tej sumy
przeznaczy na nowe 60 mieszkań
3.ludziom ktorzy na te lokale czekają nie przszkadzają wyimaginowane
wady tych mieszkań /wg pani radnej wspólny korytarz bo kto będzie
sprzątał/ Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: No i radni się ... obrazili
Ech, ci nasi radni...
Ci, którzy pamiętają argumenty radnego Ostrzyżka za sprzedażą domu
komunalnego chyba nie znają jeszcze jednego. Otóż radny.... sam
kupuje mieszkanie w tym domu. I już nie ważne jest to, że są wspólne
korytarze. Za to istotne jest to, że do reszty mogą wprawadzić
się "komunalni". Ten radny też mnie obraził sposobem wykonywania
swojego mandatu radnego. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Co jest grane?
Na nikogo się nie oglądałam i nie oglądam i z nikim nie chcę " mieć wspólnego
korytarza".
"Medice,cura te ipsum".





Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: GORĄCY TEMAT! Barykada na mostku w ul.Współczesnej
f.l.y napisała:

> ale przeciez nie chodzi o to, żeby się między sobą przez to zacietrzewiać...

Prywatnie rozumiem Cię i współ-odczuwam, ze społecznego jednak punktu widzenia
załatwianie w Urzędzie dzikiej barykady uważam za naganne, biorąc pod uwagę to,
że za budowę kładki przez rów zapłaciłam również ja, w podatkach odprowadzanych
do budżetu. Jak rozumiem z treści Twojego postu nie byłaś bezpośrednią
sprawczynią postawienia barykady. Ja też uczestniczę w ruchu ulicznym tej ulicy
tylko tyle, że pieszo. Wolabym iść chodnikiem zamiast po błocie, ale widzę, że
miejsca na chodniki obsadzane są krzakami i grodzone mini płotkami. I to jest
kolejny przykład na prywatę mieszkańców Współczesnej. Kiedy przyjdzie czas na
chodniki, będą oni bronili tych swoich krzaków jak lwy. W blokach mieszkalnych
ludzie o takiej mentalności odgradzali część wspólnego korytarza, zawłaszczając
go na własne potrzeby. Nie ma zacietrzewienia, jest różnica zdań co do granic
prywatnej własności. W moim systemie wartości "własne" jest to za co
zapłaciłam. Pozdrawiam świątecznie. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Był sobie Wrzeszcz
Kamienice
petelka napisała:

> No tak sobie własnie myślałam, że Cze z czeluści wyciągnąłby jakiś wątek
> muzyczny.:))) Niestety, jak już kiedyś wspomniałam, ja w tym temacie jestem
> noga.:(((

Muzyczny powiadasz...

> Acha, raczej chodziło mi o kamienicę Cze, ale może to dotyczyć również i tej w
> Sopocie.:)))

Moja jest zbudowana w latach 1905 - 1906 według projektu Wilhelma Lipke (sopocki architekt, twórca
kilkudziesięciu nietuzinkowych budynków, oczywiście nie ma swojej ulicy w mieście, bo miał
nieszczęście byc Niemcem...). Do 1945 roku była to czynszowa kamienica z luksusowymi mieszkaniami,
z oddzielna klatką schodową dla słuzby, od ulicy bogato zdobiona.
Polskie władze po 1945 roku zrobiły w niej to co wszędzie: kołchoz, w każdym dawnym mieszkaniu
zakwaterowano po kilka rodzin, wspólne korytarze, wspólne kuchnie, wspólne łazienki... Teraz
mieszkańcy staraja się jakos racjonalnie dzielić, modernizować, żeby były indywidualne mieszkania, nie
wszędzie jest to mozliwe... Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: EKSMISJA, PILNE PYTANIE!
Znalazlam na tym forum jeszcze jeden ciekawy watek w ktorym jest przytaczany
artykuł Pawła Pucha. Wymienia w nim przesłanki w jakie powinien być zaopatrzony
lokal zastpeczy ( ta sama lub pobliska miejscowosc, 5 m kw. powierzchni, dostep
do wody i do ustepu nawet poza budynkiem, oswietlenie naturalne i elektryczne,
ogrzewanie, niezwilgocone sciany, mozliwosc zainstalowania urzadzen do
gotowania) Czy to sa wszystkie przesłanki jakie musi posiadac lokal zastepczy?

Jestem w stanie zorganizowac pokoj na poddaszu, ktory spełnia takie wymogi
(pokoj ze wspólnym korytarzem do wyjscia na dach i do suszarni, toaleta wraz z
umywalka tez w korytarzu) czy taki lokal moglby byc uznany za lokal zastepczy?
w klauzuli wyroku jest napisane, ze jezeli osoba odmowi przyjecia lokalu wtedy
nie ma prawa przebywac w moim mieszkaniu. Prosze o odpowiedz i rade! Jestem jzu
zrozpaczona ta osoba nie daje na spokojnie zyc !!! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Sprzedam mieszkanie z lokatorami-super cena!!!!
Sprzedam mieszkanie z lokatorami-super cena!!!!
Sprzedam mieszkanie w Świnoujściu z lokatorami po bardzo atrakcyjnej cenie.
61m2 (74 z wspólnym korytarzem) za 150000 w kamienicy na 2 piętrze. Dla
zainteresowanych zdjęcia i więcej szczegółów. Mieszkanie znajduje się 7 minut
piechotą od morza- idealne na letnią rezydencję. Posiadam tytuł wykonawczy
eksmisji, więc formalne sprawy są załatwione. Sprzedaję, ponieważ nie mam
czasu się tym zajmować, a mieszkam 300 km od Świnoujścia.

Zainteresowanych proszę o kontakt: 600068746 lub mail: juliusz-t@o2.pl
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: statystyka podwyzek Krakow
no nie jeżeli w krakowie 90% czynszów jest poniżej 20 zl, a aż 44% poziżej 10 zł
to gdzie czynsze w mniejszych miastach???
Jestem na bieżaco, bo znowu były ruchy u mnie - nie wydarłem sie ponad 7 zł w
mieszkaniu pow. 70 m 2, jedno małe poszło po 10 zl, ale za chwile wynajme 35 m 2
ale wspólny korytarz za 4.5 zł za 1 m 2.

Ale to wszystko nic Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Sąsiedzi
Sami widzicie jacy niekiedy mogą być dziwni i uciążliwi sąsiedzi. Mojej sąsiadce
(ze wspólnego korytarza) wyskoczył syn przez okno w czasie jej nieobecności. Był
uciążliwym narkomanem , a najbardziej baliśmy się , że wysadzi nas wszystkich w
powietrze. Teraz mamy spokój. Matka też ma spokój, bo przeżywała gehennę.
Widocznie tak jest , bo nie przychodzi na pożyczki do mnie. Inny sąsiad z
dolnych pieter był nadzwyczaj uciążliwy bo np. zaklejał klejem silikonowym
guziki od windy. Zresztą to była ostatnia jego złośliwość bo przeniósł się na
drugą stronę tęczy. Nastąpiła też naturalna wymiana lokatorów z przyczyn
biologicznych. W tym roku przeniosło się w zaświaty 4-rech mieszkańców, niemniej
w bilansie "przenoszenia" się wyraźnie prowadzą mężczyźni. Jeszcze nie wiem na
jakim miejscu jestem na liście

PS> Nie chodzi rzecz jasna o listę płac Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Sypanie chlorkiem
Co znaczy , ze ludzie nie chcą na tym forum syskutować? Badania
jakies robił(a) eś? Sondaże opinii, badałes frekwencję na innych
forach? Tak sobie walniesz i chcesz aby dyskutowac o
tych ,,obserwacjach,,? Spogladam na inne fora. Jak nie słabasza jest
tam dyskusja , to napewno nie bogatsza czy większa niż na zz.
Ludzie nie pisza bo nie maja co pisać. Bo pisać nie lubia. Bo niczego
nie załatwiaja a na takim forum AGD to chociaz o myciu lodówek można
się swobodnie wypowiedzieć. Ludzie nie piszą, nie chodzą na zebrania
nie przeszkadza im ten plac zabaw ani sypanie chlorkiem. Większości
nic nie przeszkadza. Tak to jest z ta aktywnoscią. Ona będzie ale w
następnym pokoleniu. Obecne dopiero się rozglada, łapie wiatr ale
żeby zapytac za co płaci administratorowi - to w żadnym wypadku. Nie
wypada. No i jest jeszcze grupa ,którą wiele drażni i nie bedzie się
tu ,,głupotami,, zajmowac. Drażni ją że komuś przeszkadza trzepak
na balkonie / mój balkon /, smieci do rana pod drzwiami / a to
wspólny korytarz / zwrócenie uwagi aby drzwi do smietnika za soba
zamknał / myslał by kto.../. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: "Alternatywy" czy GATTAKA ???
I tu przyznaję rację "jotce". To, ż ektoś ma małą powierzchnię mieszkalną nie
upoważnia go do wystawiania na publiczny korytarz czegokolwiek. Wiedział do
jakiego metrażu się wprowadza, musiał sie liczyć, że własnego ogródka, garażu i
komórki miał nie będzie. Z czegoś zrezygnować musi. Stara definicja wolności
określa jasno: moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna twoja. Ja mam prawo do
korzystania z publicznego korytarz i oglądania go takim, w jakim celu został
stworzony, a nie jako graciarni pana A. czy pani B. To, co zrobić z
ponadgabarytowymi rzeczami jest prywatną sprawą buraka i ja nie muszę tego
oglądać. Przyzwalając - po pewnym czasie zastawi ci wejście do mieszkania i na
zwrócenie uwagi odburknie, że "jakoś do tej pory nie przeszkadzało"... Lepiej
więc już w zarodku zdusić sąsiedzkie zapędy do anektowani kolejnych partii
WSPÓLNEGO korytarza, niż potem użerając się i walcząc o sprzątnięcie śmiecia
wszelakiego, potykać się o rowerki, buciki, szafeczki czy "jutrzejsze" worki ze
śmieciami. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: kradzież w garażu
Mojej kolezance w sobote ukradziono rower.

Mieszka w kamienicy w centrum miasta, na ostatnim pietrze (taki strych), ma
wspolny korytarz z kilkoma sasiadami. Mieszka tak wysoko, ze nikt z wlasnej woli
tam sie nie wdrapuje po schodach. Rowery staly wiec w tym wspolnym korytarzyku
Kamienica jest z domofonem oraz monitorowana.

I wiecie co? Ukradziono rowery jej oraz sasiadom.

Wszystko jest podobno nagrane na kamere, wiec jestem ciekawa, jak bedzie
wygladalo nagranie, moze podobnie jak u nas :) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Upchali zwłoki ...
Wpis internauty:

anders76
Jakos z filmu nie wynika to o czym pisze dziennikarz w artykule.
Niewatpliwie,
nie moga w dwojke tylko, poradzic sobie z widocznie duzo za ciezkim
ladunkiem
wiec parkuja nosze wjakims bocznym pomieszczeniu. Nawet z zywym
pacjentem sa
tego rodzaju problemy i trzeba wezwac dodatkowy zespol, a czasami
straz pozarna.
Tak samo nie "zrzucaja" ciala na podloge, tylko przy przenoszeniu na
nosze
traca kontrole nad ciezarem.
Dla mnie wniosek jest prosty, praca, pomieszczenie przeladunkowe i
brak
urzadzen pomocniczych swiadczy o braku pomyslunku w tym szpitalu,
winne tzw.
"kierownictwo".
Nie mogac uniesc ladunku z powodu ciezaru lepiej, ze je schowali
gdzies z boku
nizby mialo lezec na jakims wspolnym korytarzu.
Tak samo z ich zachowania nie moge sie zgodzic z
okresleniem "pijani".


wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7470520,Bezczeszczenie_zwlok_w_przyszpitalnej_kostnicy_w_Legnicy.html Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Młodzi sąsiedzi !
Młodzi sąsiedzi !
Mam młodych sąsiadów we wspólnym korytarzu. Nawet drzwi w drzwi. I mam z nimi
problem. Ja rozumiem młodość rządzi się swoimi prawami , ale chyba w pewnych
granicach. Jak ustalić z nimi , że nasz wspólny korytarz należy czasami
posprzątać. Staram się być miła i tolerancyjna ,ale czasami , jak zaproszą
gości to jest pioruńsko głośno.
Liczę na Waszą dobrą radę. Ci młodzi są naprawdę mili i nie chciała bym ich
zrazić do siebie.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Potega futbolu - z życia:):)
Potega futbolu - z życia:):)
Nasz sąsiad jest sportowym maniakiem. Człowiek juz wiekowy, od dawna na
emeryturze. Sport ogląda na okrągło.
I dzis razem z przemiłą Panią sąsiadką zabrali sie za malowanie mieszkanka.
Wywali wszystkie graty na wspólny korytarz. Meble, fotele. Zaczeli o świcie.
Cały dzien pracowali w pocie czoła.
Wracamy sobie wieczorkiem do domciu, drzwi u sasiadów otwarte. Graty jak
stały na korytarzu tak stoją. A na środku mieszkania, na gruzach ,
stoi ...telewizor. I Pan sąsiad ogląda mecz

Futbol na remontowym pobojowisku

Ach, miłośc do piłki nie zna przeszkód

Pozdro
Krzysztof


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Sąsiedzi.
...wspolne korytarze dzielę (fajnie - "dzielę") z emerytowaną profesorką
matematyki, wdowa a prywatnie - ciotka. pod spodem, i naokoło (bo to duży dom)
wredne ciotki , co tą "ęęę' i "ąąąą". France jedne. Same doktorowe,
profesorowe i dyrektorowe - francowate damulki. Lubię tylko matematyczkę a z
tamtymi jak nie chćę, to nie spotykam się. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wątek "ni z gruszki ,ni z pietruszki"
Wątek "ni z gruszki ,ni z pietruszki"
Czysta ciekawość mną kieruje.
A o co chodzi?
Wyobraźcie sobie (ci co muszą),ze mieszkacie w bloku.
Czy tolerujecie wózki dziecięce na korytarzu wspólnym?

Od razu piszę,że nie buty, nie śmieci,nie szafki.
Tylko dziecięcy wózek.



Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wątek "ni z gruszki ,ni z pietruszki"
frida2 napisała:


> Każdy swoje graty powinien trzymać we własnym M, a nie "dekorować" nimi korytar
> z.

To prawda.
Poza tym trzeba brac pod uwage fakt,ze zawsze na takim wspolnym korytarzu moze
sie znalezc wredna sasiadeczka,ktora jest zdolna wyprowadzic taki wozeczek na
parking ...wiesz.. buty laduja na smieciach bo przeszkadzaja a co dopiero taki
wozek .

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Mycie naczyń
gdzie tam !!
mylisz bałagan z syfem. mój paniczny lęk przed bakteriami kałowymi
jest powszechnie znany, więc o syfie i zalegającym kale nie ma
mowy :)
a porozrzucane po domu ubrania, gazety i kosmetyki na szczęście nie
przeszkadzają sąsiadom. wspólny korytarz też myję w terminie, więc
sąsiadów mam po swojej stronie ;) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Chce przygarnac kotka, ale nie mam doswiadczenia
nasz kot dawniej mial mieszkanie z balkonem do dyspozycji, teraz mieszkanie jest
dwa razy mniejsze, balkonu brak. na poczatku byl troche przybity tym, ze nie ma
gdzie wyjsc, ale przyzwyczail sie juz do siedzenia tylko na parapetach. czasem
chce uciec na wspolny korytarz, ale za bardzo sie tam boi;P dlatego sadze,
minko, ze brak ogrodu nie przeszkadza Ci w zaopiekowaniu sie kotem.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: kot sam w domu
Będzie dobrze )) Maksik zostawał sam na weekend i na dłużej, bo nie lubi
jazdy, więc nie chciałam go męczyć bez potrzeby. Zajmowali się nim życzliwi
sasiedzi, przebywał też u nich , jak chciał (pisałam, mamy mieszkania ze
wspólnym korytarzem i otwierało się drzwi) Kociejowi nic się nie działo, był na
swoim terenie. Jednak po powrocie musiało być mnóstwo miziania i zabawy -
okropnie się tego domagał ))) i chodził za mną, nie spuszczając z oka )).
Słodki był Kota może się też obrazić i może trzeba ja będzie przekupywać )
Ale na pewno nic złego jej nie grozi ) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Szczyt bezczelnosci (z niegospodarnosca w tle).
"–Wobecnej sytuacji nie możemy sobie pozwolić na pustostany. Inny
lokator mógłby ten lokal wykupić."
To zdanie mnie rozsierdzilo. Widze, ze uwzieli sie na czlowieka,
moze troche i pieniacz, ale placi i na menela nie wyglada. Ty i ja
placimy za wielkie piekne mieszkania, w ktorych mieszkaja menele,
ktorzy nie placa, za mieszkania stojace 10 lat, bo administratorka
ma za duzo na glowie, zeby je odzyskac. Znasz takie mieszkania ze
wspolnym korytarzem? Sasiedzi z dolu mieszkali w jednym korytarzu z
menelami, akurat w miare sobie w droge nie wchodzili. Udalo im sie
odzyskac cale mieszkanie dla siebie, teraz je wykupili i walcza o
lepsze zarzadanie nieruchomoscia.
Doloz do tego lazienke, ktora trzeba wciaz na klucz zamykac, bo jest
w czesci wspolnej, swietnie sie zyje.
W tej sytuacji jest potrzebny negocjator a nie eksmisja.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: znów o pieskach - apel o łopatki!
lee-loo jestes zwyklym (zwykla) smieciara. i szkoda, ze tego nie zauwazasz.

1) podatek od psa to tak jak podatek od posiadania tv. mozesz nie ogladac
(telewizor kupy tez nie robi) a placic powinnas. cos jak podatek od luksusu.
swoja droga, ciekawe dlaczego place podatek od posiadanej ziemi ? ona tez kupy
robi ?

2) czy jesli place podatki (a place i to niemale) to wg ciebie moge nasrac na
chodnik i domagac sie zeby dozorca posprzatal ?

3) czy jak narobie na twoja wycieraczke przed drzwiami, to kazesz sprzatac do
dozorcy, czy sam (sama) sprzatniesz (wycieraczka twoja ale lezy na wspolnym
korytarzu).

4) i koncowe pytanie do przemyslenia. gdzie powinni dzwonic wlasciciele domkow
jednorodzinnych jesli pies im narobi na podworku ? w koncu oni tez placa
podatki, wiec dlaczego maja sprzatac ? Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Matro warszawskie - startuje 2 linia.
Ciekawe czy bedą zastosowane te same gabaryty taboru i tras co na pierwszej
linii czy też może się zdecydują na jakieś nowocześniejsze rozwiązania w postaci
"lekkiego metra"? Mam wrażenie, być może mylne, że mogłoby to obniżyć koszty
budowy, a może poprzez umiejętne włączenie do sieci tramwajowej takiego lekkiego
metra, zwiększyć ilość alternatywnych tras.
Niestety różne pomysły warszawskie dają krańcowo odmienny obraz integrowania
systemów. Wedle planów, na ostatniej stacji pierwszej linii metra ma być
ulokowana krańcówka tramwaju na Tarchomin oraz stacja końcowa kolei do Łomianek.
Nawet nie pomyślano o głębszej integracji tych systemów w postaci przechodzenia
pociągów metra na linie naziemne.
Podobnie rzecz ma się z WKD, która od dworca zachodniego korzysta ze wspólnego
korytarza ciężkiej kolei, co chyba jest marnowaniem jej bliższych tramwajom
możliwości. Szkoda również, że jej ostatnia stacja w wykopie linii średnicowej
została przesunieta tak daleko, aż za ulicę Chałubińskiego co skutkuje znacznym
oddaleniem od stacji metra oraz od Marszałkowskiej, która jest głównym ciągiem
tramwajowym N-S. Przypomnieć warto, że EKD przebiegała pierwotnie po ulicy
Nowogrodzkiej aż do Marszałkowskiej.
www.warszawa1939.pl/zdjecia/from_net/wkd/wkd_nowo.jpg
No ale Warszawiacy to już chyba mają długie wycieczki po przejściach podziemnych
chyba we krwi...
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Pomysł (kontrowersyjny) na odmenelowienie centrum
załóżmy że mamy w śródmieściu małą patologiczną rodzinkę - matka bezrobotna po
podstawówce, pierwsze dziecko urodziła mając 16 lat, ojciec alkoholik dorabia
zbierając butelki, 3 zasmarkanych i brudnych dzieci żyjących dzięki obiadom w
szkolnej stołówce; mieszkanie dostali po babci ojca, 2 duże pokoje w starej
kamienicy, mała kuchenka wydzielona ze wspólnego korytarza, toaleta jedna na
całe piętro, wszystko około 50m2; zimą palą węglem który dostali w prezencie z
opieki społecznej, prąd ciagną na lewo, gazu nie ma, woda jeszcze jest,
zadłuzenie czynszu coraz większe; mieszkanie według cen rynkowych warte ok.
80tys., gdyby mieli je wykupić za 5% potrzebowali by 4000 PLN, skąd mają je
wziąć i tak naprawdę po co, skoro rodziny z dziećmi na ulice tak szybko nikt nie
wywali?
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: ekspertyza licznika prądu WAŻNE
to chyba zależy gdzie jest licznik: jesli w mieszkaniu - moze być
problem, bo napewno uznają, że Ty przy nim grzebałaś jak próbowałaś
kraść prąd. A jeśli w dostepnym miejscu - np. na wspólnym korytarzu -
to moze sobie odpuszczą wygłupy.

Jesli licznik zawyżał - powinni wystawić fakture korygującą i
rozliczyć Twoje nadpłaty. Tylko że jeszcze nie słyszałam o takim
przypadku, żeby ekspertyza wykazała tak po prostu wadliwy licznik :)

Ekspertów maja swoich a TEGO licznika już w łapki nie dostaniesz,
nowy założą. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Najdroższe ciepło w mieście na Krakowskiej?
Gasko ty masz zły nick. Powinieneś mieć nick "gąska". Po pierwsze to obejrzyj
sobie te bloki i jakie to śródmieście. Ubikacje we wspólnym korytarzu. Po drugie
nikt nie zwrócił uwagi, że autor artykułu pisze o podłączeniu Galerii jurajskiej
która jest przecież niedaleko i na to były fundusze. Na ogrzewaniu gazowym
wyjdziecie państwo jak Zabłocki na mydle. Jest bardzo drogie wiem coś o tym. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Najdroższe ciepło w mieście na Krakowskiej?
Panie Leśnikowski ZGM tego nie udźwignie śmieszne , a kto nam współczuje ,za co
my mamy to wszystko opłacić czy Pan zdaje sobie sprawę jakie to są pieniądze
!!!5 tys za samo CO w mieszkaniu 63m i to jeszcze nie swoje .I o jakim
standardzie ,cześć lokatorów która musi pokryć te olbrzymie koszty nawet nie ma
swojej łazienki i ubikacji w domu ,lecz na wspólnym korytarzu.Jakie to są
warunki?jaki standard?Czekamy cierpliwe na pomoc ze strony Pana Prezydenta ,ale
jeżeli ta sprawa nie zostanie załatwiona pomyślnie nagłośnimy to na całą Polskę
za pośrednictwem TVP niech cała Polska zobaczy jaka to ,,Częstochowa jest
dobrym miastem ''6lat nieustannych dopłat to w końcu musi się skończyć ,niech
Prezydent nie chwali się fontannami ,ale niech pokarze jak pomógł obywatelom
tego miasta ,którzy Go kiedyś wybrali. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kamera na korytarzu w bloku - nielegalna?
> Ludzie trzymają różne rzeczy na korytarzach w piwnicach i ...

Są tacy, którzy trzymają różne rzeczy.Trzymają je nawet bez zgody innych
mieszkańców, korytarze wyglądają wtedy jak śmietniki. "różne rzeczy" można sobie
trzymać w domu lub piwnicy a nie na wspólnym korytarzu mój drogi marcelku. Mnie
osobiście nie odpowiada ani kamera na korytarzu ani trzymanie tam "różnych
rzeczy", ale de gustibus non est disputandum ;-) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Centrum Lingwistyczne "Sapienza"
do antynazi: Mylisz sie i to bardzo, bo osobiście uczęszczam na 3-tygodniowy
kurs intensywny z języka włoskiego do Sapienzy i jedyne co ich łaczy z
wszechpolakami to wspolny korytarz na pietrze... więc łączenie tych dwóch
rzeczy to paranoja... Ha, a moze jestes z konkurencji? Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: PAderewskiego warto kupic mieszkanie na tym osiedl
a podobno wg sługusa prezes Zadróż "przestępca"
Na zebraniach przygotowywała nas do tego złodziejskiego skoku na naszą kasę
.Mówiąc tak ,że teraz ludzie używają więcej energochłonnych urządzeń ,bo oprócz
pralek mają zmywarki,czajniki elektryczne i te przewody podobno miały nie
wytrzymać mocy tych urządzeń .Ale czy wyniesienie licznika na wspólny korytarz
ma umożliwić jednoczesne włączenie pralki ,odkurzacza ,zmywarki i czajnika.Wiem
,że może są niezorientowani ludzie którzy uwierzyli w te kłamstwa ,aleja
wiem,że złodziejom stworzyła okazje.
Nie zdejmuje się trującego azbestu ,tylko się robi remont,który daje tylko jej
zysk i sprytnym złodziejom . Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Co warto pokazać w Katowicach
Droga Gorolko!
Smrod,brod i ubostwo znajdziesz wszedzie, zreszta jak i wszystko,jestem
zdania,ze ten syf zrobili u nas gorole(wnosze tak po rozmowie ze
starzikiem).Podam CI przyklad-na wspolnym korytarzu mieszkaja slazacy i
gorole,w poblizu drzwi wejsciowych i wycierczki goroli syf niemilosierny,u
slazaka porzadek i czysciutko.I tak jest! Zaraz pewnie uslysze,ze splycam
sprawe,ze gorole to brudasy,a slazacy to czysci ludzie,wiec od razu powiem,ze
jestem przeciwny takiemu podejsciu do sprawy,wiadomo,ze ludzie sa rozni,ale
sadze,ze inaczej Droga gorolko wygladalby nasz kochany Slask(nasz nie znaczy
Twoj oczywiscie),sadze,ze nie byloby cuchnacych bram, smrodu i syfu na dworcu(z
czym trudno sie nie zgodzic).
Pozdrawiam Cie serdecznie Droga Gorolko i zycze Cie jak najszybszych
przenosin do pieknej Warszawy heheh,badz gdzie sobie zamarzysz(pewnie tam gdzie
bedzie praca),mam tylko nadzieje,ze po kilkuletnim pobycie gdziekolkwiek
pojdziesz po rozum do glowy i nei zaczniesz wyszukiwac tylko brudu i smrodu w
swoim nowym miejscu zamieszkania(no chyba,ze w Warszawie nie ma brudnych
miejsc).
Powodzenia! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kazimierz Dorf, prezes SM Piast
Pani spółdzielco zmieniła pani forum.Z nowu tutaj kłamstwa ?nie chciałaś
kobieto wpuścić ekipy remontowej do wspólnego korytarza!Mieli założyć wymagane
przepisami skrzynki na gaz Natomiast szanowna pani Spółdzielca uznała że nie
pozwoli.Wezwała policję a ta oczywiście nie uznała jej racji.Mało tego do
rozhisteryzowanej kobiety to Policja wezwała karetkę pogotowia.Jako mieszkaniec
Paderewy żałuje że nie była to jednak specjalistyczna pomoc medyczna . Znając
tę panią uważam ,że jest to tylko kwestia czasu. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kontakt do Eweliny Puczek
Niech zgadnę: "Spółdzielca" to Pani Ścianka!

Dla niewtajemniczonych: lokatorka, która mimo nakazu straży pożarnej nie
chciała zburzyć ścianki, która przegradzała wspólny korytarz, dając Pani
Ściance dodatkowe pomieszczenie i stwarzając jednocześnie zagrożenie dla
pozostałych lokatorów..

A treść Jej wypowiedzi nasuwa myśl, że ta karetka psychiatryczna rzeczywiście
na miejscu. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Eksmitować przedszkolaki, bo hałasują
Dzieci hałasują. Sąsiedzi: zamknąć przedszkole!
Przedszkola powinny mieć specjalną lokalizację a nie w mieszkaniach o
przeznaczeniu lokalu mieszkalnego w sąsiedztwie innych lokali, sprawiając tym
samym kłopot sąsiadom i zakłócając spokój.
Mieszkanie 40m jako przedszkole... Dwadzieścia osób (rodziców z wózkami)
codziennie rano dostarczających dzieciaki, podobna ilość lub więcej po odbiór,
dwa wyjścia dzieci w ciągu dnia plus zajęcia z tzw. rytmiki na korytarzu
(wspólnym) dla wszystkich lokatorów. A koszty wind, oświetlenia korytarza i
sprzątania ponoszą nie właściciele przedszkola, tylko mieszkańcy całego bloku...
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Zwykłe dziecko nie przetrwałoby w takim brudzie
Z brudem i chłodem - to o domach rodzinnych tych dzieci a nie
supermarketach. Domach bez centalnego ogrzewania, w których stoi co
najwyżej piec stary pzedwojenny piec kaflowy , ale starzy i tak nie
palą bo nie mają na wegięl, albo mieli ale przepili albo nawet mają
opał bo dostli z OPS ale nie chce im się go przynieść z piwnicy.
Wiec kradna prąd i opalaja mieszkania piecykami elektrycznymi. A z
tego ciełpła tyle co nic. A o brudzie to chyba nie trzeba tłumaczyć
jak to bywa gdy WC jest na korytarzu współne dla 3-4 rodzin. A
posród ich mieszkańców nie brak pijaków i narkomanów. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Strona 1 z 4 • Wyszukano 265 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4

comp
co to jest Instrukcja kancelaryjna Co to jest kultura osobista człowieka co to jest jak się śni ksiądz co to jest Kodeks drogowy Co to jest leasing finansowy co to jest Literatura podmiotu co to jest lampa kineskopowa co to jest moc i jak się ja obilcza? co to jest Komunia Święta co to jest Komunikacja miejska jak skonfigurowac telefon na wapster
jak podłączyć tube
prezenty z okazji narodzin dziecka

Cytat

Długość życia ludzkiego - to punkcik, istota - płynna, spostrzeganie - niejasne, zespól całego ciała - to zgnilizna, dusza - wir, los - to zagadka, sława - rzecz niepewna. Marek Aurelisz
De mortuis nihil nisi bene - o zmarłych dobrze albo wcale (mówić). (mówić). (mówić)
Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał, i kota, który będzie go ignorował. Derek Bruce
Actor sequitur forum rei. - dla powoda właściwy jest sąd pozwanego
A capite - od początku; od głowy.

Valid HTML 4.01 Transitional

Free website template provided by freeweblooks.com