co to jest Konspekt zajęć
Baza wyszukanych haseł
 
Cytat
Demokracja: mówisz, co chcesz, robisz, co ci każą. Geoffrey Berry
Indeks podatki PIT Podróże PL podpisy gif
 
  Witamy

Oglądasz wypowiedzi znalezione dla zapytania: co to jest Konspekt zajęć




Temat: strona po remoncie, długie


Włodek wrote:
"Ciekawe miejsca" - czy koncepcja
umieszczenia linku w tekście ma według Was prawo bytu?


A dlaczego miałaby nie mieć? Moim zdaniem jest OK, o ile link jest
wyraźnie widoczny i odznacza się w stosunku do tekstu wokół.


na niektórych
przeglądarkach po podzieleniu bloku tekstowego na 4 części "rozjechało" się
menu z butonami.


A jak dzieliłeś ten blok tekstowy?


Z laikami trudno żyć, dlatego proszę o uwagi w prostych słowach, jeżeli
Grupa uzna to za SPAMowanie - przepraszam, zignorujcie ten post.


"Blok tekstowy" wygląda jakby był w jakiejś nieprzezroczystej tabelce i
nachodzi ona białym kolorem na nagłówek/logo strony (Mozilla 1.6).
Dziwnie wygląda słowo "Zapraszam" jako rollover każdego jednego
przycisku w menu. IMO lepiej wyglądałby ten sam tekst co na przycisku,
ale właśnie chociażby w białym kolorze.

Szkoda, że konspekty zajęć (?) są w innej grafice (właściwie jej brak)
niż reszta strony. To mogliście też ładnie oprawić.

Nie wiem co sądzić o tej stronie, nie jest brzydka, ale i nie powala na
ziemię (wizualnie).

p.s. czy grafika była robiona w Corel-DRAW? :)

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Ratowanie linii Chabówka - Nowy Sącz


jestem studentem ostatniego roku ekonomii, wkrótce mgr (i miejmy
nadzieję, że doktorant). mogę przygotować jakieś analizy ekonomiczne, w
sumie jest kilka ekonomicznych uzasadnień za ruchem kolejowym (np.
włączenie do rachunku ekonomicznego zużycia dróg i ekologii)


Super. to na pewno będzie bardzo potrzebne, ale musisz sam tego pilnować -
ja nawet nie wiem, kiedy takie analizy należy robić. Myślę, że nie warto iść
w kierunku zwykłego ruchu kolejowego. To nie jest opłacalne, a jeśli komuś
będzie zależało, to się tym zajmie. Myślę natomiast, że powinniśmy zająć się
pomysłem organizacji na tej linii imprez i przejazdów
turystyczno-edukacyjnych. W tej branży się czuję, pomogą nam też panowie
Czuma i Mazan.
Czy znacie kogoś, kto ma uprawnienia pedagogiczne i potrafiłby napisać
konspekt zajęć geograficzno-historycznych dla szkół, które odbywałyby się w
trakcie przejazdu? Można by to proponować szkołom. Na pewno znaleźliby się
chętni - w ramach wycieczek szkolnych, dnia wagarowicza, wolnych dni w
czasie matur i egzaminów itd.
pozdr
han

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Nauka pierwszej pomocy dla dzieci
Bardzo WAM dziekuje za pomoc:))) Mysle, ze bede wiedziala jak przeprowadzic
te zajecia - na co zwrocic szczegolna uwage:)))
Konspekt zajec w  ksztalceniu zintegrowane jest super!!!:)))) Zabawy -
konkursy z nagrodami, to tez niezly pomysl.
Ogolnie jestem Wam wszystkim baaardzo wdzieczna za pomoc i szybki odzew:))))
pozdrawiam
ania
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Poszukuję kursu/szkolenia dydaktycznego
Poszukuję kursu/szkolenia dydaktycznego
Mój problem jest trochę nietypowy,ale wynika to z mojej nietypowej sytuacji.
Obecnie już nie studiuję,ponieważ przerwałem studia ekonomiczne.
5 lat temu próbowałem się dostać na studia matematyczne,niestety odpadłem na
egzaminach ,mimo że ten przedmiot znałem dość dobrze,ale cóż,liczba miejsc
ograniczona.
Obecnie nie stać mnie na studia,jedna pasja pozostała,chcę uczyć gdziekolwiek
matematyki,prowadzić zajęcia z grupą.Jak wiadomo przepisy sa nieubłagane i
tylko z licencjatem i kursem pdg. można.
Jednak oprócz pracy jest też wolontariat w którym można robić to samo,poza tym
zarobki nauczycieli są i tak małe więc nie opłaca mi się inwestować w
studiowanie jeszcze raz tego samego co już dawno wiem,bo ani matematyka na
poziomie liceum ani praca z młodzieżą nie są mi obce i od kilku lat pracuję w
domu dziecka.
Jednak mam kłopot w tworzeniu i prowadzeniu zajęć z grupą

W jaki sposób nauczyć się robić to dobrze ,czy może są jakieś dobre kursy w
sieci lub jakaś organizacja oferuje szkolenia dla osób które nie studiują.
To wszystko nie ma na celu zarobku,ponieważ pracuje zupełnie w innej branży.

Przeglądałem w sieci przykładowe konspekty zajęć,ale to dalej nic jak się nie
widzi tego na żywo.Liczę na pomoc.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: jak zostać nauczycielem bez kursu pedagogicznego?
Ja powtórzę to co pisałem wcześniej.
Pomijając zabiegi biurokratyczne,człowiek który zamirza nauczać ,powienien
zaczynac od 0,czyli nie od kursu pedagogicznego ,tylko od praktyki np w
wolontariacie,na świetlicy.

Pójście na kurs ,musi mieć pewien cel.Kurs sam w sobie nic nie da jeśli osoba
nigdy wczesniej nie miała doświadczenia i nie wie o co w tym chodzi.
Tak więc zanim zaczniesz,załap się na świetlice,przeygotuj sobie konspekty
zajęć,zobacz jak to się robi.Potem zdecydujesz ,czy chcesz sie dokształcić na
kursie ,czy na stażu.
I pamiętajmy najważieijsze,to nie jest praca zarobkowa,więc jak ktoś nie ma
powołania,to niech wybierze inn y zawód
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: kto pomoże ?
wstukaj w wyszukiwarkę
"konspekt zajęć z języka niemieckiego"
albo 'scenariusz lekcji języka niemieckiego'

o co konkretnie Ci chodzi?
Jak chcesz mogę Ci podesłać kilka swoich, ale w necie też jest pełno różnych dla
wszystkich poziomów. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: praktyka pedagogiczna
praktyka pedagogiczna
Witam wszystkich. Bardzo proszę o odpowiedz wszystkich nauczycieli
kaształcenia zintegrowanego. Odbywam wlasnie praktykę w klasach I-III i mam
pytanie jak powinien wyglądać zeszyt praktyk? Co w nim należy umieścić i jak
mają wyglądać konspekty zajęc. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Co myślisz o naszej akcji?
Właśnie się w tym baranim pędzie chyba niedługo sie znajdę (niekoniecznie z
własnej woli, ale nie wiem czy starczy mi sił, żeby się przeciwstawić). To nic,
że to wszystko na co wpadła gazeta - sławetne zadania, idee - znajduje się w
niedawno tworzonych i ciągle tworzonych przez nauczycieli-rady pedagogiczne
dokumentach typu wizja, misja, plany wychowawcze, konspekt zajęć, kalendarz
imprez szkolnych, plany spotkań z rodzicami, programy profilaktyczne, programy
autorskie, ... itd, itp. Nauczyciele - to wszystko to lipa, rzućcie to bo
dają wam szansę bycia "szkołą z klasą". Chyba nie tędy droga.
"Klasy" nie zdoła się osiągnąć biorąc udział w akcji - klasę albo się ma, albo
się jej nie ma. Żeby szkoła miała "klasę" - klasę muszą mieć nauczyciele,
dyrekcja, personel i uczniowie - jak to sprawdzić? Na pewno nie poprzez
sprawozdania na papierze, czy e-maile. Trzeba przyjechać, porozmawiać i
spostrzeżeniach napisać w gazecie. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Co myślisz o naszej akcji?
Gość portalu: sia napisał(a):

> Właśnie się w tym baranim pędzie chyba niedługo sie znajdę (niekoniecznie z
> własnej woli, ale nie wiem czy starczy mi sił, żeby się przeciwstawić).

Wystarczy wyrazić swoje zdanie. Zbyt mocne przeciwstawianie się może zostać
odczytane jako bycie "wrogiem ludu". Jeśli szkoła przystąpi do akcji należy
wziąć w niej udział. Można sobie tylko odnotować - kto i dlaczego był za, to
może być pouczające.

> To nic,
> że to wszystko na co wpadła gazeta - sławetne zadania, idee - znajduje się w
> niedawno tworzonych i ciągle tworzonych przez nauczycieli-rady pedagogiczne
> dokumentach typu wizja, misja, plany wychowawcze, konspekt zajęć, kalendarz
> imprez szkolnych, plany spotkań z rodzicami, programy profilaktyczne,
> programy autorskie, ... itd, itp.

No i widać kilka tysięcy polskich szkół nie realizuje tych wytycznych, są to
tylko twory "papierowe".

> "Klasy" nie zdoła się osiągnąć biorąc udział w akcji - klasę albo się ma,
> albo się jej nie ma.

Jasne, że tak. Dodatkowo uważam, że udział w akcji definiuje, czy szkoła ma
klasę czy też nie. Wydaje mi się, że tak też myślą organizatorzy, uczestnicy -
tylko rezultaty definiowania mamy przeciwne. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: A może by tak akcja : uczelnie pedagogiczne z klas
A może by tak akcja : uczelnie pedagogiczne z klas
A może by tak rozpocząć akcję : "uczelnie pedagogiczne z klasą" . Poziom
przygotowania studentów / przyszłych pedagogów / jest żenujący ! 70% nie
nadaje się do zawodu ! Przychodzą do szkoły na praktykę , a często nie
wiedzą , co to jest konspekt zajęć (?!). Nie mają pojęcia nt.podstawowych
zagadnień z psychologii, pedagogiki i dydaktyki ! Często ja muszę IM
wyjaśniać ,jak należy napisać konspekt i nie tylko , muszę też zajmować się
edukacją psychologiczno-pedagogiczną moich podopiecznych ...
Nauczyciel z 24-letnim stażem,opiekun praktyk pedagogicznych Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: praca, praca, praca
mruff napisała:

> Zaczęłam "karierę" w szkolnictwie. Uczę 4 przedmiotów
technicznych :D
> No ale przecież nauczyciele to lenie i pracują tylko 19h w
> tygodniu :)
>
> Jutro zaczynam o 8.00 a kończę zajęcia o 19:40 (1,5 h przerwy na
> obiad)
> Przez ostatnie 5 tygodni zaszła potrzeba i pracowałam na 2 etaty.

Natłok zajęć masz,bo NIE pracujesz 19 godzin (to 1 etat) tylko 38.
/Weź tez pod uwagę,że w drugim roku pracy częśc materiałów będziesz
miała opracowanych, dojdą też gotowe konspekty zajęć z tego roku,
więc pracy bedzie mniej.
Proponuję nie rozdzierać szat z powodu swego nauczycielstwa. Wszak
końmi tam nikogo nie wloką. Sama chciałaś ;-)

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: ...praktyka pedagogiczna...
...praktyka pedagogiczna...
Witam wszystkich. Bardzo proszę o odpowiedz wszystkich nauczycieli
kaształcenia zintegrowanego. Odbywam wlasnie praktykę w klasach I-III i mam
pytanie jak powinien wyglądać zeszyt praktyk? Co w nim należy umieścić i jak
mają wyglądać konspekty zajęc. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: ...praktyka pedagogiczna...

Zeszyt praktyk to data i tematyka zajęć..

prawde powiedziawszy trudno mi powedzieć jak wyglada konspekt zajeć w klasach
1-3 ale sadze ze powinien zawierać te same elementy co ..zwykły konspekt
czyli
cz. oranizacyjne
rekapitulacja wtorna
nawiązanie do tematu zajeć
lekcja wlaściwa
rekapitulacja pierwotna
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Fakty i mity o pracownikach biurowych
18 godzin to lekcje.
trzeba oprócz tego:
- przygotować się do zajęć
- zrobić konspekty zajęć itp
- organizować wywiadówki
- sprawdzać prace domowe
- układać kartkówki, klasówki itp
- sprawdzać kartkówki, klasówki itp
To tak, jakbyć powiedział, że reporterzy pracują tyle, ile trwa ich
reportaż Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Fakty i mity o pracownikach biurowych
Jezu jak mnie te brednie o nauczycielach irytuja..
Ile mozna pieprzyc o przygotowywaniu sie do zajec?

> - przygotować się do zajęć

Tak, bo przeciez program jest radykalnie modyfikowany co rok, prawda?

> - zrobić konspekty zajęć itp

Heh, konspekty zajec - co to takiego? Bo wiesz, ja pamietam swoich nauczycieli i
tylko polonistka miala cos takiego. Konkretnie to byly jej notatki ze studiow -
a to leciwa baba byla, te kartki sie prawie rozsypywaly :))))

> - organizować wywiadówki

O w morde, rzeczywiscie, one przeciez sa co tydzien.

> - sprawdzać prace domowe

Co takiego? Ponownie - cokolwiek takiego poza lekcjami robila tylko polonistka,
ale zdarzalo sie to moze trzy razy w semestrze.

> - układać kartkówki, klasówki itp

A co tu ukladac? Bez przesady...

> - sprawdzać kartkówki, klasówki itp

Ile razy w semestrze?

Moja propozycja dla wszystkich biadolacych nauczycieli jest taka: zebyscie nie
narzekali, ze wszyscy Was opluwaja za te 18h pracy, ze musicie w domu pracowac,
to wystarczy proste rozwiazanie:

SIEDZCIE W SZKOLE PO 8h DZIENNIE I ROBCIE WSZYSTKO WTEDY - SPRAWDZAJCIE
KLASOWKI, PRZYGOTOWUJCIE SIE DO ZAJEC ITD. JESLI WAM CZASU NIE STARCZY MOZECIE
TO ROBIC PRZEZ 2 MIESIACE WAKACJI - BO OCZYWISCIE URLOPY DOSTANIECIE JAK WSZYSCY
INNI, PRZEZ RESZTE CZASU BEDZIECIE SIEDZIEC W PUSTEJ SZKOLE I "PRZYGOTOWYWAC SIE
DO ZAJEC" :)

To jak, pasuje?

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Nauczyciele walczą o podwyżki...Czy słusznie?
Gość portalu: anna napisał(a):

> a myślisz, że na etacie to jest 40 godzin? Nie znam nauczyciela
> pracującego 48 godzin. Chyba, że do tej liczby zaliczasz również
> prywatne korepetycje. Nie przesadzajmy, że przygotowanie
konspektów
> zajmuje tyle czasu każdorazowo, a wycieczki

Moja żona jest nauczycielem w przedszkolu integracyjnym, pracuje z
dziećmi niepełnosprawnymi. Zajęcia w przedszkolu 7:00-13:00 tj. 6
godz. Przygotowanie materiałów dydaktycznych (pomoce, rysunki,
zabawki) - w domu 16:00-18:00; konspekty zajęć, programy rozwoju
poszczególnych dzieci, opinie dla psychologów i lekarzy, opinie dla
rodziców - w domu 18:00-19:00. Razem codziennie ok. 9 godz., tj. 45
godz. Raz, dwa razy w roku jakieś konieczne kursy i szkolenia. W
poprzednich dwóch latach studia podyplomowe z oligofrenopedagogiki -
udało się zdobyć jakieś dofinansowanie, ale i tak dopłaciliśmy
sami ok. 4000 PLN. Do tego prywatny komputer za ok. 2.000 PLN i
stałe łącze internetowe, też prywatne. W czasie roku szkolnego nie
ma możliwości urlopu, wakacje ok. 6 tygodni. Wyliczać dalej? A może
pójdziesz na jeden dzień popracować do szkoły lub przedszkola i
wtedy będziesz się wypowiadać?

> radziłabym popracować "normalnie" to wtedy z pewnością doceni to
co ma <

Co to znaczy popracować normalnie? Nauczyciel pracuje nie
normalnie? Zastanów się zanim wyślesz kolejnego głupiego posta.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Nauczyciele walczą o podwyżki...Czy słusznie?
Przygotowanie materiałów dydaktycznych (pomoce, rysunki,
zabawki) - w domu 16:00-18:00; konspekty zajęć, programy rozwoju
poszczególnych dzieci, opinie dla psychologów i lekarzy, opinie dla
rodziców - w domu 18:00-19:00.

No to twoja żona ma problem z organizacją czasu pracy i tutaj jest
problem. Nie wmówisz mi, że przedszkolanka codziennie musi
przygotowywać np. opinie dla rodziców, psychologów i lekarzy.
Materiały na zajęcia też może przygotowywać z wyprzedzeniem (np.
raz, dwa razy w tygodniu), nie musi tego robić codziennie po 2-3
godziny (przecież jest ksero i podręczniki, które rodzice
obowiązkowo kupują na początku roku szkolnego). Mam dziecko w wieku
przedszkolnym i widzę jak to wygląda. Twoja żona nie potrafi sobie
zorganizaować pracy i dlatego masz wrażenie, że tyle pracuje. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Duże zarobki nauczycieli.
tak studentko, to jest 27 godzin tygodniowo. tylko, że oprócz tych 27 godzin
wypracowujesz dodatkowe po powrocie do domu, kiedy musisz się przygotować do
następnego dnia w szkole: materiały do zajęć, które sama przygotowujesz, często
inwestując w to swoje pieniążki, albo szukasz ich po czytelniach, bibliotekach
czy w necie. piszesz konspekty zajęć, żeby sobie pracę ułatwić. potem jak już
jesteś "starym wyjadaczem", nie jest ci to już potrzebne, ale na początku
konspekty to twój niezbędnik. a więc oprócz pisania scenariuszy na każde
zajęcia, przygotowujesz potrzebne pomoce/ materiały. i to wszystko robisz
popołudniami po godzinach pracy. nie wspominając o robocie "papierkowej". nadal
uważasz, że 1000 zł to dużo? Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: praca dodatkowa dla mam - dane do kontaktu
praca dodatkowa dla mam - dane do kontaktu
Drogie mamy, poszukujemy sympatycznych osób do prowadzenia zajęć muzyczno-
ruchowych dla dzieci 0-4 lat. Jeżeli macie dobry kontakt z małymi dziećmi,
lubicie śpiewać, umiecie sobie akompaniować, posiadacie min. podstawowe
wykształcenie muzyczne i szukacie dodatkowej pracy to prosimy o kontakt.
Doświadczenie pedagogiczne mile widziane. Zapewniamy szkolenia i pełne
konspekty zajęć. Kontakt: Beata Kołodziejczyk 0604 208 348,
beata.kolodziejczyk@interia.pl
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Pierwsza publikacja
Pewnie, że mogę. Fundacja Artes Liberales urządzała takie warsztaty dla
studentów i pracowników naukowych, na których siedziało sie i wymyślało różne
ciekawe sposoby na przeprowadzanie lekcji na różne tematy. Pracowało się w
zespołach, każdy zespół po kilkoro studentów pod przewodnictwem jednego
pracownika naukowego. Po czym studenci pisali konspekt zajęć z komentarzem i
literaturą przedmiotu, i to wszystko było razem publikowane w zeszytach Artes
Liberales. Fajną tam mieliśmy zabawę, tylko grzyb na ścianach był cholerny :-)

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: jak zostać lektorem?proszę o pomoc.
Nie rzucaj się na niższe poziomy - to wcale nie jest taka łatwa praca. Uczenie beginnersów jest trudniejsze niż prowadzenie wyższych grup. I wcale nie chodzi o słownictwo czy gramatykę, bo tego się można nauczyć przed lekcją, ale właśnie o nieco inną metodykę prowadzenia zajęć, ograniczenie informacji (czasami trzeba, żeby uczniowie nie pouciekali:)) i niezbyt ciekawe klepanie tych samych formułek.

Jeśli chcesz uczyć, podzwoń po szkołach i popytaj o praktyki. Idź na zajęcia, popatrz co robią lektorzy, spróbuj sama prowadzić fragmenty lekcji. Wersja 2: znajdź sobie ucznia i poprowadź go wg bardzo dobrego TB, takiego, który nie tylko ma rozwiązania ćwiczeń i konspekty zajęć, ale też takiego, który informuje gdzie można się spodziewać problemów i podpowiada jak uczyć lepiej, jak wykorzystywać pomoce itd, itp, (akurat mam przed sobą TB do Natural English: są w nim "teacher development chapters" ze wskazówkami jak testować, motywować itp - fajna sprawa).

W szkołach językowych nie zawsze patrzy się na uprawnienia. Patrzy się na osobowość, talent i doświadczenie. Jeśli masz pierwsze i drugie, to i na trzecie będziesz mieć szansę:)

pzdr,
Aga Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Program autorski
Mam wrazenie, ze tak wlasnie wygladaja oficjalnie przygotowane konspekty zajec.
Cele bezposrednie, posrednie itd. Wedlug mnie to glownie lanie wody. Ale zobacz
moze na strone tych ludzi od angielskich fiszek www.fiszki.pl czy jakos tam -
jest tam przykladowy "oficjalny" konspekt lekcji j. angielskiego, ale moze Ci
sie przyda.
Tyle mi przychodzi do glowy w tej chwili.
M.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Logopeda szuka pracy
Z doświadczeń moich koleżanek raczej (bo ja wybyłam z Polski) wynika, że wiele
z nich starało się szukać pracy, chodząc po placówkach, gdzie np. miałyśmy
praktyki w czasie studiów.
Jest wiele szkół specjalnych poszukujących logopedów. Może dobrym pomysłem jest
przygotowanie sobie jakiegoś portfolio. Wiem, że jako absolwetnka wiele tam nie
wepniesz :)), ale może jakieś przykładowe konspekty zajęć, jakieś własnoręcznie
zrobione pomoce, opisy gier, parę słów o sobie, sprecyzowanie zaintresowań (np.
terapia dysleksji :))))). I spróbuj się z takim portfolio przejść po różnych
placówkach.
Niestety sądzę iż początki w zawodzie są bardzo trudne i początkujący logopedzi
najczęściej uskuteczniają gonienie z wywieszonym jęzorem między 3-4 placówkami,
bo rzadko kto ma szansę dostać pełnoetatową posadę.
Jednak jak spojrzeć na to z pozytywnej strony, to jest szansa na zdobycie
doświadczenia w wielu, często bardzo różnych miejscach.
Ps. przyznam szczerze, że też nigdy nie widziałam ogłoszenia o pracę dla
logopedy :(
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy ktoś ma konspekt?
Czy ktoś ma konspekt?
Mam na zaliczenie konspekt zajęć z wprowadzenia litery.Może ktoś ma
gotowy?Byłabym wdzięczna,bo nie mam siły siedzieć przy kompie i
tworzyć(jestem w 25tyg.ciąży i plecy mi pękają)A dopiero napisała z
wprowadzenia liczby i muszę pisać pracę magisterską.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Konspekt zajęć
Konspekt zajęć
Witam jestem nauczycielem wychowawcą grupy 5 latków w prywatnym przedszkolu i muszę przeprowadzić z nimi zajęcia na dowolny temat z edukacji przyrodniczej. Mam prośbę czy może ktoś ma gotowy konspekt z takich zajęć? Jeśli tak to bardzo proszę informację na maila: edytaflinta@wp.pl. Będę bardzo wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Pytanie do netki-77
Pytanie do netki-77
Dziękuję za odpowiedz. Chciałabym zapytać Ciebie jeszcze czy pracowałaś jako
wychowawca świetlicy
szkolnej czy środowiskowej? Czy aż tak ciężka jest praca wychowawcy świetlicy
czy pedagoga. Czy mogłabyś przedstawić jej mankamenty? Właśnie mam odbywać
przygotowanie zawodowe w świetlicy szkolnej a nie wiem co tak właściwie będę
robić.Czy mogłabym cię prosić o zakres czynności wychowawcy świetlicy szkolnej?
Gdybyś miała jeszcze gdzieś plan pracy wychowawcy świetlicy szkolnej oraz
fajne konspekty zajęć świetlicowych, propozycje ciekawych tematów, zabaw do
realizacji w świetlicy byłabym ci bardzo wdzięczna gdybyś przesłała mi je na
mój adress email: benia5@poczta.onet.eu
Będę niezmiernie wdzięczna. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dylemat
Witam!
Baaaardzo dziękuje wszystkim za odpowiedz!!!
Mam jeszcze pytanie do netki-77.Czy pracowałaś jako wychowawca świetlicy
szkolnej czy środowiskowej? Czy aż tak ciężka jest praca wychowawcy świetlicy
czy pedagoga. Czy mogłabyś przedstawić jej mankamenty? Właśnie mam odbywać
przygotowanie zawodowe w świetlicy szkolnej a nie wiem co tak właściwie będę
robić.Czy mogłabym cię prosić o zakres czynności wychowawcy świetlicy szkolnej?
Gdybyś miała jeszcze gdzieś plan pracy wychowawcy świetlicy szkolnej oraz fajne
konspekty zajęć świetlicowych, propozycje ciekawych tematów, zabaw do realizacji
w świetlicy byłabym ci bardzo wdzięczna gdybyś przesłała mi je na mój adress
email: benia5@poczta.onet.eu
Będę niezmiernie wdzięczna.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: lekcja w klasie integracyjnej
lekcja w klasie integracyjnej
Proszę o pomoc!Od stycznia rozpoczynam pracę w klasie integracyjnej,
wcześniej pracowałam w specjalnej.Czy ktoś może mi pomóc i
podpowiedzieć jak napisać konspekt zajęć z podziałem dla dzieci
sprawnych i niepełnosprawnych. Jak to się przekłada z normalego
na "nasze".Może ktoś ma przykładowy konspekt do klasy integracyjnej?
Z góry dziękuje! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: praktyki na studiach
hmm praktykę jako wychowawca kolonii? a masz kurs na wychowawcę? z tego co
wiem, by zostać wychowawcą na kolonii trzeba miec kurs, nawet jesli juz ktos ma
studia skończone..

co do praktyk:
u mnie na 5 letnich studiach praktyka byla po 3 i 4 roku. czyli w październiku
na 4 roku, trwala chyba 4 tygodnie, wówczas miałam hospitacje zajęć w klasie 0
i I-III, oraz prowadzenie zajęć w zerówce i klasie pierwszej.
natomiast po 4 roku, czyli na 5 roku w październiku miałam hospitację i
prowadzenie zajęć w klasach I-III.
Jeśli w danej szkole nie ma zerówki, wówczas te godziny trzeba odbyć w
przedszkolu w sześciolatkach.

Ot cała tajemnica praktyk. Oczywiście trzeba pisac protokoły zajęć
hospitowanych i konspekty zajęć prowadzonych.
Ale co Ty się przejmujesz.. jeszcze sporo czasu masz do praktyk Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Linki polonisty
hamlet.pro.e-mouse.pl
Serwis Polonistyczny "Hamlet"

hamlet.pro.e-mouse.pl/
Wszystko, o czym marzy polonista :)

- leksykon pojęć związanych z literaturą i językiem
- teksty literackie w całości i we fragmentach
- konteksty - czyli klasyka artykułów z różnych dziedzin polonistyki; tu
znajdziecie także artykuły z epoki, np. romantyzmu.
- słownik pojęć biblijnych
- słownik kultury antycznej
- bibliografie
- materiały dla nauczycieli (testy, konspekty zajęć, teksty na temat metodyki;
polecam kryteria oceniania prac)
- zasady tworzenia przypisów

i wiele innych :). Polecam.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: czekam....
Wiem, Laminowany, że może być gorzej.. pamiętam taką depresję gdzieś z
maja,kiedy ja, tak obowiązkowa, błagałam lekarza o L4. Było mi wszystko jedno,
co ze studentami i z zastępstwami, było mi wszystko jedno, że baby w kadrach
zobaczą pieczątkę "psychiatra". On powiedział, że mam się "przełamać". No to się
przełamywałam i skończyło się tym, że a) zawaliłam zajęcia, bo zapomniałam jak
się obsługuje komputer oraz jak się czyta (!!! - patrzyłam w konspekt zajęć i
nie rozumiałam!) oraz b) rozwaliłam samochód w garażu bo zapomniałam jak się
wciska hamulec.
Umowę z lekarzem mam taką, że jeśli mój stan się pogorszy do podobnych
"atrakcji" to zgłoszę się jednak na oddział.
Myślę, że gdyby wyjaśniła się moja sytuacja prywatna (osobista) to też by mi
pomogło, no ale cóż, tutaj to już tylko mogę cierpliwie czekać.....
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Moja droga Łodziu!! ;)
the_dzidka napisała:

> A tak w ogóle, to Ixik, dzięki za propozycję mapową via Tlen - aktualny plan
> znalazł u siebie mój Frojnd :)
Cieszę się, że dotarłaś bezproblemowo.

Poza tym genialnie się składa, bo właśnie przygotowuję konspekt zajęć
dotyczących Poznańskiego, więc mam pod ręką kilka linków ;)
szkoly.lodz.pl/~k048gim12/historia_poznanski.html ,
w3.am.lodz.pl/ld/Poznanski/p3.html,
Zdjęcia fabryk Poznańskiego w wykonaniu Jasama:
forumowe-obrazki.w.interia.pl/index_poznanski.htm
"Widok na imperium" w wykonaniu HuBara:
www.hubar.friko.pl/lodz/poznanskiego.htm

Oficjalna strona muzeum:
www.poznanskipalace.muzeum-lodz.pl/


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Nauczyciele protestują, bo czują się bezradni
> OGOLNIE ZAROBKI W KRAJU SA ZA NISKIE

Oczywiście, wiec wszyscy powinni strajkować. Zorganizujmy strajk narodowy, hę?

W przedszkolu gorzej niż w szkole? A to ciekawostka. W przedszkolu trzeba też
sprawdzać sprawdziany, prace domowe, przygotowywać konspekty zajęć? Walczyć z
chamskimi odzywkami? Nie do porównania.

Jest jeszcze jedna, nieporuszona kwestia - za przedszkole płace miesięcznie
prawie 200 zł (czesne i wyżywienie). Co się dzieje z tymi pieniędzmi?
Przedszkola są oblegane, chętnych nie brakuje - nie mogą więc powiedzieć, że
brak im funduszy.

Po prostu chcą pokazać jakie to ważne z nich nauczycielki. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ...
To by wymagało przygotowania w szkołach dodatkowych miejsc pracy poza klasą i
pokojem nauczycielskim. Na ile znam realia szkół to dla wszystkich nauczycieli
nie ma nawet biurek gdzie przez 8 mogliby efektywnie godzin pracować (czyli
czytać, sprawdzać pisemne prace, pisać konspekty zajęć, itd.). Organizacja
szkoły zakłada, że nauczyciel pracuje także w domu. Może się mylę, Panie i
Panowie Nauczyciele(ki)? Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: KUL daje i odbiera
Zawsze takie Rzeczpospolite beda, jakie...
...jej mlodziezy chowanie - pisal w 1600 roku hetman Zamojski w akcie
fundacyjnym Akademii Zamojskiej...

W tej dyskusji wraca sprawa tzw. pensum, ktore w grupie osob ksztalcacych
dzieci i mlodziez jest stala koscia niezgody i zrodlem 'zawisci' osob spoza
srodwiska. Nauczycielom wypomina sie, ze maja 18 godzin, przedszkolanki maja
40, doktoranci KUL mieli 90... Przelicza sie te godziny porownujac je z
placami, stypendiami itp. Zapomina sie o tym, ze dobre przygotowanie do zajec
to takze nauka wlasna i praca poza szkola, uczelnia...

Z calym szacunkiem dla doktorantow... Obserwuje swoja sasiadke, dziewczyne,
ktora po skonczonych studiach dostala sie na staz do przedszkola (to juz prawie
cud byl). Do kilku godzin zajec z przedszkolakami przygotowuje sie calymi
popoludniami w domu. Pisze plany stazu, plany dzienne, miesieczne pracy, robi
konspekty zajec, przygotowuje tematy na zajecia, gromadzi materialy na
plastyke, wertuje literature w poszukiwaniu wierszykow na kazda 'okolicznosc'
okreslona w planie zajec... Jest pasjonatka, lubi dzieci, ale doktoratu nie
pisze, bo... nie stac jej na to, mimo, ze uczelnia proponowala jej pozostanie
na stypendium... Wiec moze zamiast liczyc doktorantom wartosc jednej godziny
pracy, pomyslmy o tym, jak zapewnic im mozliwosc przygotowania sie do pracy
naukowej, by rzeczywiscie mogli byc dobrymi nauczycielami... I dotyczy to nie
tylko KUL... Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Filozof o studentach: Smutni wewnętrznie
A wpływ na
> reformę niestety mieli nauczyciele - a ZNP, to co?

ZNP drogi przyjacielu wcale nie jest popierany przez "szarych" nauczycieli w wielu sprawach. To raczej coś w rodzaju partii politycznej, która miesza i chapie dużo dla siebie a zwykłym nauczycielom daje nadzieję i ewentualnie podwyżkę... 50 gr./mieś.

Boicie się o własne etety, a tylko
> naganiacie kumplom dzieci na korki. Żenada.

No niestety z korków emerytury się nie uzbiera - chyba, że ktoś zarejestruje działalność, ale wtedy robi sie to zupełnie nieopłacalne.

A co do samych nauczycieli i ich pracy. Czy myslicie, że ich praca kończy się na kilku godzinach w szkole? A kto opracuje konspekty zajęć, a kto przygotuje się do lekcji, a kto przygotuje i sprawdzi klasowki? A kto wypełni dzienniki? A kto w końcu na zebraniach uświadamia rodziców że ich pociechy wcale nie są aniołkami? A kto w końcu naslucha się od uczniów że jest np. "głupią dziwką" albo że ma "zamknąć mordę" (podaje skrajne przypadki), a jedyne co może zrobić to wpisać do dziennika uwagę - bo np. usunięcie delikwenta ze szkoły jest nieopłacalne. Kto, już reasumując, oprócz próby nauczenia dzieci neo czegokolwiek musi jeszcze próbowac je wychować gdyż rodzice są za granicą alo pracują tyle, że z dzieckiem widzą się 10 min przy kolacji?

Już na sam koniec chciałabym tylko nadmienić, że nie jestem nauczycielką:) Studiuję rachunkowość - nie w Płocku! Na państwowej uczelni w dużym mieście i niestety muszę przyznać, że namówienie młodszego pokolenia na jakies kulturalne rozrywki jest coraz trudniejsze ... nawet w większym mieście. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kolejny przyklad nepotyzmu na UO
Twój podziw (mam nadzieję, ze niekłamany) stanowi dla mnie zachętę do dalszej
aktywności.
Uważnie przeczytaj moje posty, to stwierdzisz, że nie bronię tego, czego nie da
się obronić, tylko wyjaśniam, pisząc o powszechnych praktykach. Nie chcę bowiem
wymądrzać się i pisać o kapitale społecznym jednostki.
Rzeczywiście zabiera się zajęcia jednym pracownikom i daje je samodzielnym.
Sama tego doświadczyłam: wydałam dużo pieniędzy na książki z danej
subdyscypliny, kupiłam nawet najnowszy podręcznik wydany przez Oxford
University, pojechałam na UJ i zrobiłam ksero niedostępnych w Opolu tekstów,
opracowałam konspekty zajęć i prowadziłam je tylko przez jeden rok. Jednak
dostrzegam w tym dobre strony: nauczyłam się czegoś nowego, nie nudzę się
wykładając cały czas to samo, nie grozi mi popadnięcie w rutynę.
Dobrze wiesz, dlaczego tak jest: pracownicy samodzielni są na wagę złota!
Dlatego ich pozycja jest uprzywilejowana. Trzeba się wziąć za habilitacje
kolego. To zapewnia właśnie bardzo wygodną pozycję na uczelni.
Nie wiem w jakim instytucie pracujesz, ale w moim tak właśnie jest: kto chce
mieć godziny zlecone musi mieć wiedzę, umiejętności, znajomośc praktyki oraz
przedkłada konspekty zajęć.
Przestań narzekać, tylko na zebraniu Instytutu zgłoś postulat, aby wprowadzić
takie zasady.
Też zaczynam czarno widzieć przyszłość, jeśli pracownicy zachowują się jak na
Titanicu zamiast podejmować wyzwania, jakie niesie ustawa. Najważniejsze jest w
zasadzie jedno wyzwanie: rób habilitację! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: zajęcia dla dzieci - poszukiwani instruktorzy
zajęcia dla dzieci - poszukiwani instruktorzy
Jeżeli kochasz małe dzieci i masz z nimi dobry kontakt, lubisz śpiewać,
umiesz sobie akompaniować, posiadasz min. podstawowe wykształcenie muzyczne i
szukasz dodatkowej pracy to prosimy o kontakt. Poszukujemy sympatycznych osób
do prowadzenia zajęć muzyczno-ruchowych dla dzieci 0-4 lat. Doświadczenie
pedagogiczne mile widziane. Zapraszamy szczególnie mamy na urlopach
wychowawczych, muzyków, pedagogów, nauczycieli. Zapewniamy szkolenia, pełne
konspekty zajęć, konsultacje i wsparcie metodyczne, materiały promocyjne itp.
Dalsze informacje: Beata Kołodziejczyk 0604 208 348,
beata.kolodziejczyk@interia.pl lub scooby26@tlen.pl
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: JAK SIĘ PISZE KONSPEKT ZAJĘĆ?? Pilne, pomóżcie:(
JAK SIĘ PISZE KONSPEKT ZAJĘĆ?? Pilne, pomóżcie:(
Mam pytanie: jak powinien wyglądać konspekt zajęć(szkoła postawowa),chodzi mi
o schemat,np.
temat zajęć
środki
cel....itp
Jak to ma wyglądać? Co najpierw?? Muszę napisać do jutra więc proszę o pomoc
(a swoje konspekty gdzieś zawieruszyłam:/ ) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: co Wam uzależnienie dało dobrego?
e4ska napisała:
> Tego typu zabawy terapeutyczne, zapisywane przez psychologów w kajecikach -
> konspekty zajęć wraz z dobrymi powiedzonkami, są np. dowodem na słusznośc
teorii lustra - że widzisz w innych tyle, co w tobie. Ano, są i głupsze teorie i
> jeszcze głupsze ćwiczenia, wręcz - żenujące. Lepiej ich nie brać serio.
- - - - - - - - - -
Oj...! musialo znowu zabolec... - musialo...!
Eska, jezeli nie brac terapii na serio, to kogo - Ciebie...!?
____________________________________________________________.
e4ska napisała dalej:
> Poza tym psychoanaliza zmienia człowieka w zakompleksione,
prymitywne zwierzątko - znasz klienta psychoterapeuty, który
nie miałby gwoździa w głowie?
- - - - - - - -
Alez, o to biega Eska, zeby on tam byl, zamiast elektrod...!
O elektrodach i katalizie chemicznej nie bede z Toba dyskutowal,
skoro nie wiesz, ze te elektrody powinny byc na przeciwleglych
koncach, a nie w jednym punkcie...!) ;-))
_____________________________________________________________:
e4ska napisała dalej:
> A tak wprost i na temat: czego Janu nie lubi w sobie, a co
odnajduje w auguście?
- - - - - - - -
Pojdz na terapie to sie dowiesz...! ;-))
A... Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Pociany nadlatują i kreseczki fundują =)
Jesienna- nie tylko ty czułas senna czapę ( ja ją nadal czuję, a musze jeszcze
jakąs mase rzeczy przygotowac (

jakis dupek żołędny kradnie mi zajęcia, tzn. jakiś koleś, który tez prowadzi
zajęcia z socjologii w tej szkole stwierdzil, ze on zrobi to samo co ja. no, bo
czemu nie , prawda? wrrr! wkurzylam sie! to naprawdę nie jest pikus przygotowac
zajecia w taki sposób, zeby to mialo ręce i nogi, zeby było spójne, dobrac
tematy, wybrac lektury. trzeba trochę nad tym posiedziec. a on mnie dziś
poinformował, ze weźmie sobie teksty z mojej teczki dla studentów i zebym mu
przysłała konspekty zajęc mejlem!!! chetnie bym kogoś udusiła...
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Załamanie
Pamiętaj najpierw jesteś matką potem rehabilitantem. Najpierw kochaj
potem ucz.
jak coś w danym momencie nie idzie to nic na siłę , ty się
stresujesz i przenosisz ten stres na dziecko i zamyka się tajemny
krąg niemocy. mała czuje że to co robicie powoduje napięcie
w relacjach między wami i w naturalny sposób nie chce tego robić.
wiem to nie jest łatwe. zwłaszcza jak jesteś sama. bo człowiek tak
bardzo chce widzieć od razu wynik swoich wysiłków, ale w
rehabilitacji tak niestety jest że trzeba się wykazać
cierpliwością. .nasze zaangażowanie emocjonalne jako rodziców
zwłaszcza gdy zajęcia nie przynoszą oczekiwanych rezultatów często
nie jest dobrym doradzą. w tedy dobrze jest aby te zajęcia nawet
przez chwilę prowadziła choćby opiekunka - ja tak robiłam , pisałam
konspekty zajęć i prosiłam opiekunkę aby to realizowała na
spokojnie, bez nerwów.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: czy leżakowanie u Was jest też obowiązkowe?
Łatwo jest krytykowac jak się nie zna specyfiki tego zawodu.

W domu mogę przygotowac sobie konspekt zajęc, scenariusz i niektóre pomoce do
zajęc. Natomiast podczas leżakowania uzupełniane są dzienniki, zmieniana jest
dekoracja, w przypadku młodszych grup często jest przyklejanie, opisywanie prac
itd. do moich obowiązków często należy sprzątanie sal,placu zabaw, organizacja
do zajęc po leżakowaniu, pomoc przy sprzątaniu po obiedzie lub przed
podwieczorkiem.
Dużo jest pracy której nie mogę zabrac do domu.
Chyba nie każdy wie, że stażysta w przedszkolu państwowym może dostac na rękę
550zł (zależy od gminy) czy taka samą stawkę mają inne grupy zawodowe?
Chyba nie, a mnie dokształcanie kosztuje bardzo dużo i nikt mi za to nie zwraca.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: konspekt zajęć z informatyki

Gdzie znajdę konspekt zajęć z informatyki z zastosowaniem Linuxa!?

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: konspekt zajęć z informatyki


Radek S wrote:
Gdzie znajdę konspekt zajęć z informatyki z zastosowaniem Linuxa!?


Obawiam się, że nigdzie :-( .

Wojciech Domalewski <wojtek [at] knoppix.pl.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Polast , Fakty o 18-45 i _Mała_


Krzysztof Wilk <kw@bpsc.com.plwrote:
A czy mogę mieć prośbę o wyrażenie przez Ciebie swojej opini na temat
aktualnie proponowanych prób likwidacji fali w wojsku? Jak Ty to
widzisz? [...]


<voice mode=osiołekja! ja wiem! ja! wiem! wiem! </voice mode

Wiem, że nie do mnie ale nie mogę się powstrzymać.
Spędziłem w wojsku rok (SPR) w czasach kiedy rządzili tam oficerowie
polityczni (20 lat temu). Miałem nieszczęście oglądać trzy jednostki
wojskowe od środka. Zjawisko fali widziałem raczej w kategoriach
luźnego pasa, nieregulaminowo zapiętych butów i fantazyjnego udrapowania
czapki na głowach tzw. dziadków. Wszelkie przejawy przemocy fizycznej
czy psychicznej były bezwględnie tępione przez oficerię. (wazelina)
Warunki do zwalczenia fali są od dawna. Założenie telefonu alarmowego
niczego nie zmienia. Od zawsze "młody" mógł się poskarżyć a to dowódcy
to politrukowi, czy napisać do "Warszawy". W przypadkach wymagających
natychmiastowej reakcji po prostu zameldować oficerowi dyżurnemu.
Regulamin jest wystarczający i precyzyjny. Żeby zaaplikować żołnierzowi
np. ćwiczenia fizyczne wymagany jest konspekt zajęć zatwierdzony przez
przełożonego. Oznacza to, że nawet dowódca kompani nie może z nienacka
ryknąć do młodego:  padnij, czołgaj i tak dalej. _Musi_ mieć zatwierdzony
papier z rozpisanymi na _minuty_ czynnościami, w dodatku  zgodny z programem
szkolenia itp. itd. Jak widać, teoretycznie, żołnierz jest chroniony
przed nadużyciem władzy. W praktyce jest gorzej. Młody nie zna regulaminu,
młody boi się przeciwstawić.

Do rzeczy: jedynym sposobem zapobieżenia jest 24 godzinny
nadzór oficerski albo kamery _wszędzie_. Fala rządzi od 15 do 6 rano
kiedy to wojsko zostawione jest samo sobie i na ogół jedynym oficerem
w jednostce jest oficer dyżurny.

[...]


już całkiem mną trzącha! Pijaństwo, przemoc, niegospodarność i
niefachowość - to pojęcia cechujące naszą armię.


No to wojsko poprawia się. Na liscie nie ma brudu.
A ja pamiętam że był.
yayo

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Jak umierają demokracje - lekcja niemiecka
Te wszystkie biadolenia są dowodem na to, że nasze mózgi są
coraz bardziej sprasowane.Opłakujemy to, czego nigdy nie
doświadczyliśmy.Wskażcie mi, gdzie i kiedy była, w nowożytnej
erze, demokracja w Europie?/wliczam tu i nietypową Szwajcarię z
jej neutralnością/.

Przed wiekami sytuacja była jaśniejsza: był sobie władca i
poddani... Dziś jest nieco inaczej: jest sobie rząd i tzw.
obywatele.Rząd "dusi" obywateli, aby mógł jak najdłużej utrzymać
się przy korycie.Obywatele mogą się tylko nań pienić... I to
wszystko.

Prawdziwa władza nie należy jednak ani do obywateli, ani/o
dziwo!/ do rządu... Pozostaje anonimowa.Co więc za różnica, czy
takie coś nazwiemy "demokracją" czy np."faszyzmem". Co to
zmienia?

Zechciejmy pamiętać, że w brudnych łapach 1/10 ludności
świata znajduje się 9/10 ziemskich dóbr. To tłumaczy wszystko.
Nie przeklinajmy się więc nawzajem: ci prawi - tych z lewa,
ateiści - wierzących, postępowcy - konserwatystów, czerwoni -
zielonych, piesi - tych w samochodach, zwolennicy łączenia się w
w większe stada - przeciwników....itp. itp., bo to jest
metodycznie zaplanowany konspekt "zajęć zastępczych" dla tzw.
międzynarodowego motłochu/kiedyś nazywało się to dumnie
mianem "narodów", "ludów"/.... Światem rządzi tak naprawdę
garstka DOLAROKRACJI.Znane są wszystkie najważniejsze
nazwiska... Nie walczmy z różnorodnością cywilizacji, kultur,
ustrojów... Weźmy pod lupę dwudziestkę "najmocniejszych w
świecie".Zechciejmy sumiennie przyjrzeć się "dokonaniom" rodów,z
jakich się wywodzą, a przede wszystkim instytucjom, dzięki
którym mogą nas wszystkich jeszcze dość długo i
bezlitośnie "łupić z pieniędzy".Zastanówmy się, jak powiedzieć
im: "STOP, ŚWIAT NALEŻY DO WSZYSTKICH! NIE DAMY Z SIEBIE ROBIĆ
BARANÓW!".


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: konspekt zajęć hi/lo
konspekt zajęć hi/lo
Może ktoś z Was kiedyś przygotowywał takiego rodzaju konspekt i mógłby się nim
podzielić? Będę bardzo wdzięczna. Mam nadzieję, że nie proszę o coś o co nie
powinnam prosić.
Pozdrawiam. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: bezpieczeństwo konspekty lekcji
bezpieczeństwo konspekty lekcji
Czy możecie podać mi adresy,linki gdzie mogę znaleźć konspekty zajęć dla
przedszkola i klas I-III o bezpieczeństwie(nie tylko komunikacyjnym).dzięki Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy tematy z angielskiego mogą być wpisywane...
Nie wiem gdzie tego szukać, ale pamiętam z metodyki (kolegium nauczycielski),
że powinny być zapisywane po polsku. Przecież rozkłady materiałów, czy też
obecne plany wynikowe, a także ewentualne konspekty zajęć piszemy po polsku.

Pozdrawiam
Magda Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wolontariat - co czytać dzieciom?
pszczolamaja napisała:

> Jeśli dzieci nie czytają, pytanie, jakich książek sobie życzą, może być dla
> nich trudne.

A skąd założenie, że nie czytają ?.
To jest właśnie schemat - dziecko patologiczne= nie czytające= nie podejmujące
żadnych decyzji= my za niego podejmiemy decyzję, co ma lubić.
Więc decyzję podejmuje, niewiele starsza wolontariuszka. Zastanawia się nad
Narnią (choć sama jej nie czytała !)Dlaczego ? Bo własnie wszedł na ekrany film
i wszyscy czytają Narnię!(mojego kolegi żona jest szkolną bibliotekarką, mam
wiadomości z pierwszej ręki)


> Malinelo, dla mnie Twoje zażalenie jest nieco wydumane.

bardzo bym chciała, żeby tak było. Chciałabym, aby pytanie było wynikiem
wnikliwości wolontariuszki, a nie jedynym źródłem wiedzy.

Wolontariat nie jest czymś nowym. Młodym dziewczęciem będąc, czytałam, jako
wolontariuszka, starszej pani, która miała problemy ze wzrokiem (szczerze babci
nie znosiłam), pomagałam też odrabiać lekcje dzieciom z klas 1-3. Jedno jest
dla mnie pewne - wolontariatem musi kierować osoba doświadczona, ktora ma dużą
wiedzę i pasję - w przeciwnym wypadku, to jest tylko zabawa w pomaganie.

Jeszcze jedno. Szkolna bibliotekarka w swoich obowiązkach ma organizowanie
zajęć upowszechniających czytelnictwo, oswajających z biblioteką,
wypożyczaniem. Pomocne w przygotowaniu takich zajęć, oprócz wiedzy wyniesionej
ze studiów, są konspekty zajęć, materiały, kursy..A w przypadku wolontariatu
wystarczy zapytać.. "jak myślicie, którą książkę wybrać?" ..i już?

Ania, mama Malinki i Nelki





Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Co zrobic ze studentem - plagiatorem?
to proste
Jeśli delikwenci "piszą jeden głupi test przez dwa miesiące i zdają go dopiero
po obniżeniu punktacji do 10% na zaliczenie", to są tylko dwie możliwości:

1. Pracujesz z kompletnymi idiotami, wyrazy współczucia. Współczucia, bo czasem
i mi się tacy trafiają ale są to tylko wyjątki (na szczęście). W takim wypadku
dla usunięcia wyrzutów sumienia postępujesz następująco:
a) dajesz 2,0 w pierwszym terminie - bez litości
b) w drugim tą bardziej zdeterminowaną grupę (na ogół większość, choć
niekoniecznie) puszczasz. Resztę odsyłasz do skutku, aż im się znudzi, nauczą
się lub zrezygnują.

2. Może jednak masz zbyt duże ambicje. Bo jednak obniżenie progu do 10% to lekka
przesada. Dla porównania na egzaminie z mojego przedmiotu próg trzeba było
obniżyć do 45%. W takim wypadku:
a) test jest za trudny (banalny bywa często tylko dla tego, co go układał!) i
trzeba zrobić łatwiejszy
b) przekazujesz za dużo materiału lub/i robisz to w sposób mało przystępny
Pamiętaj, studenci są teraz wygodni. Nie chce im się. Każesz im przeczytać 3
książki, to tylko wzruszą ramionami. Musisz mówić PROSTYM językiem, jak do
dzieci w gimnazjum. Jak możesz im udostępnić konspekty zajęć, to zrób to.

ad. 2 Zbyt duże ambicje leczy się bardzo szybko, w miarę zdobywania
doświadczenia w tej pracy. Szybko zobaczysz, że tak naprawdę niewiele osób
doceni twoje wysiłki dydaktyczne, a spośród nich marna szansa że będzie to szef
albo przynajmniej kolega z pracy wyższy stopniem. Liczy się niestety tylko
rozwój naukowy, a dydaktykę robi się przyzwoicie, ale bez przesady.

Mało tego, często studenci nie lubią ambitnych prowadzących, bo robią im
kłopoty. Widzę to po ankietach - moja koleżanka, która strasznie się stara,
profesjonalnie przygotowuje się do zajęć i w ogóle ogromnie przejmuje nie ma
niestety rewelacyjnych ocen...

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: niezbędne dokumenty w przedszkolu
Dziennik zajęć wraz z listą obecności, plan roczny przedszkola ,
plany miesięczne, konspekty zajęć( jeżeli są nauczyciele stażyści i
kontraktowi), dzienniki obserwacji dzieci. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Konspekty zajeć przedszkolnych
Konspekty zajeć przedszkolnych
Witam!
Mam takie pytanie. Potrzebne mi są przykładowe konspekty zajęć przedszkolnych.
Czy ktoś z Was mógłby mi wskazać, gdzie można je znaleźć. Byłoby fajnie gdyby
ktoś udostępnił mi parę przykładowych konspektów. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Nie na temat :-)
Nie na temat :-)
Czytam i czytam forum "przedszkola" i włos mi na głowie dęba staje
ile nerwów kosztuje rodziców nabór do przedszkola.
A to dopiero początek.
"Moje" przedszkolne mamy były wczoraj na zebraniu dla rodziców
wrześniowych zerówkowiczów w rejonowej szkole publicznej. Szkoła
(świeżo rozbudowana) może przyjąć dzieci do dwóch zerówek.
Rejonowych dzieci mają już prawie na 4, a do września jeszcze
mnóstwo ludzi sie tu sprowadzi ( z dziecmi na wszystkich poziomach
podstawówki). Szkoła wykorzystuje już wszelkie możliwe i
niemożliwe pomieszczenia. Liczba dzieci w klasie oscyluje w
okolicach 30. Istnieje prawdopodobieństwo, że zrobią popołudniową
zmianę dla zerówek. To samo potem będzie w klasach starszych.
Najbliższe szkoły są daleko i mają koszmarny dojazd komunikacją
miejską. I też mają nadmiar dzieci...
Do szkół niepublicznych w mojej okolicy trzeba się zapisywać z
wieloletnim wyprzedzeniem.

Pamiętam, że kiedy sama chodziłam do podstawówki i w klasach było po
35-36 uczniów mówiło się: "kiedyś będzie lepiej".
Kiedy moje córki (wyż) poszły do podstawówki było (w ich szkole) po
9 klas równoległych, ok. 30 dzieci w klasie, a po III klasie
przenoszono je na drugi koniec osiedla do budynku dla klas IV-VIII,
gdzie nauka odbywała się na 3 zmiany. Moje trafiłyby 3 razy w
tygodniu 16:00-20:15, 2 razy w tygodniu 6:45-12:15. Przerwy między
lekcjami - 5 minut. Poszły więc do szkoły w innej dzielnicy, ale
okupiliśmy to gehenną dowożenia, a one brakiem koleżanek "z
podwórka".
Minęło kolejnych 20 lat. A sieć przedszkoli i szkół warszawskich
wciąż jest niewydolna...

I zupełnie na marginesie: ktoś te dzieci musi uczyć. Pojawiła się u
mnie przez chwilę praktykantka (w czerwcu broni pracy licencjackiej
z pedagogiki przedszkolnej). Na moje pytanie, czy przygotowała sobie
konspekt zajęcia, głęboko się zadumała i odpowiedziała
pytaniem: "czy to chodzi o te miesięczne plany pracy?".
Określenie "scenariusz zajęcia" też było Jej obce. Ale może ona z
tych studentek, co to na wykłady nie chodzą z założenia, na
ćwiczeniach ktoś się za nie podpisuje, literatury fachowej nie
czytają, bo to "bez sensu", a zaliczenia dostają "na litość"
albo "sposobem". Nie wiem. Ale to zupełnie nieprawdopodobne. A
jednak boleśnie prawdziwe...

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Ciekawe scenariusze (wygrzebane w necie)
Konspekt zajęcia
Grupa wiekowa: 4 – latki

PROWADZĄCA: mgr Aleksandra Felis
TEMAT KOMPLEKSOWY: Święto Unii Europejskiej.
TEMAT DZIENNY: Kuchnia Włoska.
CELE OGÓLNE:
- rozwijanie pamięci poprzez naukę rymowanki,
- poznanie tradycyjnej potrawy Włoch,
- samodzielne pieczenie pizzy,
- kształtowanie nawyków higienicznych podczas przyrządzania potraw.
CELE SZCZEGÓŁOWE (dziecko… :
- potrafi skoncentrować się podczas prezentowania rymowanki przez nauczycielkę,
- próbuje zapamiętać i recytować rymowankę „Pizza”,
- wie jak pracować w czystych i higienicznych warunkach,
- potrafi piec pizzę wg receptury.
ŚRODKI DYDAKTYCZNE:
Tekst rymowanki „Pizza”, składniki potrzebne do pieczenia pizzy: ciasto do
pizzy Knorr, sos do pizzy Knorr, pieczarki, cebula, szynka, ser żółty, papier
do pieczenia, deseczki, noże.

FORMA PRACY:
Grupowa i zespołowa.
RODZAJ AKTYWNOŚCI:
Słowna, czynna.

PRZEBIEG:
1.Wprowadzenie do zajęć – przypomnienie wiadomości poznanych dzień wcześniej o
Włoszech.
2.Wysłuchanie rymowanki pt.: „Pizza”:

Słoneczną Italią wszyscy się zachwycamy,
I ochotę na pizzę dziś mamy,
Gorącą, pikantną – nęcącą podniebienie,
Możesz ja mieć dziś na zamówienie.
3.Przejście do kuchni w celu pieczenia pizzy:
a)umycie rąk w toalecie,
b)formowanie ciasta na pizzę,
c)krojenie składników: pieczarek, szynki itp.,
d)smarowanie ciasta sosem do pizzy,
e)układanie składników,
f)pieczenie pizzy,
g)sprzątanie miejsca pracy.
4.Zabawa ruchowa do piosenki poznanej na zajęciach rytmiki - pt.: „Włochy”.
5.Konsumpcja pizzy upieczonej przez dzieci.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: praca z dziećmi niewidomymi i niesłyszącymi
Witam!Ja też nie mogę ci pomóc,ale może ty mi pomożesz.Piszę pracę
dyplomową na temat dzieci niewidomych, może masz jakieś konspekty
zajęć, program rewalidacyjno-terapeutyczny który nakreslił by mi
pracę z tymi dziećmi. Wszystkim pomocnym z góry dziękuje Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: pomocy!moziki
Witaj, wszystko zależy z jakimi uczniami chcesz wykonać mozaiki. Przykładowe
zajęcia z wykorzystaniem mozaiek na lekcji matematyki znajdziesz na stronie
www.origami.art.pl w dziale artykuły-konspekty zajęć. Irena Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: co robić na zajęciach z grafiki komputerowej?
co robić na zajęciach z grafiki komputerowej?

co zorganizować licealistom w ramach zajęć z grafiki?
może macie jakieś konspekty zajęć?

zajęcia mają być atrakcyjne.. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Konspekty zajec
Konspekty zajec
Witam potrzebuje konspekty do zajec prowadzonych w świetlicy, może zna ktoś
fajne stronki lub ksiązki gdzie takie cos znajde. serdecznie dziekuje za
informacje. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: co myślicie o alkoholizmie jako grze?
Zrozumiałe.
Po tym, co przeczytałam, ze 90 procent obywateli stanów uczestniczyło w grze
alkoholika.
Dla mnie bardzo zabawne formy wspomagania DDA to przecie zabawy w teatr. Tak się
pisze scenariusze (konspekty zajęć), żeby potem terapeutyzowani mogli odnieść
dramę do rzeczywistości, w której żyją.

Wiesz - istnieje wiele teorii, które odnoszą teorię gier do rożnych sfer:
ekonomii, polityki (o, tutaj to wręcz cudowny żywy teatr - Steiner ma na stronie
artykulik z Obamą), sportu, sztuki. Nawet literatury. Sto lat temu męczyłam się
nad jakimś tekstem z bodajże Akcentu i za nic nie mogłam się zgodzić z autorem.

Psychoanaliza od początku jest grą podszyta. Tak ją pojmowano - może
podświadomie??? ;-) Ówczesny Nowy Wiedeń pasował do psychoanalizy, był taki
nieautentyczny i rozpaczliwie bezbronny wobec wielkich rozczarowań.

Mnie kiedyś zachwyciły opowiadania Schnitzlera, w tym opowiadanie o pewnym
młodym oficerze, który musiał się zastrzelić - jak w koszmarnej grze. Byl to
hazardzista. O hazardzie świetne opowiadanie Zweiga "24 godziny z życia kobiety"
- tam to dopiero hazardzista toczy grę z kobietą. Współuzależnioną jak jasna... !

Psychoanaliza podchodzi do alkoholizmu tak, jakby to uzależnienie miało
charakter właściwy uzależnieniom czynnościowym, a nie chemicznym. Bo w istocie
uzależnienia takie jak hazard czy siecioholizm są obłędem i są grą. Zaś w
przypadku alkoholizmu? Oczywiście, udajemy wiele rzeczy, ale udawać trzeba i w
trzeźwym życiu, choćby na zasadzie: Dobra mina do złej gry.

No a informacja, ze alkoholizm nie jest choroba... cóż, niezależnie od
globalnych definicji ja od zawsze byłam i jestem przekonana, ze alkoholizm nie
jest chorobą.

Dlatego uważam się za osobę genialną, heh ;-0
(powyżej to żart, ale mam o sobie dobre mniemanie, co u alkoholików raczej
rzadko się zdarza).

Wielkie dzięki za odnośnik.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: co Wam uzależnienie dało dobrego?
Najpierw Tranzyt, teraz Mysza. Z autentyczną troską. Doskonale zrozumiani.

Na studiach - ta psychoterapia? ciekawe. Ale - dresiarz ze złotym łańcuchem - to
realna postać? Czy aby nie kłania się tu socjologia? Nie lubi się
przedstawicieli jakiejś grupy - zawsze powinno się nie lubić: Widzewa, Legii,
Czarnych, Jugoli, Ruskich, tirówek, moherów, terapeutów:) - tym się stado trzyma
w kupie, że ma wrogów. Jako przedstawicielka terapeutyzowanych inteligentek,
musisz nie lubić ludzi spontanicznych, manifestujących swoją przewagę fizyczną,
pakerstwo tzw. i dorobek: złoto. Łańcuch to rodzaj stroju godowego samca -
przedstawicielka w jego stadzie, atrakcyjna i godna jego genów, rozpozna zalety
doskonale. W innych grupach np. obowiązuje broda, okulary, golf, zmanierowane
mówienie, itd. Apel dresiarza nie jest skierowany do ciebie, ty dla niego jesteś
nikim. On szuka całkiem innej laski. Nie rozumiecie sygnałów. I jesteście wobec
siebie uprzedzeni.

Tego typu zabawy terapeutyczne, zapisywane przez psychologów w kajecikach -
konspekty zajęć wraz z dobrymi powiedzonkami, są np. dowodem na słusznośc teorii
lustra - że widzisz w innych tyle, co w tobie. Ano, są i głupsze teorie i
jeszcze głupsze ćwiczenia, wręcz - żenujące. Lepiej ich nie brać serio. Poza tym
- psychoanaliza zmienia człowieka w zakompleksione, prymitywne zwierzątko -
znasz klienta psychoterapeuty, który nie miałby gwoździa w głowie?

A tak wprost i na temat: czego Janu nie lubi w sobie, a co odnajduje w auguście?
I dodam, że nie chodzi tutaj o spór: z czy bez AA i terapii. Janu wielokrotnie
dawał wyraz sympatii ludziom, którzy terapeutyzowali się i pozostają w AA. Po
prostu - jestem ciekawa - co. Co TY widzisz wspólnego, oprócz pijaństwa i płci.
Bardzo proszę. Napisz. Wyjaśnij. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Bezpieczny przedszkolak.
Chodzi Ci o konspekt zajęć? Bo nie bardzo rozumiem!
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: czy leżakowanie u Was jest też obowiązkowe?
"W domu mogę przygotowac sobie konspekt zajęc, scenariusz i niektóre pomoce do
> zajęc. Natomiast podczas leżakowania uzupełniane są dzienniki,"

Ile Ci zajmuje??? Nie mozesz robic tego gdy np. czesc dzieci spi, a grupka
niespiacych np. malowalaby. Czy dzieci cicho bawiace sie przeszkadzałyby ???

"zmieniana jest
> dekoracja, w przypadku młodszych grup często jest przyklejanie, opisywanie prac
> itd."

Zmieniasz ja codziennie ??? U nas jedna pani bawi sie z dziecmi (pomoc) a
nauczycielka zmienia dekoracje.

"do moich obowiązków często należy sprzątanie sal,placu zabaw,"

U nas placyk i sale po zabawie sprzataja dzieci. To co zostaje sprzata pomoc
nauczyciela.

"pomoc przy sprzątaniu po obiedzie lub przed
> podwieczorkiem. "

Rowniez robi to pomoc. Zebranie talerzy zajmuje jej gora 10 minut. Chyba nie
zmywasz ????

"Chyba nie każdy wie, że stażysta w przedszkolu państwowym może dostac na rękę
> 550zł (zależy od gminy) czy taka samą stawkę mają inne grupy zawodowe?
> Chyba nie, a mnie dokształcanie kosztuje bardzo dużo i nikt mi za to nie zwraca"

Stawka 550 zeta za staz obejmuje praktycznie wszystkie grupy zawodowe. Ja
rowniez (mikrobiolog - biotechnolog) tyle za staz otrzymalam. Mnie rowniez za
szkolenia nikt nie placi.


Nie rozumiem dlaczego czesc dzieci zamiast katowac sie lezac na lezaku nie moze
siedziec przy stoliku i sie bawic. Przeciez spiacych dzieci tez nie zostawiasz
chyba samych ???? Ktos (chyba) z nimi siedzi??? To nie moze przypilnowac dzieci
bawiacych sie????



Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: kilka ebooków
* “Close Combat” E. A. Sykes - nigdy nie opublikowany za życia Autora program szkolenia agentów SOE po 1943 r., znany jako Silent Killing.

* “Cold Steel” John Styers - tekst zawierający metody z programu nauczane marines po II w. ś. w zakresie walki na bagnety, walki nożem Bowie’go, walki bez broni, pałką i rzucania nożem.

* “Do Or Die” A. J. D. Biddle - podręcznik będący podstawą programu szkolenia marines podczas II w.ś. w zakresie walki wręcz - walka na bagnety, walka nożem, elementy ówczesnych sztuk ju-jitsu, savate i boksu.

* “Get Tough!” W. E. Fairbairn - opisuje metody walki wręcz będące standardem szkolenia sił brytyjskich w czasie II w. ś.

* “Kill Or Get Killed” R. Applegate - swego rodzaju biblia combatu, zawierająca techniki walki wręcz, użycia broni palnej krótkiej i długiej, taktykę i techniki zatrzymywania i konwojowania więźniów, podstawy taktyki policyjnych nalotów i walki w pomieszczeniach, podstawy taktyki zwiadu, użycie pałki, walkę z tłumem, uwagi o metodyce szkolenia i opis środków treningowych.

* “Knife Fighting” R. Applegate - artykuł z “Infrantry Journal”, grudzień 1943, opisująca system walki nożem, w szczególności operowanie nożem F-S.

* “Shooting To Live” W.E. Fairbairn & E.A. Sykes - książka z 1942 r. zawierająca opis metody walki pistoletem i rewolwerem rozwiniętej i praktykowanej na przestrzeni kilkudziesięciu lat w Shangahi Munic*pal Police oraz w w tajnych służbach i siłach specjalnych zachodnich aliantów podczas II w.ś.

* “The Close-Combat Files of Col. Rex Applegate” R. Applegate, C. Melson - program i konspekty zajęć z Close Combat prowadzonych przez R. Applegate’a w ośrodku Camp X oraz szereg opisów i materiałów historycznych.

* “Isometric Power Exercises” B. Tegner - cztery programy izometrycznych ćwiczeń dla zwmocnienia i podtrzymania siły i sprawności.

* “Podstawy strzelectwa obronnego” S. Kasprzak - instruktarz technik strzeleckich dla formacji uzbrojonych. Pierwszy taki podręcznik w Polsce upowszechniający wiedzę na ten temat.

* “Program ćwiczeń ze szkolenia fizycznego żołnierzy Sił Zbrojnych PRL” 1981 - program wf , w tym także 2 pierwsze tzw. zakresy ze szkolenia walki wręcz.

* “Put ‘Em Down, Take ‘Em Out!” D. Pentecost - system walki nożem, bardzo daleki od formuły pojedynkowej czy od miana sztuki.

* “Self Defence - Nerve Centres & Pressure Points” B. Tegner - obszerny podręcznik o praktycznym wykorzystaniu w samoobronie punktów wrażliwych.


Szukam tych i podobnych tematycznie książek, za pomoc oczywiście +.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Problem z typami plików.
Ke'dem guerfel Tristan Alder <smie@poczta.onet.plihn
news:bpium9$uom$1@serwus.bnet.pl: takh oblivyn ihn aa'kua
alt.pl.mozilla

Nie. To prezentacja.


Twoja racja, mój spokój...

| oni nie wiedzą o istnieniu W3C (a nie wiedzą, bo nie
| powiedziałeś o tym), to mnie ich niechęć do czegokolwiek
| innego, poza IE.

Ależ im mówiłem, ale to dla nich puste słowa.


Nie obraź się, ale dupa z Ciebie, nie pedagog, skoro nie potrafisz
wyjaśnić takich prostych rzeczy.

| Jak już masz wyjaśnioną wagę standardów w życiu codziennym,

Wyjaśnioną? A jak ją wyjaśnić? To niełatwo wyjaśnić, żeby
trafiło. Nie umiem do tego przekonać kolegów-informatyków, a co
dopiero ZU z TI.


Kwestię standardów? Niełatwo? Jaja sobie robisz, czy trafiłeś do
szkoły przez pomyłkę?

Przecież wytłumaczenie problematyki ważności _jakichkolwiek_
standardów w dzisiejszym świecie, to kilka minut z zegarkiem w
ręku. Kilkanaście w przypadku szczególnie opornych na wiedzę.

Wystarczy im podrzucić przykład miar długości, np. mila lądowa,
mila morska, wiorsty etc. w porównaniu do metra. Jeżeli każesz im
przeliczyć wiorstę na milę (nie precyzuj, jaką), a następnie podać
to w kilometrach, to szybko załapią błogosławieństwo istnienia
układu SI, a przez analogię i W3C. Proste, prawda?

Przypomnienie? Moi uczniowie się urodzili jak Windows już było!


Przepraszam, czy ja mam Ci to wszystko rysować, czy może konspekt
zajęć napisać? Tego pierwszego robić mi się nie chce, a za drugie
biorę całkiem spore pieniądze.

| W tym momencie możesz wyciągnąć z kapelusza cenę nowego pakietu
| OfficeXP

Oni wtedy natychmiast wyciągają 10zł na kradzione.


Co nie zmienia faktu, że:

- kradzież jest kradzieżą i masz zasr... obowiązek to napiętnować,
jako nauczyciel;

- OpenOffice jest nadal tańszy;

Mojej szkole i moim uczniom przysługuje legalne Delphi Personal.
Mają jednak zarejestrować się przez WWW Borlanda i uzyskać
darmowy klucz. Wiedzą o tym, ale ich reakcja jest ,,olać,
załatwimy sobie klucz z warezu''.


Czyli kształcisz młodych złodziei? Fajnie...

Nie działa. Ludzie kradną na potęgę. Póki będą złodziejami, te
argumenty nie przemówią :-(.


Taaa...
Dopóki im nie uświadomisz, że są złodziejami, dopóty tymi
złodziejami będą. To Ty masz kształtować ich zakute łby, a nie
załamywać nad tym ręce. Jak nie chcesz im tłumaczyć, że to
złodziejstwo, to zacznij uprawiać ogródek, ale nie pracuj w
szkole...

Wiem, ale w całym HTML spacje są ignorowane, a tu taki zgrzyt.
:-)


A od kiedy to CSS=HTML?

Jemu jest jedno, co używa. IE czy Mozię. Więc używa IE, bo to
jest bez zabiegów.


A wytłumaczyłeś mu, że Mozilla nie narobi mu syfu w kompie, jak to
zrobi IE? Nie? No to jemu faktycznie jest bez różnicy, czego używa
do oglądania stron z gołymi dupami...

| Znaczy, że nie znali i trzeba było im podsunąć nie jakieś
| dziwne kursy, ale specyfikację.
Gdzie taką znajdę po polsku?


Use Google, Luke...
To po pierwsze. Po drugie, od kiedy to informatyk nie zna języka
angielskiego? Przecież to język Internetu...

| Od tego jest nauczyciel, żeby to wyjaśnić.
Wyjaśniam, ale nie widzę ogólnego błysku zrozumienia w oczach :(


Czyli źle wyjaśniasz...

To tak jak wtedy, gdy wyganiam palaczy z kibla.


Akurat to jest bez sensu, bo pewnie spora część z tych gości ma
osiemnaście lat i prawo do palenia. Sensowniej byłoby wydzielić
dla nich jakąś mała salkę, gdzie mogliby sobie smrodzić do usr...

Nie, nie... nie odbieraj tego tak. Przez trzy miesiące
walczyłem, żeby zainstalować Mozillę w swojej pracowni.


Trzy miesiące? Instalkę na dyskietkach nosiłeś? Znikąd pomocy
przez tak długi czas? Nom de Dieu...

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Powraca Fala i Tabu razem

From: "ktabaczynski" <ktabaczyn@spinet.com.pl

"Martin McKey Ltd." <mc@irc.plwrote in message
| ktabaczynski wrote:

| Mam inne doświadczenia. Z lat 1974-76. Wówczas "fala" ograniczała
| się do posiadania kolorowych metrów krawieckich przez "dziadków".
| I to głeboko schowanych. I tylko tyle. Raz tylko się zdarzyło, że
| "dziadek" wrzucił "kotowi" do zupy swoją "blachę". I to właśnie
| zauważył zastępca dowódcy jednostki d/s politycznych (czyli politruk).
| 5 minut później "dziadek" dostał 14 dni aresztu ścisłego, czyli twarda
| prycza, jedzenie tylko co drugi dzień i 14 dni dodatkowego pobytu
| w wojsku. Inni już niczego podobnego nie próbowali.

| Nadzor oczywiscie tez swoje robi, wiec tez jest skuteczny. Ale jak jakis
| "kadrowicz" postawi zarzut "dziadkom", ze robia fale, to moze byc potem
| ciekawie.

To znaczy? Że "dziadki" będą bić zawodowych? Jeśli tak to mam
rozumieć, to powiem Ci, że każda armia wytworzyła takie metody
działania które pozwalają jej podporządkować sobie KAŻDĄ osobę.
I to nie łamiąc własnego regulaminu. Trzeba tylko chcieć. Wiem to
z własnej praktyki.


O to chodzi. Zakatowac mozna rowniez zgodnie z regulaminem....
Jeszcze co do Fali, nie wiem jak u was (tych co byli w wojsku) ale u mnie
kazdy mlody (ja tez) mial mozliwosc zadecydowania, czy chce sluzyc Falowo
czy regulaminowo. Z mojego poboru wszyscy zgodzilismy sie na Fale (starzy
zebrali nas na sali i ZAPYTALI sie nas jak chcemy sluzyc) natomiast gdy ja
bylem juz starym , to zdarzyl sie jeden mlody, ktory zadecydowal, iz chce
"isc regulaminowo". Byl z mojej druzyny. Przez pare dni szedl regulaminem,
pobudka, capstrzyk, zero meldunkow palil kiedy mial wolny czas (rzadko),
rejony przejmowal od niego podoficer itd,itp. Koles nie zyl dobrze ze swoimi
falowcami (z mlodymi) Po paru dniach kiedy mlodzi w weekend poszli robic dla
nas frytki na kuchnie, jako jego dowodca druzyny , wzialem go na "szkolenie
pojedynczego zolnierza" z tematem zajec okopywanie sie do pozycji
stojacej...Gdyz mial z tym problemy. Mialem zgode d-cy plutonu, plan
konspekt zajec podsteplowany u Szefa Izby Chorych, podoficer wydal mu bron,
sprzet i poszlismy na poligon. Wszystko zgodnie z regulaminem , ktory
przewiduje takie sytuacje. Cwiczenie powtarzal pare razy gdyz nie
miescil sie w normach czasowych.... Gdy wrocilismy jego kumple wlasnie
wpieprzali frytki , ktore zostaly lecz on zgodnie z regulaminem nie mogl,
,gdyz zgodnie z regulaminem tych frytek tam nie bylo.... pare podobnych
akcji i gosc poprosil o Fale...
Wiem moze to wydawac sie wam glupie ale tak bylo...Inna sprawa, ze ten sam
gosc uciekl z "obcinki" i do konca sluzby jezdzil na szmacie...

Michal Chmielarz
10 batalion desantowo-szturmowy 6BDSZ
http://airborne.topnet.pl
mailto:airbo@topnet.pl

_________________________________________________________
Do You Yahoo!?
Get your free @yahoo.com address at http://mail.yahoo.com

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Ile pracuje nauczyciel?
Ile pracuje nauczyciel?
Nie , nie pracują więcej niż 27 godzin dziennie. Te 50 godzin, to
gruba przesada. Musieliby każdego dnia poświęcić dodatkowo 4 godziny
na przygotowanie do prowadzenia zajęć w dniu następnym.
Może to się zdarzyć polonistom, ale przecież nie codziennie. A
inni ? A urlopy i dni wolne (w tym samym czasie kiedy nasze dzieci
osobiste), taki smakowity dodatek?

Pracowałam przez 10 lat w szkole jako nauczycielka matematyki. Wiem,
że rozpoczynający pracę muszą poznać program, podręczniki, wyszukać
zbiory zadań. Później przygotowanie do kolejnych lekcji trwa coraz
krócej. W wielu szkołach nauczyciele prowadzą lekcje w równoległych
klasach, to co z tym przygotowaniem. Zresztą w pierwszych latach
pisze się konspekty zajęć z których można później korzystać.
Są również utrudnienia:
1. niektórzy nauczyciele pracują z dużymi grupami (ok 30 uczniów), a
w klasie nie może być więcej niż 20-25 uczniów,
2. godzin lekcji jest niewiele (pensum obecnie wynosi 3,5/dziennie),
ale nie można przesadzać – jeżeli nauczanie ma być skuteczne nie
można zwiększyć liczby lekcji dziennie powyżej 5-ciu.
Ale również:
1. jeśli na lekcjach pracuje się solidnie - mając przygotowany
plan , realizując go konsekwentnie i kontrolując prace dzieci w
klasie bardzo łatwo jest utrzymać porządek, szczególnie, jeżeli w
przebieg zajęć zaangażuje się większość osób w klasie.
2. jest to trudna praca i wymaga pracowitości, bezwzględnej
konsekwencji w postępowaniu i sprawiedliwości w ocenianiu.
3. nikt od nauczycieli nie wymaga żeby byli święci, ale muszą starać
się być sprawiedliwi.
A są to przecież ludzie inteligentni i bezustannie doszkalają się.
Ale ja sama chodząc do szkoły, potem pracując jako nauczyciel - no
i oceniając to, co "przeszły" moje dziecinie nie myślę o
nauczycielach zbyt dobrze.
Nie potrafią ocenić jakie cechy są w życiu ważne, nie zrozumieli
swojej roli w wychowaniu kolejnych pokoleń. W szkole uczeń nie może
być „kłopotliwy” – ruchliwy i niespokojny. A przecież teraz w
szkole nie chodzi już o zdobywanie szerokiej wiedzy, tylko o
przygotowanie dzieci do jej zdobywania z rożnych źródeł. Człowiek
aktywny lepiej sprawdza się w życiu niż posłuszny i podporządkowany.
Teraz wszystko zmienia się tak szybko i musimy wszyscy ciągle się
douczać. Rolą nauczycieli jest przekazanie dzieciom podstaw – bazy
na której oprze się potem ta wiedza szczegółowa, która będzie im
potrzebna.
Poza tym, jeżeli będą znaczne podwyżki płac, to czy nauczyciele będą
pracowali więcej i lepiej? Wszyscy?
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: My, wspaniali wykładowcy, w naszych superuczeln...
pytania źle sformułowane, więc odpowiedzi takie
a nie inne.

Przede wszystkim: mało osób jest samokrytyczna, wolą krytykować innych. Nawet w
anonimowych sondażach. Dlatego ciężko oczekiwać od kadry stwierdzenia typu:
"tak, pracuję w dziadowskiej budzie którą natychmiast trzeba zamknąć".

Natomiast ci sami ludzie, pytani o poziom szkół wyższych mogliby powiedzieć
ciekawe rzeczy.

Co prawda z tych wyników nic nie da się powiedzieć o problemach strukturalnych
uczelni, niestety wiele da się powiedzieć o dzisiejszych studentach.

Skoro niemal co piąty student chce kupić pracę magisterską, to proceder jest
masowy. Przecież wiele osób, które zamierzają to zrobić raczej w ankiecie
wstydziły się do tego przyznać. Więc to może być więcej, niż 20%.

A co do ściągania - tu nie potrzebuję sondaży. Proceder jest masowy i winni są
tutaj nie tylko studenci, ale i wykładowcy. Po pierwsze, na kolokwiach i
egzaminach często wymagają tylko "wykucia" materiału, co się kończy tym że
opłaca się zrobić ściągę. Po drugie, opłaca się też dlatego, że ryzyko ściągania
jest niskie. Rzadko który wykładowca zwraca na to uwagę, w dodatku jak na
egzaminie jest sam przy grupie 150-osobowej, to nie ma szans poradzić sobie z
tym zjawiskiem.

Trzeba więc co najmniej 2 rzeczy na sam początek: ostro karać za ściąganie
(minimum to zabranie kartki i wpisanie ndst w indeksie) i ostro kontrolować
(przy większych grupach poprosić kolegów o obecność na sali, samemu wszystkiego
się nie zauważy).

Docelowo trzeba także przemyśleć sposób egzaminowania, dawać pytania bardziej
problemowe, na myślenie.

Ale to dotyka kolejnego problemu, nie uwzględnionego w sondażu. Poziomu studentów.

Po pierwsze, z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że min. 10% moich studentów
nie nadaje się na studia. Wychodzi to przy egzaminach i kolokwiach. Tu nie
chodzi o brak wiedzy. Tu chodzi o brak umiejętności uczenia się jako takiej. Oni
po prostu nic nie umieją - jeśli student stosunków międzynarodowych mówi że
istnieje państwo Afryka, albo Izrael myli z Iranem - to świadczy o tym, że go te
studia w ogóle nie interesują.

Po drugie, kolejne 50-60% studentów jest zorientowanych na "wykucie" "wiedzy",
przy czym chodzi o "wiedzę" jak najprzystępniejszą, tzn. najłatwiejszą do
wykucia. Czyli najlepiej, by dostali gotowe konspekty zajęć, których mają się
nauczyć na pamięć i to ma wystarczyć. Z tą grupą można jeszcze zrobić wiele
dobrego, ale wymaga to wysiłku i wpojenia im innej filozofii i podejścia do
studiowania.
Niestety, studentów jest za dużo, wykładowcy mają dużo zajęć
(nie tylko wielo-etatowcy! często nawet pracując na 1 etacie zajęć jest sporo, a
rzadko kiedy istnieje możliwość odmówienia wzięcia nadgodzin) - więc często
brakuje na to czasu, a jeszcze częściej - ochoty.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Polskie dzieciaki mają pod e-górkę
Pomieszanie z poplataniem
Najpierw sie okresle - jestem informatykiem, urodzilem sie i wychowalem na wsi,
obecnie tam tez mieszkam (nie wyobrazam sobie mieszkania w miescie w ktorym
pracuje). Ze szkola i nauczycielami w niej pracujacymi mam kontakt niemal
znakomity - jeszcze kilka lat temu wiekszosc z nich byla moimi bylymi
nauczycielami, w tym oboje rodzice. Teraz, gdy sie cos "popsuje" to w
ramach "przyslugi za usmiech" ide cos skonfiurowac czy poprawic.
Znam wiec realia wiejskiej szkoly i mentalnosci tamtejszych nauczycieli.
Gdy wiec czytam o "polskiej informatyzacji szkol", to krew mnie zalewa...
Gdy czytam czesc opinii na tym forum tez mnie krew zalewa...
1. Poziom edukcji "komputerowej" kadry nauczycieli (mowie o nauczycielach
informatyki) jest niski. Kursy, ktore przeszli sa na zenujaco niskim poziomie i
sluza tylko wyciagnieciu od tych ludzi pieniedzy, a nie ich edukacji.
2. Wiekszosc z tych ludzi jest bardzo zdeterminowana - za wlasne pieniadze
kupili komputery do swoich domow, za wlasne pieniadze kupuja ksiazki
(drogie!!!). Jednak brak szkolen i biezacego dostepu do wiedzy sprawia, ze
tylko nieliczni zapalensy czy entuzjasci "komputerow" sa w stanie przeskoczyc z
poziomu podstawowego na nieco wyzszy.
3. Oslawiony "dostep do Internetu" - prosze sobie wyobrazic teren wiejski,
gdzie o stalym, zryczaltowanym dostepie do Internetu mozna jedynie pomarzyc,
gdzie jedyna mozliwoscia jest analogowy modem i 0202122. I teraz prosze sobie
wyobrazic nauczyciela, ktory w domu ma przygotowac konspekt zajec, w ktorych
tle ma byc wykorzystany Internet. Potraficie sobie to wyobrazic??? Wiecie co to
jest konspekt zajec?
4. Prosze sobie wyobrazic 12 stacji podpietych pod lacze o przepustowosci
56kb/s (w porywach ;)) i 45 minut lekcji...
5. Prosze sobie wyobrazic 24 dzieciaki, z ktorych tylko 6-10 ma komputer w domu
i znow te 45 minut lekcji...


Wkurza mnie szermowanie przez MEN liczbami komputerow, bo to w zasadzie nic nie
znaczace liczby. Wkurza mnie szermowanie haslem "Internet", w kraju,
gdzie "znaczek skarbowy" torpeduje skutecznie najprostsze
rozwiazania "elektornicznej administracji" i gdzie ceny dostepu do internetu sa
tak chore, ze za 2-3 miesiace "surfaowania" mozna juz kupic sprzet do
tego "surfowania" - czyli nieglupi komputer za 200PLN (jakis Duron 800MHz,
128MB RAMu, HDD 4-12GB...)
Po prostu, jak zwykle zabieramy sie do zagadnienia od tylka ztrony...

Ale ja wiem, ze ma to proste wytlumaczenie - duzo latwiej jest kupic ktorys
tysiac komputerow, robiac przy tym przekret na systemy operacyjne czy sam
hardware, anizeli opracowac porzadne prawo telekomunikacyjne czy
administracji... No i jak to ladnie wyglada - "zakupilismy x tysiecy
komputerow", "do sieci podpielismy 7000 szkol" - bo za tymi haslami juz nikt
nie widzi, ze mozna bylo te komputery kupic taniej, a te 7000 szkol z
szerokopasmowym dostepem do internetu to szkoly miejskie, gdzie tepsie bylo
wygodnie postawic jedynie modem - reszta infrastruktury juz byla.... Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Fakty i mity o pracownikach biurowych
> Tak, bo przeciez program jest radykalnie modyfikowany co rok, prawda?

Program bywa zmieniany. To raz. Po drugie, trzeba dać uczniom możliwość
korzystania z podręcznika i przygotowywać lekcje pod tym kątem, a podręczniki
się zmieniają. Problemem dużym jest to, że materiału przewidywanego jest za
dużo. Trzeba dokonywać selekcji. A nawet, jak się dokona, to jest wycieczka, są
jakieś wagary, jest choroba i od razu wszystko się wali i trzeba wszystko
przemodelowywać, by ten sam materiał zmieścić w mniejszą liczbę lekcji.

> Heh, konspekty zajec - co to takiego? Bo wiesz, ja pamietam swoich nauczycieli
> i
> tylko polonistka miala cos takiego. Konkretnie to byly jej notatki ze studiow -
> a to leciwa baba byla, te kartki sie prawie rozsypywaly :))))

Trochę się to zmieniło. Ja nie jestem nauczycielem, ale jestem (oj, boli) na
specjalizacji nauczycielskiej i musiałem robić konspekty porządne. To naprawdę
nic łatwego. trzeba porządkować, przerabiać materiał, dopasowywać do poziomu
klasy, wymyślać metody dydaktyczne, mieć rozpisaną i rozplanowaną całą lekcję.
Kiedyś tego rzeczywiście nie wymagano chyba.

> O w morde, rzeczywiscie, one przeciez sa co tydzien.

A kto mówi, że są? Chodzi o to, że wymagają porządnego przygotowania. W klasie
jest 25+ uczniów, a o każdym trzeba wszystko wiedzieć, być przygotowanym na
rozmowę o nim. A klas jest wiele.

> A co tu ukladac? Bez przesady...

Przecież trzeba to zrobić tak, by zbadać wiedzę, ale i umiejętności ucznia, by
nie było za trudne, by było tylko to, co rzeczywiście zostało przerobione na
zajęciach, by rodzice nie narzekali, że jest tego za dużo lub, że jest to za
trudne. By przygotowywało to do matury.
To się tylko wydaje łatwe. To nie jest (już) tak, że daje się polecenie, by
dziecko zapisało na kartce pierwszą zasadę dynamiki czct. trzeba ułożyć do tego
zadania. W przypadku fizyki, o której teraz wspomniałem, to może nie jest
jeszcze specjalnie trudne, ale by np uczyć dzieci korzystania ze źródła
historycznego, trzeba na początku znaleźć odpowiedni tekst, co wcale nie musi
być łatwe, bo musi być możliwie krótki, treściwy i dający się wykorzystać,
trzeba zadać odpowiednie pytania, jeszcze raz podkreślam, na poziomie danej
klasy. Trzeba stworzyć zasady oceniania. trzeba, by zadania były różnorakie: by
uczyć wykorzystywania i mapy, i źródła, i wiedzy zdobytej na zajęciach.

> Ile razy w semestrze?

Szczerze mówiąc, ja mam zamiar robić małe kartkówki na każdych zajęciach, ha ha ha

> SIEDZCIE W SZKOLE PO 8h DZIENNIE I ROBCIE WSZYSTKO WTEDY - SPRAWDZAJCIE
> KLASOWKI, PRZYGOTOWUJCIE SIE DO ZAJEC ITD

Gdzie? Znajdź tam jakiś pokój dla nauczyciela, jakiś cichy kąt, jakiś komputer,
jakąś bibliotekę porządną...

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Ciekawe scenariusze (wygrzebane w necie)
KONSPEKT ZAJĘĆ W PRZEDSZKOLU GR. IB (4-latki)

(oprac. Katarzyna Szymańska, Przedszkole nr 146 we Wrocławiu)


Temat: Wesołe zabawy na przywitanie lata.


Cele ogólne:

-kształcenie umiejętności segregowania przedmiotów według wielkości,

-doskonalenie uważnego słuchania,

-utrwalenie nazw niektórych zwierząt ( krowa, koń, słoń, biedronka, ślimak,
żaba)

Cele operacyjne:

-potrafi rozróżniać wielkość przedmiotów i posługiwać się pojęciami ją
określającymi: „duży – mały” ,

Środki dydaktyczne:

-koperty z sylwetami dzieci i ubrankami wycięte z papieru, klocki, karty
pracy,ilustracje zwierząt,

Metody:

-działania praktycznego

Formy:

-praca z grupą, praca indywidualna

Przebieg zajęć:

1. „Tańcowały dwa Michały”- zabawa ruchowa do piosenki

2. „Małe i duże zwierzątka”-zab dyd.

Wybieranie spośród ilustracji dużych i małych zwierząt oraz „zaprowadzenie ich
we wskazane miejsce” duże nad rzekę, małe do lasu)

3. „Zwierzaki”-zab. ruchowa w zależności od słyszanej muzyki dzieci
poruszają się jak słonie lub żabki

4. „Klocki”- zab.dyd. – dzieci segregują duże klocki do dużego pojemnika a
małe do małego

5. „Staś i Grześ”-zab. dyd. – dobieranie ubranek do sylwet chłopców (małego
i dużego),

6. „Pieski”- praca przy stolikach- dzieci mają ilustracje przedstawiające
dwa pieski i dwie budy (duże i małe).Zadaniem dzieci jest połączyć pieska
małego z małą budą a dużego z dużą i pokolorować obrazek

Zestaw zabaw ruchowych:

1. „Pociąg”- zabawa orientacyjno- porządkowa

Dzieci biegają w rozsypce. Na sygnał ustawiają się w pociąg za wyznaczoną
osobą .Po kilku powtórkach udają się na wycieczkę do lasu

2.”Miś”- ćw. dużych grup mięśniowych

Mis usłyszał zbliżające się dzieci, przebudził się, przeciągnał i poszedł
szukać innego miejsca (dzieci w siadzie klęcznym, głowa i ramiona opuszczone
nisko, powoli prostują się, wstają, przeciągają się, przechodzą w inne miejsce
sali i ponownie naśladują misia.

3.”Niskie gałęzie ”-zab. z elementami czworakowania.

Dz. muszą przejść pod nisko rozciągniętą skakanką (gałąź)-czworakują.

4.”Wiatr”- ćwicz. Tułowia- skłony boczne

W lesie wieje wiatr i kołysze drzewami- w staniu lekki rozkrok, ramiona
wysunięte w bok i kołysanie w prawą i lewą stronę. Wiatr kołysze też trawę- to
samo w siadzie klęcznym.

5. „Ścieżka”- zab. z elementem równowagi

Do polany trzeba przejść po wąskiej ścieżce (szarfa). Spacer zmęczył dzieci-
odpoczywają w leżeniu.

6.”Jezioro”- zab. z elementem biegu

Dzieci biegną do jeziora, wskakują i naśladują ruchem pływanie w leżeniu.
Zmarzły, więc znów biegają po lesie(powtórka).

7.Marsz dookoła sali w rytm muzyki- powrót z wycieczki..









Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Ciekawe scenariusze (wygrzebane w necie)
Konspekt zajęcia otwartego dla Rodziców z elementami pedagogiki zabawy

"POCIĄG DO KRAINY PANI JESIENI"

Grupa dzieci 5 – letnich.

Rodzaj zajęcia:
zajęcie z elementami pedagogiki zabawy
Cele:
integracja grupy – wzajemne poznanie uczestników
rozpoznawanie owoców i warzyw poprzez różne zmysły: smaku, dotyku, węchu
nazywanie podstawowych warzyw i owoców oraz innych skarbów jesieni /liście,
kasztany, żołędzie/, określanie i cech charakterystycznych /gładki, miły,
kwaśny, duży itp./
budowanie wiary we własne możliwości – głównie osoby nieśmiałe
tworzenie miłej atmosfery, czerpanie radości ze wspólnej zabawy
integracja grupy – wzajemne poznanie uczestników
Metody:
zadaniowa, zabawowa
Pomoce:
apaszki, warzywa, owoce, duże arkusze papieru, materiał przyrodniczy /liście,
kasztany, jarzębina…/, klej, pędzle.
Przebieg:
"Wizytówki"
Każdy dorosły wchodzący do sali pisze imię swoje i swojego dziecka na karteczce
w kształcie czterech rodzajów warzyw /ziemniak, marchew, cebula, burak/ i
przykleja ja do ubrania w widocznym miejscu.
. "Poznajmy się bliżej"
Rodzice i dzieci siedzą w wielkim kole i kolejno przedstawiają się – podają
swoje imię oraz mówią jaki owoc lubią najbardziej.
"Ekspresowe powitanie" – zabawa ruchowa
Na znak prowadzącego wszyscy /każdy z każdym/ starają się np.
uścisnąć jak najwięcej dłoni
uśmiechać się do jak największej liczby osób
pogłaskać jak najwięcej głów
złapać jak najwięcej pięt itp.
Piosenka "Jesień" 5 "Zaczarowany worek" – zagadki dotykowe
Dzieci siedzą z zawiązanymi oczami. Każde dziecko kolejno wyjmuje z worka owoc
lub warzywo, podaje jego nazwę, określa wygląd lub smak.
Zagadki smakowe.
Dorośli siedzą na krzesłach a zawiązanymi oczami. Prowadzący częstuje ich
kawałkami warzyw na wykałaczkach. Dorośli odgadują co zjedli.
"Sałatka jarzynowa" – zabaw ruchowa
Uczestnicy siedzą na krzesłach tworząc koło. Na hasło prowadzącego zamieniają
się miejscami np. buraki z cebulami, marchewki z ziemniakami itp.
Piosenka "Ogórek"
"Przynieś kasztany" Chętne dzieci wybierają leżące na dywanie listki. Liczą
kropki przyklejone na odwrocie każdego liścia. Zadaniem dzieci jest przynieść
tyle samo kasztanów z kącika przyrody ile jest kropek.
Pociąg do Krainy Pani Jesieni" – praca plastyczna. Dzieci z rodzicami ozdabiają
pociąg materiałem przyrodniczym i papierem kolorowym.
Zorganizowanie wystawy w szatni.
Prowadzące: Jadwiga Konert i Izabela Milewska

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Ciekawe scenariusze (wygrzebane w necie)
Konspekt zajęcia integracyjnego z Rodzicami "Kolorowa Jesień" w grupie dzieci
4 - 5 letnich
Cele:
tworzenie radosnej atmosfery
wzajemne poznanie się
rozwijanie słuchu fonematycznego
rozwijanie możliwości słuchowo głosowych poprzez śpiew i recytacja
rozwijanie odporności psychicznej, przyzwyczajanie dzieci do godzenia się z
porażką
rozpoznawanie owoców po smaku, bez kontroli wzrokowej
Metody:
zadaniowa i zabawowa
Pomoce:
apaszki, wizytówki, krzesła, duże arkusz z bloku rysunkowego, farby plakatowe w
jesiennych kolorach, pędzle, pojemniki z wodą, słomki, patyczki do szaszłyków,
owoce /jabłko, gruszka, śliwka, winogrona/, kaseta magnetofonowa, magnetofon,
serduszka, książki do ćwiczeń językowych z rodzicami.
Przebieg zajęcia:
Zabawy integracyjne w kole wiązanym wg "Pedagogiki zabawy" Klauza inspirowane
piosenkami
"Iskierka"
"Jestem sobie przedszkolaczek"
"Wita was słoneczna dziewczynka"
Improwizacje twórcze dzieci pt. "Jesień, jesień różne dary niesie".
piosenka pt. "Jarzynowy wóz"
wiersz wg pomysłu nauczycielki pt. "Jedz owoce i jarzyny"
fragment wiersza pt. "Grzyby" Jana Brzechwy
Zabawa pt. "Wesoła drużyna" rodzice i dzieci"
Wszyscy stoją w kole, na środku stoją cztery krzesła. Do środka wchodzi pięć
osób – zawsze jest o jedno krzesło mniej, niż osób biorących udział w zabawie.
Osoby stojące na obwodzie koła klaszczą w dłonie śpiewając piosenkę wg pomysłu
nauczycielki "Jak to miło i wesoło, gdy drużyna krąży w koło. Krzesło tu,
krzesło tam, ja dla ciebie krzesło mam. Krzesło tu, krzesło tam, postaraj się o
nie sam". W dowolnym momencie prowadzący wypowiada hasło "Hop!" jako sygnał do
zajmowania miejsca na krzesłach przez uczestników zabawy.
Zabawa pt. "Co powiedzą nam kubki smakowe?" /dzieci i rodzice – po pięć osób/.
Rozpoznawanie szaszłyków owocowych bez kontroli wzroku (jabłko-gruszka-śliwka,
śliwka-gruszka-jabłko, gruszka-jabłko-śliwka, winogrono-śliwka-gruszka, śliwka-
gruszka-winogrono). W zabawie bierze udział pięcioro rodziców i pięcioro dzieci
poproszonych, aby zajęli miejsca na krzesłach stojących na środku sali. Po
zawiązaniu oczu rozpoznają owoce po smaku zjadając owocowy szaszłyk.
Zabawa pt. "Marsz stonogi" /rodzice i dzieci).
Rodzice z dziećmi ustawiają się na obwodzie koła tak, aby widzieć przed sobą
plecy kolegi. Uczestnicy zabawy trzymając się za ubranie maszerują w rytm
śpiewanej piosenki tworząc zamknięte koło "Idzie sobie stonoga, stonoga,
stonoga aż się trzęsie podłoga, podłoga hej!". Na podane hasło słowne wyciągają
rękę, nogę, szyję, ucho itd. do środka koła, na zewnątrz, do góry, do dołu.
Taniec ludowy pt. Chodzi wiatr po łące" /rodzic z dzieckiem/
Cwałowanie boczne w parach w tzw. uliczce w rytm muzyki. Akcentowanie rytmu
przez klaskanie. Taniec para za parą po obwodzie koła przy skrzyżnie podanych i
wyciągniętych rękach.
"Jesienny portret"
Malowanie w parach /rodzic i dziecko/ farbami akwarelowymi w barwach jesieni.
Najpierw do portretu pozuje dziecko a rodzic maluje, potem dziecko maluje a
rodzic pozuje. Próby uchwycenia w twórczości plastycznej nastroju rodzica i
dziecka po wspólnej zabawie.
Podziękowanie za wspólną zabawę. Rozdanie nagród – serduszek dla każdej
rodziny, oraz książek do rodzinnych zabaw językowych pt. "Aby język był
giętki".
Prowadzące Eliza Margiel i Ewa Karczewska


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Strona 1 z 2 • Wyszukano 77 wypowiedzi • 1, 2

comp
co to jest moc i jak się ja obilcza? Co to jest kwota co to jest łupież czerwony co to jest Mikrus co to jest komunikacja społeczna co to jest Lista Wildsteina co to jest mienie zabezpieczone co to jest krwiak w ciąży Co to jest Kwestionariusz osobowy co to jest muzyka jednogłosowa
Cytat

Długość życia ludzkiego - to punkcik, istota - płynna, spostrzeganie - niejasne, zespól całego ciała - to zgnilizna, dusza - wir, los - to zagadka, sława - rzecz niepewna. Marek Aurelisz
De mortuis nihil nisi bene - o zmarłych dobrze albo wcale (mówić). (mówić). (mówić)
Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał, i kota, który będzie go ignorował. Derek Bruce
Actor sequitur forum rei. - dla powoda właściwy jest sąd pozwanego
A capite - od początku; od głowy.

Valid HTML 4.01 Transitional

Free website template provided by freeweblooks.com