co to jest kochana rodzina
Baza wyszukanych haseł
 
Cytat
Demokracja: mówisz, co chcesz, robisz, co ci każą. Geoffrey Berry
Indeks podatki PIT Podróże PL podpisy gif
 
  Witamy

Oglądasz wypowiedzi znalezione dla zapytania: co to jest kochana rodzina




Temat: Dziwny mail - ciekawostka
Witam.

Dostalem wlasnie w sprawie mojej aukcji takiego maila:
"Treść wiadomości:
czesc . mam propozycję , słuchaj czy miałbyś natchnienie, pisze w sprawie
tego kompka, którego chciałbyś upchnąć . Słuchaj nie namawiam cię , ale może
gbyby się tobie zechciało, to jest tu u mnie w kępnie taka oaza, tam
zbieraja się prawie co dzień dzieciaki z miasta, i wiesz fajna to sprawa, bo
lepiej że tam niż gdzieś, komuś coś..... Sprawa jest tego typu , że mam tu u
siebie kawałek kompa , i gdyby np. ktoś się zalazł kto dałby po prostu
kawałek kompa to coś bym im złożył i już by było weselej. Na pewno wiesz o
co chodzi. Sam nie jestem bogaty, Poza tym mam na głowie kochana rodzinę,
ale gdybys zechciał być na tyle szalonym , aby go podarować i do tego
jeszcze go podesłać do mnie na swój koszt , to napisz, podesłałbym ci
namiary. a narazie pokój z tobą , czesc - wojtek "

Co ja mam z takim kolesiem zrobic? Glupia sprawa, bo wyglada jak proba
taniego zdobycia sprzetu, ale cos sie w czlowieku wlacza i pyta czy aby na
serio nie jest tak jak on pisze?
Jakie jest wasze zdanie?
Pozdrawiam
Mikolaj

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: kariera + milosc = rozstanie?
Użytkownik "Hollow Mind" napisał:


Twoją sytuację, zdaję sobie sprawę, że nie masz wyjścia,
nie wiesz jak to zmienić i to tak musi wyglądać.


Wyjść jest wiele - np. poderwać znacznie starszego bogatego faceta po
zawale i niech on zapier...la na rodzinę a ja bedę się zajmować
dzieckiem. I nie dać sobie wcisnąć żadnej intercyzy, hyhy. Albo
znaleźć opiekunkę i wydać na nią pół pensji. Albo pracować na ćwierć
etatu. Albo...
Tylko po trzech ostatnich latach spędzonych z "kochaną" rodziną, którą
opuściłam tuż po maturze, muszę odpocząć :) A najlepiej odpoczywa się
w samotności. Ale to się docenia dopiero wtedy, gdy hormonalne
zakochanie się skończy, a robieniewszystkegorazem przestanie być tak
pociągające jak w marzeniach ;)


scenariusz jakiegoś filmu s-f : przyszłość, dzieci rodzą się i
niemal
natychmiast są oddawane pod opiekę obcych ludzi. Matki pełnią
funkcję swego rodzaju komory rozrodczej


Buehehe. Pierwsze półtora roku spędziłam z dzieckiem, nie pracując. A
ten okres podobno jest najważniejszy w kształtowaniu osobowości małego
człowieka. Potem funkcję "inkubatora" przejął mąż, pracujący na nocki.
Na dzień dzisiejszy takie, a nie inne wyjście jest wg mnie najlepsze.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Niech stracę....
Użytkownik "Stefan Burczymucha" <troglody@poczta.gazeta.plnapisał w
wiadomości


Zeniu, co ty sam ??
zapraszam do nas, jadła dość a i prezent się znajdzie


Nie drogi Stefciu, jestem z moja kochana rodziną! A że mam dyżur w kuchni,
od czasu do czasu gdy potrawy "same się robią" robię skok w bok do
komputera!
Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkiego naj ...

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Pajace z Ministerstwa ŁĹĄczno ci

In pl.misc.telefonia Dariusz Bilski <bla@atheist.comwrote:
: Jaroslaw Lis napisał(a) w wiadomości:
: Wiesz - Szwecja to moze nie najlepszy przyklad.
: Ustroj nie wiadomo - kapitalizm, socjalizm czy komunizm,[...]
: A ze koszta wzrosna - podatki sie podniesie :-)

: Jakos Szwedzi nie narzekaja.

Nie narzekaja na telefony, czy nie narzekaja na podatki?

Ile to nalezy fiskusowi doplacic po przyznaniu np nagrody Nobla? :-)

: Moze (co uwazam za
: absolutnie zdrowe) nie kazdy musi wiedziec precyzyjnie jak nazwac ustroj
: panujacy w jego kraju. To drugorzedna kwestia, jesli panuje spokoj i warunki
: dogone dla bezpieczenstwa najblizszej rodziny.

Taaa... to jak finansowo bedzie stala moja kochana rodzina po mojej smierci?
Zostanie jej choc korona na zycie ?

No i niestety - nie mamy za soba dwoch wojen w czasie ktorych zarabialismy
na neutralnosci...

J.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Pajace z Ministerstwa ŁĹĄczno ci

On 23 Feb 1998 "Jaroslaw Lis" <l@papuga.ict.pwr.wroc.plwrote:


: Wiesz - Szwecja to moze nie najlepszy przyklad.
: Ustroj nie wiadomo - kapitalizm, socjalizm czy komunizm,[...]


Szwecja jest monarchia konstytucyjna z gospodarka rynkowa.
Kraju z komunizmem czy innym balaganem gospodarczym
by nie przyjeto do Unii Europejskiej.


: A ze koszta wzrosna - podatki sie podniesie :-)


Telefonie w Szwecji oplaca sie z abonamentow i oplat za
rozmowy, a nie z podatkow.


: Jakos Szwedzi nie narzekaja.

Nie narzekaja na telefony, czy nie narzekaja na podatki?

Ile to nalezy fiskusowi doplacic po przyznaniu np nagrody Nobla? :-)


No wiesz, tu ci daja nagrode a ty narzekasz! Ja ci radze chlopie
- sciskaj krolowu grabule, bierz pieniadze, usmiechaj sie
jak Szymborska, chodz dumny i blady...


: Moze (co uwazam za
: absolutnie zdrowe) nie kazdy musi wiedziec precyzyjnie jak nazwac ustroj
: panujacy w jego kraju. To drugorzedna kwestia, jesli panuje spokoj i warunki
: dogone dla bezpieczenstwa najblizszej rodziny.

Taaa... to jak finansowo bedzie stala moja kochana rodzina po mojej smierci?
Zostanie jej choc korona na zycie ?


Jak przetrwonisz cala nagrode Nobla to pozostanie im chyba
zapomoga socjalna ?


No i niestety - nie mamy za soba dwoch wojen w czasie ktorych zarabialismy
na neutralnosci...


Do tego lamentowania zapomniales dodac potop.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: odmienny watek MPK i bilety

On 23-Jul-2003, "MooNTER[praca]" <od@bezspamowahoga.plwrote:


ja tez bym wam nie pozyczyl kasy... i to nie dla tego ze uwazam ze
jestescie
kretaczami, ani nie dla tego ze was nie znam ale dla tego ze po prostu jej
NIE_MAM ;)


w takim razie proponuje jak ja ostatnio: zapros rodzine na weekend (z toba 5
osob doroslych) i jako dobry gospodarz pokaz im Wroclaw np. ogrodek japonski
kalkulacja:
5 * 2 (bo w dwie strony) * 2 (bo daleko i bylo z przesiadka) * 2 zl (cena
biletu) = bagatela 40 zl za super przyjemna podroz w upale w niesamowitym
tramwaju :(

- kochana rodzina, kochany Wroclaw i najukochansze MPK - odechciewa sie
wszystkiego

Monfeo

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: odmienny watek MPK i bilety


On 23-Jul-2003, "MooNTER[praca]" <od@bezspamowahoga.plwrote:

| ja tez bym wam nie pozyczyl kasy... i to nie dla tego ze uwazam ze
| jestescie
| kretaczami, ani nie dla tego ze was nie znam ale dla tego ze po prostu
jej
| NIE_MAM ;)

w takim razie proponuje jak ja ostatnio: zapros rodzine na weekend (z toba
5
osob doroslych) i jako dobry gospodarz pokaz im Wroclaw np. ogrodek
japonski
kalkulacja:
5 * 2 (bo w dwie strony) * 2 (bo daleko i bylo z przesiadka) * 2 zl (cena
biletu) = bagatela 40 zl za super przyjemna podroz w upale w niesamowitym
tramwaju :(

- kochana rodzina, kochany Wroclaw i najukochansze MPK - odechciewa sie
wszystkiego


Od tego są bilety jednodniowe, a w przypadku dzieci również bilety rodzinne.
A ty jesteś marudą i choćby autobusy były za darmo, to i tak byś marudził.
To już nasza cecha narodowa. Wszystko nam się nie podoba.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Okropne bole kregoslpa-co robic?


to moge ci podac na prova namiar na tego lekarza, co nie zleca operacji,
jak
nie trzeba. w kazdym razie cos z tym musisz zrobic, bo taki wypadniety
dysk
moze uciskac nerwy - mojej kolezance spowodowal niedowlad 1 nogi, ale w
pore
dzieki tym cwiczeniom wyzdrowiala, choc na pewno musi b. uwazac, bo ta
dolegliwosc lubi wracac:( powodzenia!


Dziekuje za odpowiedz, tak naprawde to chciałbym uniknąć operacji. Większość
lekarzy oraz masażystów mi odradzało. Osobiscie również uważam, że jak
naprawde nie ma koniecznosci to lepiej sie nie dać kroić.

Wiem, ze stan mam w tej chwili zapalny i wierzę, że to minie w miareszybko,
jak tak czytam sobie o oswiecimiu, wypowiedzi ludzi ktorzy tam byli,  dodaje
mi to sil, gdyż tak   naprawde to jest nic w porównaniu do tego co ci ludzie
tam przezyli.
Nie mam zamiaru sie poddawac, wszystko tak fajnie sie uklada, koncze studia,
mam wspaniala dziewczyne w pracy jetem otoczony wspanialymi ludzmi, kochana
rodzina mnie podtrzymuje na duchu, jedynie choroba mi doskwiera, no ale nie
moze wszystko byc idealne w zyciu. W kazdym badz razie mam nauczke, bo tak
naprawde to na wlasne zyczenie sie tak stalo, czlowiek za mlodu nie szanowal
zdrowia.

pozdrawiam wszystkich zchorowanych, nie poddawajcie sie ;)

Tomasz

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Głos Radia Maryja w GW!
Głos Radia Maryja w GW!
By byc obiektywnym, zachęcam wszystkich to wchodzenia na stronę Radyja. Jako
próbkę zapodaję cytat z głównej strony (pióra Ojca Dyrektora):

"Drodzy Przyjaciele,
Kochana Rodzino Radia Maryja!
W nocy z piątku na sobotę, z 18 na 19 listopada, wracając z radia do
klasztoru, zobaczyłem przed kościołem kobietę siedzącą na betonie, przytuloną
do drzwi kościoła. Było bardzo zimno. Podszedłem, chcąc pomóc. Trzeba było
zobaczyć jej oczy i płacz. Bezdomna kobieta zapytała: Czy Lech Kaczyński
objął już władzę?"

/.../ reszta cut off- jest nudno, nic o polityce!:( jak kto chce niech tak
czyta oczywiscie:)


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy gwałt należy ścigać z urzędu?
Czy gwałt należy ścigać z urzędu?
Zawsze tak było tak jest i tak zostanie - kobieta jest winna a facet??? jemu
uchodzi wszystko!!!! Ostatnio pod wpływem znajomych obejrzałam pewną historię
w "Barze" - typowym oglądadle na Polsacie, które przynosi więcej złego niż
dobrego , zwłaszcza, że oglądają to dzieci i młodzież - obydwoje zabawiający
się na wesoło - tylko, że po czasie on wraca na łono kochanej rodziny, żona
mu przebacza, wszyscy mu współczują - a ona - no cóż - po prostu św.
Magdalena - tylko, że tamtą miał kto obronić - i nikt nie rzucił w nią
kamieniem ... ( nic dodać , nic ująć) - dlatego nie wierzę, że
kiedykolwiek prawo będzie broniło wszystkich równo !!!!!i że gwałt będzie
ścigany z urzędu. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Sobecka: wzywam do protestu przed kancelarią pr...
Załuję że nie mogłem pojechać do Warszawy...na ten apel powinni odpowiedzieć
wszyscy Warszawiacy oraz mieszkańcy okolic.. kochana Rodzino Radia
Maryja..nadsyłajmy faksy listy telegramy i e maile do kancelarii
premiera...niech zobaczy tow Miller naszą siłę i potęgę Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Sobecka: wzywam do protestu przed kancelarią pr...
Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

> Załuję że nie mogłem pojechać do Warszawy...na ten apel powinni odpowiedzieć
> wszyscy Warszawiacy oraz mieszkańcy okolic.. kochana Rodzino Radia
> Maryja..nadsyłajmy faksy listy telegramy i e maile do kancelarii
> premiera...niech zobaczy tow Miller naszą siłę i potęgę

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kwaśniewski proponuje "okrągły stół" na Kubie
wyliczylem na kalkulatorze koligacje rodzinne; zas powaznie: czasc mojej -
dals´zej rodziny - to pobozni, ortodoksojni Zydzi z Antwerpii (pewnie wiesz, ze
tam handlkuje sie diamentami, wiec sa - zaiste - zamozni; ja ich kocham, choc
nic z tego nie mam; po prostu: kochana rodzina)

ira.nie.siad napisała:

>
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: 15 lat za wyrzucenie noworodka na śmietnik

chcialabym pomoc matce w ciazy, ktora jest zdecydowana oddac swoje dziecko do
adopcji lub wyrzucic na smietnik!!! Mam dwoch synkow i duzo milosci dla jeszcze
jednego dziecka. Mieszkam w USA, warunki materialne pozwalaja mi bycie poprostu
mama. Jestesmy bardzo stabilna i kochana rodzina.

roxanya@onet.eu Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Niemieckie władze germanizują dzieci rozwiedzio...
Niemieckie władze germanizują dzieci rozwiedzio...
Te narzekania i protesty są dowodem głupoty Polaków. A czego spodziewaliście
się po Niemcach jadąc tam na stałe? Że będą was traktować jak kochaną rodzinę?
Polacy przenoszący sie do Niemiec sami sobie przygotowali te zmartwienia,
które teraz mają. Nikt was tam nie prosił, nikt wam nie gwarantował równego
traktowania. Niemcy nadal są nacjonalistami, jakimi zawsze byli i nienawidzą
szczególnie tych, których krzywdzili. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Stanęła przed sądem, bo nazwała szpital "wykańc...
Ale co taka skromna ta kobieta teraz?
Utajniony proces? Na korytarzu łatwo wrzeszczeć i wyzywać od
morderców, a w sądzie już nie? Bo wydawało się, że na korytarzu
powyzywam bezkarnie. W sądzie trzeba będzie merytoeycznie podejść do
sprawy, więc lepiej bez afiszowania. Szczególnie jak trzeba jakieś
dowody 'mordercom' przedstawić. Posieł Ziobro też głośno gadał o
mordercy, ale przeprosiny, to już malutkim druczkiem zamieścił.
Honorowy.
Lekarzem nie jestem, mój dziadek też umarł w szpitalu, babcia też,
było mi bardzo przykro, ale za koniec życia starej, schorowanej
osoby nie winiłam lekarzy czy szpitala. Drobne zastrzeżenia miałam,
ale widziałam też ile jest personelu, a ilu pacjentów. I ile
starych, niedołężnych osób leżało samotnie na salach, a kochana
rodzina wpadała raz na 2 tygodnie, a do niektórych nikt nie
przychodził, chociaż staruszkowie twierdzili, że rodziny mają.;p My
u naszych dziadków byliśmy codziennie po kilka razy.
Zanim 'komentatorzy' oplują wszystkie szpitale, lekarzy i
pielęgniarki, niech przyjrzą się samym sobie i ocenią SWOJĄ opiekę
nad dziadkiem, babcią czy mamą. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Sobecka (LPR) szefową Komisji Rodziny i Praw Ko...
Zobacznie co powiedział ostatnio wodzu:


Kochana Rodzino Radia Maryja!
W nocy z piątku na sobotę, z 18 na 19 listopada, wracając z radia do klasztoru,
zobaczyłem przed kościołem kobietę siedzącą na betonie, przytuloną do drzwi
kościoła. Było bardzo zimno. Podszedłem, chcąc pomóc. Trzeba było zobaczyć jej
oczy i płacz. Bezdomna kobieta zapytała: awiedli rządzący. Oby wrogowie
zewnętrzni i wewnętrzni nadzi
Czy Lech Kaczyński objął już władzę?
Ona wyraziła swoje nadzieje. Iluż w Polsce - w sercu Europy, w kraju, który
mógłby dać godne życie milionom - jest biednych i bezdomnych? W iluż obudziła
się nadzieja?.....

o. Tadeusz Rydzyk
Dyrektor Radia Maryja

www.radiomaryja.pl/ Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Żadne z nas anioły
to lektura GW mnie nauczyla "szacunku" ...
uwaznie uczylem sie Milosci na textach GW o Kaczynskich, PIS... to
stamtad nauczulem sie szacunku do urzedu Prezydenta, uwczesnego
premiera.. takie jak widac zbiera to plony... ale mam nadzieje, ze
stanie sie cud i Tusk nauczy mnie prawdziwej Milosci i wlaczy do
swojej kochanej rodziny... czekam Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Żadne z nas anioły
po_strach napisał:

> uwaznie uczylem sie Milosci na textach GW o Kaczynskich, PIS... to
> stamtad nauczulem sie szacunku do urzedu Prezydenta, uwczesnego
> premiera.. takie jak widac zbiera to plony... ale mam nadzieje, ze
> stanie sie cud i Tusk nauczy mnie prawdziwej Milosci i wlaczy do
> swojej kochanej rodziny... czekam

A ja, naiwna, myślałam, że miłości uczy rodzina i religia. Widocznie Twoja
odporność na nauke pokonała dopiero Gazeta Wyborcza. No, ale lepiej późno
...niż wcale.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: 09/06/2004-wypadek Suzuki na Czerniakowskiej
Pozwole sobie dolaczyc sie do tych wszystkich wypowiedzi. Znalem Pawla, choc
sporadycznie. Chyba moge tak sie wyrazic, ze jestem przyjacielem Rodziny. Od
czasu do czasu widywalem Go na uroczystosciach Rodzinnych i zamienialem po pare
slow. Okolo dwoch miesiecy temu odwozil mnie do domu swoim samochodem.
Rozmawialismy wtedy pierwszy raz tak „normalnie”. Mowilismy o zyciu, planach,
niepewnosciach; zartowalismy. Pawel mial w sobie jakis pozytywny „zar”.
Skierowanie na drugiego czlowieka. Byl DOBRY! To sie dawalo wyczuc. Gdy my, juz
dojrzali i Ci starsi kierujemy sie „w tamta strone”, no coz, padaja zazwyczaj
slowa „takie jest zycie”. Ale tutaj!? Pozostaje wstrzas, ogromny zal i „cos nas
chwyta od wewnatrz”.

Kochana Rodzino Pawla! Lacze sie z Wami w Waszym bolu i bede w tych chwilach
najciezszych ostatniej drogi Pawla. Bog z Wami!

Michal M. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Moherowy beret podbija ratusz
Drodzy Przyjaciele,
Kochana Rodzino Radia Maryja!

Wracając do klasztoru, bezdomną spotkałem
Przed kościołem kobietę i wraz nią płakałem
Mokre oczy niewiasty nadzieją pytały
Czy Lech Kaczyński będzie wielki i wspaniały?

W sercu Europy, niedożywione dzieci
Rozbudzona nadzieja w Polskich sercach świeci
Miliony Polskich dzieci żyje w głodzie troski
Zabrakło nektaru miłości w kwiecie Polski

Odnajdźmy istnienie solidarnej miłości
Zamiast wylewać egoizm w ambicji złości
Niechaj modlitwa za rządzących będzie żyzna
Zwycięży zgoda prawdy i nasza Ojczyzna

CezaryT
PS. Wiersz powstał na podstawie komunikatu o. Tadeusza Rydzyka
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czas wolny - co dla was jest luksusem??
Dla mnie luksusem byłoby trochę czasu dla siebie. Chciałbym nadrobić trochę
zaległych filmów książek i przede wszystkim czasu wiecej pospędzać z moją
kochaną rodziną. Ale niestety dzisiejszy świat gna, a jeśli chcemy żyć trzeba
gnać razem z nim... Max mojego relaksu i luksusu to dobry drink jak juz w końcu
trafie do domu... Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: POZNAJMY SIĘ!
no to teraz ja:)

ANKIETKA OGRODOWA:
nick: Pauli
płeć: kobietka
wiek: hmmm... a, zreszta, zadna tajemnica:) 26
stan cywilny: wolna
rodzina: kochana jest:)
zawód/zajęcie: architekt krajobrazu
wykształcenie ogrodnicze: jw:)
siedziba: kraj/miasto : warszawa
rodzaj ogrodu: ogrod (calkiem spory), balkon i jeszcze na dokladke cala szkolka
roslin ozdobnych:)
ulubione rośliny: nie mam takich, jestem fanka wszystkich:)
ulubione uprawy: ziolka na kuchennym parapecie;)
ciekawostki w kolekcji: hmm, troche by sie znalazlo... np wieeeeeeelka sosnica
inne hobby:
film, kuchnia, muzyka, książki, plastyka, nauka, polityka... inne? -tak, tak
tak, tak, tak, nie
psy, koty, węże, papugi, szczury, świnki, inne...? zdecydowanie psy
co lubisz najbardziej? spac:))))) i czekolade....
...a czego nie znosisz ? bezmyslnosci
ulubione jedzonko: domowe
czego nie jadam: ojej, chyba jestem wszystkozerna...:)
ulubiony napój bezalkoholowy: sok pomaranczowy
ulubiony napój wysokoprocentowy: nie mam takowego
kawa: o tak, z mlekiem i cukrem i cynamonem albo z bita smietanka...:)
herbata: z sokiem malinowym
pora dziennej aktywności: noc

i to by bylo tyle o mnie:) teraz kolej na reszte forumowiczow...
Pauli
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: brak seksu
brak seksu
Witam! prosze mi powiedziec co mam robic, moje zycie seksulane leglo w gruzach
po narodinach dziecka, czyli dwa lata temu,w sumie w ciazy jzu sie zaczelo.
nie mialam ochoty w ciazy, po porodzie kilka miesiecy odsuwalam meza mimo, iz
on mnei zachecal do skes.e teraz jest chyab odwrotnie to ja go namawiam, i
kazdego dnia mowimy ze moze to dzisiaj ebdzie ten dzien,a pozniej jaks
wymowka. wlasciwie zachwoujeemy sie tak jakbysmy nie wiedzieli jak sie mamy do
tego zabrac. ostatni nasz stosunek byl jakies 6 miesiecy temu,hmm a
wczesniejszy pewnie podobnie. to jest jakis dramat. jestem pewna, ze maz nie
ma innej kbiety, w sumie towrzymy bardzo dobra kochana rodzine,ale bez seksu.
czy to jest wynik tego ze oboje utylismy ja po narodzinach a maz ot tak po
prawie 15 kg i nei czujemy sie atrakcyjni?a mzoe to ze mieszkamy z rodzicami
na jednym pietrze, gdzie nie ma zadnej intymnosci. nie wiem co mam
zrobic.kochani pomozcie Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Zbyt duża presja na karmienie piersią
piersiowa furiatka
jestem nia a takze fanatyczką, orędowniczka i babą która karmi swoje
dziecko do 3 lat. dlaczego bo wiem ze mozna i trzeba i ze powinno
się.mam wewnetrzne przekonanaie ze kobieta jest tak stworzona by
wykarmić swoje dziecie itp itd a wiem to dlatego ze przezyłam
mnóstwo problemów z laktacja u siebie od schiz czy się
najada,pogryzionych brodawek i diagnozy lekarza że głodzę swoje
dziecko po długie "godziny" w pracy spedzone w toalecie na sciąganiu
10 ml laktatorem, po pobudki nocne co h. wiem jak łatwo zwątpić bez
odpowiedniego wsparcia i wiedzy.wiem to równięż dlatego ze jeżdząc
do moich pacjentek nieraz spotkałam się z kompletna niewiedza nie
tylko mamy ale co gorsze "kochanej" rodziny która zamiast wspierać
karmiącą wspierała ją jedynie do decyzji by karmienie zarzucić.i
dlatego z pełna odpowiedzialnoscią stwierdzam ze w Polsce jest za
mały nacisk na karmienie piersią- jest ogólne niedouczenie personelu
medycznego, dzieci w szpitalach dokarmiane są dla spokoju personelu
od 1 doby,a smoczek uznany za niezbędny w wyprawce noworodka
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Pijackie piosenki :)
Proszę tekst (super sie śpiewa po paru głębszych w męskim towarzystwie ):
Przyszedł nam rozkaz ruszać do boju,
Było już późno z wieczora,
Słońce już zaszło, myśmy stanęli,
Ponad doliną jeziora. / bis

Z lewego skrzydła konnica pędzi
I na piechotę naciera,
Piechota strzela wciąż bez ustanku,
Żołnierz za żołnierzem pada. (bis)

Patrzę ja patrzę jak mój kolega
Upadł na ziemię nieżywy,
Jeszcze ostatnie wyrzekł te słowa,
Napisz do mojej rodziny. (bis)

Napisz do ojca, napisz do matki,
Napisz do lubej dziewczyny,
Że ostra kula pierś mą przeszyła,
O w pół do siódmej godziny. (bis)

Ja za kolegę list napisałem,
Sam padłem za pół godziny,
Za mnie już listu nikt nie napisał
Do mej kochanej rodziny. (bis)

Zapłacze ojciec, zapłacze matka,
Zapłacze cała rodzina
Ale najwięcej to łez wyleje
Najukochańsza dziewczyna. (bis) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: autentyk ze sklepu
ja rowniez pamietam ten napis. ale chcialem tu opisac historie, przez ktora
moja babcia przez prawie dwa miesiace nie pojawiala sie w pedecie (dla
niewtajemniczonych dwupietrowy dom towarowy). stoisko pasmanteryjne, polki
dlugie na jakies 10 metrow prawie puste, bo na srodku 1 (slownie: jeden) klebek
wloczki w kolorze baaardzo ostrej zieleni. na widok tego koloru trzyletnie
dziecko (ja) wydalo na cale pietro okrzyk: BABCIA!!! ZOBACZ!!! ALE KU.WA
ZIELONIUTKA!!! moja kochana rodzina nie omieszkuje tej historii opowiadac przy
kazdej uroczystosci rodzinnej. dodam jeszcze ze byl to 1979 rok. pozdawiam Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: PiS chce rządzić mediami publicznymi
Dla pisiorów wystarczy tylko jedno hasełko:
kto nie z nami, jest automatycznie przeciwko nam.
Można też inaczej:
kto nie z nami, to jest przeciwko Matce Bożej, która pomogła wygrać
wybory.
Lub jeszcze inaczej:
kto nie z nami, to jest przeciwko RM. To przecież Rydzyk wygrał i to z woli
całego narodu. Teraz wszyscy są szczęśliwi.
Cytat z Rydzyka:
" Kochana Rodzino Radia Maryja!
W nocy z piątku na sobotę, z 18 na 19 listopada, wracając z radia do klasztoru,
zobaczyłem przed kościołem kobietę siedzącą na betonie, przytuloną do drzwi
kościoła. Było bardzo zimno. Podszedłem, chcąc pomóc. Trzeba było zobaczyć jej
oczy i płacz. Bezdomna kobieta zapytała: Czy Lech Kaczyński objął już władzę?
Ona wyraziła swoje nadzieje. Iluż w Polsce - w sercu Europy, w kraju, który
mógłby dać godne życie milionom - jest biednych i bezdomnych? W iluż obudziła
się nadzieja?........"
Ja natomiast już staciłem nadzieję i w wolność i demokrację już nie wierzę.
Czy w cokolwiek jeszcze wierzę......? Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Pieniądze z kopert i ich miejsce w trakcie wesela
kruszynka173 napisała:

> My trzymalismy koperty w pomieszczeniu gdzie mielismy zamknięty
> alkohol i tylko mój tata miał do niego klucz. Pomieszczenie było w
> takim miejscu że nawet nikt by nie mial odwagi próbować sie włamać
> bo wszyscy by go widzieli.
> A po za tym ja nawet nie myślałam o tym że ktoś mógłby chcieć się
> tam włamać - może troche zaufania do gości - w końcu to rodzina....


Kochana, swoje rodziny to my znamy i moje obawy, w ogóle nie są
kierowane w ich stronę. Ja mówię o obłudze (nie wiem jak było u Was,
ale my obsługi nie znamy), poza tym hotel/zajazd to miejsce
ogólnodostępne i w związku z tym różni ludzie się tam kręcą. W
każdym razie schowek na alkohol to też dobre miejsce, o ile - tak
jak u Was - jest on na widoku. Zwróce na to uwagę, bo w ten weekend
jadę pokazać rodzicom salę.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Pogadajmy 24.07.2006
A zaraz do pracy,jak mi sie nie chce,dopiero co wrocilam z kraju i wszystko na
nowo,ale jak sobie obiecalam tak tez zrobie i rezygnuje z tej drugiej pracy,juz
dzis nie poszlam i jutro tez nie ide,bo powiedzialam,ze jestem chora.Ale mam
dola,ze musialam wracac tutaj,chyba przestaje mi sie podobac anglia, a raczej
to ze jestem daleko od mojej kochanej rodziny
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy mam sie wkurzyć?
ja też jestem w niezręcznej sytuacji, ponieważ ide na wesele siostry mojego
faceta jako osoba towarzysząca, a kilka tygodni później moja kuzynka wychodzi
za mąż, a niestety zaproszenie jest tylko dla jednej osoby.. jest mi zwyczajnie
głupio wobec chłopaka, ale nie mam na wpływu na to, kogo zaprasza kuzynka. Co w
takiej sytuacji?? Chętnie nie poszłabym na tą imprezę, ale moja "kochana"
rodzina... Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: akceptacja dokonanego wyboru zyciowego
akceptacja dokonanego wyboru zyciowego
otoz czytam znakomity tekst o akceptacji dokonanego wyboru
zyciowego. niewazne jaki- mozemy wpisywac dowolnie- dwa domy, dobra
praca, kochana rodzina etc.
czytam o dojrzalosci, przemyslanej decyzji i swiadomosci
konsekwencji. piekna, pelna tresc zawarta w kilku slowach. nareszcie
tresc, nie forma.
i po cichu zadaje sobie pytanie- czy biorac pod uwage zyciowa
dojrzalosc, swiadomosc ryzyka czlowiek powinien byc szczesliwy?

tak wiele osob nie potrafi podjac decyzji, jakiejkolwiek, sa
wiecznie niezadowoleni, a przeciez recepta jest banalnie prosta.

dzieki za wpis.


m.s.

w takim
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kwestia prywatności i mieszkanie z rodzicami.
nie,bo bedac przed slubem(jestesmy zareczeni),postanowilismy stanac na wlasne
nogi.Wyjechalismy za granice i mieszkamy w wynajmowanym domu.Tak,wiem,ze place
za cos,co nigdy nie bedzie nasze.Ale dzieki temu mam poczucie
niezaleznosci.Kontakt z rodzicami telefoniczny,raz na jakis czas wypad do
kraju.To my decydujemy kto i na ile przyjezdza nas odwiedzac.W ten sposob mamy
swiety spokoj.Czasami najwiekszym wrogiem moze okazac sie kochana rodzina. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Co ważniejsze-nauka czy zamazpojcie?
Co jest lepsze?
Nie wiem...mi się moje rozwiązanie podoba...
Ślub wzięłam w trakcie szkoły...w ciążę zaszłam w trakcie
szkoły...egzaminy zdawałam tydzień przed porodem...główny egzamin
zdawałam mając 5-miesięczne dziecko...z sukcesem :)
Od września poszłam do następnej szkoły...
Bawię się z dzieckiem, zajmuję się domem, popołudniami chodzę do
pracy...w weekendy chodzę do szkoły...uczę się po nocach...
Uczę się z własnej woli...męża i syna mam dlatego, że chciałam (bez
żadnej wpadki), mam 23 lata...mam ambicje, planowo zamierzam uczyć
się jeszcze 6,5 lat...I za nic w świecie nie zamieniłabym swojego
życia!!!
Zmęczenie...oczywiście, że się zdarza...nawet często, ale mam
siłę...mam kochaną rodzinę, która daje mi motywację...a gdy mój syn
się uśmiecha to zapominam o całym zmęczeniu...
Uczę się może nie tyle dla siebie, bo już jestem wykształcona...uczę
się głównie dla syna...Żeby w przyszłości miał skąd brać przykład... Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy już podziekowaliście?
wlozyles kij w mrowisko ;]

- po co dziekowac za to co sie ma skoro inni maja latwiej w zyciu i wiecej ?

- no tak sa ludzie ktorym jest gorzej w zyciu, ale to nieudacznicy zyciowi

- nic mi z nieba nie spadlo, niby komu mam dziekowac?

...taka mentalnosc ma wieksza czesc spoleczenstwa... niestety


ja czasami sobie mysle, ze nie zasluguje na tyle szczescia:
mam Kochana Rodzine i Chlopaka, wspanialych Przyjaciol, Wszyscy w moim otoczeniu sa zdrowi, mnie po wypadku (9lat temu) juz prawie nogi nie bolą i moge biegac i byc moze w tym roku na wiosne kupie sobie ROWER i bede sobie na pikniki jezdzila :D mam gdzie mieszkac, w co sie ubrac, co jesc...wszystko w zyciu przychodzi mi latwo -czasami sie smieje, ze za latwo, ale staram sie cieszyc z malych rzeczy -byc moze to jest klucz do szczescia ;] widziec przyjemnosci w rzeczach ktore inni widza jako przecietne, normalne lub dziecinne :D

martwie sie o "jutro" ale mimo wszystko jestem spokojna

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Plac Żydowski- Krakowski Kazimierz
O jaaa, pamiętam czasy kiedy handlowałam tam ciuchami:-)Byłam dosc
obrotną licealistką ;-)zawsze miałam oryginalne ubrania ( ah te
paczki z zagranicy od kochanej rodziny)pamietam ze interes sie
krecił i po takiej niedzieli mogłam sobie kupic pierwsze wypasione
czerwone tramki adidasa;-) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: najkoszmarniejszy i najpiękniejszy prezent, jaki
z gwiazdkowych prezentow koszmarkow to chyba: talerz z niebieskiego szkla-kicz
nad kicze, szkatulka z plecionki na "niewiemco", zielony samochod-skarbonka
kamionkowy, drzewko szc zescia!!!!! .... to dary od kochanej rodziny, blizszej
i dalszej
na szczescie od meza dostaje zawsze trafione prezenty bo gdyby jeszcze on mial
chybione pomysly to trzeba by z gajowym pogadac




Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wasze Mamy...
Dzięki niej ważę tyle ile ważę - uratowała mnie przed kochaną rodziną, dla
której zdrowe dziecko = grube dziecko. To dzięki niej nie umiem zjeść obiadu bez
sałatki, a mogę sałatkę bez obiadu. Mamy zadziwiająco podobny gust, jeśli chodzi
o ubrania, może dlatego że nigdy mi niczego nie narzucała. Ale dzięki temu
ominął mnie ten okres, z którego zdjęć się nie chce później oglądać. Dzięki niej
mam ładne, proste nogi - podczas zabawy przemycała tysiące ćwiczeń przeciwko
płaskostopiu.
Zniechęciła do katowania włosów farbą i trwałą (mam bardzo cienkie włosy, takich
zabiegów na nich inaczej nie można nazwać), a zaprowadziła do dobrej fryzjerki.
Nauczyła, że od urody (w sensie bezwględnym) ważniejszy jest urok - uśmiech,
pogodne nastawienie do życia.
Nauczyła mnie pływać, jeździć na rowerze, chodzić po górach, biegać na nartach.

Dała mi to wszystko, co sama musiała dla siebie wywalczyć. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Co chciałybyście dostac pod chonke?????/
Mi nie brakuje nieczego,chcialabym te swieta spedzic w polsce z moja rodzina,bo
co tu ukrywac od strony mego meza wszyscy sie udawaja za lepszych od Boga-boli
fakt,ale coz na to poradzic,jak tak chca to ja niebede sie narzucac z mezem-
ciesze sie ze mam Kochana Rodzine w Polsce,matke na ktorej moge zawsze polegac
i jej ufac-dziekuje ze mnie na taka osobe wychowala,ze nie ide po trupach do
celu tylko kieruje sie sercem-TO JEST DLA MNIE NAJWSPANIALSZY PREZENT W ZYCIU!!!
DZIEKUJE CI MAMO!!!!!
Pozdrawiam wszystkich serdecznie iWESOLYCH SWIAT!!!!!W Zgodzie!!!!! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: rozstepy!!!!!!
madi dokladnie Cie rozumiem. ja tez zawsze bylam szczupla, ale moja dalsza "
kochana " rodzina zawsze mi wmawiala, ze jest inaczej. w koncu przeszlam na
diete i kiedys tam wazylam 48 kg. potem oczywiscie jo-jo i tak sie zmagam od
kilku lat.dopiero jak wyjechalam z Polski to mi przeszlo. zrozumialam , ze mam
fajna proporcjonalna figure, ktora wielu sie podoba.
W Polsce ludzie sa po prostu czasami wredni, jak moga komus dolozyc to zawsze
to zrobia. smiejemy sie tutaj, ze Polska to kraj ladnych dziewczyn i
beznadziejnych facetow ktorzy wpedzaja je w kompleksy. to duze uogolnienie, ale
tak bywa. w Londynie jest dokladnie odwrotnie, a najwazniejsze ze tutaj nikogo
nie obchodzi jak wygladasz. i ubrania mozna kupic w kazdym rozmiarze.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kryminały Agathy Christie
Oj lubie lubie... co nie wiem dlaczego ale budzi zdziwienie wsrod calej mojej
(kochanej) rodziny. Zeby nie miec "wyrzutow sumienia" przezucilam sie na
czytanie Agathy w oryginale. Wlasnie czytam " Evil under the sun" (chociaz
klasycznie swita mi w glowie, ze juz to czytalam...) i "The man in the brown
suit (to akurat nic mi nie mowi wiec moze - jeszcze nie czytalam). A Hercule
Poirot i p. Marple sa "the best". Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: tegoroczne muzyczne prezenty gwiazdkowe
vulture napisał:

> hawkshaw napisał:
>
> > O paru prezentach wolałbym się nie wypowiadać
>
> Napisz!!! Napisz!!!
>
>

Dobra, ale tylko o tych muzycznych. Od kochanej rodziny (tej trochę dalszej)
dostałem cudowną płytę. Stwierdzili, że skoro lubię muzykę rockową to kupili mi
płyte Patrycji Markowskiej. Jak odpakowałem to cudo myślałem, że zatłukę osoby
znajdujące się w promieniu 5 metrów. I niech ktoś się jeszcze zdziwi, że nie
lubię świąt...

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Jak postapic z mezczyzna???
nowoman napisała:

> No bez przesady. Nie zadzwonił i daj sobie z nim spokój??? Co to za pomysł?
> Można być zafascynowanym, a nie dzwonić pięc razy dziennie. Ludzie są różni.
I
> trzeba to akceptować. Nie jest tak, ze na początku związku każdy facet musi
> wysyłac swojej babce sms-y potwierdzające, jak bardzo ja kocha. A poza tym po
> mięsiącu spotykania, trudno żeby facet kochał. I skąd pomysł, ze ona się jemu
> znudziła?

a ja się zgadzam z kadrową. nie chodzi przecież o to żeby wydzwaniał 5 razy
dziennie, ale żeby skontaktował się choć jeden jedyny raz w święta z
dziewczyną, z którą zdaje się spędził ostatni miesiąc i rozstał się na kilka
dni po raz pierwszy od początku znajomości. na jego miejscu ja bym tęskniła,
nawet przebywając u kochanej rodziny, i szukała kontaktu. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Problem z dziewczyna
>>Ona chce zebym dorosl, ja uwazam ze mam na to jeszcze
>>troche czasu.Niektorzy moga poprostu uwazac ze nie jestem zbyt
>>odpowiedzialny,
>>ale ja nie potrafie tak nagle odciac moich potrzeb.Spotkania sie ze
>>znajomymi,
>>wypadu na piwo, na dyskoteke , na pilke.I tak juz ograniczylem to do
>>totalnego
>>minimum

Nie daj sie! Nigdy nie musisz odcinac swoich potrzeb jesli te potrzeby to
wyjscie z kumplem na piwo czy zagranie w pilke. Ja nigdy z tego nie wyroslem a
jestem od ciebie 20 lat starszy. Do dzisiaj uprawiam sport, ma kolegow z
ktorymi poluje, chodze na ryby, gram w karty i zlopie piwo jak na to mam
ochote, mam jeszcze pare innych zainteresowan ale to nie znaczy ze nie mam
kochajacej mnie i kochanej rodziny ktora sie opiekuje. Sztuka tkwi w
znalezieniu partnerki ktora nie jest zazdrosna o to ze ty masz swoje
zainteresowania. Bez tego sie udusisz! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Narkotesty wchodzą do biur
Niech sie wali cala LPR
To ingerencja w zycie prywatne. Kogo obchodzi w jakim jestem stanie jezeli
nikogo nie zabijam i nie kradne. Pale od 10 lat marihuane, mam kochajaca i
kochana rodzine i dobra prace i nikomu nic do tego. Banda ortodoksyjnych
swirow. Od kontrolowania jest policja a nie PIP. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowanie!
Próba podsumowania
Studia humanistyczne skończone 3 lata temu, praca w średniej firmie za 1400 na
rękę (przynajmniej pracuję po 8 h :) )- praca nudna i mało rozwijająca, 2,5 roku
po ślubie, kochana żona, dzieci nie mam, dziesiącioletni samochód, wakacje 2
razy w roku (zawsze tanio i pomysłowo), powoli spłacam kredyty na ślub, nowe
hobby - wspinaczka - jako kolejny etap w realizacji marzeń z dzieciństwa,
zainteresowanie literaturą trochę mi przeszło (mam jednak nadzieję, że kiedyś
coś jeszcze napiszę), chciałbym zmienić pracę na taką, w której bym się spełniał
(jednak bez wariactwa - nie chce tyrać po 12 h) i w której zarabiałbym jakieś
500 zł dodatkowo (więcej mi nie potrzeba). Generalnie bilans na +. Pochodzę z
ubogiej nie wykształconej (ale bardzo kochanej) rodziny, studia obkupione biedą
i wrzodami (sam się finansowałem) ale nie żałuję. Przede mną czas na realizację
marzeń. Pozdrawiam Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: A mocochy mają prawo do szczęścia???
agusia.26 napisała:

> Bo czasem, czytając posty, mam wrażenie, że (nie wszystkie oczywiście) eksie
> mają za złe, że ojcowie ich dzieci układają sobie życie na nowo i są
szczęśliwi i jeszcze mają czelność utrzymywać (finansowo) swoje nowe rodziny.


Kochana, ale co to mnie właściwie obchodzi? To, co myśli sobie exia obchodzi
mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg, a nawet mniej:)
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: nowy chust producent?
wiesz co,dopiero teraz zobaczyłam ze twoje dziecię jest 4 dni przed moim rodzone
:)) Mój Franek jest z 29 listopada. hehehe, nie dość że jesteś z Poznania to
masz jeszcze dzieciaczka w wieku mojego malucha. Super! Fajnie będzie móc sobie
skonfrontować nasze szczęścia :)

Spacerek mi też pasuje raczej dopiero po świętach i to najchętniej w tygodniu
niż w weekend - wiesz babicie i inne przyległości kochanej rodziny kiedyś muszą
się nacieszyć małym Frankiem :P

Co do nowego watku - to faktycznie załóżmy nowy. Zaraz cosik wymyślę...
Juz się cieszę z naszego spotkania :)

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wiecie co nie radze sobie:((
Bianko,

Po pierwsze główa do góry! Jesteście we Trójkę zdrowi (mam
nadzieję), jesteście razem...Macie problemy finnasowe, ale to kiedyś
minie. Lepiej mieć mało pieniędzy i kochaną rodzinę, a nie na odwrót!
Ja bym poleciła Ci na pewno analizę wydatków taką miesięczną...może
warto np. kupować pieluchy czy inne rzeczy dla Malucha w innym
sklepie i takie tam...Może warto rozejrzeć się za jakimś
zasiłkiem...Tu nie znam się na tym, ale kurcze 800 zł na trzy osoby
to mało. Zarabiasza jako wizażysta...Super - poogłaszaj się w
internecie, poumieszczaj informacje na forach pt. wesele i inne, ba
poroznoś ulotki po klatkach schodowych w Twojej okolicy...Może
możesz współpracować z jakimś salonem kosmetycznym w okolicy i
przychodzić do nich np. w sobotę jako wizażystka...?Może uda Ci się
zrobić do tego kurs profesjonalnej manicurzystki i dorabiać robiąc
dziewczynom tpsy? Wiem, że to wydatek, ale zwróci się...Magluję tak
ten wątek makijażowo-urodowy, bo niedawno wychodziłam za Mąż i np.
panię florystkę i panią wizażystkę znalazłam z polecenia i na forum
internetowym ...zapłaciłam za ich usługi nieco mniej niż
zapłaciłabym w kwiaciarni czy salonie kosmetycznym, a efekty były
rewelacyjne Zawsze będą to dla Was dodatkowe pieniądze. A co do
Mężą, który ma pretensje o złe gospodarowanie budżetem...powiedz mu,
że kłótnie Wam na pewno nie pomogą i dokładnie sprawdż jego
budżet...
Powodzenia. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kochany Wielki Człowiek!
wiesz Rzasiu, napisałaś to o czym ostatnio myślę ale jakoś nie mogłam przelać
tego na papier.Jeszcze nie pogodziłam się z utratą mojej ciąży ale w obliczu
zbliżającej się śmierci Ojaca Świętego mniej myślę o sobie,swoim żalu,
bólu.Modlę się coraz goręcej i żarliwiej i mam nadzieję znaleźć w tym ukojenie,
ale to chyba jednak kwestia czasu.W każdym razie mam wrażenie, że coś się
kończy, jakiś ważny etap w moim życiu jako Polki.Muszę wierzyć w to ,że będzie
dobrze ,bo chwilami tracę kontakt z rzeczywistością.Mam wrażenie że nikt mnie
nie rozumie.Ale umysł podpowiada mi że to złudzenie, po prostu muszę swoje
przepłakać.Pamiętaj, jeszcze będzie dobrze, zobaczysz :)
Ściskam Cię Rzasiu bardzo mocno i proszę ciesz się swoją kochaną rodziną,
swoimi synami.Ja mam tylko kochanego męża, który cierpi ale nie potrafi mi
pomóc.Liczę na to że spotkamy się na forum-marzec 2005(ja na pewno będę
próbować).Asia Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Po terminie i NIC!
Ja tez juz jestem niexle wku..... Głównie moją kochaną rodziną, a zwłaszcza
babciami, które drżącymi głosami pytają, czy "nadal bez zmian?" i zapewniają
mnie o swoich modlitwach. Dziś odebrałam ponad 10 telefonow i kilka smsow, a
termin mam dopiero jutro. Jak np. pisane jest mi urodzic za jakies dwa tygodnie,
to chyba zdążę zwariować do tego momentu. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: ludzie...czy aby napewno nimi jesteście????
Marta - naprawde ciekawa filozofie wyznajesz ..... a jestes pewna ze w Towje
rodzinie zadnych 'skrzywien' nie bylo ....... bo jak byly, to wg tej Twoje
teorii lepiej sie na dziecko nie decyduj, bo niegy nie wiesz, co i po kim moze
odziedziczyc ...

I skad taka pewnosc u innych, ze dziecko z gwaltu trafi na ulice lub do dd - to
tylo od matki przeciez aalezy - jak sie szybko zrzecze praw do dziecka i
zalatwi wszystkie wymagane formalnosci, to to dziecko ma ogromne szanse na
kochana rodzine, na taka na jaka zasluguje ...

Ludzie jak czytam takie glupawe za przeproszeniem argumenty, to rece opadaja -
czy ktos tu tak naprawde przemysla sobie choc troche problem aborcji ?

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: odwiedziny w szpitalu - ankieta
ja nie chciałam. Ale nikt się mnie o to nie pytał. Odwiedziło mnie (a właściwie
małego) 8 różnych osób, w tym 4 chciały ponawiać odwiedziny:) ale im skutecznie
zablokowałam tę możliwość, a następne 4 osoby były w szpitalu dwukrotnie.
Koszmar! Leciała ze mnie krew, tryskało bez kontroli mleko, dziecko chciało non
stop do piersi, ja jeszcze nie miałam możliwości przyjąć dogodnej pozycji do
karmienia, więc się męczyłam w dziwnych pozach, a w tym czasie kochana rodzina
zaszczycała mnie swoją obecnością. Przy drugim dziecku nie pozwolę na to
absolutnie.
Mam jednak koleżanki, które odwiedziny w szpitalu traktowały jako objaw
najwyższego szacunku do matki i dziecka i do końca życia będą mile wspominać
to, że ktoś je odwiedził:)
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: odwiedziny w szpitalu - ankieta
kura17 napisała:

> Dziewczyny, a dlaczego tak bardzo sobie nie zyczycie odwiedzin?

ja już pisałam czemu:
"Koszmar! Leciała ze mnie krew, tryskało bez kontroli mleko, dziecko chciało
non
stop do piersi, ja jeszcze nie miałam możliwości przyjąć dogodnej pozycji do
karmienia, więc się męczyłam w dziwnych pozach, a w tym czasie kochana rodzina
zaszczycała mnie swoją obecnością. "

Jeśli chodzi o mamę to ok. Tata mógłby być ok, przez 5 min (przez 2 dni
musiałam wymieniać wkłady co 5 min, bo zalewałam się krwią). Wymiana wkładu i
doprowadzenie się do porządku włącznie z posłaniem upapranego łóżka nową
pościelą i pozmywaniem podłogi, myciem itp trwało przynajmniej 10 min.
Biorąc pod uwagę, że dzień ma ok 10 godzin, wśród których ok 5 godzin mały
wisiał mi na cycku, z którego tryskało niekontrolowanie mleko na dwa metry do
przodu, a ja nie umiałam tego opanować to na 8 osób goszczących pozostawało 5
godzin. Trzeba jeszcze odjąć posiłki i czas kiedy chodziłam pod prysznic w bólu
oddawać mocz (co trwało ok 10-15 minut zanim mi się udało opanować ból na tyle,
by normalnie posiusiać, umyć się itp. itd. Czasu na tych gości zatem
pozostawało bardzo mało. No i oczywiście nikt nie umiał utrafić (bo niby jak?)
w moment, kiedy akurat nie siusiałam, nie karmiłam, nie krwawiłam, nie myłam
się itp. Więc musiałam przyjmować gości krwawiąc, tryskając mlekiem, czy
karmiąc - co sprawiało mi olbrzymi dyskomfort psychiczny. KOSZMAR!!!!!!!
Kura? Masz jeszcze wątpliwości?:)))))) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: wstręt do karmienia???
Dla mnie też karmienie było dosyć ohydne i z radością powitałam wcześniejszy
koniec niż planowany. Może to brak akceptacji dla swojego ciała, a może
zachowanie doradczyń laktacyjnych bezpardonowo obmacujących człowieka jak worek
mleka w supermarkecie i używających określeń typu "cyc", a może tłumy widzów
gapiących się "bo to takie piękne" (oczywiście kochana rodzina i koleżanki, ale
ja kurde nie lubię), a może baby podtykające swoje "cyce" niemal pod nos mojemu
mężowi czy jego 14-letniemu bratu (chcą, czy nie chcą, w miejscach publicznych,
w pewnym momencie latem na plaży nie było gdzie patrzeć, żeby czegoś takiego nie
zobaczyć). No i pewnie jakiś wewnętrzny bunt wobec "terroru laktacyjnego", który
i ja i moje dziecko odczułyśmy w sposób bardzo przykry. Chyba nie chodzi mi o
to, że chcę być "seksowna" i plastikowa, jak pisze Falka, tylko po prostu nie
chcę być tak obrzydliwie uprzedmiotowiona. Normalnie nikt mnie bez pozwolenia
nie obmacuje, nie ogląda w negliżu i normalnie te mamuśki też się nie obnażają
publicznie, ale już w czasie laktacji kobieta przestaje być kobietą, a staje się
cysterną i całe swoje życie ma temu podporządkować. Błogosławiona wolność wyboru
i mleko w proszku. A dziecko (odpukać) przez półtora roku ani razu nie
zachorowało i przespało jak dotychczas wszystkie noce. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: szukam niezadowolonych i chcacych cos zmienic
no wlasnie, tez sobie tak mysle, ze zegarek tyka.

Mam wlasciwie wszelkie z zewnatrz obiektywne powody, zeby byc super szczesliwa,
ale nie jestem: meza, ktory mnie ubostwia i ja jego tez, dom z ogrodem, o
ktorym marzylam, dobrze platna prace (tu odwrotnie do Twojej iks54 - moja jest
nudna jak cholera, choc koledzy mili itd), kochana rodzine, przyjaciol itp, maz
ma bardzo dobrze platna robote, na figure i swoj wyglad nie narzekam - ALE MIMO
TO OD JAKIEGOS CZASU JESTEM NIESZCZESLIWA, bo nie wiem co ze soba zrobic
zawodowo.... Boje sie, ze przezyje tak zycie bojac sie i nic nie
zrealizuje...zgorzknieje... i poddam sie ostatecznie...
przykra wizja
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Takie troche smutne
a ja na to patrze tak:
wszystkie dobre i zle decyzje doprowadzily mnie do tego momentu, w ktorym jestem
dzisiaj. zyje z fajnym facetem, mam zdrowe dzieciaki, pochlastana ale kochana
rodzine. czy chcialabym cos zmienic? nie, chociaz czasem dopadaja mnie wyrzuty
sumienia, ze kogos kiedys tam potraktowalam przedmiotowo, zranilam, oszukalam.
zdaje sobie sprawe z bledow, to juz polowa sukcesu. moze, gdybym ich kiedys nie
popelnila, nie bylabym tym kim teraz jestem, nie zylabym w tej rzeczywistosci?
nie dolujcie sie dziewczyny. mnie tez czasem dogania melancholia dni i
wspomnien, ktore przeminely i juz nie wroca. osob, ktorych juz nie ma, a ktore
tak bardzo kochalam, chociaz wtedy nie zdawalam sobie z tego sprawy, bo bylo dla
mnie oczywiste, ze sa. wazne, ze doceniacie przeszlosc, pamietacie i
analizujecie. to bardzo pozytywne cechy.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Jakie mamy szczęscie...
bo mam kochaną rodzinę , jestem zdrowa , świat jest zdumiewająco piękny-
ostatnio to zauwazyłam jak jest pieknie podczas jazdy samochodem- a ja ciągle
byłam zapatrzona w swoje problemy i nie zauwazłam jaka piękna jesień się
rozpoczyna , bo mam gdzie mieszkac , dziewczyny pomyslmy sobie o osobach które
nie maja rodziców ,rodzeństwa nie mają gdzie mieszkać jak ich to boli, jestem
szczęśliwa i dziękuję Bogu że mam na wszystkie badania które miałam zlecone, a
jak wiele osób nie stac na to , co te osoby mają powiedzieć,. Poznałam Was i
dzięki Wam wiem duzo duzo wiecej i lepiej się czuję , bo to dzieki temu forum
wyszłam z dołka w jakim sie znajdowałam jeszce kilka miesiecy temu , bo nie za
dużo wiedziałam , nie wiedziałam czy moje zachowanie jest normalne , co mam
robic daleja tu spotkałam osoby które wiedzą co czuję i zawsze wspieraja . Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Przeczytajce proszę
Przeczytajce proszę
Czy któraś z Was tak miała? Więc: mam jak najbardziej ustabilizowane życie
piękny dom, dobrą pracę, dobrego męża, kochaną rodzinę (najwspanialszą na
świecie). Kiedy całkiem świadomie (może bez wielkichuniesień ale w pełni
świadomie) zdecydowaliśmy się na dziecko wszystko na początku było ok. Był
może jakiś lekki niepokój jak to teraz będzie itd ale nic wielkiego. Od
drugiego trymestru (kiedy wizja dziecka stała się bardziej realna) coś się ze
mną stało. Nie mogę w nocy spać (tak seria od 2 miesięcy zasypiam o 3, 4
rano). Mam strasznego doła; kiedy są gorsze dni płaczę po 15 razy dziennie
(nie przesadzam). Boję się co się stanie jak urodzę jak dam radę, mam
wrażenie że już cały czas dziecko będzie tylko przy mnie, że tylko ja będę za
nie odpowiedzialna. Mam straszne wyrzuty sumienia z tego powodu i bardzo mi
szkoda maleństwa że tak o nim myślę. Generalnie boję się wszystkiego i
najgorsze mam takie ataki lęku że chyba umrę. Chodzę po domu godzinami (w
nocy) staram się uspokoić ale nie zawsze mi się udaje. Nie mogę leżeć w
łóżku, bo dostaję szału. Martwie się że przez te nerwy urodzę za wcześnie.
Czy któraś z was coś takiego przeżyła??? Czy to kiedyś przejdzie, bo ja męczę
sie od 2 miesięcy i mam wrażenie że nigdy się nie skończy. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Luks Band- opinie!!!!!!!!!!
Byłam załamana jeszcze nigdy tak nie beczałam. Na szczęście mam kochaną rodzinę
i przyjaciół chwycili za telefony i załatwili zespół, który był wolny bo dzień
wcześniej innemu panu młodemu przydarzyła się tragedia. Krycha jest nie ludzka
jak można zrobić takie świństwo!!! Długo nie mogłam dojść do siebie. Wszyscy
dobrze się bawili ale ja nie mogłam zapomnieć. LUDZIE PROSZĘ UWAŻAJCIE,
sprawcie dwa razy jaki zespół bierzecie Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: LUTYCKA - SUUUUUUPER!!!!!!!!!!!!!!
Jeszcze raz gratulacje i cieszę sie, że poród był dla Ciebie miłym przezyciem.
Co do karmienia, nie martw sie, na pewno dasz radę. Wiem, że pewnie Ci ciężko,
ale im spokojniejsza będziesz tym Martynka lepiej będzie ssała. Depresja minie
na pewno, tym bardziej że masz wsparcie kochanej rodziny.
Trzymaj sie cieplutko!
Pozdrawiam! Gosia

ps.A z tym karmieniem na Lutyckiej, to rzeczywiście ktoś coś powinien zrobić,
bo prawie wszystkie mamy wychodząc stamtąd mają traumę, problemy itp. :(
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: rozwód a mąż poza granicami kraju
hej, rok temu rozwiodłam sie z mezem bedacym jeszcze nie legalnie w
USA (oczekuje na zielona karte) adres podałam jako ostatni adres
pobytu ale w trakcie sprawy pojawiła sie problem gdzyż zadawano mi
pytania i o takie same pytano jego (wyznaczyłam pełnomocnika na
rozwód konkretnie jego siostra wzieła liste pyt. z sadu i
dostarczyła ex do odpisania wypowiedzi) warunkiem jednak rozpoczecia
sprawy sadowej było dostarczenie pozwu,pierwsza sprawa własnie przez
brak takowy została odroczona, "kochana" rodzina byłego wniosła o
odroczenie. Dodam tylko ze kontaktowałam sie z byłym tel. i
ustaliliśmy forme rozwodu czyli bez winy i koszty po połowie a,
dzieci nie mieliśmy. Ale to był mój przypdek... jak byś miała
pytania jakieś i mogłabym pomóc to odezwij sie...
pozdrawiam mary4@gazeta.pl
Maria Kania Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy pomagał wam mąż w przygotowaniach do Świąt ?
a mój mąż..
a mój mąż nie obchodzi świąt i wcale nie świętuje. I nic go nie obchodzi, że ja świętuję i na Gwiazdora czekam :(
Przynajmniej coroczny grudzień będę spędzała z moją kochaną rodziną a Gwiazdorów będzie kilkunastu :) Mimo wszystko martwi mnie ta 'dziura w całym'...

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wredne, stare baby przesiadujące na forum
ardnaa napisała:

> moze i był frajerem, ale ja Tojego taty nie obrazam. Jesli o to chodzi to moj
> mi byt zapewnił, jest przykładem dobrej i kochanej rodziny bez rozwodow, nie
> zostawił mnie z mama i jej frajerem w jednym mieszkanku. Moze posyskutujemy
> dalej o tatusiach???
dawaj:) po rozwodzie ja bylam z tata, siostra z mama:)tata o mnie
dbal,kochal,nie zapominjajc przy tym o mlodszej siostrze:) mialam wszystko co
chcialam,rozpieszczal mnie,chociaz na dobre to nie wychodzilo.ale wiedzialam co
w sobie zmienic i nie jestem wymagajaca:)ale musialam przperowadzic sie do mamy.
niewazne dlaczego. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: wstydze się rodziny męża
Panie muszalik, odnosze nieodparte wrażenie że ma pan jakies kompleksy odnośnie
swojej osoby. Czyzby był pan źle traktowany jako niewyedukowany człowiek??? Gdyż
zieje pan nienawiścią ( owszem obleczoną w gładkie słówka) do ludzi z wyzszym
wykształceniem. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt że Sam obnosi sie
Pan ze swoim wykształceniem.
Powtórze jedno pytanie: w jakim celu mamy sie bratac z chamstwem, gdy
przeszkadza nam tego typu zachowanie, odzywki i sposób bycia. Nie prościej
widywać sie jedynie w sytuacjach koniecznych - np. pogrzeby a utrzymywać
odpowiadający nam dystans, dzięki któremu mamy spokój i sumienia( bo przecież
kontaktujemy sie z "kochaną" rodziną ) i nerwów ( kontakty te sa na tyle żadkie
ze nie wpływają na nas tak negatywnie jak to opisała pani.herbatka)???
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: nalewki
nalewki
sa pyszne,ale nie mam jak ich przewiesc do USA,bo w koncu nie mozna alkoholu
przewozic w bagazu recznym a w walizkach moga sie rozlac. uwielbiam nalewke z
wisni i czarnego bzu i zawsze jak wracam do warszawy to naleweczki na mnie
czekaja. dobrze miec kochana rodzine i przylaciol ..nalewkowych:)
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Okropnie już można?
Część o Alicji przygnębiła mnie, a zwłaszcza to zdanie: "Tylu miala
przyjaciół a na pogrzeb przyjechałaś tylko ty". Smutne. I to co
kochana rodzina i przyjaciele zrobili z jej domem i ogrodem. Nóz się
sam otwiera w kieszeni. Nie wiem ci ludzie są kompletnie bezmyślni,
czy co? I strach Guruy, że wyrzucą na śmietnik wszystkie pamiątki po
Alicji, nawet dość cenne obrazy. Oby kiedyś ich rodzina tak
postąpiła z nimi,życzę im tego z całego serca. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Będzie lodowisko :)
klarysa26 napisała:

> ostatni raz na łyżwach śmigałam 16 lat temu:))

Ja jeszcze dawniej, a i tak w ubiegłym roku miałam ogromną ochotę
spróbować czy jeszcze potrafię :) Tylko mi moja kochana rodzina
łyżwy zaprzepaściła :(
Za to na łyżworolkach całkiem niedawno próbowałam swoich sił :)

> zobaczyć jak z lodem radzą sobie forumowicze...("forowicze")

Jak chcesz mi dokuczyć pisz forowicze :(

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Gdy wirtualny świat zamienia się w real :)
Miała 15 lat i 10 miesięcy i 7 dni
fotka15818.twojezdjecie.pl/
Jasne że była członkiem rodziny, kochana, miła pieszczocha..Pustka po niej
została nie do opisania..
Zawsze miałam psy, ale po niej już żaden nie będzie dość dobry ..
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Gdy wirtualny świat zamienia się w real :)
vitalia napisała:

> Miała 15 lat i 10 miesięcy i 7 dni
> fotka15818.twojezdjecie.pl/
> Jasne że była członkiem rodziny, kochana, miła pieszczocha..Pustka
po niej
> została nie do opisania..
> Zawsze miałam psy, ale po niej już żaden nie będzie dość dobry ..

Faktycznie slodkie psie.
mysle jednak, ze jak sie zdecydujesz na nastepnego psiaka to rowniez
go pokochasz,


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: BXL - immo

> > a Bxlce zycze milych wakacji (nawet z rodzina ;-)))
> dzieki tobie tez :) !!!tylko niewiem czy zyczyc z rodzina czy bez :)

eee rodzina kochana jest ale do Polski jak wiesz nie jedzie sie wypoczac a do
rodziny ;)

za 3 tygodnie jade na CALY tydzien wypoczac. z zona.starczy ;-) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: BXL - immo
paw_dady napisała:

>
> > > a Bxlce zycze milych wakacji (nawet z rodzina ;-)))
> > dzieki tobie tez :) !!!tylko niewiem czy zyczyc z rodzina czy bez :)
>
> eee rodzina kochana jest ale do Polski jak wiesz nie jedzie sie wypoczac a do
> rodziny ;)
>
> za 3 tygodnie jade na CALY tydzien wypoczac. z zona.starczy ;-)

powodzenia !!!!!!!!!!i wypoczywania milego :)
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: dla Mulinki
Dziewczyny Moje Kochane
)))
dziekuje Wam bardzo!!!!
jestescie kochane i wspaniale
ja tez Was "przypocaluje" ))))

u mnie naprawde wszystko w porzadku, rodzina kochana, kochajaca, cala , zdrowa

tylko...wciaz dostaje smutne wiesci z Polski i tak ciezko mi sie zebrac

i trudno jest mowic o problemach innych ludzi na forum, dlatego...cicho siedze

ale po takim poscie )))
biore sie za gadanie
wielkie buziaki! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: dziewczyny, szybkie pytanie bo wypelniam dokumenty
dzieki za odp, dzieki samo, sorry za blad.
Samo, mowisz ze szybko dostane zielona karte, ale jak szybko czy do wakacji,
chyna nieee?? Jak dzwonilam to powiedzialmi mi kobieta USCIS ze 10 miesiecy,
okolo. My jestesmy juz gotowi z wyslaniem papierow (prawie), a na wakacje
chcialabym pojechac do polski, nie wlasnie widzimisie, ale slub dla mojej
polskiej kochanej rodziny. Juz obiecalam i tez sama chce. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: starosc jest do dupy:(((((((
podobno taki dystans do mieszkancow domow starych jest potrzebny zeby w ogole
moc z nimi pracowac a nie trzasnac wszystkim i dac sie rozstroic nerwowo.
POdobno to jest potrzebne zeby mozna bylo powiedziec, och jaka to mam kochana
rodzine, oni sa dla mnie tacy mili i wspaniali, lepsi niz personel, tylko po
jakiego grzyba nie chca mnie wziasc do siebie do domu tylku musze zyc w tym domu?
MIalam taka przyszywana babcie w takim domu - nie uskarzala sie ona na swoj los
i zawsze mowila ze personel jets mily - a przeciez nie zawsze mozna non stop byc
wyrozumialym i sie usmiechac, nie?
MOze BAsiu nie podawac sie za wolontariusza ale za rodzine? I nakryczec
niegrzeczna pania dr i pomocniczki? Albo przynajmniej powiedziec do sluchu,
zwrocic uwage?
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: wrocilybyscie do Polski?
Witam wszystkie dziewczyny.
Ja przylecialam do Londynu wraz z mezem i coreczka, w lutym ubieglego roku.
Postanowilismy zasmakowac innego swiata: przezyc przygode i zarobic pieniazki
na nasz wymarzony domek. Maz w zwiazku z tym zrezygnowal z pracy w Polsce i
wyjechalismy... W Londynie maz znalazl prace po dwoch tygodniach i pracuje do
dnia dzisiejszego. Zarobki ma wieksze niz w Polsce, ale stanowisko znacznie
gorsze. Naszym marzeniem jest miec dom z ogrodem (aktualnie mamy mieszkanko dwu-
pokojowe w blokach) na ktory tutaj dorobimy sie znacznie szybciej. Planujemy
wrocic do Polski za 4 lata, jak nasza coreczka bedzie miala isc do pierwszej
klasy. Nas w Anglii trzymaja jedynie lepsze zarobki - nic poza tym. Nasz dom
jest w Polse i tam chcemy spedzic reszte zycia. Tam jest nasza kochana rodzina
i za nimi tesknimy. Zaznacze jeszcze, ze w Polsce zylismy na srednim poziomie,
kupilismy mieszkanko, samochod i nigdy nie narzekalismy na brak pracy. Roznica
miedzy Polska, a Anglia pod wzgledem zarobkowym jest dosc duza i to nas
sklonilo do wyjazdu - mozliwosc szybszego dorobienia sie.
Pozdrawiam - Kasia.
Tam jest Twoj dom - gdzie serce Twoje :) Moje jest w Polsce. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: plany na przyszlosc.....
cóż ja to najchętniej spakowałabym się i wyjechała stąd do Polski już jutro.
Nie dość że nie chcę tutaj emerytury spędzać to coraz bardziej się boję o
Dominika:P no ale wybrałam 7 lat temu przyjeżdżając tutaj do męża i nie mam
wyboru, a na rozwód się nie zanosi. To, co kiedyś ceniłam w Anglii teraz jakoś
mnie coraz bardziej tu denerwuje, a to czego w Polsce nie lubiłam zmienia się
na lepsze. Coraz bardziej (na stare lata haha) brakuje mi mojej kochanej
rodziny i przyjaciół, wolności, mieszkania w...centrum miasta.
Pozdrawiam mało optymistycznie:)
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dyskusja intelektualna o wychowaniu :)
Dyskusja intelektualna o wychowaniu :)
Rozmawiam z chłopem o wychowaniu pacholąt. W końcu nie tak dawno byłam
pacholęciem, do tego królikiem doświadczalnym, na którym przetestowano
wszystkie błędy wychowawcze
Moja kochana rodzina przerobiła wszystkie możliwe błędy. Ale za jedno
jestem wdzięczna.
ZAWSZE łaziłam na manifestacje, koncerty, przemówienia. Protestowali górnicy -
byłam, mało nie oberwałam cegłą w głowę. Były wybory - wrzucałam kartkę do
urny, a w '95 roku byłam pod sztabem Lecha i wznosiłam okrzyki (nawet w TV
mnie było widać). Protestowały pielęgniarki - też byłam. Wszędzie wbito mi
do głowy paradziennikarskiego bakcyla nie mówiąc już o zainteresowaniu
polityką: w wieku 9 lat z pamięci wymieniałam ministrów!!!

Dlatego wkurza mnie, gdy rozmawiam z 12-latką, a ona nie wie, jak się nazywa
premier. Ba! w liceum moje koleżanki tego nie wiedziały!!!

A jak Wy, baby, myslicie? Mówić dzieciom o polityce? Mówić 9-latce, że na
Białorusi opozycję się bije i że rządzi tam zbrodniarz i morderca? Tłumaczyć,
po co jest Senat?
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: do pani psycholog
a jak się Tobie udało?
tzn, nie objadasz już się, nie masz napadów jedzenia?
ja próbuję z tym walczyć
schudłam 10 kilo i nie mam już nadwagi, ale napady obżarstwa mam ciągle
a sytuacja jest podobna do Twojej
wydaje mi się ze z moja psyche wszystko OK
ślub wkrótce
kochana rodzina
niezły wygląd + powodzenie
skonczone studia i fajna praca.....
a mam napady jedzenia!!!!!!!!
od zawsze!!!!!!!!!!!!!!

jako małe dzieceko byłam też przekarmiana
mama mówi, że ciągle płakałam, to mi dawała butlę - wtedy nie płakałam....
a żeby było lepiej, ta butla, to nie było chude mleczko, ale mleko z mąką!!!
babcia zajmowała mi uwagę i wciskała kolejne tłuste zupy (nie lubiłam zup, to
odciągano moją uwagę od jedzeniai tak mi wciskano kolejne łyżki!)
jak już umiałam gryźć, to jadłam obiad w przedszkolu, później musiałam w domu,
a później dziadkowie jeszcze jeden obiad mi dawali

cóż......
i co wy na to??
czy emocje mną teraz kierują? nie sądzę, jak się nie pohamowuję - robię to cały
czas, cały czas siebie kontroluję, to mogę jeść, jeść i jeść - duży spóst, jak
to mówią niektórzy, albo ja wiem, co to jest?

pozdrawiam

ania Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: A, ja jestem puszysta i akceptuje siebie!
A, ja jestem puszysta i akceptuje siebie!
i jak gdzieś pisała na stronie autorka o piercingach, to wręcz przeciwnie -
mam przebitą warge, brew, nos, język, i między oczami, uwielbiam tatuaze ,
mam własy styl, krzywo obcięta grzywke, biało/siwy kolor włosów, nosze kwiaty
we włosach, biedronki, dziecięce rekawiczki, kolorowe skarpety, uwielbiam
czerwone trampki, mocne makijaze, dzin z tonikiem, mam wspaniałych znajomych,
faceta , który mnie uwielbia, kochana rodzine, moją suczke bez której zyć bym
nie mogła :) i bardziej lubię prowokowac i zwracac na siebie uwage, niz się
chować po kątach, nie wiem od czego to zalezy? po prostu lubię gdy się o mnie
mówi, lubie być w kręgu zainteresowania, co prawda bluzek z dekoltami
wielkimi nie nosze- tylko od czasu do czasu na szczególne okazje, a tak na
codzien smigam w bluzach i szerokich dzwonach, dobrze mi z sobą, w prawdzie
pracuje nad zrzuceniem kilku kilogramów, ale nie dlatego zeby sie podobać
innym,tylko dla siebie, dla zdrowia, dla mojego bolącego kręgosłupa, i bólu
stawów. pozdrawiam wszystkie Puszyste kobiety :) więcej wiary w siebie :) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: KOCHANA RODZINO
KOCHANA RODZINO
Jacys dziwni jestescie.Niby wielkie forum a tylko kilka tych samych nikow
robi frekwencje krecac sie kolo siebie po jakis cudacznych watkach. Ja tez
stad uciekam chociaz wiek 40+ moglby pasowac. Z tego co przeczytalem i tak
garstka kochajacych sie bezgranicznie cioc i wujkow wczesniej czy pozniej
dalaby mi odczuc obcosc.Sam tez nie czulbym sie tu najlepiej w takim
zamknietym gronie.To powinno sie nazywac forum zamkniete, poszukam sobie
otwartego .Zegnam.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: DZIEN NIEPODOBNY DO DNIA I JESZCZE COS - :}}
Czy ja mam jakas schizofrenie czy inne rozdwojenie jazni..??Czy ma je moze
autor tego watku.Czy Olen1 zalozyciel watka „Kochana rodzino” to ten sam Olen1
zalozyciel watku
powyzszego..???
Coz to sie takiego wydarzylo panie Olen1 w przeciagu 3 dni,ze nagle kilka tych
samych nickow robiacych frekwencje stalo sie ELITA..?? Co to sie stalo ze
bedziesz pan wpisywal sie do ‘cudacznych watkow”..??
Coz to stalo sie z poszukiwaniami innego forum..? Co,szukalo sie i nie
znalazlo..??
Co to przyjaciel wyjasnil,ze nie ma tutaj kochajacych sie wujkow i cioc..??
Co to sie stalo,ze poczules sie pan dobrze w zamknietym gronie..??
Dla mnie slowo ZEGNAM ma po prostu jedno znaczenie...widze ze dla pana ma
wiele.Tak w ogolnosci to ja nic do pana nie mam.Mozesz pan sobie na tym FORUM
nawet ubranie posolic.Tak tylko pytam skad taka zmiana..Czyzby wiaterek powial
nie z tej strony co zawsze...
Zycze powodzenia

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: JEDYNIE SLUSZNY watek KTOGDZIEJAK -- Cz. 3
Swiat jest taki maly - mam w Hiszpanii kochana rodzine (siostrzenice meza, ale
w moim wieku).Przyniesli sie z Londynu juz chyba 15 lat temu,mieszkaja "w
gorach" - kolo Simat de la Valdigna - niedaleko Gandii.Spedzilismy tam
wspaniala Wielkanoc 2002.Duzo w okolicy Anglikow i Niemcow, ktorzy dla klimatu
i świetego spokoju przeniesli sie do Hiszpanii.Niezwykle sympatyczni ludzie
mieszkaja w okolicy.Napewno znowu sie wybierzemy - szkoda,ze tak daleko! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Z drugiej strony oceanu o Polakach
Maryno - temat jest delikatny.Ile osob tyle przypadkow.Bardzo wiele osob wraca
do Polski,albo przynajmniej kupuje tu mieszkanie. Ja osobiscie za srodowiskami
tzwn. emigracji nigdy nie przepadalam - chciaz mam wielu przyjaciol i kochana
rodzine w roznych krajach. Najbardziej zdumiewali mnie "londynczycy" i ich
wzjemne wasnie. Czego nie lubie - powiem szczerze - narzekania na Polske,kiedy
sie z niej juz wyjechalo.(Nie chodzi mi o konstruktywne rozmowy,tylko o
generalne narzekanie na wszystko) . A zreszta mysle,ze to wszystko bardzo sie
zmienilo jednak w ciagu ostatnich 10 lat i zmienia nadal.Szkoda tylko, ze tak
daleko do tej Ameryki - z tym sie zgadzam. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dzisiaj (130)
Witam Koło Gospodyń Haftujących, kochaną rodzinę, wyjechaną na wakacje Mammaję,
i pozostałych bez przydziału W pierwszych słowach mego postu przyznam się,
bez bicia, że ja po prostu NIE CIERPIĘĘĘĘĘ szyć, ani nawet używać igieł do
czegokolwiek
Czasem życie mnie zmusi do przyszycia jakiegoś guzika lub zacerowania jakiejś
dziury, ale już wolę prasować!
Dziś po prostu się szwendałam, nic mi się nie chciało, odebrałam paszport (bez
kolejki! byłam druga...), przegrzebałam wyprzedaże (oj, to lubię kupiłam
sobie i dziecku po pięknym swetrze przecenionym ze 170 zł na 39,90, ha!
Dzień był generalnie dosyć brzydki, zimny i wietrzny, brrrr...
Dziecko leży na jakimś campingu nad morzem z anginą, a tam sztorm i deszcz ze
śniegiem!!!! Wydawć się by mogło, że u nas klimat umiarkowany....hmmm....
Pozdrawiam z nadzieją na umiarkowanie ładną pogodę jutro, a może pojutrze
D. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dzisiejki 133
Pochmurno, ale przynajmniej spokojnie. Popoludniu jade do Olsztyna na
ogolnoplolskie spotkanie Uniwersytetow III Wieku. Program wypelniony po brzegi
od piatku rano, wiec lepiej pojechac dzisiaj i spokojnie zanocowac. Ciekawa
jestem doswiadczen innych i ewentualnej wspolpracy. Kochana rodzina wyjezdza do
Londynu, bardzo milo spedzilismy czas, a wczorajszy obiado - lunch u mnie wypadl
swietnie i trwal do wieczora. No, wszystko od strony kulinarnej przygotowala
coreczka.
Zawsze rozstajemy sie z poczuciem niedosytu i to bardzo dobrze. I z pytaniem -
kiedy przyjedzisz? A myslicie ze mi sie chce latac tak daleko? Wlasnie nie
bardzo, chociaz lubie tam byc. Wszystkim zycze milego week - endu, odezwe sie w
sobote wieczorem Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: trufle....
Mnie tez nie udało sie skosztować tego smakołyku. Zreszta, jak wam kiedys
opowiadałam, moja naprawdę kochana rodzina mieszkająca we Francji, nawet
w najlepszej ciastkarni na północy Francji, pokazała mi ciastaka tylko przez
szybę. Więc o trufle sie nawet nie zapytałam, bo wiem akurat jak wyglądają. ))




Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Moja mama z choroba Parkinsona
Ynes, rozumiem Twoja sytuację, jest bardzo cieżka, jesteś jej jedyną zapewne
opiekunką, bo albo jesteście same na świecie, albo masz "kochaną rodzine".Moja
przyjaciółka ma podobną sytuacje, jest wykończona psychicznie i zdrowotnie.
A nie myślałaś o przynajmniej chwilowym oddaniu jej do jakiegoś dobrego domu,
tak abyś sama nabrała "mocy"?
Domyślam się, że jesteś oczywiście jej okropnym wrogiem......dopóki sobie nie
uswiadomisz, ze to wynik choroby i nie zaczniesz jej traktować "zimno" tj. nie
przejmować się jej słowami, to bedzie Ci bardzo trudno.
Maladanka ma rację.........
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy jesteście zadowoleni, że się rozwiedliście?
bardzo krótko od rozwodu ale ulga i radośc ogromna to tak jakby głaz
spadł mi z serca.Choc wciaz nie moge odzyskac spokoju i tocza się
walki na innych polach wiem ,ze wygrałam JA wygrałam pomimo wyroku
bo mam to co on odrzucił-dziecko,kochaną rodzine, rodzeństwo,
szacunek, przyjaciół, kolegów a ON nie ma nic , za wyjatkiem butelki
z piwem, kochanki równie lgnacej do alkohou i pazernej rodziny nie
ma nic.Suma sumarum +( dla mnie) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: czy jest tu ktoś...
no wlasnie nie wyznaczyl kuratora :( az specjalnie dzwonilam do sądu zeby spytac
bo myslalam ze moze "mąż" schowal pismo ale panie powiedziala ze nie bylo nic
wyslane:( a czekac ? jasne czekalam 4 lata poczekam jeszcze troche:) z tymi
parami masz rację sama znam takie pary co w domu spią oddzielnie a na zewnątrz
udają kochaną rodzine w imie...dobra dziecka. często sobie wmawiam ze dam rade i
stosuje sie do tego tylko czasem tak czleka najdzie wiesz te ludzkie potrzeby... :) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Potrafilibyście żyć w raju ?
Potrafilibyście żyć w raju ?
Nie musicie pracować (wszystkich dóbr dostarczają samonaprawiające się
automaty), martwić się o jedzenie, dom. Nie trzeba za niczym gonić, można
spokojnie przenieść się w dowolne miejsce na Ziemi, masz (lub nie masz - wedle
gustu) kochaną rodzinę/dzieci, nie musisz martwić się o ich przyszłość bo ona
jest jasna i pewna. Żyje się długo w dobrym zdrowi (zaawansowane, samouczące
się automaty medyczne). Państwa są umowne ( surowce służą wszystkim), pojęcia
biedy czy bezrobocia są odległą przeszłością. Świat potrzebuje jedynie garstki
osób do rozwiązywania bieżących problemów i nadzoru nad automatami. Ma się
czas na wszystko.

Dalibyście radę w takim świecie ? Byłoby idealnie czy czegoś by brakowało -
np. walki o dominację ?

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: mam problem...
Jeśli mogę cos Ci poradzic,nie ważne gdzie jestes, co robisz po
prostu samotnosc dokucza...ale myślisz ,ze warto myslec i
zastanawiac sie co zrobic jeszcze zeby było ok..z Twojego opisu
wynika ,ze jestes ambitną osóbka, tego sie trzymaj,korzystaj z
zycia,nie udowadniaj sobie ciągle to nowych rzeczy-po prostu zyj
swoim zyciem,najwazniejsze to zgodnie ze soba.
Pisze, bo mam czesto podobny hmm,,chyba mozna to
nazwac "problem"niby praca,jakis wzgledny wygląd,kochana
rodzina,znajomi...a czegos brakuje tak poprostu moze miłosci tej
drugiej połowy(???), ale wierz mi ciągłe zastanawianie sie co jest
nie tak..NIE POMOZE!
pomysl nad tym..
ps.kiedy zrobiłas cos dla siebie,co lubisz???
pozdrawiam Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: trudno sie przyzwyczaic?
Biedaku, to naprawdę sytuacja patowa, bo trudno powiedzieć rodzicielce, że
czujesz się z lekka niekomfortowo.
Powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie czegoś takiego, przede wszystkim z
powodu swoich różnych przywyczajeń, których cięzko byłoby mi się pozbyć, a dla
otoczenia ( chyba) byłyby uciążliwe..
30-letniemu człowiekowi, który długo mieszkał sam jest niebywale ciężko
przystosować się do czyjejś obecności, nawet jeśli jest to najbardziej kochana
rodzina
3mam kciuki za wytrwanie i przetrwanie- szczegolnie psychiczne ) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Grupa wsparcia
cześć Senega. Fajnie byłoby przyjechać ale jestem z Katowic a to trochę daleko.
Masz rację pisząc że z tą chorobą jesteśmy całkiem same. Mam cudownego męża
któremu kompletnie nie przeszkadza że nie mam włosów, wspaniałą córeczkę,
kochaną rodzinę. Teraz podchodzę do tego z wiekszym dystansem, myślę ,że
zaczynam sobie z tym radzić. Choć w żadnym wypadku nie zrezygnowałam z leczenia
(zaczęłam homeopatyczne i widzę że z moją psychiką lepiej) bo wiem że włosy mi
odrosną i tyle. Mam tyle pododów do zadowolenia. Na co dzień- do pracy,
znajomych ubieram perukę, w domu chodzę z łysą główką (może dla wygody
zdecyduję się na Wigpol, wiem że zamawiałaś, jak odbierzesz napisz, co i
jak).Na brak brwi zrobiłam makijaż trwały i jest super. Jedynie te rzęsy.
Napisz jakiej firmy nasz rzęsy że wyglądają tak naturalnie i czy masz broblem z
ich przyklejeniem. Ja kupiłam jakieś w internecie (wcale nie tanie) ale są
fatalne, i nie umiem je przykleić na moje oko, to straszna męczarnia. Ale się
rozpisam. Napisz jeszcze czy leczysz się dalej czy może machnęłaś na to ręką.
Ja jestem (po kilku wizytach u specjalistów) przekonana, ,ze dermatologia nan
nie pomoże. Raczej inne dziedziny medycyny. Jak już wspomniałam zaczęłam od
homeopatii, bo gdzieś przeczytałam że najlepiej soboe z tym radzi. Zobaczymy.
Pozdrawiam.

ps. ktoś pisał że leczy się Dianą? Ja bym tego świństwa nie wzięła. To lek
bardzo szkodliwy, wszedł już na nasz rynek jego zamiennik (nie pamiętam jego
nazwy). W Stanach wiem na pewno że już jest zakazany. Pogadaj o tym z lekarzem. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Moja mamusia dziś odeszła;-(((!!!
Wiem co czujesz, moja mama zmarła niecały miesiąc temu. Pamiętam że
to Ty pierwsza dawałaś mi rady bo nasze mamy chorowały na podobny
nowotwór. Moja mam też była młoda, dużo za młoda by umierać. Ja
zostałam bez ojca, bez matki, nawet moi chrześni nie zyją, mam tylko
babcie, która pochowała swoje drugie dziecko (wujek 6 lat temu też
zmarł na raka) i ciocię. no i swoją kochaną rodzinę męża i synka. To
jest moja siła do życia. Postawiłam sobie za cel dać mojemu dziecku
tyle miłości i tak piękne życie jakie mi dała moja mama.

Polecam Ci książkę Rozmawiając z niebiem Jamesa Van Praagha. Tam
jest opisane wiele przypadków kontaktu ze zmarłymi. Mi bardzo mogła
ta ksiązka, wiem że moja mama jest cały czas ze mną. Ściskam Cię
mocno
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: do eluchny11 i mani60
jest ciężko
Witajcie Kochani, jestem juz po drugim wlewie dakarbazyny. Chemie
znoszę ciężko, mam duże problemy z układem trawiennym (biegunki,
jadłowstręt, ślinotok, itd...). To wszystko pogłębia interferon,
który źle toleruję ale mam kochaną rodzinę i oni mnie mocno
wspierają. Czasami myślę, że gdyby nie moi bliscy to zrezygnowałabym
z leczenia. Moje życie jest teraz bardzo dziwne zupełnie nie
przypomina tego przed leczeniem. Nie mam siły na nic, po ostatniej
chemii przez tydzień nie mogłam zwlec się z łóżka. Mimo wszystko nie
poddaję się. Pozdrawiam Wszystkich, życzę zdrowia i siły Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: dorosłe sieroty...
Mam 30 lat i nie mam już obojga rodziców. Niedawno odeszła mama.
Czuję jakbym straciła czucie na pewnym poziomie.
Nie potrafię ogarnąć tego co się dzieje - przypomina mi się całe dzieciństwo,
późniejsze lata niezależności, ostatnie miesiące długich przyjacielskich rozmów,
choroby mamy,.. i nie może do mnie dotrzeć że wszystko to dążyło do momentu, w
którym przestała oddychać.
Czuję się bez korzeni, nie przynależę, straciłam przystań.
Mam swoją kochaną rodzinę, malutkie dziecko - ale to już co innego, inny
rozdział, ja buduję. Ciężko bardzo byłoby mi teraz samej. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Guz w piersi
Hej Aniu,


kontynuuje wątek na forum, chociaż możesz do mnie też napisac na e-mail
gazetowy, bo takie dośiwadczenia moga byc interesujące dla wszsytkich innych.

To prawda Aniu, w Polsce można leczyć się na światowym poziomie.
Mój lekarz bardzo dokładnie wytłumaczył mi i narysował jak bedzie wyglądać mój
zabieg, jak przejdzie cięcie , co to jest węzeł wartowniczy, jak będzie
wyglądać plastyka, jak poprowadzi leczenie onkologiczne w Warszawie pod okiem
swoich asystentów. Bardzo mu ufam ( Prof Jaśkiewicz )
Ja myślę o dalszym leczeniu w USA, jezeli by polegało na chemii ( albo lecz
paliatywnym) ale diagnostykę i chirurgię można wykonać równie dobrze w Polsce.

Chcę jednak być z Rodziną, a tutaj - w Polsce mam tylko najlepszą przyjaciółkę,
kochanego brata stryjecznego, który znalazł tego lekarza, i kochaną Macochę,
która jednak mieszka w innym mieście.
Mam bardzo kochaną rodzinę Męża - we Wrocławiu.
Moge liczyć na pomoc tych bliskich.

Nie mam już rodziców.
Ale moim największym pragnieniem jest być z Mężem i Córką i moim ukochanym
pieskiem w naszym domu razem w USA (na Florydzie)i nawet pożyc jeszcze choć 2
lata. Wierzę że dłużej. Jeszcze mam plany, nadzieję i siłę!!!!!
Aniu, wysyłam Ci na priv swój telefon. Moze kiedyś pośmiejemy się razem z
naszych walk i strachów w Stanach?
Trzymam Ci kciuki jutro na biopsji, mocno ściskam - BĘDZIE DOBRZE, ZOBACZYSZ.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Ciąża w ChADzie
Ciesze sie ze masz tak dobergo meza moj tez jest do rany przyloz!
Czujesz sie juz lepiej czy nadal masz takie problemy jak opisalas?
Mala Ania chyba teraz juz przesypa nocki czy nadal sie budzi ile ona
ma wlasciwie miesiecy? Moj Larsi ma 7 miesiecy i jest kochanym
bobasem bardzo ciekawym swiata i bardzo ale to bardzo pogodnym
dzieckiem! Jestem naprawde bardzo szczesliwa ze mam moja kochana
rodzine i dziekuje za to Bogu!

Pozdrawiam Cie serdecznie i moze do napisania Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: POMóżcie! uparciuch obsikuje kąty.....
zapewne w salonie toczy się życie rodzinne i kot nie chce z niego rezygnować
choćby na chwilę. Jeśli wstrętna jest wam myśl o kuwecie w salonie, to
powinniście drugą kuwetę postawić gdzieś niedaleko,np. w przedpokoju czy w
kuchni. Kot będzie miał bliżej i nie będzie musiał na tak długi czas opuszczać
rodziny (a dla niego wyjście na górę to zapewne bardzo długi czas, jak jego
kochana rodzina siedzi na dole). Kot może zwyczajnie nie pamiętać, że na górze
jest kuweta - pamięta o tym wtedy jak już tam jest. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: szukam labka biszkopcika
szukam labka biszkopcika
Chciałbym kupić labka biszkopcika pieska. Czy ktoś ma informacje gdzie
mógłbym go dostać. Zależy mi na czasie i chciałbym żeby był najlepiej z
jakieś hodowli. Myślę, że cena do 1500 zł. Będę Wam wdzięczny za udzielenie
informacji. Piesek zastąpi Naszego kundelka który niestety niedawno odszedł:(
Będzie miał kochaną rodzinę. Czekam na info. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Korci mnie!
Kochana rodzino forum!
Jak słusznie pani Zosia gada, powinno się rozliczać wszystkich i z wszystkiego.
Przede wszystkim kościół, a co do Owsiaka to z całego serca gościa popieram i
szanuję.

Do Dyzia!!

Chłopie jeszcze raz mi napiszesz kk z dużej to Cię przestanę lubić i polecą
groźby karalne ;) . Pozdrawiam Ciebie i innych nieciemnych!!

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: W Katowicach firmę można zarejestrować pod dowo...
Do Korporacjonisty Rajperta
"Rajpert: - Moje środowisko by na to nie pozwoliło, ale taki warsztat szewski,
to czemu nie. Jak pani źle zreperuje but, to klient nie będzie miał gdzie się
poskarżyć, bo nikt nie sprawdzi, że nie jest pani członkiem cechu
rzemieślniczego."


- słuchaj gościu - porzez takich jak ty kilka lat uczcvuwie ucząc sie na
studiach , a nastepnie kilka lat spędzając w byle pracy walczyłem zeby sie
dostac bez układów na aplikacje - wielkim wysiłkiem mojej kochanej rodziny
które mnie wspierała i mnie samego sie dostałem.
I nie pisz pierduł przedstawicielu korporacyjnych złodziei marzeń bo kancelarie
w świetle orzeczeń mogę juz sobie założyć, a niedługo wasze korporacje miejmy
nadzieje padną i nie będziecie mieli tyle pieniązków zeby sobie wpieprzać
luksusowe lunche w pracy.

Nie pozdrawiam i nie z wyrazami szacunku.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: W Katowicach firmę można zarejestrować pod dowo...
Boże Miej w opiece klientów takiego "APLIKANTA"
Czy ty facet zaliczłeś język Polski w Gwinei?

Gość portalu: buhahaha napisał(a):

> "Rajpert: - Moje środowisko by na to nie pozwoliło, ale taki warsztat
szewski,
> to czemu nie. Jak pani źle zreperuje but, to klient nie będzie miał gdzie się
> poskarżyć, bo nikt nie sprawdzi, że nie jest pani członkiem cechu
> rzemieślniczego."
>
>
> - słuchaj gościu - porzez takich jak ty kilka lat uczcvuwie ucząc sie na
> studiach , a nastepnie kilka lat spędzając w byle pracy walczyłem zeby sie
> dostac bez układów na aplikacje - wielkim wysiłkiem mojej kochanej rodziny
> które mnie wspierała i mnie samego sie dostałem.
> I nie pisz pierduł przedstawicielu korporacyjnych złodziei marzeń bo
kancelarie
>
> w świetle orzeczeń mogę juz sobie założyć, a niedługo wasze korporacje miejmy
> nadzieje padną i nie będziecie mieli tyle pieniązków zeby sobie wpieprzać
> luksusowe lunche w pracy.
>
> Nie pozdrawiam i nie z wyrazami szacunku.
>
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Pacjent wołał: "Jak ciężko jest umierać!"
A wiesz dlaczego na korytarzu leża chorzy,bo WY kochane troskliwe
córunie i synalkowie macie w du-ie swoich starych rodziców,zalegają
na oddz. bo niechcą ich zabrać do kochanej rodziny,bo kto będzie mył
ich osrane stare śmierdzące dupska i karmił kiedy kaszlą, kichają,
smarkają wczasie jedzenia i wycierał te stare nie miłe gęby.Lepiej
niech to zrobi ktoś inny,bo jest na kogo pokrzyczeć,że robi żle i
nie delikatnie.Mimo że staruszek-a drapie,kopie,pluje.bije
pięściami.A rodziny troskliwe tłumaczą że nie mają prygotowanego
łóżka w domu lub stawiają dopiero komin. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: pizzeria "Chata"
pizzeria "Chata"
Przyjechałam na kilka wakacyjnych dni do rodziny. Kochana Cioteczka mieszka
Na Stoku w okolicy pizzerii "Chata". Codzienne przesiadywanie po 22,00 i
przekrzykiwanie się gości popsuło mi spokojny wypoczynek. Dlaczego na te
głośne imprezy pozwala Spółdzielnie mieszkaniowa, mieszkańcy, straż miejska i
policja !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! W nocy Stok jest miejscem zapomnianym , w
którym trudno odpocząć. Czy naprawdę w Kielcach (w dzielnicach -sypialniach)
nie obowiązuje cisza od 22,00 do 6,00 ? Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Ludzie ze skarżyska
Mieszkam obecnie w Londynie ale Skarzysko jest moim rodzinnym miastem z ktorym
mam wiele wspanialych wspomnien i za ktorym bardzo tesknie.Pozdrawiam moja
kochana rodzine znajomych oraz wszystkich mieszkancow tego miasta. Mam
nadzieje ze w przyszlym roku przyjade w odwiedziny. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: dlaczego zostajecie tutaj?
po 1. (primo)...tu mieszka moja kochana rodzina...
po 2. (secundo)...tu są moi przyjaciele i znajomi i koleżanki i koledzy...
po 3. (tertio)... tu pracuję, a lubię to co robię...
po 4. (...)... tu jest moja mała ojczyzna, tu się wychowałam...tu jest moje
miasto...
to pisałam dnia 11.09.2006, natomiast losy nie są nigdy przesądzone...
nie znasz bowiem dnia ani godziny...
może za rok
może za dwa
w poszukiwaniu czegoś niepojętego wyrwac się będę musiała...
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: ranking płac we Wrocławiu
specjalista ds logistyki, firma ogolenie nie kochana (rodzina LG)
wczesniej doswiadczenie w srodowisku miedzynarodowym,(12 lat) biegly angielski,
SAP - na rozmowie 1500 netto - okres probny potem obiecywanki, ze do 3000.
W tej chwili - po roku pracy 1300 netto (podobno nie zrozumielismy sie na
rozmowie) 10-11 godzin dziennie i NIC WIECEJ poza lojalka na jeszce caly rok.
a potem rozsylam CV dalej Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: List rozstrzelanej dziewczyny rusza w świat
list
Pożegnalny list Heleny Bembnisty do rodziny



Kochana Mamusiu, Ojcze i Siostry!

Ja pisze ten list 23 kwietnia 1940 r., godzinę przed moją śmiercią. Wczoraj
wieczorem się dowiedziałam, że będę dzisiaj zabita. Kochani rodzice, ja ginę
niewinnie, to Wam przysięgam parę minut przed moja śmiercią.

Ale, Kochana Mamusiu, nie przejmuj się tym wcale, pan Bóg żąda ze mnie takiej
ofiary. Teraz tylko mają nade mną władzę źli ludzie, ale już nigdy nie będą
kierować moją wiecznością, gdzie ja się będę już szczęśliwą czuła. U mnie był
ksiądz z Panem Jezusem i poruczyłam się zupełnie Woli Bożej. Tylko nie martwcie
się o to, Was proszę, bo ja będę szczęśliwsza niż Wy na tym świecie.

Ja, Helena Bembnistówna, ginę niewinnie, Mamusiu, Ojcze i Siostry, jako
męczenniczka, a nie jako morderczyni. Ja będę leżała na cmentarzu szubińskim,
podobno na żydowskim. Gorąco Was proszę odszukajcie mnie na cmentarzu i
przynieście mi tam kwiatów białych, bo ja jestem taka młoda i przede wszystkim
niewinna. Kochani rodzice, chodźcie natychmiast odebrać moje rzeczy: płaszcz,
kapelusz, glezejki, apaszkę, sweter, 2 jaczki. Moje rzeczy niech nosi moja
siostra Jadzinka.

Żegnam Was, zobaczym się na drugim świecie, Kochana Mamusiu, Ojczulku,
Siostrzyczki. Ginę, żegnam Was, Zostańcie z Panem Bogiem. Żegnam moją Kochaną
Babcię, Wujka, Ciocię, Manię i wszystkich znajomych i krewnych. (Ukłony dla Pani
Buljan) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: List rozstrzelanej dziewczyny rusza w świat
Treść
Pożegnalny list Heleny Bembnisty do rodziny
Kochana Mamusiu, Ojcze i Siostry!
Ja pisze ten list 23 kwietnia 1940 r., godzinę przed moją śmiercią.
Wczoraj wieczorem się dowiedziałam, że będę dzisiaj zabita. Kochani
rodzice, ja ginę niewinnie, to Wam przysięgam parę minut przed moja
śmiercią.
Ale, Kochana Mamusiu, nie przejmuj się tym wcale, pan Bóg żąda ze
mnie takiej ofiary. Teraz tylko mają nade mną władzę źli ludzie, ale
już nigdy nie będą kierować moją wiecznością, gdzie ja się będę już
szczęśliwą czuła. U mnie był ksiądz z Panem Jezusem i poruczyłam się
zupełnie Woli Bożej. Tylko nie martwcie się o to, Was proszę, bo ja
będę szczęśliwsza niż Wy na tym świecie.
Ja, Helena Bembnistówna, ginę niewinnie, Mamusiu, Ojcze i Siostry,
jako męczenniczka, a nie jako morderczyni. Ja będę leżała na
cmentarzu szubińskim, podobno na żydowskim. Gorąco Was proszę
odszukajcie mnie na cmentarzu i przynieście mi tam kwiatów białych,
bo ja jestem taka młoda i przede wszystkim niewinna. Kochani
rodzice, chodźcie natychmiast odebrać moje rzeczy: płaszcz,
kapelusz, glezejki, apaszkę, sweter, 2 jaczki. Moje rzeczy niech
nosi moja siostra Jadzinka.
Żegnam Was, zobaczym się na drugim świecie, Kochana Mamusiu,
Ojczulku, Siostrzyczki. Ginę, żegnam Was, Zostańcie z Panem Bogiem.
Żegnam moją Kochaną Babcię, Wujka, Ciocię, Manię i wszystkich
znajomych i krewnych. (Ukłony dla Pani Buljan)

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Co się stało dzisiaj przy ulicy nad Groblą?
W imieniu Danki,pragnę wszystkim ludziom znającym "PASTĘ"podziękować za pamięć i
dobre słowa o NIM.Był a dla mnie nadal jest zajebistym ,zwariowanym człowiekiem
i na zawsze taki pozostanie w naszej pamięci DZIEKUJĘ (*)(*)(*)
A to już odemnie ZDZICHU niech Ci się tam wiedzie i czuwaj nad swoją kochaną
rodziną .Dla Ciebie wielki SZACU (*)(*)(*) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Bylem dzisiaj sluzbowo w Gorzowie.To piekne miasto
Tam mieszkalam przez wiele lat , tam skonczyłam szkłę średnią tam mieszka moja
kochana rodzina i tam chcę wrócić gdy będę na emeryturze. Gorzów WLKP jest
bardzo ładnym miastem i zawsze gdy przyjezdzam tam z wizyta czuję ,ze jestem w
domu. Mój syn tam urodzony ale wychowany w zupełnie innym miescie i mieszkajacy
i pracujący w mieście woj. takze bardzo lubi Gorzów i zawsze z przyjemnosci
tam jezdzi Była gorzowianka. ! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Fryzury i kreacje, czyli szaleństwo studniówkow...
jak przyjezdzam odwiedzic kochana rodzine.........
w Ojczyznie to tylko narzekanie ze jest zle, ze pieniedzy nie ma a dzieci ich
kazdy dusi w lapie komure, ubrany jak lala i mysli o studniowce jak byc
ubranym (najdozsze markowe ciuchy), wyfryzurowanym.
Pytam sie jak to jest, za komuny zarabialo sie 2 kola wydawalo 3, teraz sie
nic nie zarabia(nie ma pracy) a dalej wydaje. Polska to chyba kraj cudow. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Lekarze i pielęgniarki dostali podwyżki a z resztą
Niedawno byłam pacjenką szpitala i na te bzdury że w szpitalu jest za dużo medycznego personelu po prostu partzeć nie mogę.Ludzie chorzy potrzebują opieki i pomocy, a kochana rodzina chorego bardzo chętnie pakuje starszego człowieka do szpitala i umywa rączki i kto sie wtedy nim zajmuje? Powie koś taki zawód -racja.Ale oni też muszą nieć godne warunki pracy i odpowiednie wynagrodzenie.Czy ktoś miał okazję leczyć się w szpitalach MSW? to też szpitale dla ludzi tylko innej kategori.A co dla plebsu?Polska to taki popaprany kraj ceny- unijne, zarobki-zza wchodniej granicy.Chętni do pracy w szpitalu na pweno mile widziani przez dyrekcję-forma pracy WOLONTARIAT tylko nie wszyscy mają "naturę" zajmować się starym schorowanym
czy umierającym śnierdzącym człowiekiem.pozdrawiam. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Adam Struzik oficjalnym kandydatem na prezydent...
teufel7 napisał:
Może nawet Pan dr wystawił im na nią
> bezpłatną receptę?
Ta recepta, która widnieje na stronie www, jest wpadką wyborczą pana Struzika.
Od kiedy to na recepcie zapisywana, jest diagnoza panie Struzik?
Lekarstw pan nie podał.
O sobie pan też nic nie napisał, tz. nie ujawnił pan przyczyny powstania tych
"chorób".

"Płock zasługuje na więcej"- hasło wyborcze pana Struzika.
Moje pytanie:- Ale czy Go stać na więcej? Czy płoccy podatnicy wytrzymają
pańskie przyszłe podróże? Byc może z rodziną, która pan kocha.

"Brak wrażliwości na potrzeby słabszych":- jedna z diagnoz pana Struzika.
Niech pan sam się wyleczy z tej choroby. Nadal pan jest na nią chory.
Dojeżdżając codziennie do kochanej rodziny za pieniadze podatnika, zapomniał pan
o tysiącach pracujących w delegacji. Też by chcieli chociaż raz na tydzień
odwiedzić swe rodziny i żeby zwracano im za podróż.

Mieczysław Modzelewski

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: AUSTRALIA POZDRAWIA sp13 na Jarach/Sloneczna
Witam.
Dotarlo dzis do nas ze czas strasznie szybko plynie.
Dzis jest ponownie piatek ale piatek w Australii.
W zeszly piatek chodzilismy po lotnisku Okecie czekajac
na odlot do Amsterdamu.Odprowadzala nas kochana rodzina,
dzwonilismy jeszcze z polskiej komorki po raz ostatni
do milych naszych znajomych.
Czas jednak leci i te chwile to juz przeszlosc.
Niebywale i wierzyc sie niechce.
Powoli dochodzimy do siebie ale jeszcze niejestesmy na 100%
w swoim sosie.
Zycze wszystkim milego week-endu no i trafnego wyboru.
Zenek Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Proces matki, która wyrzuciła noworodka
Proces matki, która wyrzuciła noworodka
Jakie to tragiczn, kiedy ktoś dopuszcza się takiego czynu. Oczywiście nie
popieram tego co zrobiła ta kobieta w żaden sposób, ale ludzie zacznijcie się
w konću zastanawiać dlaczego tak się dzieje... Mam nadziję, że w końcu
przyjdzie taki dzień w którym nasze "kochne" władze zrobią z tym porządek.
Przecież każdy chciałby mieć kochaną rodzinę, (męża, zonę), fantastyczną
prace, przyjaciół.. Niestety człowiek postawiony w sytuacji jaką miała ta Pani
może się właśnie dopuścić czegoś takiego. A skutki tego są straszne bo
umierają niemowlaiki, kochane dzieciaczki, które nic nikomu nie są winne. Mam
nadzieję że w końcu coś w tej Polsce się zmieni ale czy...? Na to pytanie
każdy powinien sobnie odpowiedzieć indywidualnie! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Strona 1 z 4 • Wyszukano 266 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4

comp
co to jest Morganella morganii Co to jest Microsoft Access Co to jest kod NSCK Co to jest minimum kadrowe co to jest krzywą grzania Co to jest List Motywacyjny co to jest Legenda mapy co to jest marża banku Co to jest Mięsak macicy Co to jest Kino domowe czy to smierc kakasha

zold a podatki
Indianapolis 500 1994
Cytat

Długość życia ludzkiego - to punkcik, istota - płynna, spostrzeganie - niejasne, zespól całego ciała - to zgnilizna, dusza - wir, los - to zagadka, sława - rzecz niepewna. Marek Aurelisz
De mortuis nihil nisi bene - o zmarłych dobrze albo wcale (mówić). (mówić). (mówić)
Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał, i kota, który będzie go ignorował. Derek Bruce
Actor sequitur forum rei. - dla powoda właściwy jest sąd pozwanego
A capite - od początku; od głowy.

Valid HTML 4.01 Transitional

Free website template provided by freeweblooks.com