Co to jest interes grupowy
Baza wyszukanych haseł
 
Cytat
Demokracja: mówisz, co chcesz, robisz, co ci każą. Geoffrey Berry
Indeks podatki PIT Podróże PL podpisy gif
 
  Witamy

Oglądasz wypowiedzi znalezione dla zapytania: Co to jest interes grupowy




Temat: Koniec złudzeń o Rosji
Doskonały artykuł o Michnikach w FAZ
Aż trudno nie wyjść ze zdziwienia - w dzisiejszych mediach ostrej
urawniłowki i Gleichschaltung ukazał się, i to w konserwatywnej do
szpiku gazecie jaką jest FAZ, doskonały artykuł o bratach duchowych
Michnika, co prawqda z nieco wyższej intelektualnie półki ale o
identycznych poglądach.

Autor, Lorenz Jäger, rozprawia się z dwoma wielkimi i znanymi
misjonarzami demokracji i praw człowieka z Francji A. Glucksmanem i
B._H. Levym i wykazuje, że w gruncie rzeczy są tubą zachodnich
interesów grupowych, choć z wrzaskiem temu przeczą. Pisze też o
wciąż tych samych od czasów Imperium Brytyjskiego metodach
dezawuowania Rosji i przypisywania jej cech diabolicznych.

Autor podkreśla, co ja też zauważam, że zachodnie wykszałciuchy są
zdominowane przez antyrosyjskość właśnie takich misjonarzy mających
pełen dostęp do mediów i tzw. posłuchw narodzie. Na Zachodzie nie
słychać wcale głosu intelektualnej Rosji i jej argumentów. Ostatnim
słuschym z Rosji był Sołżenicyn ale i jego skazano na ostracyzm po
tym, jak przestał mówić co chciano usłyszeć.

Artykuł jest świetnym, rzadkim wyjątkiem w świecie zindoktrynowanego
jedomyślenia. Oto mała próbka o wszelkich Michnikach z końcowego
akapitu.

"Die Menschenrechtsanwälte machen auf die Dauer ihre Sache
lächerlich, wenn sie nicht von den Interessen reden – von denen der
Vereinigten Staaten vor allem. Und die Intellektuellen, zur
kritischen Bestandsaufnahme verpflichtet, sollten auch die neuen
Parolen aus Paris mit jener Skepsis betrachten(...). Glucksmann und
Lévy sind Intellektuelle, ja, durchaus. Aber aus ihrem martialischen
Manifest spricht nicht die Stimme der Vernunft".

"Adwokaci praw człowieka czynią sami siebie na dłuższą metę
śmiesznymi, jeśli nie mówią o interesach - przede wszystkim o tych
Stanów Zjednoczonych. A intelektualiści zobowiązani do krytycznych
analiz powinni też i te nowe hasła z Paryża potraktować z tym
sceptyzmem(...). Glucksmann i Levy są intelektualistami, o tak, jak
najbardziej.
Ale z ich wojowniczego manifestu nie przemawia głos rozumu
(rozsądku)".

www.faz.net/s/Rub117C535CDF414415BB243B181B8B60AE/Doc~E6EC997D715C34D24AC2123004471CAB6~ATpl~Ecommon~Scontent.html



Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy polityka może być moralna
Wybiorcza sciemnia
o 23 wszystko bylo inne, nagle pojawily sie inne teksty, inny uklad a opinia p
Skargi zniknela z pierwszej strony. Ale to nic.

W starozytnej Grecjii obywatele pelnili swa powinnosc dla dobra ogolnego
(spoleczenstwa) i mialo to bardzo wysoka range.
Reprezentowali interes spoleczny.
Obecnie przyjal sie system patyjny, ze wszystkimi jego wadami. Celem partii
(kazdej) jest dorwanie sie do wladzy i koryta. KAZDEJ!!!!
Wobec takiego celu, srodki sa usprawiedliwione skutecznoscia. Tylko silna partia
kadrowa moze liczyc na sukces. Potrzebni sa WIERNI, umiejetnosci raczej
przeszkadzaja. Stad maly udzial liczacych sie naukowcow, trudno pogodzic
logiczne, merytoryczne myslenie ze skutecznoscia polityczna. Szef partii nie
bedzie nagradzam madrych i uczciwych, ale wiernych i calkowicie oddanych
wodzowi. Im bardziej niezalezny, tym wiekszy klopot. Partia takich nie toleruje.
Stad wieksza skutecznosc partii lewicowych, gdzie ideologia bierze gore nad
pragmatyzmem. Partie liberalne dopuszczaja dyskusje wewnatrz partii, co odbija
sie na jej spojnosci.
Partie reprezentuja interes grupowy partii, jej zarzadu, natomiast elektorat
jest narzedziem (nie celem). I to wlasciwie wszystko. W takiej sytuacji
najnizsze instynkty wygrywaja z uczciwoscia czy skrupulami.
Elity maja male szanse na dojscie do wladzy wobec sztuczek populistow. Elity
moga wygrywac poprzez efektywne ujawnianie nicosci warstwy rzadzocej. Dlatego
niezbedne sa wolne, niezalezne media. Nie ma znaczenia kto jest wlascicielem,
jak dlugo kazdy mze gazete zalozyc i wydawac. System licencji na stacje radiowe
i telewizyjne jest kryminogenny. Jak kazdy system licencji, czy to media, czy
prawnicy, czy szewcy.
Ja bym sie posunal do stworzenia stacji RTV, gdzie kazdy moglby wynajac
okreslony czas antenowy, nie wiecej niz ustalony limit tygodniowy. W ten sposob
mniejsze grupy mialyby dostep do szerokiego audytorium bez koniecznosci
inwestowania w infrastrukture. Chociaz ten system tez by podlegal manipulacji.
Wniosek - polityka jest i bedzie brudna. Politycy sa i beda skorumpowani wladza
i pieniedzmi. Ratunkiem sa wolne media i prawdziwie niezawisle sady.
Prezesowi radze sie od mediow od...zwyczaic.
Jak rozwiazac sprawe stajni Augiasza czyli polskiego sadownictwa? Wyciac
wiekszosc "zasluzonych" i przyjac wiecej mlodych, mniej skazonych korupcja i
JESZCZE CHCACYCH prawnikow. Zlamanie monopoli w zawodach prawniczych i
okoloprawnicztch to dobry poczatek. Sedziowie powinni byc niezawisli, ale to nie
oznacza, ze sa poza kontrola i poza krytyka. Jak wszedzie, nalezy patrzec na rece.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Homoseksualiści nie mają prawa zostać księżmi
1/ Akurat ta roznorodnosc, o ktorej dyskutujemy, istnienia zycia nie zapewnia!
2/ Problem z homoseksualizmem powstaje w momencie przejecia przez
homoseksualne, agresywne lobby, czesci wladzy w mediach, polityce, i jak wynika
z dyskusji, probach przejecia jej rowniez w KK. Jak kazde inne lobby probuje
ono nagiac, czy wrecz zmienic przepisy albo prawo, dopasowujac je do swego
egoistycznego interesu grupowego. Interes ten w tym przypadku (homoseksualistow)
jest zdecydowanie niekorzystny dla interesu zbiorowego calej spolecznosci!
3/ Kazdy Kosciol, a w tym rowniez KK, sklada sie z trzech skladnikow, a
mianowicie: Idei, ludzi tworzacych struktury Kosciola i wiernych akceptujacych
reguly idei. Idea - jak sama jej nazwa wskazuje - nie powinna byc bardziej
grzeszna niz najlepsi czlonkowie ja wyznajacy. Najlepsza Idea powinna byc od
nich doskonalsza! Jezeli chodzi o struktury Kosciola, nie sa one lepsze niz
ludzie je tworzacy. Nie powinno sie jednak dopuscic do psucia czy wypaczania
samej Idei, bo wtedy zamiast Kosciola bedziemy mieli tylko jego karykature
(patrz Kosciol protestancki np: w Szwecji)!
4/ Dyskusje o seksie w Kosciele sa rownie stare jak sam Kosciol i nic nie
wskazuje, ze one ustana. Jak na razie wydaje sie, ze celibat z roznych wzgledow
jest w Kosciele wskazany a homoseksualizm powinien byc z wyzej wymienionych
powodow z Kosciola wyrugowany.
5/ Zgadzam sie z Toba, ze Kosciol powinien walczyc z obluda, i w moich oczach,
zakaz przyjmowania homoseksualistow do struktur Kosciola jest jednym
z przejawow tej walki.
6/ Obluda jest udzialem nie tylko czlonkow ZChN ale i czlonkow rowniez innych
organizacji. Szczytem obludy bylo to co robilo PZPR, SLD, czy to co robil ZSRR.
Oblude na mniejsza skale mozna bylo znalezc w AWS-e czy teraz rowniez w PO. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Premier Kaczyński w expose: "wybierzmy przyszłość"
"rozne niedobre interesy grupowe"...
kojarza mi sie z teoria "walki klas".
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Złoty coraz mocniejszy. Czas na interwencję?
Podstawowym instrumentem wplywajacym na atrakcyjnosc waluty sa stopy %.
Obnizenie % na polskie papiery wartosciowe, ktore spraedaje sie, aby zatkac
dziure budzetowa sa za wysokie. To prezent dla zagranicznych "inwestorow" i
dobrze sytuowanych polakow, ktorzy maja nadwyzki na inwestycje. W polski PAPIER
inwestuja takze prywatne banki, dla ktorych jest to atrakcyjna forma rezerwy,
pod ktora mozna pozyczyc klientom 20 razy wieksze sumy i jeszcze dodatkowo
dostac procenty.
Wysokie stopy procentowe na PAPIER zabija REALNA ekonomike (tworzaca miejsca
pracy), ktora jest zastepowana FINANSOWA ekonomika.

Interesy grupowe wygladaja nastepujaco:

Spekulanci zainteresowani sa wysokimi stopami %, a silna zlotowka pozwala im
zrealizowac wieksze zyski z inwestycji zrobionych w okresie kiedy zlotowka byla
slabsza.
Resort finansow przygotowuje sie do przystapienia do systemu EURO, gdzie
warunkiem jest, aby zadluzenie (wyrazone w walucie polskiej nie przekraczalu
60% PKB). Silna zlotowka oznacza , ze zadluzenie zagraniczne prowadzone w US$
jest relatywnie mniejsze w zlotowkach i ulatwia spelnienie w/w warunku.
Miedzynarodowe korporacje rozliczajace sie w US% lubia silne waluty, bowiem ich
zyski (wyrazone w US%) staja sie wyzsze.

Ujemne skutki dla gospodarki polskiej to realna mozliwosc deflacji plac przy
ciagle wystepujacej inflacji cenowej (wyrownywanie cen do UE).
Moze to zmniejszyc sile nabywcza pracownikow poza sfera budzetowa i
zmniejszenie PKB.

Aby oslabic zlotego nalezy obnizyc cene (stope %) na obligacje i ewentualnie
skupowac waluty z przeznaczeniem na przyspieszona splate zadluzenia (jesli
wierzyciele sie na to zgodza)... Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dziura w budżecie - a może jednak podnieść podatki?
Przy okazji tej dziury budżetowej nasunęło mi się kilka przemyśleń.
Wydaje mi się , że w dużej części ta dziura jest spowodowana przez interesy
grupowe bardzo małej grupki osób.
I tak np. sprawa mandatów za prędkość. W cywilizowanych krajach takich jak
Niemcy policja organizuje przetarg na mierzenie prędkości.Prywatne firmy
instalują własny sprzęt otrzymując procent od uzyskanych mandatów.Zero
inwestycji państwowych - a wielkie korzyści dla państwa.W Polsce ( jak sądzę )
garstka łapówkarzy z drogówki blokuje wprowadzenie tego systemu - który wniósłby
znaczne kwoty do kasy zarówno państwa jak i policji - choć policji obecnie
brakuje nawet na wypłatę pensji.W sumie zaniechanie tych zmian to drobny
zarobek dla grupy ludzi a ogromne straty dla budżetu.
Mała grupka ludzi z Fundacji POJEDNANIE wymyśliła , żeby wymienić marki z
odszkodowań na złotówki by zarobić jakieś gówniane odsetki i powypłacać sobie
pensje. W efekcie stracili zarówno poszkodowani jak i tysiące polskich
eksporterów w wyniku umocnienia złotówki przez jednorazową wymianę prawie 2
miliardów marek.
Jeszcze niedawno panowie samorządowcy mogąc się samo-rządzić podnosiła sobie
diety i uposażenia , w efekcie czego każde prawie każde polskie miasto musiało
się zadłużać.Gdyby w odpowiednim czasie wyszedł odpowiedni przepis ( ustawa
kominowa ) jakie są normą w cywilizowanych krajach budżet zaoszczędziłby setki
milionów.Tak samo sprawa z samochodami służbowymi. W Niemczech są odpowiednie
tabele jakim autem służbowym jaki urzędnik może się posługiwać.Jest nie do
pomyślenia aby jakiś mało znaczący ch..j jeździł służbowym Mercem S-Klasse - a
u nas pełna dowolność.Jedna uchwalona tabela - i oszczędności idące w miliony.
Posłowie z AWS-u chcąc jeszcze przez kilka miesięcy pobierać diety doprowadzili
do uchwalenia poronionego budżetu.Zyski ich były nieporównywalne do strat jakie
poniosła Polska.
I tak to idzie i idzie a ludzie płacą i płacą aż do smutnego końca.
A przecież wystarczy kilka prostych rozwiązań i ani nie trzeba podnosić
podatków ani też znacznie ciąć potrzebnych krajowi wydatków.
Ale w Polsce jak zwykle mało co się może udać. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Jak inteligencja zdradziła robotników
Artykuł jest interesujący. Pobudza do myślenia, do oceny tego wszystkiego, co
się w Polsce w ramach transformacji ustrojowej wydarzyło. Nie trzeba
wszystkiego brać dosłownie i przyjmować za niepodważalne.
Upadek „realnego socjalizmu” skończył z oficjalnymi, marksistowskimi podziałami
klasowymi. Nie ma tzw. klasy robotniczej, inteligencji pracującej itd. Związki
zawodowe nie przypominają też oficjalnej „przybudówki partii” z okresu PRL,
utraciły ówczesne specyficzne znaczenie i ostatecznie zmieniły swój charakter w
czasie transformacji ustrojowej, jednak nie podejmując roli silnego obrońcy
interesów pracobiorców.
Inteligencja, rozumiana jako ludzi wykształconych i umiejących z wykształcenia
korzystać, jest niejednolita, bardzo zróżnicowana według podziałów odpowiednio
do interesów grupowych. Nie ma już klas, są grupy interesów (które potrafią
swoje interesy formułować, egzekwować i bronić), zawierające doraźne lub trwałe
sojusze, oraz masy niezorganizowanych osobników, sprzedających swoją pracę i
jej wytwory, lub żyjących z rent, emerytur, zasiłków, pomocy społecznej i
środowiskowej itp. Te niezorganizowane masy są szczególnie łatwo manipulowane
przez polityków i grupy interesów wykorzystujące do tego celu media. Mechanizmy
demokracji powinny łagodzić negatywne skutki tej manipulacji, ale w praktyce są
one wobec kapitału i „układów” bezsilne, jeśli manipulantom brak zasad
moralnych i etycznych. Dlatego trudno się dziwić, że u nas w procesie
transformacji ustrojowej kapitalizm przyjął formy „drapieżne” a nie solidarne.
Państwo, a właściwie politycy sprawujący w nim władzę, nie przeszkodzili temu.
I niestety, politycy obecnie sprawujący władzę nie są tu bez winy, chociaż temu
zdecydowanie zaprzeczają. Lepiej by było przyznać się do popełnianych dawniej
błędów, a nie zrzucać winy na innych. Może by to chociaż w części odbudowało
wiarę wyborców w możliwość pozytywnych zmian, teraz kompletnie zdegustowanych
naiwnym populizmem i rozgrywkami partyjnymi.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Narodziny mordercy - prehistoria wirusa HIV
He, he fajnie nam sie rozmawia.

Ad. Ksiadz, kasa i lud.
Tak, byly badanie kilka lat temu, na weekend bede mial troche czasu to poszperam

Ad. Naukowiec i horyzont.
Jest jeszcze cos takiego jak interes grupowy.

Ad. Kasa i rezultaty naukowe.
Jeszcze kilka lat temu w symulacji komputerowej nie brano pod uwage wplywu
oceanow (3/4 powierzchni Ziemi) na klimat. Jakos nikt sie nie spali ze wstydu i
dalej medrkuje, chocby w IPCC.
Jako dorosly powinienies wiedziec ze Wall Street "nie placi" podatkow. To na nia
placa podatnicy. Tak ze nie potrzebnie martwisz sie o rozne lobby. Gdyby ich
personalnie dotknely podatki od CO2 to przy ich dochodach to bedzie pikus.
"Pogoda jest dla bogaczy a dla ubogich sa prognozy zle"
Niestety nie wiem czy jakieś badania socjologiczne, ankiety byly robione. Ale
polecam ci zrobienie rozliczen podatkowych w kilku krajach w wersji,
zatrudniony, samozatrudniony, wlasciciel frimy -zatrudniajacy. Niestety o
korporacj to wiem tylko z mas mediow, ze CEO bez wzgledu na rezultaty biora co
roku wieksza kase.
Poza tym zmien srodowisko, zostaw ubogich. Zamien ich na bogatych, moga byc
brodaci i w sandalach.

Ad. musimy opierac sie na wierze.
Przepraszam nie wiedzialem ze ty jestes w stanie wszystko sprawdzic. Sadze ze to
nie prawda, ale to mi nie przeszkadza, skoro sklony jestes sypnac kasa. Tylko
dlaczego slowo "wierzyć" zastepujesz "konsensusem naukowym" ?

Podsumowanie.
Rozmowa z naukowcami jest taka sama jak z wyznawcami Rydzyka, Dalejlamy czy
innego Zywego Boga. Nie roznicie sie. Taka sama zazarta wiara w dogmaty a
heretykow chetnie byscie spalili.

P.S.
Palenie papierosow (i nie tylko) jest szkodliwe, jak jest uzywane w nadmiarze.
Niektorzy heretycy twierdza ze np. papierosy maja tez pozytywy. Ale prawo mowi
ze heretykow nalezy palic, co tez jest szkodliwe.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Polacy nie są zadowoleni ze swojego wykształcenia
Polacy nie są zadowoleni ze swojego wykształcenia
Temat oczywiscie bardzo zlozony.

Ale moje zdanie w skrócie - kryzys, demografia etc. - tak, ale:

Najpierw byl czas, keidy lebki po 2 klasach dorobili sie firm i byli wielkimi
szefami, tzn. stali sie nosicielami krawatów - i sami w to uwerzyli, tzn. ze
sami cos zrozumieli i potrafia. :)

Potem byl okres, gdzie szefowie personalni i szefsekretarki, ktorzy czuli sie
zagrozeni, bo dobrze wiedzieli, ze ten przypadek tzn. ze im sie udalo wejsc na
taki stolek, czesciowo pochodzac z salonu fryzjerskiego przedtem, blokowali
wszystko i wszystkich, ktorzy cos tam umieli wiecej (np. angielski, komp., ...).

Teraz jest okres, kiedy miliony tzw. uczelni, glownie prywatnych,
wypluwaja pseudoakademików, ktorzy sami wierza, ze nimi sa. :)))

A na panstwowych np. problemy zasluzone "wapno"
i blokada mlodszych z nowymi pomysklami i energia+fanzazja.

A caly czas jest w Polsce tez wielka moda na lizusowstwo, podlizywanie,
wlazenie do poooopy, na kumoterstwo, na intrygi etc.


Wiec co sie dziwic ? W Polsce król jest nagi.
Zarówno edukacja jak i tez wiekszosc firm, malych i duzych.

To czuc i widac od razu, gdy sie przyjezdza do Polski
i mapierwszy kontakt z polskim "fachowym" swiatem biznesu itp.

Nie jakosc pracy sie liczy, nie wiedza.
A kawka, noszenie torby, usmiech, nieformalne interesy grupowe, fiku-fiku,
informalna komunikacja, .......

Aktualni polscy absowenci pseudouczelni sa pacanami.
W Rosji, Indiach i Chinach jest notabene zupelnie podobnie.


W Polsce jeden absurd gono drugi:
np. polskich tzw. "MBA"-ów nie mozna brac na powaznie,
ale i tak sa w polskich przedsiebiorstwach blokowani/unikani,
bo wszyscy mysla, ze hohoho i nie wiem co ! :))))))


Polska fatamorgana popisu..
I piramida chaosu i frustracji.
:(((((((((


WSPÓLCZUJE. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: reforma aplikacji korporacyjnych
hans99 napisał:

> Jakbym Kalisza słyszał i jego
> argumenty za utrzymaniem systemu korporacyjnego. Ktoś tu żyje złudzeniami.

Przepraszam, że się wtrącam, ale już nie mogę wytrzymać ;)
1. Zawody prawnicze - czy tego chcemy czy nie - mają specjalny status i funkcje
społeczne. Nie można adwokata porównywać ze spawaczem. To są zawody publicznego
zaufania, nie dlatego, że ludzie powinni im ufać, lecz dlatego, że z ich
wykonywaniem w publicznej opinii łączą się wysokie wymogi moralne. Czysty rynek
w tym przypadku to kiepski pomysł. Wiadomo nie od dziś, że na rynku "zły
pieniądz wypiera dobry pieniądz" a konkurencja wcale nie wyzwala w człowieku
najlepszych instynktów, chyba że za takie uważamy przedsiębiorczość i
innowacyjność traktującą wymogi etyczne instrumentalnie.
2. Upaństwowienie korporacji prawniczych to fatalny pomysł. Prawnik
reprezentuje interes klienta, bardzo często przeciwko tzw. interesowi
publicznemu, więc musi stać z dala od wszelkich kontaktów z polityką. Urzędnik
jest częścią ogromnego świata polityki i administracji. Jutro ministrem
sprawiedliwości może być Pani Hojarska. Nie chcę żyć w kraju, w którym taki
minister będzie miał wpływ na to, kto będzie adwokatem lub notariuszem. Z
drugiej strony korporacje oczywiście reprezentują interes grupowy nie zawsze
zgodny z interesem publicznym. Dlatego państwo nie może być pozbawione
instrumentów kontrolnych wobec korporacji. Potrzebny jest jakiś rozsądny
kompromis, coś w rodzaju podziału władz i wzajemnego powstrzymywania ;)
3. Prawników w Polsce jest za mało, a to, co wyrabiają korporacje (np.
notarialna) to czyste praktyki monopolistyczne. Stąd m. in. wysoka cena usług
prawniczych. Niemieckiego adwokata nie można liczyć tak samo jak polskiego
rzecznika patentowego, bo ten adwokat rzecznika może zastąpić a rzecznik
adwokata - nie. Nie należy obawiać się, że po zwiększeniu ilości prawników
niektórzy z nich zaczną umierać z głodu, choć z całą pewnością pojawią się
pomiędzy nimi znacznie większe zróżnicowania majątkowe niż to ma miejsce w tej
chwili. Dziś nawet kiepski radca czy adwokat, że o notariuszu nie wspomnę,
zarabia ponad średnią krajową. Korporacje chcą ten stan utrzymać i to jest
niedobre a nie to, że walczą o niezależność zawodu.

pozdrawiam

Bolek Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Bez patentu - do 7,5m długości jachtu!!!
skipbulba napisał:


> >
> > Nikogo nie pomawiam, jedynie kometunję ostatni text.
> >
> Pomawiasz, pomawiasz. Nie pierwszy raz. Ale odpowiem ci tak. Kup sobie chłopie
> jacht, potem pozwól sie doic przez PZZta inspekcjami, patentami, przez UMy KB i
> innymi WWRkami to zrozumiesz skad w dyskusjach kasa. Po prostu my za to płacimy
> z własnej kieszeni, nie tak jak Ty.
>
>


Sława!

OJ płacę, płace, gdy czarteruje łódke, a kupować..?

To jakby dla picia piwa kupować browar...

Jesteście śmieszni, pretensjonalni i nieznośni, gdy swoje finansowe interesy
przedstawiacie jako walke równie chwalebna jak Powstanie Warszawskie czy
Solidarność.., a mnie nazywacie zaprzańcem gdy po po prostu olewam Waszą
rewolucje...

Troszkę umiaru.., bo niczym nie róznicie sie od kazdej innej grupy interesów
lobbującej np za dopłatami.

A juz kuriozalne sa postulaty strasznego dziadunia aby żeglarze byli finasowani
na koszt podatnika...
:))

Tak wiec walczycie jedynie o swój ciasny interes grupowy, do czego oczywiscie
macie prawo.., ale nie kazdy musi być fanem Waszego lobbingu

Nie muszę i nie chcę przyłączać sie walk o Wasze interesy.


A wszystkich, którzy nie sa fanami Waszych nie zawsze wydarzonych pomysłow
odsadzacie od czci i wiary, szczujecie urzadzacie nagonki...

Nie po drodze mi z Wami.

Forum Słowiańskie
gg 1728585 Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Bez patentu - do 7,5m długości jachtu!!!
ignorant11 napisał:


> Sława!
>
> OJ płacę, płace, gdy czarteruje łódke, a kupować..?
>
> To jakby dla picia piwa kupować browar...

Rozumiem ze samochodu tez nie masz tylko wzywasz taksówki?

>
> Jesteście śmieszni, pretensjonalni i nieznośni, gdy swoje finansowe interesy
> przedstawiacie jako walke równie chwalebna jak Powstanie Warszawskie czy
> Solidarność.., a mnie nazywacie zaprzańcem gdy po po prostu olewam Waszą
> rewolucje...

Ciebie nazywamy krętaczem, nic pozatym.

>
> Troszkę umiaru.., bo niczym nie róznicie sie od kazdej innej grupy interesów
> lobbującej np za dopłatami.

Uhm... my chcemy jakichs pieniedzy?

>
> A juz kuriozalne sa postulaty strasznego dziadunia aby żeglarze byli finasowani
> na koszt podatnika...
> :))

Paliłes cos? Piłes? Bo nie wiem o czym piszesz.

>
> Tak wiec walczycie jedynie o swój ciasny interes grupowy, do czego oczywiscie
> macie prawo.., ale nie kazdy musi być fanem Waszego lobbingu
>
> Nie muszę i nie chcę przyłączać sie walk o Wasze interesy.

Ale nawet nikt Cie nie zaprasza, wrecz przeciwnie.
>
>
> A wszystkich, którzy nie sa fanami Waszych nie zawsze wydarzonych pomysłow
> odsadzacie od czci i wiary, szczujecie urzadzacie nagonki...

Nagonki? Jesli punktujemy opowiadane przez Ciebie idiotyzymy, to nagonka?

>
> Nie po drodze mi z Wami.
>
Dzieki Bogu, bo z takim kompanem to nie chciałbym iśc nigdzie.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Estonia przeciwna pierwiastkowi
bolko_turan napisał:

> W.Brytania: Polska straci przyjaciół
>
> wiadomosci.onet.pl/1555814,,,,,1242176,7657,itemspec.html
>
> Ewentualna wygrana Polski w kwestii tzw. pierwiastkowego systemu głosowania na
> najbliższym unijnym szczycie nie będzie warta ceny, którą za swoje zwycięstwo
> musiałaby zapłacić - powiedział dyrektor wpływowego ośrodka badań zagadnień
> europejskich (Centre for European Reform) Charles Grant.
> - Jeśli Polsce, mimo oczywistych trudności, uda się utrzymać system głosowania
> maksymalnie zbliżony do nicejskiego, to będzie to dla niej pyrrusowym
> zwycięstwem. Cóż jej bowiem z tego, że będzie miała więcej głosów, jeśli straci
> przyjaciół, których i tak będzie potrzebowała do przeprowadzenia głosowania po
> swojej myśli? - zapytał retorycznie.

+++A jakich "przyjaciół" straci?

Z wieksza iloscia głosów raczej zyska nowych.

Przeciez głosowania w UE nie sa z przyjaźni ale sa chlodna wypadkowa interesów i
kalkulacji.

Tu zawsze gra interes grupowy i Polska Zawsze bedzie miała mniej lub wiecej
sojusznikow aby dany geszeft przeprowadzic lub chocby przy nim sie upierac...


>
> - Gdyby się miało okazać, że Polska zablokuje porozumienie w sprawie nowego
> traktatu europejskiego, to musi liczyć się z tym, iż stanie się w UE krajem
> mniej wpływowym i inne kraje będą mniej skłonne pójść jej na rękę w kwestiach,
> na których jej zależy - dodał.
> Jego zdaniem "od początku było wiadomo, iż system nicejski jest przejściowy, a
> (zaproponowany przez rząd polski) system pierwiastkowy (głos kraju obliczany na
> podstawie pierwiastka kwadratowego z liczby ludności) jest odbierany jako próba
> utrzymania go".
>
> Grant uważa, że przyjęty w proponowanym traktacie system podwójnej większości
> (55 proc. państw, 65 proc. ludności) jest logiczny, racjonalny i cieszy się
> poparciem co najmniej 25 państw. Dyrektor CER nie wyklucza zarazem, iż sprawa
> systemu głosowania może na unijnym szczycie przesłonić inne ważne kwestie.
>
>
>


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Stary-nowy dialog polsko ukraiński
> Teraz dla społeczności ukraińskiej w Polsce najważniejsze jest
> upamiętnienie jeszcze kilku miejsc, m.in. odnowienie pomnika
> petlurowców w Łańcucie (sprawa ciągnie się według Tymy od co
> najmniej piętnastu lat), upamiętnienie w Gorajcu, w Woli Zaleskiej
i
> w Terce w gm. Solina.

No właśnie, wg GW a także Piotra Tymy najważniejsze jest
upamiętnienie! Co tam stare pamiątki jak cmentarze, zrujnowane
cerkwie. A najważniejsza z inicjatyw (tzw. dobrych praktyk) to
odbudowa cerkwi w Baligrodzie. Czy to są jakieś kpiny? Czy to są
jakieś interesy grupowe? Rany, najpierw Nadsanie potem NGK Magurycz
i wreszcie Stow. Magurycz od wielu lat remontowali i remontują
cmentarze (ukraińskie, łemkowskie, rusińskie, bojkowskie, bez
względu na przyjętą nazwę: po prostu wschodniego obrządku). Czy ktoś
im podziękował? Od paru lat również remontem cmentarzy i
inwentaryzacją zrujnowanych cerkwi zajmuje się SDMK. Kolejny
wspaniały przykłada to działania LOT WTW oraz Towarzystwo dla Natury
i Człowieka. Tylko szarzy ludzie, Ukraińcy, Łemkowie, Rusini są
wdzięczni. A władze? Do diabła z ich konferencjami, tylko się
zdenerwowałam.

Oni chcą tylko upamiętniać wzajemne jatki! A zabytki, dziedzictwo
GINIE. Dlaczego Baligród tak wychwalają, właśnie ze względy na
zbrodnicze akcje. A inne? Kto by tam pamiętał jakiś Czerteż
(uratowany przez Fund. im Szeptyckiego) czy inne perełki.

Na konferencji głos ratujących wielowiekowe i wielokulturowe
dziedzictwo (SDMK, LOT WTW, Magurycz) został całkowicie pominięty.
Uważam, że powinniśmy coś zrobić z tą chorobliwą, zatruwającą umysły
sytuacją! I dziwić się że stereotyp rezuna trwa i ma się świetnie!
KPINY, KPINY, KPINY! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kilka uwag o Panstwie Federacyjnym
c.d.
Z jednej strony krytyka "egoizmu narodowego" krajów nowych w UE i nawoływanie o
ponadnarodowe standardy, z drugiej - łamanie fundamentalnego dla porządku
ekonomicznego w Europie paktu stabilizacji i wzrostu w imię krótkowzrocznych,
rządowych korzyści. Przykłady takie można by mnożyć.
Im większa, bardziej złożona i scentralizowana struktura, tym mniej
demokratyczna. Tylko, że to nie wydaje się niepokoić twórców współczesnej Unii.
Przywódcy krajów unijnych, którzy w swoich krajach muszą (słusznie) tłumaczyć
się z każdej decyzji, pod osłoną Rady Europejskiej debatują w pełnym sekrecie.
Owa coraz mocniej ze sobą zintegrowana klasa polityków uznaje, że jej zawodem i
powołaniem jest rządzenie Europą. Przedstawiciele jej do wyborców stosunek mają
raczej sceptyczny, zwłaszcza że do zdobycia znaczącej pozycji w UE nie jest
potrzebna wola ludu, tylko miejsce w brukselskich układach towarzyskich.
Funkcjonują ponad podziałami politycznymi, które nie mają dla nich szczególnego
znaczenia. Jak we wszystkich tego typu gremiach mają poczucie swojej szczególnej
roli, wiedzy i dyspozycji, kwalifikujących ich do zadań, którym nikt inny by nie
sprostał.
Wokół nich powstaje ideologiczny i propagandowy (symboliczny) przemysł UE, który
tworzy swoją własną biurokrację krzewiącą się pod szyldem specjalistów,
analityków, naukowców itd. Są oni powołani, aby lansować za wspólne pieniądze
odprowadzane przez poszczególne kraje ideę unijną. Czyli naukowo mają odpowiadać
na pytanie: dlaczego UE jest optymalnym rozwiązaniem dla Europy i dlaczego im
więcej Unii, tym lepiej. Powstają instytuty i fundacje, których jedynym celem
jest propaganda unijna i angażowanie kolejnych adeptów dla tej samopowielającej
się struktury, która służy wyłącznie samej sobie i zaczyna być coraz bardziej
wpływowa.
Obecny kształt konstytucji jest owocem kompromisu. Najgorsze zapisy zostały w
nim stonowane m.in. dzięki oporowi Polski, ale nadal dokument ten nie ma żadnego
uzasadnienia i może być źródłem negatywnych konsekwencji. Najprawdopodobniej nie
zostanie przyjęty w referendach w kilku krajach członkowskich, m.in. Anglii i
Polsce. Można więc przypuszczać, że Unia pęknie na swoją konstytucyjną i
niekonstytucyjną część. Jeśli egoizm narodowy, interes grupowy i pasja
ideologiczna będą się w UE utrzymywać, dojdzie do rozpadu tworzącej się długo i
wiele obiecującej Wspólnoty. Tylko że wtedy nie będzie już czego żałować -


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: to nie sen
Akcja rodzi reakcję. Nie przejmowałbym się. Mieszanie symboli i struktur
religinych (nawet nieformalnych typu ruch wspierający radio Maryja) do polityki
wywołuje niechęć bo kojarzy się z ograniczaniem wolności wyznania (lub braku
wyznania), zachowań, liberalnych zdobyczy demokracji. To rodzi reakcję np
www.moheroweberety.net/go/pl -i to jest akcja marketingowa sieci
sklepów z odzieżą młodzieżową. Albo gigantyczne zapotrzebowanie na plastykowe
bransoletki z napisem "spieprzaj dziadu" - odpowiedź Kaczyńskiego na prośbę
bezrobotnego i bezdomnego chcącego poromawiać z prezydentem W-wy.
Uważam, że kościół mieszając się, lub pozwalając jakimś swoim strukturom
mieszać się do polityki (lub tylko firmując ugrupowania) staje się graczem
politycznym i jako gracz polityczny podlega zwalczaniu przez konkurentów.
Nawet na wsiach kościół traci grunt pod nogami.
Nie przejmowałbym się tymi powiązaniami. Podlegają walce politycznej i ich
pozycja (tych powiązań) jest słaba.
Martwi mnie małe wykorzystywanie szans gospodarczych, małe, znikome tempo
reform, brak wizji nowoczesnego rozwoju (raczej taki XIX wieczny), brak
perspektyw (nie wogóle ale takich by młodzież wracała do kraju a nie
wyjeżdżała). Martwi mnie brak solidaryzmy państwowego - raczej zaspokaja się
interesy grupowe i to grup silniejszych, głośniej krzyczących. W rezultacie nie
mogący się przebić ze swoimi problemami głosują nogami - odchodzą (wyjeżdżają).

Właśnie wnuczka oświadczyła w przeczkolu (angielskim), że może zdjąć plecaczek
(to był jej symbol tymczasowego pobytu) i poprosiła o przywiezienie swoich
kilogramów (rzeczy, które nie mieściły się w wagowym limicie lotniczym bagażu).
Po ptokach - zostaną tam.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: W skatolonym społeczeństwie, które nie chce aborcj
Ocena moralna
Nie znamy wszystkich uwarunkowań, kontekstu, a więc trudno oceniać na ich podstawie ludzi. Dla mnie sprawa jest marginalna i w ogóle nie warta nagłośniania. Gazeta napisała - OK, taka jest m.in. rola gazet, bo skądś musimy mieć możliwość dowiadywania się o faktach.

Dzieje się tak, że pewien statystyczny margines istot żywych zachowuje się czasem nietypowo. Człowiek, jak każda inna istota, chroni życie swoje i przez analogię podobnie traktuje inne żywe istoty, a jednak konkurencja, o cokolwiek, której wynikiem jest agresja, powoduje, że ta bariera jest przekraczana. Najłagodniej traktujemy zabicie w obronie własnej. W dalszej kolejności zabijanie w imię interesu grupowego i ideologii - a więc wszystkie wojny z ich durnymi, "nadrzędnymi" celami.

A więc jednak można zabijać?

Skąd to się bierze? Przecież nie z samej chęci do zabijania, ale najczęściej z zaniku bariery chroniącej przed tym czynem. W pewnych sytuacjach ludzie zachowują się nieprzewidywalnie nawet dla siebie samych. Występują pewne elementy czegoś, co można traktować jako chorobę (psychiczną). Oceniamy kontekstowo.

Myślę, że tu jest bardzo duże prawdopodobieństwo wystąpienia tego czynnika. Dla tej kobiety, dla jej rodziny, to jest nieszczęście, które zburzy im porządek dotychczasowego życia. Z reguły, dokonując tego (być może) zabójstwa, nie bierze się takich konsekwencji pod uwagę. Zawodzi kalkulacja. Czyja to może być wina? Jakichś czynników nacisku? Choroby? Ja uważam, że to nie moja sprawa i nie oceniam takich faktów. Od tego są ci, którzy potrafią to zrobić naprawdę obiektywnie.

Żałosne jest to, że ludzie z bliższego otoczenia tej matki, ale również komentatujący tę informację w GW przypinają do tego jakieś ideologie i nie bardzo mającą z tym związek religię. A wtedy to już jest nadużycie i tak jak Ty piszesz:

> Ręce i spodnie opadają przy tego typu skatolonej moralności

Takich przypadków NIE WOLNO oceniać poprzez religie ani żadne inne idee. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Odstrzał.
Oczywiście Kielce jako miasto wojewódzkie jest w lepszej sytuacji i ma większą
możliwość rozwoju. A, że Kielce są ośrodkiem rozwijającym się to więcej dbają
o swój rozwój i po macoszemu traktują inne miasta regionu.
Po pierwsze zlikwidowałbym Sejmik Marszałkowski. Radni Sejmiku w terenie nic
nie robią , nie są potrzebni.
Sensei pisze:
> Ale czy tego nie można przeprowadzić innym sposobem ? Np przez wybór
> odpowiednich władz ?
W tym ustawodastwie nie można. Rozwój lokalny poprzez płaszczyznę polityczną
mnie nie przekonuje, bo nie mamy możliwości podejmowania decyzji o własnych
sprawach w sposób demokratyczny i samorządny. Rozwój lokalny na płaszczyźnie
społecznej w tym wydaniu nie uwzględnia interesów grupowych. Nie jest
rozwinięta współpraca z organizacjami samorządowymi w zakresie celów
statutowych tych organizacji. Trzeba pamiętać, że radni nadal są bezradni i
reprezentują brak zdolności do wyrażania pozytywnych koncepcji.
> Ciągoty do Radomia a może Warszawki nie są dobrym chyba kierunkiem ciążenia
> Skarżyska do dobrobytu.
> Tak samo będzie w relacjach S-ko - Radom, jak S-ko - Kielce. Może nawet
> gorzej. A już w relacji Skarżysko - Warszawa, to proszę sobie wyobrazić
> relację metropolii z odległą o 144 km prowincją.
> Zmiany podziału administracyjnego moim zdaniem mają dać wpływ metropolii na
> podział środków. Na nasze, metropolii i wasze, prowincji.
Ja bym wolał aby Skarżysko było zorientowane na Rzeszów i daleko od
Kielc,Radomia, Warszawy, Krakowa, Częstochowy.
W koncepcjach rządu jest utworzenie 12 obszarów metropolitalnych a w nich są
trzy potencjalne: Rzeszów, Lublin i Białystok. Kielc nie ma na liście. Wpisane
są w kategorii "rozwijające się ośrodki miejskie" . Zresztą kielecka metropolia
miała powstać na bazie gmin przyległych do Kielc. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Zybertowicz doradzi premierowi Kaczyńskiemu
To poczytaj takie fragmenty, a potem możemy podyskutować- na argumenty- czyli
z doświadczenia własnego lub np. twardych dowodów( np. pewnego generała ze
Śląska , który przekazywał gangom paliwowym opracowania Komendy Głownej Policji
do walki z przestępcami paliwowymi...):
>>>Możemy teraz wysunąć tezę o infekcji otoczenia przez enklawę. Do
podstawowych elementów warsztatu służb specjalnych należą manipulacja i
dezinformacja. Ani wywiad, ani kontrwywiad nie mogą liczyć na sukces swoich
przedsięwzięć, gdyby – w imię np. zasad prawa, przyzwoitości, poprawności
politycznej, dobrych obyczajów, nienaruszania zaufania jako jednej z podstaw
życia społecznego – nakazano im powstrzymanie się od manipulowania i
dezinformowania jako metod działania. Nie tylko swoich przeciwników, ale często
także własnych współpracowników, nie mówiąc już o postronnych kibicach
prowadzonych operacji.

Co się tymczasem dzieje, kiedy techniki manipulacji i dezinformacji, których
ludzie służb są nauczeni, zaczynają być zastosowane w demokratycznym otoczeniu
społecznym i w kontekście ogólnej niewiary w zasady moralne, upadku
patriotyzmu, zaniku szacunku dla tradycji, dla prawa, dla autorytetu instytucji
państwa? Wtedy techniki te (i wiele innych, np. inspirowania) – opanowane na
poziomie profesjonalnym są wykorzystywane dla interesów grupowych i
jednostkowych.

Co więcej, następuje (w Polsce i w szeregu innych krajów postkomunistycznych
bez wątpienia tak się stało) infekcja otoczenia społecznego – tj. instytucji
politycznych, gospodarczych i medialnych – przez metody, stosowanie których na
szerszą skalę tworzy m.in. długofalowy efekt w postaci wypłukiwanie tego
niezbędnego dla sukcesu działań zbiorowych zasobu, jakim jest kapitał
społecznego zaufania".
PS
Brawo Panie Profesorze-
ja doswiadczyłem w 122 %( bo dochodzi 22 % VAT-u) -co też opisalem na forum
NOWOŚCI. A' propos- pewien dziennikarz Wyborczej zna " od podszewki
zagadnienie" i ani piórem " kleksa nie postawił"(...).
Zapytajci Go -kto mu zablokował(...)!!!
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: koalicja PO-PiS bliższa niż kiedykolwiek
Koalicja PO z PiS-em jest próbą pogodzenia ognia z wodą. Jak widzę, niektórzy
jeszcze nie otrzeźwieli po kampanii wyborczej, gdzie próbowano nam wmawiam, że
taka koalicja jest naturalna. Nie jest taka. Naturalna jest własnie koalicja PiS
i Samoobrony z LPR-em, bo te partie łączy znacznie więcej na płaszczyźnie
programowej niż PO i PiS. Jeśli w PO są w więkoszości ludzie rozsądni, to
powinni pobłogosławić małżeństwo Jarka z Andrzejem. PO mogłoby wejśc w koalicję
z PiS-em, ale gdyby ... miała 2 razy więcej posłów niż PiS, a ta druga partia
nie mogłaby mieć w Sejmie większości nawet po doliczeniu głosów Leppera,
Giertycha i Pawlaka. Dlaczego? Otóż dlatego, że PiS dowiódł, że dla realizacji
swoich celów gotów jest dobić targu z każdym oferując stanowiska w zamian za
poparcie. PO będąc w koalicji z PiS-em pełniłaby rolę lista figowego. Ze swojego
programu zrealizowałaby tylko tyle, ile pozwoliłby jej PiS, bo nie znalazłaby
poparcia, żeby działać wbrew PiS. Z drugiej strony, gdyby PiS chciał realizować
swoje koncepcje wbrew PO, to bez trudu może dobić targu z Giertychem czy
Lepperem, w czym ma już wprawę. :-))
A co do koalicji PiS-PO w Płocku, to wcale mnie ona nie zdziwi. To będzie tylko
dowód na to, że panowie z PO siedzą w kieszeni pana z PiS-u. Dotąd są tylko
poszlaki. Płoccy działacze PO już przebierają nogami do stołków (wiem to od nich
samych), a tylko wejście w alians z PiS-em pozwoli zaspokoić ich apetyty. Stąd
ta chęć do koalicji. Tu gra nie idzie o interes wspólny, ale o interes grupowy.
Interes grupy działaczy PO, z których wielu z rozbrajającą szczerością nie
ukrywa, że zapisali się do tej partii nie żeby uprawiać politykę, ale żeby
załapać się na stołki w kolejnym rozdaniu. Pewnie do wyborów samorządowych będą
stwarzać pozory, że są jedną z alternatyw wobec PiS-u, ale tylko po to, żeby
uzyskawszy dobry wynik w wyborach podyktować wyższą cenę za poparcie. :-))

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Berlińska o grzechach ratusza
zgadza się, jestem członkiem aparatu partyjnego jednak w tym wątku wypowiadam
się na temat zupełnie niezwiązany z kierunkiem politycznym jaki realizuje czy
też tylko reprezentuje środowisko z którym jestem związany.

ted jak mi się wydaje nie jest konsekwentny w swoich poglądach; ordynacji
proporcjonalnej jej przeciwnicy, przynajmniej ci spod znaku JOW, zarzucają
partyjniactwo i preferowanie BMW vide p. Jaki. Z wywodu teda wynika podobny
zarzut.

Twierdzi on że pan Jaki nie miałby szans w starciu z konkurentem ogólnie znanym
i poważanym. Być może ale może też być inaczej. Przypuśćmy że tak się stanie i
jakaż to krzyść dla kogokolwiek że w Opolu został wybrany na kolejną kadencję
znany i szanowany polityk jakim niewątpliwie jest prezydent Zembaczyński.
Jestem gotów postawić przysłowiowe orzechy przeciwko euro ze p. Jaki byłby
lepszym (dynamiczniejszym) prezydentem. Niech mnie ktoś przekona że się mylę.

ted pisze dalej że w razie potrzeby partie mogłyby się porozumieć w celu
wyeliminowania kandydata spoza układu. No i czym to jest jeśli nie
partyjniactwem w czystej postaci. A czym jeśli nie chęcią uzyskania
kwalifikowanej przewagi nad konkurentami była zmiana ordynacji przed ostatnimi
wyborami polegająca na blokowaniu list. Opozycja przeciwko której te zmiany
były wymierzone ostatecznie także na nich skorzystała

Ostateczny rezultat i tak jest podobny; jakąkolwiek metodą zostaną wybrani
ludzie władzy zawsze będą oni reprezentować interes grupowy. W węższym
znaczeniu swoich kolesiów i pociotków, w szerszym swojego elektoratu. Na
zagospodarowanie calej puli nie mają szans, ona należy do opozycji. Dlatego nie
warto o nią zabiegać.

Można to doskonale dostrzec obecnie na poziomie krajowym gdzie PiS sypie
socjalem aby na plecach mas załatwić sobie drugą kadencję. Dlatego nalezy się
spodziewać ciężkiej doli polskich przedsiębiorców w najbliższych latach
ponieważ ci są naturalnym zapleczem Platformiarzy.

Nie lekceważyłbym asystentów biorąc pod uwagę karierę kard. Dziwisza Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Za mało parkingów na Saperskiej
Za mało parkingów na Saperskiej
"Szarancza deweloperska" - co niejednokrotnie podkreslałem - stanowi realne
zagrożenie dla prawidłowego rozwoju miasta. Naciskom inwestycyjnym deweloperów
nie towarzyszy zadne planowanie przestrzenne, gdyż zostało ono zlikwidowane
ustawą o pl. i zagosp. przestrz. w roku 2003. W ten sposob nie tylko Polska
oddzieliła się - w sposób dotąd w historii nie znany - od Europy, ale pozbawiła
się możliwości racjonalnego zarządzania rozwojem miasta. Polega ono bowiem w
krajach Unii Europejskiej, na ścisłej integracji planowania przestrzennego (w
Polsce nie istnieje) z planowaniem społeczno - gospodarczym (w Polsce uznawane
za komunistyczny przesąd) oraz inwestycyjno - finansowym (chaotyczne i
realizowane ad hoc, co owocuje stałym konfliktem między budowaniem prywatnym a
infrastrukturą publiczną).
Ten wspomniany problem parkowania to małe piwo w stosunku do problemów
(parkowanie, transport, brak infrastruktury etc), które się wyłonią po
uchwaleniu zmian Studium, przewidujących stworzenie na peryferiach miasta
lokalizacji deweloperskich dla 120.000 mieszkańców. Ich ofiarą staną się dwie
lokalizacje przeznaczone dotąd na rozwój nowoczesnej technologii, rzemiosła i
produkcji oraz kilkanaście wielkich obszarów wyłączonych z racji ochrony gleb i
środowiska z zabudowy (w tym kilka na Klinach Zieleni).
Niestety wpływ interesów grupowych jest w Polsce większy od interesu i dobra
publicznego, a co gorsza popierane są te interesy przez poznańskie "grupy
trzymające władzę".
Szkoda, że prasa nieustannie lobbuje nowe i w swej przewadze złe i szkodliwe
inwestycje w mieście, zamiast ujawniać dramat polskiego planowania
przestrzennego - patrz: Andrzej Jędraszko i Hubert Izdebski w Internecie oraz
wiele innych wypowiedzi polskich specjalistów.
Ten polski chaos przestrzenny nie tylko zamknął Polskę dla wysokiej jakości
inwestycji, ale w końcu pożre ten kraj wraz z jego nie udającymi się na
emigrację obywatelami.
Nowy rząd właśnie wymyślił jeszcze gorszą ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu
przestrzennym, zrównując Polskę w zakresie planowania przestrzennego z Górną
Woltą i Sudanem. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wybory, czy możliwy jest system dwupartyjny?
Scena juz jest spolaryzowana, az zanadto!
Przy mniejszej ilosci partii wiele pogladow i interesow grupowych
(wiekszych badz mniejszych) nie mogloby zostac skanalizowanych na
powierzchnie zycia publicznego..


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: * _ Co To Sa Uczucia Religijne, kolego Pit_B? _ *
Jestes Wlascicielka Religijnych Uczuc, Kamilo.:))
Moi Drodzy,
oczywiscie, ze obraza uczuc religijnych naduzywana jest dla interesow grupowych
katolikow oraz interesow grupowych kleru, przy czym to troska o te drugie
wydaje sie byc wazniejsza. Przeciez nawet uzasadniona krytyka kleru zazwyczaj
napotyka na pole minowe owych “urazonych uczuc”. Wystarczy, ze kler zmanipuluje
wiernych do odpowiednich reakcji. Ze swej trony chcialbym zatrzymac sie na
moment wlasnie przy tych uczuciach ktore daja sie podciagnac pod religijne.
.
Nie bardzo rozumiem jak to jest mozliwe by tak zmanipulowac czlowieka by wiecej
znaczyl dla niego jakis Jezus niz wlasni rodzice, ale wierze, ze reakcje na
szarpanie uczuc zwiazanych z Jezusem moga byc silniejsze niz reakcje na
obrazanie rodzicow. Skoro czarownik mogl kiedys nakazac czlonkowi plemienia by
ten umarl a ow padal zimnym trupem to nie sadze, by z omawianym przesunieciem
uczuc katoliccy czarownicy mogli miec wieksze problemy. Czyz nad posluszenstwem
swych barankow nie pracuja od niemowlectwa niemal(?) To ich uczucia sa pozniej
chronione. Z jakichs dziwnych powodow bardziej niz inne uczucia, oraz uczucia
innych. Gdy w powyzsze zaangazowane jest panstwo wowczas mamy do czynienia z
tworzeniem wobec prawa rowniejszych - dyskryminowaniem pozostalych.
.
Tymczasem prawda o calej puli “religijnych uczuc” jest taka, ze w znaczacej
czesci skladaja sie na nie znane uczucia wynikajace z “bo tak wypada”, czyli
typowych wiezi i lojalnosci grupowych, badz checi demonstracji przynaleznosci.
Nie da sie ukryc, ze demonstracje takie biora sie czesto z obawy przed byciem
rozpoznanym jako “inny”. A tu przeciez dziecko do chrztu a starsze do komunii
wypadaloby dostarczyc, czyli znow, bo co powiedza sasiedzi, rodzina, szkola...
Zatruliby zycie gdyby nie wykazac sie przywiazaniem do tradycji – katolickiej,
ma sie rozumiec.
.
Wielokrotnie pytano (takze) na tym forum jakim prawem ja, oraz mnie podobni,
pozwalamy sobie na brutalizowanie religijnych uczuc. Otoz wydaje mi sie, ze
przynajmniej w przypadku polskiego podatnika odpowiedz jest dziecinnie prosta:
on placi! na to by ktos mial te religijne uczucia - jest niejako ich
wlascicielem. To z racji posiadania mozesz sobie pozwolic na dotykanie ich.
.
Serdecznosci, takze dla Jana
K.
.
PS....Gdy idzie o mnie to wzialem sobie na barki reprezentowanie wielu moich
krewnych i znajomych ktorzy, z powodu troski o wlasne bezpieczenstwo, w
publicznych wypowiedziach obawiaja sie bycia tak bezposrednim jak ja.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: PAMIĘĆ POLSKA I PAMIĘĆ ŻYDOWSKA
A moze w tym jest tez nasza wina.
Czy dbamy o swoja historie? Nie potrafimy zachowac w pamieci wlasnych bohaterow
i ofiar. Pamietajac i uczac o innych, sami wolimy sie raczej klocic i obrazac.
Co nas jeszcze laczy jako narod? Czym jest dla przecietnego Polaka duma
narodowa. Czy szczytem odwagi juz jest, czy dopiero bedzie wywieszenie flagi
bialo-czerwonej?
Amerykanie buduja kolejne "memorialy", Zydzi muzea i centra, a Polacy tu i
owdzie co najwyzej kolejne pomniki. Najwyzszy czas by pozbierac fragmenty
rozbitej pamieci i je utrwalic dla przyszlych pokolen. Po 6o latach powstancy
Warszawy beda miec swoje muzeum - sukces czy kolejny powod do zadumy?
Nie mamy szczescia do wdziecznosci innych. Troche szkoda, bo najwiecej dla
sprawy polskiej moga zrobic ocaleni przez Polakow Zydzi. To wlasnie dzieki
niektorym z nich czesc pamieci ocalala. Dlaczego nie jest to zjawisko
powszechne i nie ma zbyt wielu emisariuszy w tej sprawie?
Odpowiedz jest zlozona i nielatwa. Czesc z ocalonych wyszla z tego z potwornym
urazem psychicznym na cale pozniejsze zycie. Swiat zewnetrzny ukrywajacych sie
byl i na dlugo pozostal swiatem wrogim i paralizujacym, bez podzialu na
poszczegolne odcienie. Nawet najlepsze warunki i zachowanie "opiekunow" nie
mogly tego zmienic. Bali sie z reszta wszyscy i jedni i drudzy. Warunki
powojenne nie ulatwily sprawy. Ten nowy swiat byl dla wielu rowniez swiatem
nieprzyjaznym. Strach mniej lub bardziej racjonalny pozostal nadal.
Trudno miec wiec jakies konkretne pretensje o brak wdziecznosci i pamieci.
Mozna jednak i trzeba miec takie oczekiwania wobec pokolen powojennych, zarowno
polskich jak i zydowskich. Trzeba tylko wzniesc sie ponad uprzedzenia, mody i
trendy. Ponad interesy i partykularne korzysci i interesy grupowe.
Tylko jak to zrobic?
Wzakemne ataki i obelgi powoduja masowe zainteresowania. Proby dialogu i rozmow
o tym co laczy, o ludziach wielkich po obu stronach a nie tylko o wlasnych
kompleksach nie wywoluja wiekszego odzewu.
Nastala dziwna moda. Mowic mozna i trzeba albo zle, albo wcale.
Uczenie historii staje sie pospolita sztuka wybiorczego traktowania wygodnych
faktow i umiejetnego pomijania w danej chwili nieprzydatnych.
Dlaczego???
Czy znajda sie sprawiedliwi wsrod narodow swiata, ktorzy nie ulekna sie prawdy
i beda miec w sobie dosc sily i wiary w moc czynienia dobra?
Czy raczej kazdy bedzie stawial tylko swoje pomniki, dla swoich tylko
bohaterow?
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kiedy sie skonczy prima aprilis w Polsce?
Kiedy sie skonczy prima aprilis w Polsce?
Kwaśniewski: to rząd ludzi fachowych






Prezydent Aleksander Kwaśniewski gratuluje Markowi Belce, nowemu premierowi.
Warszawa, 2 maja 2004 r.
ALIK KEPLICZ AP


ZOBACZ TAKŻE


• Ministrowie nowego rządu Marka Belki (02-05-04, 19:45)
• Pierwsze obrady rządu Marka Belki (02-05-04, 15:54)
• Prezydent podpisał nominację Marka Belki (02-05-04, 07:39)





SERWISY


¤ Dymisja rządu Millera, Belka premierem







PAP 03-05-2004, ostatnia aktualizacja 03-05-2004 10:36

Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział w poniedziałek, że gabinet Marka
Belki to bardzo dobry rząd, który w tym momencie polskiej historii jest
potrzebny. "To jest rząd ludzi fachowych i oddanych, ludzi myślących dużo
bardziej w kategorii państwa niż interesu grupowego czy partyjnego" - zapewnił

W "Salonie Politycznym Trójki" prezydent odpierał zarzuty, że rząd Belki jest
dużo bardziej partyjny niż to wcześniej zapowiadano. "Jeśli mówimy o
politykach, to są to wyjątkowi fachowcy. Nigdy nie było takiego założenia, że
będą to wyłącznie osoby niezwiązane z polityką. W niektórych resortach byłoby
to wręcz niewskazane" - podkreślił, powołując się na resorty: spraw
zagranicznych, obrony i spraw wewnętrznych

Zaznaczył, że wszyscy pozostali ministrowie z rządu Millera, którzy znaleźli
się też w rządzie Belki, są apolitycznymi fachowcami. (PAP) pat/woj/ bsb/


Nowy stary rzad i Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Prokuratura zajęła się prezydenckim ministrem
Prokuratura zajęła się prezydenckim ministrem
To jest właśnie największy problem tzw. lewej strony. Interes grupowy stawiają
nad państwowym. Cale życie to robili w organizacjach mlodzieżowych i dziś nie
wiedzą, że nie wiedzą. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Antyniemiecki rasizm
rozumiem i doceniam twoj watek.konflikt interesow grupowych
powoduje konflikty z uzyciem argumentu narodowego:nie bedzie obcy
plul nam w twarz lub odbieral pracy i zyskow.Szwajcarom okazalo sie
to tez nie obce. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Borsuku - coś dla Ciebie
I sędzia może zostać komornikiem
Nie przywiązywałbym do tego dużej wagi. Zwykła w przedsionku do IV RP
koniunkturalna obrona interesów grupowych.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: KGHM kolejny cycek dla KK
LUKA - gowno w Ludzkiej Skorze.... i Klecha Pedo.
...pedofilna. Czyli z dodatkowa motywacja do obrony zlodziejskich interesow
grupowych. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: KGHM kolejny cycek dla KK
Gość portalu: krzys52 napisał(a):

> ...pedofilna. Czyli z dodatkowa motywacja do obrony zlodziejskich interesow
> grupowych.

Ciebie, kretynie52, nawet nie da się sprzedać. Za bardzo śmierdzisz. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy kobiety naprawde sa takie "slabe"?
Forsowanie interesu grupowego (kobiecego) też jest forsowaniem własnego interesu. Na dodatek często łączy się z niechęcią do innych (mężczyzn). W takiej atmosferze trudno o miedzyludzkie porozumienie. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: nowa lewica
nowa lewica - c.d.
W każdym kraju część dochodu zabiera się w formie podatków - wiecie o tym wy i
ja. mądrym kraju zabiera się tyle, aby nie dorżnąć gospodarki. I to także nie
stoi w sprzeczności z doktryną lewicową.
Natomiast w lewicowym kraju z tego, co się zabiera, zapewnia się zdolnym
dzieciom z biednych rodzin bezpłatną oświatę (w praktyce oznacza to nie tylko
bezpłatną szkołę ale też stypendium socjalne na podręczniki, dojazdy, abonament
internetu itp). Zapewnia się minimum egzystencji tym, którzy nie z własnej winy
żyją poniżej niego (np. dzieciom narodzonym z nienarodzonych w biednych
rodzinach na skutek restrykcyjnej ustawy prawicy)itp. W kraju lewicowym z
podatków obowiązkowych nie dotuje się kościołów i wyznań (ich członkowie mogą
się dodatkowo dobrowolnie opodatkować) itp.
To jest program-minimum na jaki zgadza się każdy lewicowiec. cała reszta (np.
taki nie inny kształt kodeksu pracy) to już nie żadna lewicowość lecz walka o
swoje interesy grupowe, nawet jeśli nazwać ją walką klas.
To także wiedzą mądrzy lewicowcy. Tyle, że ich się skutecznie od szefostwa
lewicy polskiej odsuwa. Być może dlatego, że od szefostwa prawicy odsuwa się co
mądrzejszych liberałów. Zresztą między liberałem z prawdziwego zdarzenia a
lewicowcem (libertynem:)) z prawdziwego zdarzenia różnice są niewielkie.
Aby mówić o roli lewicy-prawicy tyle trzeba wiedzieć.
A niedouczonemu magistrowi historii zadanie domowe: wymień trzy spośród trzystu
tysięcy dzieł sztuki zniszczonych przez rozsierdzoną prawicę. Czas start -
biorąc pod uwagę twój intelekt (czyżbyś był synem Wałęsy, Krzaklewskiego lub
Glempa) masz na to trzy dni. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Deficyt budzetowy a nieunikniona recesja.
At 08:56 01-09-02 +0200, you wrote:


W naszym kraju powstał niezdrowy układ w ktorym pracownicy
aministracji wraz ze swymi zwiazkami zawodowymi w postaci
partii politycznych, rzadza w coraz gorszy sposob coraz
bardziej wyalienowani od rzeczywistosci.
Praca tych ludzi bedzie coraz gorsza bo wyniki gospodarcze
ich rzadzenia nie maja zadnego wplywu na ich coraz
wieksze apanarze .


Dokladnie tak wlasnie jest. Niestety nie jest to cecha tylko naszego kraju,
choc zgadzam sie, ze u nas zjawisko to wystepuje w o wiele wiekszym
nasileniu niz w wiekszosci krajow swiata.

To samo zreszta, co dotyczy karaju jako calosci, mozna swobodnie odniesc do
pojedynczych firm czy tez spolek akcyjnych. Przykladowo panuje powszechnie
uznawany (na calym swiecie) zwyczaj hojnego wynagradzania zarzadow spolek
zupelnie niezaleznie od wynikow finansowych przez nie uzyskiwanych. Jak
prezes odchodzi, to chocby nie wiem jakie straty spolka przynosila i jakich
glupot by wczesniej nie narobil, to dostaje tzw "zloty parasol", bo jego
nastepca liczy sie z tym, ze za jakis czas sam bedzie, byc moze, w jego
sytuacji. Smutne to, ale niestety interesy grupowe (urzednikow i politykow
w jednym, lub zarzadzajacych, w drugim przypadku) sa znacznie silniejsze od
interesow ich mocodawcow( podatnikow w jednym ,a udzialowcow w drugim
przypadku).
Tak jest i to chyba oczywiste dla kazdego, kto ma oczy. Pewnie prezes huty
Baildon, czy byly prezes Stalexportu nie siedza pod mostem z wyciagnieta
czapka (czego nie mozna byc pewnym w odniesieniu do niektorych
akcjonariuszy tych spolek :)). Wyjatkiem jest tu prezes Wieczerzak, no ale
PZU Zycie mialo wyjatkowo dobre wyniki finansowe, wiec kara mu sie slusznie
nalezy, bo co by to bylo, gdyby spolki Skarbu Panstwa mialy zaczac byc
dochodowe. Tozto byloby zagrozenie dla systemu :)))

Moznaby mnozyc przyklady, ale o wiele wazniejsze jest wskazanie przyczyn
tych niefortunnych prawidlowosci. Czynnikow tych jest wiele, ale na
szczescie maja jedna wspolna nazwe. Wszystkie one nazywaja sie - Socjalizm.
To socjalisci wymyslili cos tak glupiego, jak progresywny podatek
dochodowy. To oni ucza (a raczej oglupiaja) bezbronna mlodziez na
uczelniach ekonomicznych takich pojec jak "tarcza podatkowa", co przysparza
jedynie sowitych dochodow armii prawnikow, a caly wysilek zarzadzajacyh
gospodarka skierowuje na zwiekszanie kosztow (by nie oddawac pieniedzy do
fiskusa) zamiast na wzrost zysku. Gdyby zlikwidowac (calkowicie !!!)
podatek dochodowy od przedsiebiorstw
(budzet moglby swobodnie byc zrownowazony jedynie podatkiem typu VAT i
poglownym od osob fizycznych, gdyby ustalic odpowiednie dla nich stawki),
to jaka wtedy bylaby przeszkoda, by zarzad spokli akcyjnej byl calkowicie
wynagradzany z procentu od wzrostu aktywow lub wrecz od zysku netto.
Natychmiast interes wlascicieli bylby tozsamy z interesem zarzadzajacych -
proste prawda?.

To samo tyczy sie innego pojecia wytrychu wpajanego przez socjalistow
naiwnej mlodziezy, a mianowicie "dzwigni finansowej". To prawda, ze po to
by zarobic naprawde duzo, to dobrze jest pozyczyc pieniadze i dobrze
zainwestowac. Niestety jest tez druga prawda, tym razem statystyczna, ze
tych, ktorzy potrafia "dobrze" zainwestowac, to znaczy osiagnac rentownosc
wyzsza przynajmniej od inflacji jest statystycznie znacznie mniej niz tych,
ktorzy zmarnuja zarowno wlasne jak i pozyczone pieniadze. Pewnie, ze milo
jest zyc na "kreche", tak jak bylo to za Gierka, lub tak jak jest obecnie w
odniesieniu do naszego budzetu i jego dziury. Jest to jednak glebko
nieuczciwe, wobec tych, ktorzy te dlugi z nawiazka beda musieli kiedys oddac.

Konkluzja jest taka:

1.zlikwidowac podatek dochodowy i wprowadzic poglowny dla osob fizycznych
(stala kwota od kazdego doroslego obywatela, mogacego placic i zwolnienie
dla tych, ktorzy sobie nie radza ale za cene jednak pewnych ograniczen w
prawach - np. do glosowania w wyborach).

2.wprowadzic do Konstytucji zakaz "deficytu budzetowego". Urzednicy nie
maja prawa wydawac wiecej niz to wynika z dochodow panstwa!

Efekty bylyby natychmiastowe, moze bysmy nawet przylaczyli kiedys do
Rzeczypospolitej ta cherlawa, socjalistyczna Europe :))

Czyli jednak UPR !
Tak wiem, ze to nierealne, tak sobie zartuje :)))))

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: nie prosze o krytyke, szukam klakierow - moze sie rozwine...
Fri, 6 Feb 2004 01:03:43 +0100, na pl.hum.pisarstwo, *Tomasz* napisał:

Mam dla Ciebie 2 wersje tej samej w wymowie recenzji.

Wersja 1

Centrum świata, w którym żyjemy, stanowi człowiek. Z tej prostej koncepcji
wynikają złożone implikacje: idea sprawiedliwości i równości społecznej,
dążenie do bezpieczeństwa narodów i jednostek, walka z chorobami i głodem.
Lata sześćdziesiąte mogą być rozpatrywane jako chwilowy odwrót od tej
koncepcji na rzecz większego indywidualizmu jednostki. Młodzi ludzie
przekonani o nadrzędności interesów indywidualnych atakowali instytucje
państwa i negowali autorytety. To własnie wtedy zaczęto w wielu krajach
znosić karę śmierci; dzisiejsze humanitarne prawo to skromne pokłosie
ówczesnych idei.

Szybko jednak okazało się, że takie podejście niesie ze sobą ryzyko
anarchizacji życia społecznego, alienację, zanik poczucia interesów
grupowych i erozję państwowości. Ostatecznie dzisiaj, w początkach XXI
wieku większość społeczeństw zgadza się, że mozna pogodzić interes
indywidualny z grupowym, o ile ten drugi jest dostatecznie uzasadniony. Nie
widzimy wszak wielu osób odmawiających pełnienia służby wojskowej czy
negujących konieczności płacenia podatków.

Tak więc nie człowiek w sensie jednostkowym jest centralnym punktem świata,
lecz człowiek rozumiany jako społeczeństwo, naród, czasem klasa społeczna.

Zjawiska te jeszcze nigdy w historii nie miały takiego nasilenia jak
obecnie. A nie zawsze tak było; wystarczy przywołać średniowiecze, kiedy
katolickie dogmaty regulowały wszelkie dziedziny życia. Dopiero pamiętając
o tym możemy w pełni zrozumieć, w jak pięknych żyjemy czasach.

W Twoim pisaniu podejście widzę niby podobne, lecz w istocie zupełnie
różne. Podobne, bo centrum Twojego świata stanowi człowiek i jego problemy:
trudności z oddychaniem, palenie (w domyśle groźne choroby),  plucie.
Dosadnie dajesz temu wyraz w ostatnim zdaniu swojego tekstu, które brzmi:

"Robił wszystko by zawsze być w epicentrum...."

(Jako że tekst jest autobiografią, rozumiem, że to jest o Tobie.)

A różne - bo człowiek, wokół którego widziałbyś kręcący się świat jest
tylko jeden: Ty.

Świat zaś jest okrutny: nie wstrzyma oddechu, aby Cię podziwiać, planety
nie staną w biegu, samoloty nie zawisną w miejscu, abyś mógł sobie zerknąć
na czyste niebo. Powiem to wprost: ten świat na Ciebie oraz Twoją pisaninę
równo sobie leje. Co więcej: gdybyś znalazł się w końcu w epicentrum*),
świat mógłby nawet nie zauważyć Twojego zniknięcia.

Wersja 2

Kup sobie, chłopie, młotek, obcęgi, kilo gwoździ i weź się do jakiejś
porządnej roboty.

*) EPICENTRUM [gr.], punkt będący rzutem pionowym ogniska trzęsienia ziemi
(hipocentrum) na powierzchnię Ziemi; położenie e. oblicza się na podstawie
odczytów czasów przyjścia fal sejsmicznych zarejestrowanych przez
sejsmografy.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: O okregi jednomandatowe (I)


Tom Kazmierski wrote:

Dlaczego konsekwencje proporcjonalnej
reprezentacji sa tak katastrofalne?


Jak katastrofalne sa konsekwencje reprezentacji proporcjonalnej/


Zacznijmy od trywialnego stwierdzenia, ze Amerykanin, Brytyjczyk,
Hindus, czy Kanadyjczyk nigdy nie zetkneli sie z innym sposobem
glosowania


Ile partii jest w wymienionych przez pana krajach i jak tworzony jest
tam rzad - w porownaniu z Polska?


Jest wrecz przeciwnie, poslowie ci zostali
odrzuceni przez wyborcow w swoich okregach, a w Sejmie znalezli
sie wylacznie dzieki specjalnej liscie nie podlegajacej
glosowaniu i zawierajacej nazwiska dostarczone przez partie.


Znane sa wyniki wyborow na poziomie kandydatow - ile jaki kandydat z
jakiej partii otrzymal glosow w konkretnym okregu. Czy w wyborach
wiekszosciowych liczba poslow z poszczegolnych partii bylalby inna? Jak
wtedy mozna by w Polsce utworzyc skutecznie dzialajacy rzad?


Nie da sie bowiem weryfikowac
twierdzen mowiacych, ze  cos jest dobre albo zle.  


Fakt. A czy sa znane kraje, ktore odeszly od tego wspanialego systemu
wiekszosciowego i przeszly do tego zlego proporcjonalnego?


W wyborach proporcjonalnych
niezrzeszeni nie moga byc wiec wybrani i w praktyce
kandydowac moga tylko reprezentanci wskazani przez partie.


Jak duzo - w procentach - niezrzeszonych jest wybieranych w Wielkiej
Brytanii?


Partia polityczna natomiast nie ma duszy, ktora
moze zostac potepiona, ani nawet tylka, ktory moze zostac kopniety.
W partiach sumienia ustepuja ideologiom, a zasady moralne
zastapione zostaja przez efemeryczne interesy grupowe.


Jak rozumiem, kandydaci wybrani w wyborach wiekszosciowych nie
reprezentuja interesow grupowych, nie naleza na przyklad czy nie
popieraja grup interesow? Powiazanie partia-ideologia w przypadku
polskim mozemy juz wlozyc midzy pozolkle karty historii: w Polsce
niewiele jest ideologii.


Dzieki tej istotnej roznicy, to wyborcy sprawuja
kontrole nad partiami, a nie odwrotnie.


Czy to znaczy, ze w systemie proporcjonalnym wyborcy nie sprawuja w
podobny sposob kontroli nad partiami: glosujac na ta albo na inna
partie?


Posel glosuje
wedlug wlasnego sumienia, ale kazda jego decyzja moze
podlegac wyjasnieniu i tlumaczeniu przed elektoratem.


Jakie sa na terenach panowania ordynacji wiekszosciowej mechanizmy
kontroli elektoratu nad poslem podczas kadencji parlamentu? Czy aby nie
takie same jak w wyborach proporcjonalnych - nie wybrac go nastepny raz?


To co jest niezwykle i
unikalne dla polskiego systemu, to pojecie "dyscypliny partyjnej"
polegajacej na lamaniu sumien tych poslow, ktorzy mimo, iz w Sejmie
znalezli sie dzieki partyjnej nominacji, czuja sie w istocie
odpowiedzialni przed obywatelami.


Jak czesto "dyscyplina partyjna" zostala zastosowana przez kierownictwo
klubu AWS wobec "krnabrnych" poslow? Slowem - ilu z nich zostalo
wyrzuconych z klubu?

Jaroslaw Zielinski

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kolodko

<klus@poczta.onet.pl[...]


| Nie. To prawo przyrody.
Rozklad inteligencji jest faktem, ale z racji braku porownywalnosci z
innymi
cywilizacjami, nie wiadomo czy to stan typowy dla przyrody.

| Przy KAZDYM rozkladzie inteligencji OPROCZ JEDNOSTAJNEGO
| A jednostajny - to jtaki gdy kazdy jest tak samo inteligentny - a to
| niemozliwe.
Dodalbym, niemozliwe z punktu widzenia dzisiejszej nauki.

|  Wiekszosc nie jest glupia.

| Nie zajmowalem sie tym czy jest glupia...
| Jest GLUPSZA - z definicji wiekszosci.
Chyba z rozkladu inteligencji, gdzie polowa jest ponizej 100 a druga
polowa
powyzej 100.
Jasne, ze powyzej 130 moze byc 10%
Ale, gdy rozklad bylby jednostajny to swiat gospodarczy zbudowany by byl
na
calkiem innych podstawach, osobiscie mysle, ze na zasadach bardziej
stabilnych od dzisiejszych


Ale niejest - defekty musza byc.


| Niektorzy nabieraja wiekszosc, oszukuja ja, ze
| bedzie wszystko dobrze, ze bedzie praca, ze beda mieszkania.

| No widzi Pan..

| Ten, kto zdola otumanic wiekszaoc - ten przewodzi.
Co nie znaczy, ze jest to dobre.


Ale w demokracji wygrywa.


Czy takie osoby dzialaja w interesie calej populacji?
Nie


Co nie zmienia gloowania.


W swoim interesie, a wielotransakcyjny M0 jeszcze to wzmacnia.


Jedyn nadzieja w tym, ze system przetworzy "swoje interesy"
w interes grupowy.


| Szary czlowiek nie
| bedzie sie glowil czy ktos chce go oszukac, przeciez trzeba zaufac. A
ze
| ktos
| ma wieksze wyksztalcenie, potrafi lepiej liczyc, zna sie na
matematyce,
na
| prawie to pewnie wie co mowi.

| Nie zauwazylem takiej prawidlowosci.
| Raczej ten, co obiecuje "nowa droge", zamiast starej zmudnej...
Jesli sasiad, ktorego znamy i ktory skonczyl takie same szkoly co My,
nagle
prawi o "nowych drogach", to sie przeciez zastanowimy, skad On ma  ta
wiedze.


Jak to skad ?
Przecie kazdy widzi, ze te znane sa ZLE - pan tez - prawda?


Jak ktos na bedzie prawil o "nowych drogach" i dodatkowo bedzie posiadal
wyzsze wyksztalcenie od naszego to po zastanowieniu mozemy uznac, ze moze
i
ma racje. Przeciez skonczyl np wyzsza uczelnie.


Eeee tam.
Bedzie mial podstawowke i powie:

Oni juz pokazali co potrafia,
Nie pozwolmy sie okradac,
dobra praca dla kazdego,
zlikwidujmy zadluzenie
Balcerowicz musi odejsc....

I juz 10 % wierzy


| Gdyby wszyscy mieli ta samo inteligencje, nikt by sie nie nabral, bo
| szybko by
| takich przejrzano.

| Nie.
Na 100% nie?


na 100.

Sam mam taka sama inteligencje jak ja,
a sam siebie pare razy nabralem...


Klus


Boguslaw

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kolodko

Użytkownik Boguslaw Szostak <adres-b@uci.agh.edu.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:aq5rcj$gj@galaxy.uci.agh.edu.pl...

<klus@poczta.onet.pl[...]

| Nie. To prawo przyrody.
| Rozklad inteligencji jest faktem, ale z racji braku porownywalnosci z
innymi
| cywilizacjami, nie wiadomo czy to stan typowy dla przyrody.

| Przy KAZDYM rozkladzie inteligencji OPROCZ JEDNOSTAJNEGO
| A jednostajny - to jtaki gdy kazdy jest tak samo inteligentny - a to
| niemozliwe.
| Dodalbym, niemozliwe z punktu widzenia dzisiejszej nauki.

|  Wiekszosc nie jest glupia.

| Nie zajmowalem sie tym czy jest glupia...
| Jest GLUPSZA - z definicji wiekszosci.
| Chyba z rozkladu inteligencji, gdzie polowa jest ponizej 100 a druga
polowa
| powyzej 100.
| Jasne, ze powyzej 130 moze byc 10%
| Ale, gdy rozklad bylby jednostajny to swiat gospodarczy zbudowany by byl
na
| calkiem innych podstawach, osobiscie mysle, ze na zasadach bardziej
| stabilnych od dzisiejszych

Ale niejest - defekty musza byc.


Moze musza, moze nie.

| Niektorzy nabieraja wiekszosc, oszukuja ja, ze
| bedzie wszystko dobrze, ze bedzie praca, ze beda mieszkania.

| No widzi Pan..

| Ten, kto zdola otumanic wiekszaoc - ten przewodzi.
| Co nie znaczy, ze jest to dobre.

Ale w demokracji wygrywa.


Dlatego tez, powinno sie bezposrednio wybierac przedstawicieli.
I zapewnic mozliwosc odwolania w czasie kadencji.


| Czy takie osoby dzialaja w interesie calej populacji?
| Nie

Co nie zmienia gloowania.

| W swoim interesie, a wielotransakcyjny M0 jeszcze to wzmacnia.

Jedyn nadzieja w tym, ze system przetworzy "swoje interesy"
w interes grupowy.


Jak to jedna grupa ma miec wieksze przywileje?


| Szary czlowiek nie
| bedzie sie glowil czy ktos chce go oszukac, przeciez trzeba zaufac. A
ze
| ktos
| ma wieksze wyksztalcenie, potrafi lepiej liczyc, zna sie na
matematyce,
| na
| prawie to pewnie wie co mowi.

| Nie zauwazylem takiej prawidlowosci.
| Raczej ten, co obiecuje "nowa droge", zamiast starej zmudnej...
| Jesli sasiad, ktorego znamy i ktory skonczyl takie same szkoly co My,
nagle
| prawi o "nowych drogach", to sie przeciez zastanowimy, skad On ma  ta
| wiedze.
Jak to skad ?
Przecie kazdy widzi, ze te znane sa ZLE - pan tez - prawda?


 To ze sa zle to wie wiele ludzi, ale nowych drog nie zna.
Ktos kto proponuje nowo droge, albo sam prowadzil jakies badania, sam sie
doksztalcal, albo ktos taki chce tylko stolka, bo dzieje mu sie coraz gorzej.


| Jak ktos na bedzie prawil o "nowych drogach" i dodatkowo bedzie posiadal
| wyzsze wyksztalcenie od naszego to po zastanowieniu mozemy uznac, ze moze
i
| ma racje. Przeciez skonczyl np wyzsza uczelnie.

Eeee tam.
Bedzie mial podstawowke i powie:

Oni juz pokazali co potrafia,
Nie pozwolmy sie okradac,
dobra praca dla kazdego,
zlikwidujmy zadluzenie
Balcerowicz musi odejsc....

I juz 10 % wierzy


Nie kazdy zna mechanizm kreacji "pieniadza" przez system bankowy.
Nie kazdy tez wie, ze rezerwy walut obcych to tzw zastaw pod wyemitowanego
zlotego.
Czas obnaza populizm.


| Gdyby wszyscy mieli ta samo inteligencje, nikt by sie nie nabral, bo
| szybko by
| takich przejrzano.

| Nie.
| Na 100% nie?

na 100.

Sam mam taka sama inteligencje jak ja,
a sam siebie pare razy nabralem...


Ale jednak doszedl pan do tego, ze sie nabral.
Tak samo inni odkryja, ze ktos ich nabiera.
Klus  


| Klus

Boguslaw


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: MOI DRODZY, STALISCIE SIE OBIEKTEM BADAN
MOI DRODZY, STALISCIE SIE OBIEKTEM BADAN
A wyniki sa zdumiewajace! W ciagu roku na tym forum 3 tysiace razy poruszna
byla tematyka zydowska - i z reguly eksponowany byl antysemityzm. Inne tematy
(w tym rownie napastliwy i rasistowski watek antyarabski) stanowily mniej
wiecej 5 procent wypowiedzi. Liczylam wg. naglowkow - bo jesli przeglada sie
dyskusje na poszczegolne tematy, to okazuje sie, ze jaki by temat nie byl
poruszony - zawsze znajdzie sie kilka wypowiedzi antysemickich. KOMPLEKS
ZYDOWSKI POLAKOW?
Dosc mala grupa antysemickich harcownikow wlasciwie zdominowala to Forum -
inicjuja tematy zydowskie, czesto prowokuja. ALE CALA RESZTA IM ULEGA -
polemizujac lub dopisujac mniej lub bardziej przychylne wypowiedzi. Wzmaga to
wrazenie obsesji - np. "Francja: rozbito siatke pedofilow" - 1 wypowiedz, choc
zdawac by sie moglo, ze to temat bulwersujacy i sensacyjny. Ale "Wszyscysmy
Cwierc Zydzi i cwierc Polacy" wywolalo 19 odpowiedzi.
Ta obsesja swiadczy o kilku rzeczach: ogromnej frustracji mlodej Polonii (bo to
ona glownie sie tu wypowiada), negatywnej definicji Polaka i polskosci
(tozsamosc budowana jest wokol przeciwienstwa wobec Zydow, zamiast byc oparta
np. na dumie z historii, kultury, osiagniec), ogromnym zakluceniu postrzegania
rzeczywistosci (do tego jeszcze wroce).
Nastepna obserwacja: w grupie "antysemitow" (zwlaszcza harcownikow) niechec do
Zydow eksponowana jest razem z silnym myzogynizmem. Swiadczy to o bardzo
osobistych problemach z wlasna seksualnoscia. Jezeli np. jeden z harcownikow,
rozpoczynajac prowokacyjny temat pisze "Zgadnijcie komu Sara robila lache na
olimpiadzie - MNIE!!! Tak jej sie to spodobalo i zasmakowalo, ze zrobila mi z
przelykiem ..." itd - to mialoby sie wielka ochote poradzic temu biednemu
chlopcu: Kochanenki, idz do lazienki i wymasturbuj sie, to ci ulzy! A twoj
kutasik bynajmniej nie zostal stworzony po to, zeby KARAC KOBIETY. Jezeli
posiada on inteligentnego i wrazliwego wlasciciela, to dostarcza i mezczyznie i
kobiecie znacznie wiecej przyjemnosci, niz ta, ktora sobie wyobraziles!
Teraz o postrzeganiu rzeczywistosci: wypowiedz pana Moskala najprawdopodobniej
pogrzebala szanse polskiej kandydatki na senatora - to jest prosty fakt, i tak
go przedstawila "GW". Nic wiecej nie starala sie powiedziec. Gazety
amerykanskie zareagowaly, bo ta wypowiedz burzy spoleczne normy przyjete przez
Amerykanow, a gazety lubia skandale. I nic nie ma tu do rzeczy narodowosc ich
wydawcow. Co wiecej, ich malo interesuje, czy senatorem zostanie Zyd, czy
Polka. Wszyscy wyborcy (polscy, mam nadzieje tez) sa natomiast zainteresowani,
by senator raczej rozwiazywal problemy, a nie stawal sie przyczyna lub obiektem
skandali.
antysemityzm jest PATOLOGIA, ktora szkodzi bardziej antysemitom, niz Zydom.
Jest to forma ucieczki przed rzeczywistoscia ludzi, ktorzy sobie nie radza ani
z soba, ani z problemami otaczajacego swiata. I bardzo siebie nie lubia. Jest
to przemieszczona forma autoagresji (charakterystyczny cytat: "Co bys zrobil,
gdybys urodzil sie zydem? ja pochlastalbym sie na swoja pierwsza Bar Mitzvah!")
Z punktu widzenia interesow grupowych - to strzelanie gola do wlasnej bramki.
I ostatnia uwaga: na forum krajowym antysemityzm tez jest obecny, ale w nieco
mniejszych proporcjach, wiecej tez jest osob, ktore sie sprzeciwiaja takim
wypowiedziom. Swiadczyc to moze o mniej pognebionym poczuciu polskiej
tozsamosci w kraju, co jest oczywiscie pozytywna oznaka.
Wyglada jednak na to, ze Polonia jest bardzo, bardzo chora - skoro zamiast
szukac rozwiazania problemow, zamyka sie w autoagresji i w ten sposob problemy
te jeszcze bardziej poglebia...
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: MOI DRODZY, STALISCIE SIE OBIEKTEM BADAN
Gość portalu: acala napisał(a):


> Nastepna obserwacja: w grupie "antysemitow" (zwlaszcza harcownikow) niechec do
> Zydow eksponowana jest razem z silnym myzogynizmem. Swiadczy to o bardzo
> osobistych problemach z wlasna seksualnoscia. Jezeli np. jeden z harcownikow,
> rozpoczynajac prowokacyjny temat pisze "Zgadnijcie komu Sara robila lache na
> olimpiadzie - MNIE!!! Tak jej sie to spodobalo i zasmakowalo, ze zrobila mi z
> przelykiem ..." itd - to mialoby sie wielka ochote poradzic temu biednemu
> chlopcu: Kochanenki, idz do lazienki i wymasturbuj sie, to ci ulzy! A twoj
> kutasik bynajmniej nie zostal stworzony po to, zeby KARAC KOBIETY. Jezeli
> posiada on inteligentnego i wrazliwego wlasciciela, to dostarcza i mezczyznie i
>
> kobiecie znacznie wiecej przyjemnosci, niz ta, ktora sobie wyobraziles!
> Teraz o postrzeganiu rzeczywistosci: wypowiedz pana Moskala najprawdopodobniej
> pogrzebala szanse polskiej kandydatki na senatora - to jest prosty fakt, i tak
> go przedstawila "GW". Nic wiecej nie starala sie powiedziec. Gazety
> amerykanskie zareagowaly, bo ta wypowiedz burzy spoleczne normy przyjete przez
> Amerykanow, a gazety lubia skandale. I nic nie ma tu do rzeczy narodowosc ich
> wydawcow. Co wiecej, ich malo interesuje, czy senatorem zostanie Zyd, czy
> Polka. Wszyscy wyborcy (polscy, mam nadzieje tez) sa natomiast zainteresowani,
> by senator raczej rozwiazywal problemy, a nie stawal sie przyczyna lub obiektem
>
> skandali.


> antysemityzm jest PATOLOGIA, ktora szkodzi bardziej antysemitom, niz Zydom.
> Jest to forma ucieczki przed rzeczywistoscia ludzi, ktorzy sobie nie radza ani
> z soba, ani z problemami otaczajacego swiata. I bardzo siebie nie lubia. Jest
> to przemieszczona forma autoagresji (charakterystyczny cytat: "Co bys zrobil,
> gdybys urodzil sie zydem? ja pochlastalbym sie na swoja pierwsza Bar Mitzvah!")
>
> Z punktu widzenia interesow grupowych - to strzelanie gola do wlasnej bramki.
> I ostatnia uwaga: na forum krajowym antysemityzm tez jest obecny, ale w nieco
> mniejszych proporcjach, wiecej tez jest osob, ktore sie sprzeciwiaja takim
> wypowiedziom. Swiadczyc to moze o mniej pognebionym poczuciu polskiej
> tozsamosci w kraju, co jest oczywiscie pozytywna oznaka.
> Wyglada jednak na to, ze Polonia jest bardzo, bardzo chora - skoro zamiast
> szukac rozwiazania problemow, zamyka sie w autoagresji i w ten sposob problemy
> te jeszcze bardziej poglebia...

Niezwykle sie ucieszylam z fragmentu twego postu zaczynajacego sie od
slow "Kochanienki..." hihiiii! Tak jest kochaniency. Zawsze wiedzialam, ze macie
bardzo powazne problemy ze soba:)

A takze z Moskalem.

Prosze o wiecej szczegolow na temat tych badan:)))))))



Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Zdjac wreszcie KRZYZ z Sejmu !!!
Zdjac to Gowno ze Sciany
.......Jolu
....Bardzo sie starasz, jak widze, abym rzucil w Twoim kierunku jakas
inwektywa. Nie doczekasz sie. Nawet gdyby udalo sie Tobie przescignac
niejakiego Ogorka, choc nie watpie, ze nie bedziesz nawet probowac. Tego
indywiduum przescignac sie nie da.
....Mam jednakze uwage calkiem merytorycznej natury. Otoz staraj sie NIE
komentowac po polowie zdania; doczytaj je do konca.
....Wojny, a w zasadzie “wojny”, o oddzielenie religii od panstwa maja za soba
takie chocby kraje jak USA, UK, Francja, Kanada, Holandia, Australia,
Dania....i jeszcze pare. Te wlasnie “wojny” zostaly wygrane przez przeciwnikow
integryzmu – a przez integrystow przegrane. By zabierac glos na ten temat
nalezy dysponowac jakims minimum wiedzy. Powszechnie dostepnej, nawiasem
mowiac, a wiec niejako obowiazkowej (powyzsze adresuje takze do tego Filipa,
ktory wyskoczyl z przykladem ZSRR).
....Powyzej, w moim pierwszym poscie pt. “Zdjac to Gowno ze Sciany” –
objasnilem po krotce nature systemowych zwiazkow panstwa polskiego z religia,
jak i wykazalem politycyzacje symbolu niegdys religijnego. Na uzytek
politycznych interesow grupowych. Jesli nie zgadzasz sie z powyzszym to wykaz
prosze gdzie i dlaczego sie myle. Bede wdzieczny gdy w koncu ktos to zrobi – w
miejsce osobistych wycieczek, nadymania sie, ofukiwania, ustawiania w kacie, i
fumow. Na mnie te swiete oburzenia nie dzialaja.
....Onegdaj zwolennicy niewolnictwa przywolywali Boga, wszystkich swietych,
prawo naturalne, i co tylko mozliwe, dla wykazania, ze z niewolnictwem wszystko
jest w porzadku (podobnie z panszczyznienym chlopem w Polsce). Historia
powtarzala sie przy rownych prawach dla mniejszosci rasowych czy wyznaniowych,
przy ludzkich i obywatelskich prawach kobiet, gdy o prawo do aborcji szlo, czy
o usuniecie religii ze szkol publicznych – mowie o Stanach i innych krajach
Zachodu. Podobnie jak Ty, Jolu, nie przyjmowali tradycjonalisci argumentow
drugiej strony. Tak ma byc, i juz. Bo im tak odpowiadalo. Na wlasne szczescie,
gdy o religijne sybmole poszlo, znalezli sie w mniejszosci. Jako ze religijna
wiekszosc – ktorej na sercu lezalo dobro wlasnych swietosci – byla znacznie
bardziej przewidujaca niz katolicy w Polsce. Tamci wiedzieli, ze wojny o
symbole religijne koncza sie z desakralizacja swietosci. Woleli wiec tego
uniknac. Bodajze M.Rej prorokowal kiedys, ze “nowe przyslowie sobie Polak kupi/
ze i przed szkoda i po szkodzie glupi.” No i kupuje Polak. Caly czas kupuje.
Takze i w tym przypadku.
....Walczac o oddzielenie panstwa od religii, a wiec walczac z panstwem
(krypto) wyznaniowym, stosuje te metody ktore mnie, a NIE Tobie, odpowiadaja.
Podobnie z jezykiem, choc tak bardzo jestes wrazliwana slowo “gowno” (czy
doprawdy sadzisz, ze powinienem stosowac termin “kupa”?). Przypuszczam, ze
zwolennicy niewolnictwa takze najbardziej oburzali sie na slownictwo drugiej
strony i ciagle wytykali jej chamstwo oraz prostactwo. O tym, ze nie bede
stosowal sie do Twoich zyczen takze gdy o sama poruszana tematyke idzie –
szkoda nawet wspominac. Jeszcze tego by brakowalo.
....Zatem raz jeszcze. Wiszacy w polskich budynkach publicznych krzyz NIE jest
symbolem religijnym. To symbol systemu politycznego panstwa zintegrowanego z
religia. Jest to takze polityczny symbol ugrupowan ktore ten system popieraja.
....Nie mam obowiazku miec szacunku dla systemowych oraz grupowych symboli
politycznych panstwa zwiazanego z religia, gdy takie panstwo – przez swa
oligarchiczna istote – jest mi wrogie, a ja jestem jego zdecydowanym
przeciwnikiem. Nie tylko wiec moge pluc na ten symbol – to moj obywatelski
obowiazek.
....Udawaj wiec dalej, podczas gdy ja - bede mowil swoje.
.....Zdjac to gowno ze sciany.
..Pzdr.
...K.P.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Zdjac wreszcie KRZYZ z Sejmu !!!
Moj wazny komentarz do wypowiedzi KRZYS767
Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
dosc bezladny zbior kolejnych pierdol.

Dlatego domyslam sie, ze Krzys jako realna postac tak naprawde to nie istnieje.
Dlatego interesujace jest zauwazyc na forum pierwsze zwierzatka, ktore juz pisac
potrafia.

Ciekawe jakie to zwierzatko i czy tez, oprocz pisania, czytac potrafi?
Spekuluje, ze to jest chyba kon... kon tez gryzie, ale duzo rzy - to pasuje do
zalaczonego tekstu Krzysia, poziom swini ma to zwierzatko jeszcze przed soba -
ale ukluc jak komar i delektowac sie tym potrafi juz tez...

Kto ma lepszy pomysl?

Ogorek Zoologiczny

> .......Jolu
> ....Bardzo sie starasz, jak widze, abym rzucil w Twoim kierunku jakas
> inwektywa. Nie doczekasz sie. Nawet gdyby udalo sie Tobie przescignac
> niejakiego Ogorka, choc nie watpie, ze nie bedziesz nawet probowac. Tego
> indywiduum przescignac sie nie da.
> ....Mam jednakze uwage calkiem merytorycznej natury. Otoz staraj sie NIE
> komentowac po polowie zdania; doczytaj je do konca.
> ....Wojny, a w zasadzie “wojny”, o oddzielenie religii od panstwa m
> aja za soba
> takie chocby kraje jak USA, UK, Francja, Kanada, Holandia, Australia,
> Dania....i jeszcze pare. Te wlasnie “wojny” zostaly wygrane przez p
> rzeciwnikow
> integryzmu – a przez integrystow przegrane. By zabierac glos na ten temat
>
> nalezy dysponowac jakims minimum wiedzy. Powszechnie dostepnej, nawiasem
> mowiac, a wiec niejako obowiazkowej (powyzsze adresuje takze do tego Filipa,
> ktory wyskoczyl z przykladem ZSRR).
> ....Powyzej, w moim pierwszym poscie pt. “Zdjac to Gowno ze Sciany”
> –
> objasnilem po krotce nature systemowych zwiazkow panstwa polskiego z religia,
> jak i wykazalem politycyzacje symbolu niegdys religijnego. Na uzytek
> politycznych interesow grupowych. Jesli nie zgadzasz sie z powyzszym to wykaz
> prosze gdzie i dlaczego sie myle. Bede wdzieczny gdy w koncu ktos to zrobi R
> 11; w
> miejsce osobistych wycieczek, nadymania sie, ofukiwania, ustawiania w kacie, i
> fumow. Na mnie te swiete oburzenia nie dzialaja.
> ....Onegdaj zwolennicy niewolnictwa przywolywali Boga, wszystkich swietych,
> prawo naturalne, i co tylko mozliwe, dla wykazania, ze z niewolnictwem wszystko
>
> jest w porzadku (podobnie z panszczyznienym chlopem w Polsce). Historia
> powtarzala sie przy rownych prawach dla mniejszosci rasowych czy wyznaniowych,
> przy ludzkich i obywatelskich prawach kobiet, gdy o prawo do aborcji szlo, czy
> o usuniecie religii ze szkol publicznych – mowie o Stanach i innych kraja
> ch
> Zachodu. Podobnie jak Ty, Jolu, nie przyjmowali tradycjonalisci argumentow
> drugiej strony. Tak ma byc, i juz. Bo im tak odpowiadalo. Na wlasne szczescie,
> gdy o religijne sybmole poszlo, znalezli sie w mniejszosci. Jako ze religijna
> wiekszosc – ktorej na sercu lezalo dobro wlasnych swietosci – byla
> znacznie
> bardziej przewidujaca niz katolicy w Polsce. Tamci wiedzieli, ze wojny o
> symbole religijne koncza sie z desakralizacja swietosci. Woleli wiec tego
> uniknac. Bodajze M.Rej prorokowal kiedys, ze “nowe przyslowie sobie Polak
> kupi/
> ze i przed szkoda i po szkodzie glupi.” No i kupuje Polak. Caly czas kupu
> je.
> Takze i w tym przypadku.
> ....Walczac o oddzielenie panstwa od religii, a wiec walczac z panstwem
> (krypto) wyznaniowym, stosuje te metody ktore mnie, a NIE Tobie, odpowiadaja.
> Podobnie z jezykiem, choc tak bardzo jestes wrazliwana slowo “gowno”
> ; (czy
> doprawdy sadzisz, ze powinienem stosowac termin “kupa”?). Przypuszc
> zam, ze
> zwolennicy niewolnictwa takze najbardziej oburzali sie na slownictwo drugiej
> strony i ciagle wytykali jej chamstwo oraz prostactwo. O tym, ze nie bede
> stosowal sie do Twoich zyczen takze gdy o sama poruszana tematyke idzie –
>
> szkoda nawet wspominac. Jeszcze tego by brakowalo.
> ....Zatem raz jeszcze. Wiszacy w polskich budynkach publicznych krzyz NIE jest
> symbolem religijnym. To symbol systemu politycznego panstwa zintegrowanego z
> religia. Jest to takze polityczny symbol ugrupowan ktore ten system popieraja.
> ....Nie mam obowiazku miec szacunku dla systemowych oraz grupowych symboli
> politycznych panstwa zwiazanego z religia, gdy takie panstwo – przez swa
> oligarchiczna istote – jest mi wrogie, a ja jestem jego zdecydowanym
> przeciwnikiem. Nie tylko wiec moge pluc na ten symbol – to moj obywatelsk
> i
> obowiazek.
> ....Udawaj wiec dalej, podczas gdy ja - bede mowil swoje.
> .....Zdjac to gowno ze sciany.
> ..Pzdr.
> ...K.P.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Strona 3 z 4 • Wyszukano 224 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4

comp
co to jest jak dziadek umarły się śni co to jest Kredyt kupiecki Co to jest karta kredytowa co to jest Manipulacja językowa co to jest moc grzejnika co to jest Koło Mohra Co to jest krew obwodowa co to jest morze wewnętrzne Co to jest jednostka fizyczna co to jest Mks wir wypracowania z języka polskiego z romantyzmu
Zeta Tetra 1220x500

nokias 6265
Cytat

Długość życia ludzkiego - to punkcik, istota - płynna, spostrzeganie - niejasne, zespól całego ciała - to zgnilizna, dusza - wir, los - to zagadka, sława - rzecz niepewna. Marek Aurelisz
De mortuis nihil nisi bene - o zmarłych dobrze albo wcale (mówić). (mówić). (mówić)
Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał, i kota, który będzie go ignorował. Derek Bruce
Actor sequitur forum rei. - dla powoda właściwy jest sąd pozwanego
A capite - od początku; od głowy.

Valid HTML 4.01 Transitional

Free website template provided by freeweblooks.com