Co to jest interes grupowy
Baza wyszukanych haseł
 
Cytat
Demokracja: mówisz, co chcesz, robisz, co ci każą. Geoffrey Berry
Indeks podatki PIT Podróże PL podpisy gif
 
  Witamy

Oglądasz wypowiedzi znalezione dla zapytania: Co to jest interes grupowy




Temat: Utopieni w szklance wody
RE->radni/pokrzywdzeni/<Kogo do tego grona zaliczasz? Pytalem w watku o radnych
ktorzy sa na "garnuszku"gminy tzw.sfera budzetowa gminy,ilu ich jest? Czy oni
cos moga robic,stworzyc alternatywe do wladz gminy,nie,to nie logiczne.Sa bo sa
dietetycy-etatowcy,mandat radnego to nietykalnosc i sluzalczosc zarazem.Dla in-
nych to tez dochody finansowe.Radny skuteczny to czlowiek z zaufaniem,ale z za-
bezpieczeniem finansowym,spolecznik "za darmo",sa tacy po wyborach 2006r.Czy ta-
kich wybrano,a moze swoich,partyjnie,kolezensko,rodzinnie,ukladowo? Jesli tak
to Twoj tytul w watku jest prawda,ale to bylaby kleska do..wyborow i nauka na
przyszlosc.Demokratycznie to publicznie,a nasza gminna demokracja to wiele taje-
mnic i rozbieznych interesow grupowych,srodowiskowych i indywidualnych.Pozdraw. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Bandyci z Hamasu wygrali wojnę medialną
miłuj braci swoich z pejsami - inaczej przepadłeś
z tej dyskusji wynika jeden morał:
szeroko uśmiechniętch i "niezwykle życzliwych" osobników spod
gwiazdy dawida należy akceptować i miłować bez względu na prawo,
obyczaje i interesy grupowe-narodowe-indywidualne. Oni mogą wszystko
i wszędzie, nie tylko na płaszczyźnie wojennej, ale przede wszystkim
na płaszczyźnie gospodarczej. (chociażby pierwszy z brzegu przykład
eureko) A jesli ich sie nie miłuje, wówczas dostajesz etykietke
antysemity a to dośc poważny handicap, gdyż oni zasiadają wszędzie i
bardzo życzliwie usadzą cię w odpowiednim miejscu Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Polityczny biznesplan PO :
Polityczny biznesplan PO :
PO to jest pewna koncepcja polityki : 1. Zbieramy osoby wpływowe o znanych
nazwiskach wokół istotnych interesów grupowych
2. Organizujemy stabilne zaplecze finansowe i medialne.
3. Wynajmujemy profesjonalistów i na bazie sondaży definiujemy łatwe, czytelne
i chwytliwe hasła wyborcze.
4. Cały czas kontrolujemy sondaże i korygujemy wizerunek w czasie kampanii.
Unikamy jak ognia konkretów programowych i zobowiązań.
5. Przygotowujemy scenariusz rządzenia z dokładnym rozpisem ról - konkretne
nazwiska, kompetencje i władza w maksymalnym stopniu w rękach naszych
zaufanych ludzi.
6. Zależnie od wyniku wyborów dobieramy koalicjanta lub nie.
7. Zasada negocjacji koalicyjnych jest prosta : maksimum władzy i kompetencji
dla naszych, maksimum odpowiedzialności dla koalicjanta.

Wszystko oparte na założeniu, że demokracja to taka zabawa elit z motłochem, a
ważne sprawy ustalają wybrani w zaciszu gabinetów informując publikę
oszczędnie i niekoniecznie zgodnie z prawdą o ustaleniach.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dlaczego PIS-owi tak dobrze idzie?
rozdzwieki
Moze po prostu obraz medialny nieco sie kloci z rzeczywistoscia, w ktorej ludzie
zyja. PiS powtarzajac dokonania poprzednikow (przejecie kontroli nad
administracja) rownoczesnie probuje naruszyc wiele sfer interesow grupowych (np.
korporacji prawniczych) i jednak jakis tam aferzystow wylapuje (pilka nozna).
Poprzednicy nawet sie tego nie dotykali zapewniajac sobie jedynie strefy
wplywow. To w polaczeniu z socjalistycznym podejsciem do gospodarki daje pisowi
popularnosc.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Dlaczego PIS-owi tak dobrze idzie?
Klip...GDZIE PiS naruszył interesy korporacji praw
niczych?
Czy mógłbyś podać jakiś bliższy przykład?
Bo chyba nie masz na myśli słynnej "Ustawy Gosiewskiego" napisanej na kolanie,
którą TK odrzucił ponad rok temu, właśnie dlatego, że była napisana poniżej
jakichkolwiek standardów prawnych??
PiS potem oczywiście "dymił", ze to Układ, itp., ale dziwnym trafem nie podjął
tematu i nie wprowdził poprawek, pośrednio sugerowanych przez TK.
Ustawa jak padła, tak leży odłogiem od roku. To masz na myśli pisząc:
>rownoczesnie probuje naruszyc wiele sfer interesow grupowych (np.korporacji
>prawniczych ???
Jakoś to tak wygląda raczej na próbę zdobycia taniego poklasku niż na
rzeczywiste działanie przeciw interesom Korporacji...
I dlaczego sprawa leży odłogiem?? To tak trudno napisać dobrą ustawę w tej
branży??
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Układy i spiski
krol-czy-krolik napisał:

> .
> Jak coś nie wychodzi, przegrywa w konkurencji - to wiadomo, nie ja
> jestem słabszy - tylko "oni" się zmówili przeciw mnie
Ale układy, interesy grupowe, obrona tych interesów przez te grupy,
przy użyciu wszelkich metod - to nie fantazja ani paranoja - taka
jest rzeczywistość Króliczku. To było i będzie jak świat światem.
Pozdrawiam - Well

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Buddyzm a totalitaryzm
Buddyzm a komunitaryzm
A ja słyszałem, że doktryna buddyjska miała znaczący wpływ na naturalny rozwój
komunitaryzmu w społeczeństwach wschodnioazjatyckich. (Komunitaryzm widzi
człowieka jako część większej wspólnoty (wielu różnych wspólnot) i przedkłada
interes grupowy/społeczny nad jednostkowy wykazując, że nie sposób jednostki
traktować jako izolowanego indywiduum.) Jeśli przyjrzeć się społeczeństwom
Japonii, Korei Płd, Chin a w sposób szczególny - Singapuru, to można dojść do
wniosku, że coś w tym jest.
Czy naprawdę? No cóż, pod każdą tego typu tezę można dobrać argumenty... Rozwój
społeczeństw jest kwestią o takiej złożoności, że cokolwiek powiemy będzie tylko
pewnym punktem widzenia. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Papieże to heretycy... a bogów nie ma
wanda43 napisała:

> Gdyby papieze i cala reszta kleru wierzyla w Boga
> i prawdziwosc opowiastek o Jezusie,a takze w zbawienie
> i jakies piekla czy raje, to ze strachu nie popelnialiby
> tylu dranstw i oszustw.

U podstawy religii i bogów jest dogmat NAJWYŻSZEJ prawdy, dogmat IDEAŁU. Tymczasem w świecie, w którym żyjemy nie ma ideałów, a interesy, to znaczy chęć przeżycia w ogóle i mozliwie najlepszych warunków istnienia, wszystkich istot żywych krzyżują się ze sobą. Z części dążeń trzeba rezygnować w imię interesu grupowego, który czasem jest ładnie nazywany "altruizmem". Gdybyśmy bardziej czuli się grupą, a mniej dbali o "własne" zbawienie po śmierci... Gdybyśmy dopuszczali w większym stopniu świadomość tymczasowości i ulotności naszych dążeń i tak bardzo nie starali się forsować swoich racji... Gdybyśmy rozumieli, że kompromisy są konieczne, bo wszyscy posługujemy się - odruchowo i całkiem logicznie - zasadą rewanżu... Może wtedy nie pozwalalibyśmy na wyjątkowość uprzywilejowania kapłanów? Może oni sami, w imię dążenia do tego utopijnego ideału nie dopuszczaliby się takich niegodziwości? Ale to religia, poprzez ten absolut, narzuca ludziom niższy status innych zasad życiowych, tych, które dotyczą stosunków między nami, przekonując nas, że one są na drugim planie, bo dla religii, dla boga jakiegoś warto, a może nawet powinniśmy, ich zaniechać. Dla "niego" warto nawet czynić zło, bo gdzieś tam na końcu, ma pojawić się "ideał". Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Prywata: Wybory
bonus1985 napisał:

> polityka tutaj ? NIE !

Bonus - to nie polityka, to instynkt samozachowawczy. Mądrych posłów
wybiorą mądrzy ludzie, a że potężna jest nadreprezentacja mądrych na
forum, to namawiam do głosowania.
Beatrix - Raz też się potężnie obraziłem i zbojkotowałem. A wtedy
wygrali tacy, że mi włosy stanęły dęba ze strachu. Dwa lata później
cała Polska zaczęła się bać. Od tych wyborów znów karnie chodzę na
wybory. Mało tego, namawiam każdego kogo spotkam, choćby chciał
głosować na najbardziej dziwaczną kandydaturę - bo tylko wtedy
zaczyna się myśleć o polityku jak o usługodawcy, którego mogę
zmienić, a nie świętej krowie, która tyle dla Polski i Narodu, i
Honoru, i Boga, i Historii, i Sprawiedliwości Dziejowej/Społecznej
dobrze robi i robić będzie, tylko k@&#a NIC dla mnie!
A my z forum mamy silne interesy grupowe, takie jak wciąganie
następnych leków na listę refundowanych i palnięcie po łbie
koncernów farmaceutycznych za najdroższe w Europie leki (i to w
cenach bezwzględnych). I mniej ważne staje się fakt na kogo
głosujesz, ważniejszy jest że w ogóle, bo pojawiasz się w
statystykach jako następna, aktywna grupa wyborcza, a co jak co, ale
dane fokusowe to politycy czytają.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Jurek Marek marszalkiem
Po prostu znowu nas naciągną na ten wydatek. Bo podatnik to taki frajer , który
i tak zapłaci za chimery wybrańców Narodu!
Nie wierzę by byli tak wspanialomyślni, aby mogli uszczuplić własne portfele.
Nie bardzo też wierzę w powtórne wybory po nowym roku bo na tym zyskają tylko
partie opozycyjne, a wynik PO czy PiS-u jest trudny do przewidzenia. Generalnie
za dużo mają wszyscy (cały parlament) do stracenia. Nie po to mamili,
umizgiwali się i obiecywali, aby teraz utracić z takim trudem zdobyte pozycje.
Nie czarujmy się, tam nie idzie się z pobudek filantropijnych! Tam jest interes
grupowy lub osobisty. Tam jest niezłe życie i niezła kasa (przez cztery lata).
Dlatego wątpię, aby w interesie "wybrańców" były powtórne wybory. Drugi raz
może się już nie udać!!
Trochę nie rozumiem postawy Pana Tuska, że w tak krytycznym momencie nie zwołał
Rady Krajowej. Nie chcę krakać,ale może PO grozi rozłam wewnętrzny?

Jednak życie (polityczne) to niezły kabaret!!

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Ci, co by mogli (a nawet powinni!) nie startują
Wybory to przede wszystkim zaspokojenie interesu grupowego jakiejś opcji i
ludzie w pełni niezależni nie mają praktycznie szans. Jeśli chcą gdzieś
zaistnieć, to muszą się zadeklarować po którejś ze stron.
Ordynacja wyborcza w Polsce praktycznie uniemożliwia startu w wyborach osobom
nie przepisanym jakiejś partii lub stowarzyszeniu. Oczywiście można stworzyć
własny komitet wyborczy, ale wymaga to b. dużych nakładów. Również, aby być
wybranym nie wystarczy zgromadzenie b. dużej ilości głosów na swoim koncie,
jeszcze trzeba być reprezentantem partii, która przekroczy magiczą cyfrę 5%.
Aby znaleźć się na liście niekoniecznie trzeba być członkiem danej organizacji,
wystarczy dostać od niej rekomendację (ale z tym może być różnie).
Uważam, że do wyborów trzeba iść pomimo różnych wątpliwości, bo na listach
znajdziemy wielu godnych zaufania i wartościowych ludzi. Trzeba dokładnie im
się przyjrzeć i poczytać co mają do zaproponowania. Nie dajmy tylko złapać się
na lep różnym nawiedzonym i populistom (nikt nikomu jeszcze nic nie dał za
darmo)
Często narzekamy na naszych parlamentarzystów, ale tak naprawdę miejmy
pretensje do samych siebie. Tym wybrańcom trzeba dawać zadania i problemy do
rozwiązania, aby wspomagali choćby lokalny samorząd. W przeciwnym razie będą
wymyślali różne bale charytatywne i rajdy rowerowe.
I jeszcze jedno: bardzo często Ci rzetelni, uczciwi i pracowici nie chcą mieć z
polityką nic wspólnego. A szkoda, może byłaby ona wtedy bardziej "czysta".
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Politechnika Częstochowska gra o miliony
rzekomo gra o miliony czyli "ciemny lud to kupi"
Gość portalu: xx napisał(a):
> Pofesor Nowak to znakomity naukowiec i organizator.
> Jego osiagniecia swiadcza jednoznacznie o tym.
> To raczej elektorat odgrzewa stare kotlety.

Narzucasz interesy grupowe jako ogólnospołeczne.
To mi bardziej przypomina kolejną inicjację kampanii prezydenckiej:
forum.gazeta.pl/forum/w,55,106510473,106521033,Re_Jedyny_czlowiek_na_poziomie_wsrod_politykow.html

Częstochowa nie jest tak demagogicznie relatywistyczna i
neoliberalna jak profesor Nowak. Zasługuje na kandydata o bardziej
stabilnych poglądach.

Od kiedy to wytaplani w szambie i w pisuarze wyznaczają warunki
brzegowe?

Chodzi o to, że jeśli się było, uczestniczyło i samemu maczało
paluchy w czymś, to się nie wygaduje bzdetów licząc na ogólne
sklerozy narodowe.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Forum wolnych ludzi ze Szpitala im. NMP
Zastanawiam się, czemu ma służyć takie dworowanie?
Czemu lub komu? W sporze o Parkitkę polegliśmy wszyscy, więc czy jeszcze
rzeczywiście ma sens dokopywanie komukolwiek?.
Problem został tylko zażegnany na czas jakiś. Bo rozwiązany z pewnością nie
jest. I jedni i drudzy okopani w racje, jak długo mamy patrzeć na siebie z
wrogością?. Gadanie nie zastąpi działania i tyle.
Mądrego działania potrzeba, wspólnego a tego ani na lekarstwo.
Nawet dwa ekscentryczne trybuny forumowe pod postacią Angrusza i T.Jaskóły
pobudowały szańce interesów grupowych.
Aż się ciśnie sugestia, by mistrza Kotarbińskiego podpytać czy to o dobrej
robocie, czy też o opiekuna spolegliwego zasadach.
Inna rzecz, że temat pewnie nie modny- do którego garnąć się nie zamiarują
pospołu ni pisuary ni wykształciuchy.
A szkoda wielka, bo więcej by było dobrego z tej lektury dla mniej gramotnych i
zaradnych.
O prakseologii mowa, więc zapytać wypada kandydatów do parlamentu przy tej
smutnej okazji:
Naprawdę nie widzicie Państwo już innej drogi niż tylko podwyższanie składek by
łatać dziury w budżecie? A co z usprawnieniem procedur, co z nadzorem nad
wydatkami rozbuchanej administratury NFZ-etów, ZUS-ów.
Naprawdę potrzeba nam gmaszysk i pałaców biurokracji?
Samookreślcie się współczesna in spe szlachto parlamentarna, bo udział w
rządzeniu to nie apanaże i splendory. To ciężka praca z ludźmi i dla ludzi. A o
tych współcześni rządcy zapominają łatwo. Zbyt łatwo.

z pozdrowieniami dla wszystkich adwersarzy
42-200 Częstochowa
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kaszubi i Ślązacy chcą regionalnej autonomii
Jest coś takiego jak państwo, którego ustrój określa Konstytucja. Mówienie o
autonomii regionu bez oparcia sie na tym najważniejszym dokumencie prawnym jest
utopijną mrzonką ludzi chcących "załatwić" swoje interesy grupowe kosztem
innych.
Wydaje się, że rolę państwa lepiej rozumieli ci, co w naszej zamierzchłej
historii z rozbicia dzielnicowego utworzyli silne państwo polskie.
Dlatego skupmy się lepiej na jakości rządzenia tym państwem, a nie na jego
rozbijaniu.
W każdym państwie bogatszy łoży na biedniejszego w imię równomiernego rozwoju,
łagodzenia dysproporcji itd. Państwo, stojąc na straży gospodarki rynkowej, ma
jednocześnie łagodzić jej negatywne skutki społeczne. Im sprawniejsze państwo,
lepiej wykorzystujące samorządność (nie to samo co autonomia) sprawowaną przez
światłych ludzi (a nie regionalnych egoistów), tym łatwiej poradzi sobie z tymi
zadaniami.
To nie autonomia regionów jest lekarstwem na słabość państwa. Raczej zwiększa
szanse na jego osłabienie (w czyim interesie?). Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Zero tolerancji dla nauczycieli
Problemy muszą rozwiązywać fachowcy
Wszelkie rozprawki dotyczące nauczania i wychowania wynikają z niekompetencji
dyskutantów. Problemy nauczania i wychowania wynikają z upolitycznienia szkoły,
z podległości niekompetentnym władzom samorządowym, z podległości
upolitycznionym władzom centralnym. W procesie edukacji najmniej liczy się
uczeń. Zastanawiającym jest fakt skuteczności edukacji nauczycieli. W procesie
studiowania poznają różne, kreatywne metody pracy wychowawczej. Po podjęciu
pracy, w większości szkół, nauczyciele doznają amnezji w zakresie wiedzy
pedagogicznej. Zaczynają decydować interesy grupowe - partykularne.
Wszelacy "odszczepieńcy" promujący nowoczesne, humanistyczne metody wychowawcze
w których funkcjonuje układ "mistrz - uczeń" z partnerstwem rodziców, są
odsądzani od "czci i wiary" i spychani na margines życia szkoły, która musi byś
mobilna wobec lokalnych władz i "politykierów". W wychowaniu nie ma gotowych
recept na "szczęśliwość wieczną". Dlatego niezbędni są rodzice i wychowawcy.
Musi również funkcjonować tzw. "pozytywne środowisko wychowawcze". Ale
nikompetentnych komentatorów i "uzdrawiaczy" odsyłam do nauki. Z mądrzejszymi
łatwiej dyskutować i odnajdywać metody. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Znany kardiochirurg nawrócił złodzieja
Znany kardiochirurg nawrócił złodzieja
Panie Profesorze !!! Niech Pan zaapeluje do sumień właścicieli skupów złomu. To
jest źródło plagi.
W Niemczech nie ma skupu złomu, można oddać za darmo surowce wtórne. Ale
wprowadzenie tego rozwiązania bije w interesy grupowe. Pozdrawiam Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Patriotyzm, a nacjonalizm! Gdzie jest granica?
Relatywna teoria godo, ze patriotyzm je "nasz", a nacjonalizm "ich". Dla "nich"
rzecz jasna jes na odwyrtke i ten "ich" to je patriotyzm wlasciwy a inszych niy.

Taki konflikt interesow grupowych, czyj interes je wiekszy;)) ten ma sile przebicia. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Fundusz zdrowia i szpitale jadą na tym samym wózku
Szulc chyba przybył z księżyca. "Mieliśmy lata tłuste" Kiedy to było? Od lat
awantury o środki. Twardowski dba o interesy grupowe lekarzy rodzinnych, kosztem
innych świadczeniodawców. Kolejnych dwóch wybitnych synów wydał Dolny Śląsk.
Zgodnie z programem wyborczym PO mieli nas leczyć dobrze opłacani lekarze.
Kolejny pic!!! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: We Wrocławiu spotkają się członkowie Akademii P...
Ale zagubieni w świecie wiedzy i racjonalizmu jak kośc
To jest problem tego wieku, jak załapać ludzi dla wiary. To oni
będą niszczyć laboratoria klonowania przeszczepów , jak serce
wątroba, nerka i to z materiału biorcy. Wszyscy natchnieni mają
problem zagubienia się w wierze, a na wiarę coraz mniej miejsca.
Przecież idą badania nad bioinformatyką, to też będą niszczyć. I
nie wierzcie, (to ta druga wiara Polaków),że posłowie z SLD coś
zrobią. Co robią to widać, nie nadążają za wiedzą, wręcz brak u
nich wiedzy i wykształconych ludzi. Paradoks wiara w Boga,
Trójcę, wszystkich świętych,interes grupowy. Żyjemy w globalnej
wiosce, w kosmosie. Ja wierzę,że wszystko nam dadzą ufoludki.
Takie zasoby wiedzy i energii, że będziemy mogli spokojnie
karleć w gnuśności i sexie.
Gość portalu: ret napisał(a):

> Sekta pełną gębą. Mam nadzieje że miasto nie będzie ich
> popierać, przynajmniej nie za moje pieniądze.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: perły i wieprze
Gość portalu: ochman napisał(a):

> Och oti, moje serce krwawi...
> Powiedz wprost ze jestesmy nastepnymi glupimi polaczkami

Nie poznaje Cie ochman. Wytrawny sarkazm, odrobina wyszukanej argumentacji -
takiego ochmana pamietam, a nie goscia co chroni sie za garda i czycha jak
komus w kostke przyfandzolić.
Wyluzuj.

Z zastrzezeniem, ze z grubsza podzielam niechec otiego do Twego punktu
widzenia, proponuje, bys zastanowil sie, czy aby nie uzywasz aparatu
pojeciowego z jednej bajki na opisanie bajki calkiem roznej.
Pojecie ''konserwatywny papiez'' brzmi - w mojej opinii - tak samo sensownie
jak ''zimnolubny mors''. Zaklada, ze na tych samych prawach istnieje
alternatywa w postaci ''cieplolubnego morsa'' lub ''postepowego papieza''.

A moze Kosciol to zjawisko w ktorym dychotomia ''postepowy-konserwatywny'' nie
ma zastosowania? A przynajmniej nie w tak bezposrednim przelozeniu jak w kazdej
innej instytucji zawiazanej wskutek umowy spolecznej, a nie przez wspolnote
wyznawcow, przekonanych, ze laczy ich nie tyle interes grupowy, co wspolnota
duchowa?

Pozdr.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wydział Prawa na Uniwersytecie Zielonogórskim
Rektor Kisielewski pardon Kisielewicz -św. Mikołaj
Roczna produkcja prawników w Polsce wynosi 12 tysięcy absolwentów. Już w tej
chwili w dużych miastach spotyka się sporo bezrobotnych w tej grupie zawodowej.
Kasty prawnicze bronią swoich interesów grupowych jak lwy. Wymiar
sprawiedliwości jaki jest w III RP każdy widzi. I jeszcze na to nieszczęście
Wydział Prawa pod rządami Kisielewskiego pardon Kisielewicza ?
UZi(nie myslić z izraelskim pistoletem maszynowym)wszystko chce wciągać,
czekam w następnej kolejności na wydział medycyny kosmicznej i wydział
tartacznictwa; może być w jednym. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Skąd sie biorą "mocherowe berety"??????????
wycofałem się bo wiesz, mam swój światopogląd i swoje przekonania polityczne, a
czas wyborów to propaganda mniej lub bardziej nachalna. Ja za to podziekowałem,
sam nikomu nic nie chiałem za bardzo mówić, ludzie nie są głupi.

Wiesz apropos fajnych [postów to z jednej strony cieszę sie, a z drugiej
współczuję. Bo jeśli ktos myśli tak samo i ma takie same oceny co do niektórych
postaw, stanów rzeczy, faktów i zachowań to oznacza, że nie żyjemy w normalnym
kraju - inaczej mozna by powiedzieć, że to ja, DruchBoruch, jestem nienormalny.

Co do wątku o ludziach odrzuconych, to wyróżnia się dwie kategorie -
zawiedzionych na transformacji i przegranych. Wiesz to jest podejście z p.
widzenia interesów grupowych, rup społecznych mających określone miejsce w
strukturze gospodarki, dodajmy zmieniającej sie(transformujacej - ze stanu
planowej gospodarki uspołecznionej w kierunku kapitalizmu). Trudno orzec w
jakich relacjach znajduje sie tutaj grupa słuchaczek i słuchaczy RM. Sądzę, że
nie powinno sie stosować tych właśnie określeń, po pierwsze przyczyna nie ma tu
nic do rzeczy - a bynajmniej ta opisywana w kategoriach przemiany struktury
ekonomiczno-społecznej. Co do postaw to już raczej sfera zachowania zbiorowego,
na które składają się przecież zachowania jednostkowe w grupach.

można by tak wiele, ale to dzis problem wykluczenia społecznego, problem
izolacji i kwestii poznawczych. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Prezydent stopuje rozmach w kulturze
problem w tym czy olbrzymie pieniądze wydawane na kilka festiwali
(każdy po 2-3 mln złotych), które ogląda po kilka tysięcy osób każdy
przekłada się na rozwój turystyki miasta?? ostatni rok pokazał, że
dotychczasowa polityka w tym zakresie NIE PRZYNOSI rezultatu.
To są wyrzucone pieniądzę, które wydajemy na zaspokojenie
pseudoartystycznych zachcianek kilku osób i ich kolegów...Festiwale
próżności powinny byc organizowane ale za kilkaset tysięcy złotych
bo tyle warto wydać by 3 tys widzów mogło leczyc swoje kompleksy (a
niech mają i oni trochę radości z życia boć tak trudno im swiatlym
kosmopolitom zyć wsrod tego naszego katolickiego motłochu) Miliony z
naszych pieniędzy powinny być przeznaczone ale na projekty masowe,
które generują masowy ruch turystyczny. No ale cóż wszędzie decyduja
interesy grupowe...ktoś zleca, ktoś realizuje i ktoś piszę o tym
pochlebne recenzje hehe Wszystko do czasu - wielkie oko przenika
wszystko i widzi wszystko:) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Fort św. Benedykta: warunkowa zgoda konserwator...
Radni Podgórza od 2000 roku podejmują działania, aby zapobiec dewastacji Fortu
Św. Benedykta i Błoń przez „Instytut Sztuki”.
Gdy wchodzi interes grupowy wsparty przez decydentów, żadne argumenty prawne i
zdrowego rozsądku nie odnoszą skutku.
Jesteśmy ignorowani i celowo pomijani. O posiedzenia Komisji Kultury i Ochrony
Zabytków nie byliśmy poinformowani. Radni wielokrotnie występowali do
Prezydenta Miasta, Komisji Rewizyjnej Rady Miasta, Wydziału Skarbu,
Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków do Ministra Kultury, Marszałka Sejmu,
Rzecznika Praw Obywatelskich, do Posłów, Pana Papieża składał interpelacje w
Sejmie, Pana Rokity – interweniował u Prezydenta w imieniu radnych i
mieszkańców i Posła – Wesermanna. Ostatnie spotkanie z Prezydentem MK i
dokonania wspólnej wizji, która odbyła się dnia 21.04.2005r. w terenie może
odniesie jakiś skutek.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Do aresztu za krytykę spółdzielni i jej radcy p...
Od paru dobrych lat jestem zaangarzowany Polska spoldzielnie oszczednosciowa w
Torono (Ctredit Union Sw. Stanislawa-Sw. Kazimierza) i musze stwierdzic ze
niestety takie same procedury przeinaczaczania interpretowania przepisow (lub
nawet ich lamania maja miejsce tutaj. Zatrudnia i oplaca sie najlepszych
adwokatow dla obrony interesow grupowych. Niestety ruch spoldzileczy a wiec ci
co w nim uczestnicza nie jest umyslowo i moralnie dojrzaly. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: KOŁ
I trzeba jeszcze dodać, że KOŁ jest stowarzyszeniem, które stawia sobie za cel
dbanie o dobro wspólne mieszkańców Łomianek. Trzeba popierać takie postawy
ludzi, którzy są gotowi poświęcać swój czas i umiejętności nie dla obrony
korzyści. wąskiej grupy osób. To jest rzadkie zjawisko. To przykre, ale wielu
osobom wciąż jeszcze nie mieści się w głowie, że ktoś mógłby coś robić dla
innych nie mając w tym bezpośrednio żadnego osobistego interesu. Pewnie Gryz
coś tam – autorka tego wątku - do takich ludzi należy. Pewnie bardziej podoba
jej się działalność powiedzmy kierowanego przez Gryziak Irenę „Stowarzyszenia
Właścicieli Nieruchomości Położonych w obszarze Dziekanowa Polskiego i
Dziekanowa Nowego” z siedzibą przy ul. Armii Poznań 1C, która to organizacja
stawia sobie za cel dbanie o interesy grupowe grupy właścicieli działek i
rzecz jasna przedkłada interes swojej grupy właścicieli nad interes ogólny
mieszkańców Łomianek. Nie ma oczywiście w tym nic dziwnego ani złego, bo w
demokracji każdy ma prawo dbać o swoje interesy i wykorzystywać do tego celu
m.in. formę stowarzyszenia. I nie można się dziwić, ze takie stowarzyszenie
popiera burmistrza, który w swoich działaniach (np. w pracach nad studium
zagospodarowania przestrzennego) kieruje się interesem stowarzyszenia, a nie
dobrem ogólnym. Ale też każdy obywatel ma prawo znać i oceniać intencje
poszczególnych osób czy organizacji i podejmować autonomiczne decyzje wyborcze
Ps. Nie jestem członkiem KOŁ.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Tusk farbowany lis kłamie
Barbara i przypominanie...
Coś tu się nie zgadza, Barbaro z tym przypominaniem młodym ludziom. Skoro w
czasach najlepszego z ustrojów ludzie nie głodowali, mieli pracę i mieli gdzie
mieszkać, dlaczego z błahego powodu podwyżki cen cukru postanowili strajkować,
i za to być przez lewicowy rząd mordowani. Może było w tym coś więcej, o czym
zapominasz przypominać młodym ludziom - coś co z szacunkiem uznali niedawno w
Gdańsku nawet Twoi proletariusze: Kwaśniewski i Cimoszewicz. Tym "czymś" była
obrona godności i wolności, również prawa do strajku w obronie swoich interesów
grupowych, kosztem innych. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Berlińska o grzechach ratusza
Ted nie pisał o żadnym kandydacie spoza układów.
Piszesz:
jakąkolwiek metodą zostaną wybrani
> ludzie władzy zawsze będą oni reprezentować interes grupowy. W węższym
> znaczeniu swoich kolesiów i pociotków, w szerszym swojego elektoratu. Na
> zagospodarowanie calej puli nie mają szans, ona należy do opozycji. Dlatego
nie warto o nią zabiegać.
Sądzę, że się mylisz - ordynacja ma znaczenie. Przy ordynacji większościowej o
jeden mandat ubiega się dziesięciokrotnie mniej kandydatów. Większa część
wyborców może poznać ich osiągnięcia.
Ludzie władzy, jeśli reprezentują interes grupowy i nie zabiegają o uznanie
wśród zwolenników opozycji, mają zwykle krótki żywot w polityce.
W kolejnych wyborach tracą część rozczarowanego własnego elektoratu, a nie
potrafią przyciągnąć tych, którzy głosowali na innych kandydatów. Sukces
Dutkiewicza polegał na tym, że swoją polityką zorientowaną na rozwój Wrocławia
jako całości, a nie na interesy wąskich grup (nie bawił się też w
politykierstwo), pozyskał głosy zwolenników pozostałych partii i zdobył ponad
80% poparcia.
Na wynik wyborów ogromny wpływ maja media. Są przecież czwartą władzą. Gdyby
przystanek Opole był przed wyborami, to nie wiadomo czy rezultat byłby taki
sam. Przypomnę, że o mały włos byłaby II tura.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Zdarzyło się 60 lat temu. Po wkroczeniu Armii C...
Oczywiście, że chodzi tylko o ukazanie prawdy ku przestrodze potomnych.
Takie ujawnienie gorzkich prawd ma służyć właśnie normalizacji stosunków
pomiędzy narodai i społecznościami.
Niedomówienia, udawanie, że czegoś nie było, tworzy tylko okazję do wywlekania
tych spraw w dogodnych momentach, posługiwanie się historią do załatwiania
interesów grupowych, rodzi nieufność we wzajemnych relacjach.
Może to banał, ale "orawda nas wyzwoli". Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Muzeum archidiecezji: Nietykalni jak kuria
Co za stek bzdur.

Jeszcze stwierdzisz może, że ściganie skorumpowanych jest przejawem
nowego antysemityzmu. Wszak naród bezczelnie musi kogoś gnębić, więc
wziął się za bogu ducha winnych skorumpowanych polityków, lekarzy,
urzędników?

Nie wiem dlaczego klechy mają stać ponad prawem. Właśnie z poglądami
takimi jak Twoje każdy normalny obywatel pragnący żyć w państwie
prawa musi walczyć. Nie ma świętych krów, beż znaczenia czy budują
żydzi, księża, czarni czy sierotki. Plan miejscowy jest aktem prawa
miejscowego, ma na celu dbanie o interesy grupowe. A do jego
przestrzegania zobowiązani są WSZYSCY.

Więc proszę bez sofistyki, w dodatku w najsłabszym wydaniu.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: JCM i jego poparcie.
Nie wiem, jakie jest jego poparcie w społeczeństwie nie uwzględniając oczywiście
miejscowych mediów i sfer kościelnych. Sadzę, że raczej nie nie było i nie jest
wielkie a swoje sukcesy zawdzięcza raczej tylko zręcznie zawiązywanym
triumwiratom. Co by to zresztą nie było, ścielą się czarne chmury w wypadku
przegranego referendum. Dla tego jestem przekonany, że to jeszcze nie koniec
tych igrzysk rozgrywanych w imię interesów grupowych. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Florek i polityka
Gość portalu: marek napisał(a):

> Macie takich poslow,jacy jesteście sami.

Tak naprawdę, to mamy takich posłów jakich nam partie rekomendują. Nadal w imię
partyjnych interesów grupowych, popieranych przez partyjne media, nie zezwala
się nam na wybory posłów z jednomandatowych okręgów wyborczych.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wybory, czy możliwy jest system dwupartyjny?
swarozyc napisał:

> Scena juz jest spolaryzowana, az zanadto!
> Przy mniejszej ilosci partii wiele pogladow i interesow grupowych
> (wiekszych badz mniejszych) nie mogloby zostac skanalizowanych na
> powierzchnie zycia publicznego..

Amerykanie i Anglicy mimo to rozwijają demokrację bez przeszkód, potrafią
"kanalizować" poglądy i interesy grupowe, system działa, jest bardziej wydajny i
transparentny. Jeden drugiego pilnuje i nie musi "korumpować" politycznie.
Dla sprawdzenia, sugeruję, znacząco podnieść próg wyborczy. Cztery lata to
tylko, chwila w historii narodu. Warto spróbować. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: MICHnix na MAXA
MICHnix na MAXA
TO , co dzieje sie ostatnio w mediach, to juz jest naprawde Michnix na MAXA.
Michnikowszyczyzna chroni układu interesów grupowych, bo wie, ze to jest walka
na śmierć i życie.
Wierzę, że DOBRO zwycięży i zrzucimy jarzmo Okrągłego Stołu, które przygniotło
Polskę na tak wiele lat.

Czy taka linia mediów ma coś wspólnego z informacją GAzety POlskiej?:
Liceum im Gottwalda w Warszawie przy ul Nowowiejskiej, chodzili do niego
dzieci UBekow... Wsrod absolwentow sa: Wanda Gruber (Rapaczynska), Karol
Modzelewski, Allan Starski, Marek Borowski, Helena Łuczywo, Adam Michnik,
Seweryn Blumsztajn, Jan Litynski, Jan Gross... i inni...
Amen

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Tutaj potrzeba oczyszczalni fekaliów!
Tutaj potrzeba oczyszczalni fekaliów!
Kolejne przecinanie wstęgi i kolejne wbijanie łopaty na pokaz przypomniało o
charakterystycznym dla naszego miasta problemie.
Śmierdzącym problemie szczecińskich fekaliów zatruwających nasze środowisko.
Kiedy nasi niemieccy sąsiedzi dowiadują się, że 80% nieczystości ich starego
Stettina wpada bez oczyszczania do rzeki, od lat zadają to samo pytanie:
Dlaczego?
Kiedy od lat powraca ten temat na wokandę, kasta szczecińskich radnych też
zadaje od lat to samo pytanie: A co my z tego będziemy mieli?
I wcale nie chodzi im o społeczne korzyści płynące z oczyszczonych ścieków.
Konflikty interesów grupowych szczecińskiej kasty politycznej blokującej od lat
budowę oczyszczalni dokładnie pokazują prawdziwe oblicze tych ludzi.

Przy takich okazjach zastanawiam się czy bardziej od oczyszczalni ścieków nie
potrzeba oczyszczenia życia publicznego z elementów odpowiedzialnych za smród
jaki od lat roztacza się wokół Szczecina.
Czy Rethmann mógłby się tym zająć?
Czy może Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania?
Czy jak zawsze spadnie to na mieszkańców?
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: ZNP broni polskiej szkoły publicznej
ZNP broni polskiej szkoły publicznej
ZNP broni miernoty w polskiej oświacie. W szkole publicznej nie można zwolnić najgorszych nawet nauczycieli - chyba że zamordują ucznia na oczach komisji dyscyplinarnej - gdyż są chronieni przez środowisko nauczycielskie i przepisy układane pod dyktando ZNP. Awanse zawodowe, kursy dokształacajace też niewiele dają - czy ktos ich nie zdaje?
Tylko co taka twarda obrona interesu grupowego ma wspólnego z dobrem dzieci? Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: New York Times ostrzega przed Lepperem
NYT zapomnial dodac, ze Lepperowski populizm nastawiony jest przede wszystkim
na usatysfakcjonowanie interesow grupowych - chlopskich. Nie rozumiem wiec skad
wzielo sie az tak duze poparcie.
Czyzby miastowi chcieli robic tatulowi na zlosc, poprzez odmrozenie sobie uszu?
.
K.P. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Papiez najwiekszym nieprzyjacielem Polski
Ano, Krzyzak
smiej sie zatem dalej palancie bo dla mnie papiez to ten wstretny dziadyga
ktory doprowadzil do panstwa wyznaniowego, w miejsce demokracji liberalnej, tj.
takiej jak w Stanach, Kanadzie, Niemczech, Australii, Anglii, Holandii, Danii,
Szwecji...
To ten dziadyga spowodowal ustanowienie w biednej i zacofanej Polsce systemu
ktory ma na celu glownie troske o interesy grupowe kleru.
.
K.P. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kwaśniewski: to rząd ludzi fachowych
kwasniewski powiedzial: "To jest rząd ludzi fachowych i oddanych, ludzi
myślących dużo bardziej w kategorii państwa niż interesu grupowego czy
partyjnego" a tym samym przyznal racje ze zlodziejski nie'rzad miller & co.
myslal w kategoriach interesu grupowego i partyjnego !! i wy chcecie takiego
prezydenta kretacza ?? niech ten rzad przepadnie - im szybciej tym lepiej ! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Buzek: wybory najlepiej w listopadzie
Wybory parlamentarne w Polsce:
1989
1991
1993
1997
2001

Jak widać ''... raz zaprowadzona tradycja wczesniejszych wyborow z cala
pewnoscia '' nie zaowocowała w Polsce wyborami co pol roku
a.
.
::
To sie nazywa rzeczowa uwaga. )) Pamietam, ze przed 1997 oraz 2001 rokiem
byly silne parcie do wczesniejszych wyborow. Z drugiej strony padaly podobne do
mojego argumenty by zrobic wszystko na rzecz pelnej kadencji - z tych
samych "wloskich" powodow.

Rzeczywiscie zapomnialem o przedterminowych wyborach w roku 1993 i wczesniej
ale dotrwanie do konca w kolejnych kadencjach nawiazywalo do wnioskow
wyciagnietych z wczesniejszych doswiadczen. Tamte lata byly tez szczegolnymi
latami gdy parlamentaryzmu polskiego, kiedy to wybory zwiazane byly z
ustepowaniem pola przez komune.

Trzeba bardzo duzego zdyscyplinowania i zdeterminowania by chwilowe interesy
grupowe nie wziely gory nad chocby kreowaniem dobrej kultury politycznej. Czy
sadzisz, ze z powyzszych mozesz byc w pelni usatysfakcjonowana a wiec nie masz
potrzeby dmuchania na zimne?
.
K.



Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Niemcy chcą odszkodowań za NASZE Ziemie Odzyskane
CZYTAJ DOKŁADNIEJ
CZYTAJ DOKŁADNIEJ
Ptrzeczytałeś CIESZCIE SIĘ,
ale nie przeczytałeś tego:

"I to juz nawet nie chodzi o patriotyzm. Tak wiem PATRIOTYZM, TO ROMANTYCZNY
PRYSZCZ NA DUPIE. TO PRYSZCZ, KTÓRY PRZESZKADZA ZYĆ.
Chodzi szanowni Panstwo o interes grupowy, o interes grupy ludzi w Europie
zamieszkujących od 60 lat między Odrą i Bugiem.
Chodzi grupoey interes ekonomiczny."

NIE JESTEM WSZECHPOLAK, nie krzyczę precz z UE, ale twoje interesy zależą w
znacznym stopniu od warunków naszej akcesji, od warunków na jakich przyjęto do
UE tą grupe ludzi miedzy Odrą, a Bugiem.
NIE WIDZISZ TEGO??? Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Na FA są sami za młodzi lub za starzy na Sldrnść
piszesz o 11-milionowej Solidarności?
Wczoraj widziałem audycję w 'sbeckiej TV'.

'Jedni sie wyrzekli bo inni sie podczepili' - mozna to i tak określić.
Ja powiedziałbym inaczej.Nie było mozliwym utrzymanie w całosci organizacji
o tak różnorodnych wewnętrznych poglądach.11 milonów wynikło z protestu
przeciw komunie - to był zryw,a potem trzeba było pracować i okazało się,
że w zrywach to my jesteśmy świetni,a gorzej z zespołową pracą,bo interesy
grupowe i koleżeńskie okazały się mocniejsze.Stąd tyle partyjek w początkowym
okresie.Mam jednak nadzieję ,że nasz system polityczny w końcu się
wykrystalizuje i na arenie pozostaną 2-3 znaczące partie.

A. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Polacy najbiedniejsi w Unii Europejskiej?
Tych pierwszych dziesieciu nie ma, bo od 1998 licza ten wskaznik inaczej wiec
nie ma jak porownac.
Faktem jest, ze w ciagu tych ostanich 15 lat Polska zmniejszyla znacznie dystans
do Czech czy Wegier. I to wlasnie pomimo wiekszego zaufania zachodnich
inwestorow do tych krajow.
Pozostaja kraje baltyckie i Slowacja, ktorych gospodarki w ostatnich latach
rosly duzo szybciej niz Polska.
Otoz sprawa jest taka, ze te kraje moga sobie pozwolic na gospodarcze
eksperymenty na ktore wieksze kraje wlasnie pozwolic sobie nie moga.
Tak to juz jest, ze w wiekszych krajach sila bezwladnosci jest wieksza: w takiej
Irlandii latwiej jest przeprowadzic radykalne reformy niz w Niemczech.
W duzych krajach jest wiecej roznych interesow grupowych.
Baltowie prawie nie maja gornikow czy hutnikow, Slowacy nie maja przemyslu
stoczniowego a zaden z tych krajow nie ma klasy drobnych prywatnych rolnikow.
Wiec tu jest latwiej z dnia dzien wszystko zmienic.
Przy czym wcale nie jest takie pewne, ze te szybkie zmiany sa takie rozsadne:
Czy rzad Slowacki rzeczywiscie postepuje madrze sciagajac na sile inwestorow
motoryzacyjnych nawet na warunkach, ktore dla rzadu polskiego byly nie do
przyjecia (czy na pewno nie slusznie?)?
Czy Slowakow te inwestycje nie beda wiecej kosztowaly niz zysku przyniosa?
Jak im sie do tego jeszcze Unia Europejska za nieuczciwa konkurencje do skory
dobierze?
Czy ten smiesznie niski podatek liniowy to rzeczywiscie taka madrosc?
W innym poscie opisalem moje watpliwosci na ten temat. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Niech Pan odejdzie , Ministrze Kalwas
indris napisał:

> On powinien być ZDYMISJONOWANY.
>
Powyższe żądanie byłoby realne wpaństwie, w którym interesy grupowe nie były
tak starannie chronione przez prawo. Zdaniem prof. Jana Woleńskiego, to już w
szkole sofistów byli tacy, którzy stwierdzali, że prawo jest wynikiem zmowy
silnych w celu ujarzmienia słabych. Obecnie stwierdzić należy, iż ten przykład
o którym mowa potwierdza przytoczone twierdzenie z przed wielu wieków.
pzdr. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Tylko dla Panów :)
> Czytam chętnie to co szczerze ludzie piszą o sobie . I po to zacytowałem .
> Orientacja seksualna to żadna identyfikacja grupowa .


Aaaa... o to ci idzie. Tez posiadam pewne watpliwosci. Identyfikacja grupowa
oczywiscie moze sie pokazac w srodowisku niehomogeniczym, bo politycznym
czynnikiem laczacym sa postulaty. Rodzaj zwiazku zawodowego. Inna rzecz czy to
wystarcza... Tu bym sie z Toba zgodzila. Czlowiek nie jest jednowymiarowy. Tyle
ze wydaje mi sie, ze upraszczanie polityki do jednego postultatu zachodzi takze
po stronie gejom niezyczliwej. Niektorym niechec do gejow w zupelnosci wystarcza
do samookreslenia politycznego. To jest jakis system lustra. Bo ja wiem?
POlityka jako reprezentacja pojedynczego interesu grupowego?
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Tylko dla Panów :)
patience napisała:

> > Czytam chętnie to co szczerze ludzie piszą o sobie . I po to zacytowałem
> .
> > Orientacja seksualna to żadna identyfikacja grupowa .
>
>
> Aaaa... o to ci idzie. Tez posiadam pewne watpliwosci. Identyfikacja grupowa
> oczywiscie moze sie pokazac w srodowisku niehomogeniczym, bo politycznym
> czynnikiem laczacym sa postulaty. Rodzaj zwiazku zawodowego. Inna rzecz czy to
> wystarcza... Tu bym sie z Toba zgodzila. Czlowiek nie jest jednowymiarowy.
Tyle
> ze wydaje mi sie, ze upraszczanie polityki do jednego postultatu zachodzi
takze
> po stronie gejom niezyczliwej. Niektorym niechec do gejow w zupelnosci
wystarcz
> a
> do samookreslenia politycznego. To jest jakis system lustra. Bo ja wiem?
> POlityka jako reprezentacja pojedynczego interesu grupowego?


Dla wielu homoseksualistów to ostentacyjne obnoszenie się ze swoją odmiennością
bardzo sie niepodoba, wręcz wqrwia ich to i przeszkadza w codziennej
egzystencji. Wspominal o tym zreszta autor cetowanego przeze mnie postu. Dlatego
organizatorzy parad powinni brać pod uwagę również ich zdanie organizując
jakieś zbiegowiska. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: dzielni ludzie...

Nie, nie mam. Pytanie na tzw. zdrowy chłopski rozum. Interesy tzw.
klasy średniej, zagrożone kryzysem lub utracone przed kryzysem. Każdy
powód dobry, żeby upomnieć się o swoje.

Nasuwa mi się porównanie z dziesięciomilionowym związkiem zawodowym
jako platformą akurat nadającą się do wyrażenia najróżnorodniejszych,
nierzadko przeciwstawnych interesów grupowych. Wśród nich Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Za takie pieniądze każdy by walczył o podwyżki
Moze nie badz az tak surowy..
webaholic napisał:


> Widze, ze to z założenia osoba o słabym kręgosłupie moralnym, sprzedawczyk i
dlatego trzeba wybulić bo jak nie zacznie uprawiać korupcję?
====

Widzisz to na opak, niestety. Nie zaklada sie nic podobnego.
Zaklada sie, ze za wieksze pieniadze bedzie lepiej walczyl o interesy grupowe -
co jest zupelnie innym zalozenim od tego ktore przyjales ty (bo Wikula zatkalo
. Sprobuj myslec pozytywnie. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Ilosc SBkow w rzadzie PO jest mi obojetna, ale...
Wąskie interesy grupowe ;)
Kilka dni przed ujawnieniem listy Maczierewicza Boni opublikował
w „Życiu Warszawy” artykuł, w którym krytykował pomysł ujawnienia
agentów, a realizujących go polityków porównał do Robespierre’a i
Dzierżyńskiego. Pisał, że Polskę czeka wojna domowa, rewolucja
bolszewicka i że złamano prawo „dla wąskich interesów grupowych”.


Znalezione na stronie:
www.blogger.com/comment.g?blogID=22843773&postID=9039925372516838538



Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Powstała Partia Idiotek
PS..Celem polityki meskiej jest ochrona interesow
grupowych. Polityka w zasadzie sprowadza sei do zalatwiania przy uzyciu
politycznych gier tych samych spraw ktore kiedys zalatwiano przy uzyciu sily.
Teraz, przy okazji grupowych interesow skapnie od czasu do czasu na tzw. troske
o sprawy spoleczne - na ktorej takze zarabiaja te czy inne grupy interesow.

Partia kobiet ma wiec jak najbardziej sens gdyz jej podstawowym obszarem
dzialania sa interesy reprezentowanych kobiet.
W odroznieniu od egoistycznej polityki meskiej partia kobiet i jej polityka
wychodzi z koncepcji socjalistyczno-altruistycznych. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wkrótce najbardziej hardcorowi
Przyznanie, ze lubi sie otwartosc i uczciwosc w pr
w przeciwniku nie jest powodem do wstydu. Ciebie takze bym zachecal do tego -
stac cie. Bo cos mi mowi, ze, w gruncie rzeczy, tu lubisz mnie za to samo. Tak
mi sie wydaje gdy o ciebie idzie.

Rozumiem ze interesy grupowe nie pozwalaja ci na zbyt daleko posunieta
uczciwosc ale, wierz mi, na tyle mozesz sobie pozwolic.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Korupcja nie z tej Ziemi????
O tym ze system jest koruptogenny wiem od poczatku jego istnienia. Ba,
przepowiadalem koruptogennosc tego wytrysku plodnosci Wojtyly, gdy tylko
zaczeto mowic o tej "trzeciej drodze" jako alternatywie dla liberalnej
demokracji. Juz wtedy bylo pewne, ze z chwila powstania zapowiadanego systemy
rozpocznie sie tworzenie kregow oligarchicznych wzajemnie dbajacych o swoje
interesy grupowe. Ogolnie nazywa sie to w Polsce "klasa polityczna" a w jej
sklad wchodzi takze kler.
Dzieki staraniom papieza-Polaka powstala kolejna kupa na miare osiagniecia
kontrreformacji, ktorej skutkiem bylo zacofanie polski, slabosc ekonomiczna i
polityczna oraz rozbiory.
Problem Poski w tym, ze Pasozyty potrafia zerowac na narodzie bez wzgledu na
jego aktualna suwerennosc. Bez przepuszczenia przez detox narod
czekaja "powtorki z rozrywki".
.
Pozdrawiam
K.P. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czerwoni mają już tylko 31%-Konkurs-ile % w 2005?
Gość portalu: doku napisał(a):

> Wszystkie wybory do parlamentu w ostatnich latach w Polsce wygrywała opozycja i
>
> jest oczywiste, że w najbliższych też wygra. Tak być musi dopóki wśród
> polityków przeważają złodzieje popierani przez swój złodziejski elektorat,
> który wciąż ma przewagę nad ludźmi uczciwymi.
>
> Ale ta złodziejska regularność wahadła musi się skończyć, kiedy ludzie
> zagłosuja w końcu na uczciwych polityków i okaże się, że uczciwy elektorat
> pozostanie większością. Pamiętajmy że raz, na początku, mieliśmy uczciwy rząd
> uczciwych ludzi - Mazowieckiego i Balcerowicza. Ale to były czasy, gdy
> złodzieje wciąż mieli przewagę, jak w socjalizmie.
>
> Ale myślę że 10 lat już w Polsce zaczną przeważać ludzi uczciwi i wtedy znów
> wybierzemy Balcerowicza. Jego ekipa będzie rządzić przynajmniej 8 lat. A to
> oznacza, że za 20 lat dogonimy Europę.
..
..
W raczkujacych demokracjach interesy grupowe nie sa jeszcze wyraznie
zdefiniowane, lojalnosci grupowe ciagle niezadeklarowane, a elektorat
niedoswiadczony. W konsekwencji miotanie sie pomiedzy skrajnosciami (rzeczywiscie
wygrywa opozycja) jest tu bardzo charakterystyczna cecha.
Jak dlugo bedzie to trwalo - trudno powiedziec. Zeby powiedziec, ze Polacy
politycznie dojrzeli po 20 latach nalezy odczekac tych 20 lat.
..
Pzdr
K.P.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Młodzi uciekają z Polski-polemika
Żyjesz niestety w świecie teorii. Dzisiejsza Polska jest krajem koterii, w
której najlepszy specjalista w swojej dziedzinie nie zrobi kariery, jeśli nie
jest wewnątrz jakiegoś układu. Spójrz na środowiska prawnicze, medyczne,
farmaceutyczne i inne, drogą ustawową chroniące swoje interesy grupowe,
sprowadzające się przede wszystkim do blokowania konkurencji.

O jakie prespektywy może widziec przed soba młody człowiek, z najlepszą na
rynku specjalistyczną wiedzą, jesli niejednokrotnie z przyczyn formalnych nie
ma nawet cienia szansy na jej wykorzystanie, nie wspominając już o zarobieniuna
niej. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Wywiad z Engelem w TV.
Niestety nie moge Ci przyznać racji. Sport to tylko w części jest
socjotechnika. Historia naszych występów na MŚ jednoznacznie wskazuje, że
prymat socjotechniki i przedkładania interesów grupowych nad walorami
sportowymi prowadzi do porażek. Bezdyskusyjnym autorytetem pozostaje K. Górski,
który jako jedyny zaryzykował zmiany w składzie. Reszta trenerów musiała stawać
na głowie, aby ratować jakis wynik. A trener JE nie był w stanie wykonac nawet
takiego ruchu po meczu z Koreą. Inne przykłady zespołów organizowanych w ten
sam sposób to Francja (stara paka) i Argentyna (preferowanie Batistuty, Verona
nie powołanie Riquelme). Twoje podejście prowadzi do tego, że drużyna sportowa
staje się tzw. stajnią. Takich stajni mieliśmy i w naszych klubach i w
reprezentacji dość. Wierz mi to naprawdę do niczego nie prowadzi. Pozdrawiam Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Chciałam....


" Crimson " wrote:
   To ja już bilety zamawiam bo zoofilia też w modzie ;)))
   AI wypożyczy kicki i gang-bang się też zrobi


To sie rzeczywiscie robi interes grupowy :)

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Arriva zawiodła. Rosyjska ruletka na torach.
Kuba Rosół <kubasiedemnas@gazeta.plnapisał(a):


Seba wrote:
Jako wsparcie dla Arrivy UM mógłby słać skargi do/na UTK w sprawie
postępowania o dopuszczenie do ruchu duńskich pojazdów. UM mógłby też
wywrzeć nacisk na PKP, aby PR wynajęły tabor Arrivie. Nie sądzę, żeby to
były działania, które mogą skończyć się zarzutami prokuratora.


Czysta teoria. Nawet gdyby Arriva Pcc płaciła bardzo duże pieniądze (a
przypuszczam, że byli gotowi na to do czasu dopuszczenia duńskich składów
robić) to nie mam zupełnie pojęcia jaki nacisk mógłby zmusić jakąkolwiek
spółkę z grupy PKP do sprzyjania Arrivie.
Czasem w jednym miejscu (dla interesu grupy) warto stracić (lub nie zarobić),
aby później więcej zyskać. I tu UM nie ma żadnych mechanizmów na zmuszanie
niezależnych podmiotów do jakichkolwiek decyzji. Co najwyżej może rozpisać
rozsądny przetarg, czego nie uczynił.
To się nazywa rynek.
Arriva chce wejść na rynek, a jedna ze spółek grupy PKP została z części tego
rynku wypchnięta.
Polecam lekturę mojego wpisu dotyczącego szopy Arrivy i dostępu do torów.
http://usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.misc.kolej&tid=1...

Nikt nie pisze o kwalifikacjach doradców d/s kolejnictwa w Urzędach
Marszałkowskich. Gdyby rzeczywiście celem UM w Toruniu było efektowne i
efektywne (finansowo i jakościowo) przełamanie monopolu PKP to przy wiedzy na
temat interesów grupowych PKP (o czym powszechnie wiadomo) i tempie
załatwiania spraw w UTK oraz wiedzy na temat ilości stanu technicznego SA-106
(mądry)doradca poradziłby podzielenie rynku z trakcją spalinową na 2 segmenty.
Oczywiście byłby hałas, że chodzi o oddanie pola prywaciarzom, ale o ile
wówczas "prywaciarz" (niekoniecznie Arriva) pokazałby co potrafi.
Dla dla UM byłby to sukces medialny (o ile wygrałby prywaciarz i pokazał co
potrafi zrobić z tym co dostał), a dla pasażerów korzyść. W końcu przewozy na
odcinku Bydgoszcz - Toruń też był osobny przetarg. Szumu nie było, bo było
oczywiste, że jest tylko jeden kontrahent.

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: czy sprzęt wojskowy jest ubezpieczony ?
mic@alpha.net.pl napisał(a):


| Dlatego z
| punktu widzenia spośecześstwa jako caśości korzystniejszy byśby
| absolutny zakaz ubepicześ, niśź ich obowićzek.

Nie.

Jest to usluga taka sama jak kazda inna.
Place - mam.
Za co place? Za _poczucie_spokoju_ .


Piszę wyraźnie: z punktu widzenia całego społeczeństwa. Dla jednostki
poczucie bezpieczeństwa jest czymś subiektywnie cennym. Dla zbiorowości
- przecenianym. W dodatku poczucie spokoju zachęca do zachowań
nieracjonalnie ryzykownych. Gdyby nie ubezpieczenia samochodowe -
wypadków byłoby mniej.

(...)


Chce poczuc jakas forme _spokoju_ ktora oferuje mi
ubezpieczyciel, to kupuje ubezpieczenie.


Dyskutujesz nie na temat. Nie postuluję zakazu ubezpieczeń. Zawsze
opowiadam się za maxymalizacją wolności jednostek, myślenie kategoriami
grupy uważam za wymysł Szatana. Twierdzę jedynie, że z punktu widzenia
interesu grupowego byłoby to racjonalne i opłacalne - co w moich ustach
_nie_ _jest_ argumentem za wprowadzeniem takiego zakazu.


spoleczenstwa" to przepraszam bardzo, ale jest rownie
smieszny jak zakazywanie dowolnych innych uslug
z takim uzasadnieniem...
:-)


I nie masz racji. Albowiem inne usługi nie są netto niekorzystne. To
znaczy: nie wszystkie są, ergo: ubezpieczenia są usługą należącą do
pewnej specyficznej podkategorii.

Podobnie: zakaz reklam byłby prawdopodobnie społecznie pożyteczny (i
doprowadziłby do niesamowitych zmian na rynku środków masowego i rozrywki).

pzdr

TRad

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy Żydom brakuje umiejętności asymilacji?
>Widzisz, tu ujawnia sie TWÓJ problem. Ja nie martwię się o to jak ocenia mnie
>żyd
>czy chrzescijanin, moje poczucie wartosci pochodzi z samoewaluacji, ni jest
>odbiciem cudzych poglądów.

To nie jest tylko mój problem. Jeśli chrzescijanin bedzie ci jawnie okazywał,
że ocenia cie niżej ze względu na twoją przynależność, to będzie to problem
waszych relacji, a nie twojej samoewaluacji lub poczucia dumy. A jesli połowa
miasteczka bedzie ci okazywała, że ze wzgledu na przynalezność będziesz
traktowany nieco inaczej, to robi się problem społeczny. A Zydzi takim
problemem byli, tak jak teraz są problemem inne mniejszości, które sa tak
dumne, ze nie chcą się asymilować. Asymilacja to nie podporządkowanie, ale
wspólne przenikanie. Polacy uczyli się od Niemców, Niemcy od Polaków, zwyczaje
się przenikały. Żydzi zamykali te kanały i tworzyli problemy społeczne.

>I tu jest sedno sprawy. Dla mnie Polskość i "Żydowskość" sobie na wzajem nie
>zagrażają, wręcz są dla siebie podporą. Jestem Zydem, bom się z żydowki
>narodził,
>kocham naszą tradycję i Torę i usiłuję na mój sposób życ zgodnie z prawem.
>Jestem
>Polakiem bom się z Polskiej Żydowki narodził, w Polsce wychował, po polsku
>mówię
>i piszę, Polska tradycje i kulture znam, rodzina moja o wolna polskę walczyła
i
>ginęła ( także pod Katyniem) i Polski jest kontekst mojego życia ( mimo
>wieloletniego pobytu za granicą).

I o to chodzi. Tylko jeśli będziesz grał w interesy grupowe wyłącznie z Żydami,
a ja zostanę z tego układu wyłączony ze względu na polskie pochodzenie, to
uznam Cię za przeciwika i bedą szukał porozumienia z innymi Polakami do
tworzenia przeciwgrupy. Dopóki nie grasz przeciwko innym w zorganizowanej
grupie, wszystko jest ok, ale jeśli zaczynać eliminować innych z gry o zasoby
kierując się przynaleznością do grupy, wtedy stajesz się wrogiem.
Mam nadzieje, że do tego nie dojdzie.
Szalom.



Shalom!

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Żydzi - interes grupowy czy dobro ogółu
free-minds.org napisał(a):

> Od lat kieruję się zasadą, żeby dobierać przyjaciół i wspłpracowników wg
> kryterium indywidualnego, niezależnie od pochodzenia, wyznania czy rasy.
> Piszac o braku asymilacji Zydów w Polsce i Europie miałem na myśli kwestię, czy
>
> Żydzi przetrwali jako zwarta grupa dzięki temu, że wybierali przyjaciół i
> współpracowników ze względu na to, czy ktoś jest Żydem czy nie jest.
> Czy ograniczali innym dostęp do zasobów, jeśli tylko nie byli Żydami?
> Gdyby nie reprezentowali interesu grupowego, tylko kooperowaliby z Polakami,
> nie byłoby w Polsce antysemityzmu na taką skalę.
> Jesli tak nie czynili, to nieuniknionym było, że inni traktowali ich jako
> przeciwników w walce o ograniczone zasoby. Jeśli Żydzi działali w grupie, to ci
>
> drudzy też skupiali się w grupę. i tak powstawały antagonistyczne grupy.
> Zamiast wolnego przepływu ludzi, kapitału i idei tworzyły się dwa zamknięte
> światy.
> Podobnie Żydzi próbowali działać w Izraelu. Wydawało się, że mozna w walce o
> zasoby nie liczyć się ze skłóconymi Arabami, wystarczy poparcie USA.
> No i stało się kolejne nieszczęście.
> Dopóki Zydzi będą traktowac innych jako przeciwników i wyłączać z gry o zasoby
> (np. zakaz remontowania domów dla Arabów osłabia ich infrastrukturę), dopóty
> bedą mieli tylu wrogów.
>

Pseudo... BZDURA , wiesz ze cos dzwoni , ale nie wiesz co i gdzie
Czlowiek jest istota spoleczna i wylaczony ze spoleczenstwa buduje sobie je sam w
ramach np. swojej gminy.

Zapytasz pewnie dlaczego ta sztuka nie udaje sie np. Polaka za granica ?
... no coz - odpowiedz jest prosta Z GLUPOTY a ta ma swoje zrodla w
katolicyzmie !!

Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Żydzi: interes grupowy ponad indywidualizm?
Musze sie przyznac,ze to ,ze zydzi stawiaja interes grupowy ponad
indywidualizm jest dla mnie jakby nawet powodem do zazdrosci.Uwazam,ze jest to
jeden z najwazniejszych czynnikow ich powodzenia ,podczas gdy np.Polacy
chrzescijanie czesto podkopuja jeden pod drugim dolki.Moze na obczyznie jest z
tym troche lepiej,ale w kraju ?
Wiekszosc zydow(zaobserwowalem to w USA)w swoich biznesach, na waznych
stanowiskach zatrudnia tylko i wylacznie "swoich".Nawet w Polsce,bedac 2 lata
temu ogladalem w TV wywiad z jakims (nazwiska nie pamietam)wielkim bisnesmenem
(polskim zydem),ktory kadre sciagnal z USA i Izraela.Nie znalazl wsrod Polakow
odpowiednich ludzi.Tak dzieje sie wszedzie,przypuszczam.Zydzi trzymaja sie
razem i nawzajem sobie pomagaja.
Jako taka kwestia zydowska jest mi malo znana,sa to tylko moje wlasne
obserwacje.Niemniej jednak jestem goracym przeciwnikiem polityki
Izraela.Dbajac w tym wypadku o swoj grupowy interes nie moga tego robic sila
i "po trupach"

Jesli chodzi o Polakow i ich szacunek i tolerancje do innych ras i
narodowosci ,to wg.mnie duzo jest jeszcze do zrobienia.To,ze jestesmy w
wiekszosci katolikami ,nie mamy beposrednich kontaktow z innymi relgiami
stworzylo opinie ,ze jesli cos inne niz nasze to musi byc
gorsze.Oczywiscie,nie mowie tu o Amerykanach,czy nawet Niemcach(to jest klasa
wg.wiekszosci Polakow).Polska jest teraz krajem otwartym na swiat i duzo,duzo
wiecej ludzi podrozujac,lub nawet spotykajac inne narodowosci u siebie beda
mogli wyrobic sobie wlasna opinie o innych ,nie polegajac wylacznie na takiej
czy innej propagandzie telewizyjnej czy poltycznej.
A stawianie interesow grupowych ponad wlasne,indywidualne wyjdzie nam na
lepsze,(to tak jak w rodzinie-ojciec,czy matka dbaja nie tylko o siebie,ale i
o dzieci i na tym dobrze wychodzi rodzina) Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kim jest Adam Kobieracki
Patrioto, niestety w Polsce nie ma zvyt wielkiego rozroznienia
pomiedzy politykami i urzednikami panstwowymi (i takze biznesem,
gdzie podlega panstwu).

I tu jest problem - gdby Polska miala urzedy panstwowe
prowadzone na zasadach brytyjskiego civil service to przyznalbym
Ci racje.

A tak sam znam politykow w Polsce, ktorzy obstawiaja urzedy
panstwowe swoimi pociotkami i kolesiami. Popatrz nawet co sie
dzieje na szczeblach lokalnych! (Tu sa dopiero "orgie" - chociaz
ze wzgledu na wplyw malo znaczace.)

Zyjesz w swiecie fantazji i nie rozumiesz jak w Polsce system
funkcjonuje.


Gość portalu: Patriota napisał(a):

> Alez, Szanowny Panie. Amb. Kobieracki jest urzednikiem
panstwowym, a nie
> politykiem. Niczego tez im nie zawdziecza i sluzy Polsce, a
nie wysluguje sie
> klasie politycznej, ktora tu tak Panstwo zgodnie opluwacie. Od
czasu gdy
> skonczyl studia, nikt od niego nie wymagal by sie politycznie
zadeklarowal,
> poniewaz tego nie wymagano. Oczekiwano posluszenstwa i to za
komuny w zasadzie
> PRL sie udawalo - posluch byl. W czasach, gdy Kobieracki
konczyl studia, a nie
> chcial zapewne pisac do tylko Trybuny dostal szanse
doktoryzowania sie na MGIMO
>
> w Moskwie. Gdyby w tamtych czasach dostal wize na studia na
Oksfordzie to
> pewnie juz dzis figurowalby na listach agentow i nie mogl
sprawowac funkcji
> publicznych. Wbrew pozorom to nie do Moskwy wysylali kiedys
agentow tylko do
> Nowego Jorku i Brukseli. Dzis fronty sie odwrocily i to dzis
agentow wysyla sie
>
> do Moskwy a nie 20 lat temu. Pozdrawiam serdecznie i prosze o
odroznianie tych
> co sluza panstwu (w MON, MSZ, etc.) i tych co bronia interesow
grupowych (PSL,
> SLD, UW, POPiS).
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Nawet J.Żakowski dystansuje się od Balcerowicza
Nawet J.Żakowski dystansuje się od Balcerowicza
Ileż to wysiłku trzeba było by ludziom otworzyły się oczy.
Taki Jeffrey Sachs pluje sobie w brodę za to co zrobił,tylko Balcerowicz i
jego kamerady z demokratów.pl uczepili się dogmatu nieomylności Balcerowicza
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=208&year=2007&nrw=168&art=631
Na poważnie jest pan za Ostem przeciwko Balcerowiczowi?

Balcerowicz z roku 1989 to co innego niż Balcerowicz z 1999. Słuszność
politycznego wyboru zależy od kontekstu. Dziś na przykład podniesienie płacy
minimalnej jest koniecznością, ze względu na emigrację. 15 lat temu takiego
bodźca nie było.

Jest pan lewicowym intelektualistą, bierze pan udział w spotkaniach "Krytyki
Politycznej", wydał pan "AntyTINĘ" - książkę, w której usiłuje pan wyciskać z
najwybitniejszych światowych intelektualistów odpowiedź na pytanie, czy
istnieje jakakolwiek alternatywa dla neoliberalizmu. Czemu z tej perspektywy
nie podoba się panu społeczna rewolucja Kaczyńskich, obalenie Balcerowicza,
trochę swobodniejsza i szersza dystrybucja pieniądza, atak na zasiedziałe
elity. Oni z punktu widzenia polskich neoliberałów są takim Chavezem. Tak jak
Chavez ropę, oni mają z czego dystrybuować pieniądze, bo mają fundusze unijne
i rekordowy wzrost gospodarczy. Balcerowicz by to przepuszczał przez ucho
igielne, oni podnoszą renty i emerytury, dają becikowe i ulgi rodzinne...

Bardzo liczyłem na to, że oni w tym kierunku pójdą. Wielkim błędem III RP było
to, że dopuściła do realizacji egoistycznych interesów grupowych środowisk
uprzywilejowanych. To był błąd Leszka Balcerowicza. Nie tylko polityczny.
Także ekonomiczny. Aż do Marka Belki nie było świadomości, że także z przyczyn
ekonomicznych trzeba inwestować w kapitał ludzki, kapitał społeczny, równość i
spójność społeczną, że to są ważne inwestycje państwa. Kaczyńscy rzeczywiście
podnieśli werbalnie ten problem, ale jak patrzę na ich decyzje polityczne, to
mam wrażenie, że już zdradzili "solidarną" część swojego elektoratu. Idą w tym
samym kierunku, co poprzednie rządy, tylko jeszcze dalej... Kiedy pojawiły się
pieniądze na zmniejszenie klina podatkowego, mogli podnieść kwotę wolną od
opodatkowania, co by znaczyło, że biedni i bogaci zyskają tyle samo Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Tylko całowite olanie chłopców zakończy ich zabawy
A jakie sa inne kryteria niz konkursy...
...kompetencyjne i osobowosciowe a w tym wypadku takze wlasciwy poziom
kompetencji spolecznych??? Wie nickusia, co to komeptencje spoleczne w
odniesieniu do idei partii interesow grupowych, czy wytlumaczyc?
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Rząd adwokatem adwokatów
Szmaty z adwokatury bronia monopolu
L:Orzeczenie wydaje się zgodnie z przepisami prawa, co mają do tego czyjeś
oczekiwania? Wyższa instancja nie uchyli wyroku jeśli jest dobrze wydany a
uzasadnienie jest prawidłowe

A: Czy aby na pewno, skąd więc Komisja Europejska postawiła oficjalnie Polsce
zarzut o brak należytej egzekcji prawa? W pewnych sprawach, nie tylko o wpis
na aplikacje, gdzie chodzi o interesy grupowe - nie tylko że wyższa instancja
nie uchyli wyroku, ale i sam wyrok bywa karykaturą warsztatu intelektualnego
sędziego. Sam osobiście, w swoich sprawach przed NSA miałem do czynienia z
taki sędziami, i wyrokami. A przecież ja nie jestem wyjątkiem. Powiem więcej,
na rozprawach sędziowie nie ukrywali swojego zaangażowania emocjonalnego po
stronie adwokatury i radców prawnych, padały np. takie zwroty "jak Pan chce
być radcą to..." itd. Sad nigdy nie reagował na to, że Krajowa Rada Radców
Prawnych nigdy nie podejmowała uchwał w terminie, i zawsze trzeba było najpier
wnosić sprawy o bezczynność, co wydłużało bardzo całe dochodzenie swoich
roszczeń. A popatrzmy na sposób formułowania pytań prawnych przez NSA m in. do
Trybunału Konstytucyjnego, i na sam fakt, że w sprawach, gdzie chodzi o
najbardziej istotne dla kazdego człowieka rzeczy, czyli o pracę i naukę - nikt
nie nadaje tym sprawom priorytetu, a wprost przeciwnie terminy w kolejce spraw
są bardzo odległe. A gdyby tak tym sędziom odebrać niesłusznie uprawnienia do
wykonywania zawodu, i tak samo przewlekle sprawy prowadzić - to z czego być
się jeden i drugi utrzymywali np. przez 5 lat? Może z roznoszenia ulotek?
Wolne żarty z tym uchylaniem wyroku - dobrze przynajmniej, że nie przekonujesz
nikogo o etyce i kulturze osobistej prominentnych osób z wymiaru
sprawiedliwości... Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Prezydent i wykształciuchy
Już nie tylko dr Wieczorek
"Nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że głównym paliwem dziesiątków górnolotnych
wystąpień, w których pełno ostrzeżeń przed upadkiem demokracji, pluralizmu i
praworządności, jest obrona własnych korporacji i głęboka, zahaczająca o
irracjonalizm niechęć do rządzących Polską formacji politycznych.
...
Kiedy słyszę wypowiedzi porównujące złożenie oświadczenia lustracyjnego do
podpisania lojalki w stanie wojennym, to wiem, że wypowiadający te słowa nie
chce ostro skrytykować autorów ustawy, ale pragnie zmieszać ich z błotem,
skojarzyć z czołgami i seriami z kałasznikowa.

I nie chodzi o to, że obecna ustawa lustracyjna jest dobra, bo nie jest. Nie
chodzi o to, że polityka koalicyjnego rządu jest przykładem przejrzystości,
kompetencji, wizji i nowoczesności, bo nie jest.

Idzie o to, że środowiska akademickie i dziennikarskie, ludzie z dorobkiem i
autorytetem, reagują ostro i pryncypialnie dopiero w chwili, kiedy sprawa
dotyczy ich samych. Kiedy problem wykracza poza od dawna zakorzenione osobiste
animozje, przeszłość, życiorysy czy interes grupowy, ich głos jest zazwyczaj
ledwo słyszalny. Wtedy dziennikarze kryją się za pojęciem obiektywizmu, a
profesorowie za wieloczynnikowymi analizami. Wtedy ze świecą szukać radykalnych
postaw, pryncypialnych sprzeciwów i sądów wykraczających poza utarte schematy."

O dziwo taki antyprofesorski tekst ukazał się w "Gazecie Wyborczej".
"I Gdzie ten bunt wykształciuchów?"
Michał Danielewski GAZETA WYBORCZA

www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4073624.html Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Czy papież mówi prawdę ???
Stawiasz przedemną bardzo trudne zadanie.

Po pierwsze - prawda zawsze leży gdzieś na szlaku pod górę niewidzialnego dla
oczu pola moralnego. Stąd też zdobywanie lub wypowiadanie prawdy musi
przychodzić równie ciężko, jak każde inne wspinanie się pod górę jakiegokolwiek
niewidzialnego dla oczu pola. Prawdy więc zobaczyć nie można.

Po drugie - energia "jakiegoś" pola moralnego jest absolutnie niersbedna, jak
tlen do życia, bez którego ludzie po prostu się duszą. Stąd też mamy wielką
moralności poczynając od tzw. "moralności Kalego".

Po trzecie - dysponenci tak skonstruowanych moralnych wehikułów skrycie okupują
i eksploatują środowiska wprowadzając magnetyzm interesu grupowego kształtując
w ten sposób poprawność wszelkich aspektów prawdy. Stąd też mamy tzw. "prawdę,
tylko prawdę i jedynie słuszną prawdę" tendencyjnie tendencyjnie działąjącą w
obronie własnego biologicznego istnienia.

Po czwarte - tak pojmowane aspekty prawdy są w konsekwencji źródłem
nietolerancji i fanatyzmu, czego w historii mieliśmy niejednokrotnie przykłady
z historią najnowszą włącznie.

Po piate - będąc świadomymi wszystkiego powyższego, a jednoczesnie wiedząc o
odpowiedzialności za czyny - w układzie ogólnoludzkim - jaka spoczywa na
naszych barkach, żadne tajemne i uznaniowe kształtowanie pojęcia prawdy nie
powinno mieć miejsca, łącznie zresztą z tzw. "tajemnicą spowiedzi". W tym
zakresie Kościół katolicki poszedł dalej serwując swym parafianom handel
wymienny za tzw. "odpuszczenie grzechów" sprzedając w ten sposób wolę "Tego
Najwyższego" za marne miedziaki w imię swoich doraźnych interesów.

Zdaję sobie sprawę, że mój punkt widzenia jest zbytnio wyidealizowanu i za
chwilę spotka się z niewybradnym atakiem, co niejednokroć już bywało. Ale
byłot, jest i będzie niczym innym w moim przekonaniu, jak potwierdzeniem tego,
co napisałem powyżej.

pzdr Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Grupa Borowskiego powołała nowa partię
Dobrze dla Polski
Jeżeli sie zastanowić, czym tak właściwie różnią się członkowie "grupy
inicjatywnej" nowej partii od reszty kompanów, trudno znaleźć jakiś wspólny
wyznacznik ideowy. Co łączy próbującego powoływać się na etos Celińskiego
(który jednak opuścił już raz tonącą partię "etosu", UW), podobno prospołeczną
Banach, antykościelną i proaborcyjną Sierakowską i półliberała Borowskiego? I
czy w tonącym SLD nie ma podobnego spektrum priorytetów?

"Program nowej partii napiszemy później" (cytat z pamięci, mogłem przekręcić,
ale sens taki był).

Aż się prosi, żeby postawić uzasadnioną hipotezę, że grupę tę od reszty SLD
różni stopień cwaniactwa. Wygląda to tak, jakby większe cwaniaki próbowały
wykolegować drobnych cwaniaczków. Towarzysz Miller się nie sprawdził
jako "silny człowiek", trzeba poszukać innego. Zamiast ćwierćinteligenta
zachowującego się po chamsku (który nie sprostał w chamstwie Lepperowi,
górującemu nad nim najwyraźniej inteligencją), na czoło wystawia się bardziej
subtelnego, o ile tak można powiedzieć, w chamstwie, i o niebo (piekło?)
bardziej inteligentnego Borowskiego.

Na marginesie: aż się prosi, żeby strawestować powiedzenie sprzed paru lat:
Lewica jednoczy się przez podział.

Mimo wszystko, dla Polski jest to dobra wiadomość: Grupa trzymająca per fas et
nefas władzę się rozpada, coraz bardziej widać, że do następnego Sejmu dostaną
się co najwyżej strzępy formacji twierdzącej, że jest lewicowa, a tak naprawdę
dbającą w sposób półmafijny o swój interes grupowy (a jej członkowie -
indywidualny). Oczywiście, w innych partiach spotyka się podobne wzorce
osobowościowe, ale tam są one raczej wyjątkami, gdy w SLD - były regułą.

Oczyszcza to pole polityki polskiej, oby skutecznie i na zawsze. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Towarzysze i obywatele!
Towarzysze i obywatele!
ostatnia aktualizacja: czwartek, 13 maja 2004 godz. 21:52

Prezydent: zaufajmy Belce

O obdarzenie nowego rządu Marka Belki kredytem zaufania zaapelował do rodaków
prezydent Aleksander Kwaśniewski w czwartkowym wystąpieniu telewizyjnym. Do
posłów i ugrupowań politycznych prezydent zaapelował o „rozważną decyzję,
która pomoże Polsce wykorzystać dobrą koniunkturę”. W piątek w Sejmie
odbędzie się głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Belki.

Aleksander Kwaśniewski zaapelowal o poparcie dla rządu Belki (fot. PAP)

- Ten rząd, ten rząd mądrego kompromisu jest dzisiaj najlepszym wyjściem dla
Polski. Jest wyjściem znacznie lepszym niż gwałtowne skracanie kadencji Sejmu
i wybory 8 sierpnia, czyli w czasie żniw, wakacji i wyjazdów urlopowych -
powiedział prezydent.

Szef państwa przypomniał, że podjął konsultacje z ugrupowaniami
parlamentarnymi. - Starałem się je przekonać do planu politycznego dobrego
dla Rzeczpospolitej, a tym samym i dla wszystkich odpowiedzialnych partii.
Wysłuchałem różnych argumentów. Przedstawiono mi wiele koncepcji i
scenariuszy. Odnoszę się do nich ze zrozumieniem i doceniam intencje, ale
stwierdzam stanowczo, że nie składają się one w jakąkolwiek spójną całość -
zaznaczył prezydent.

- Ten gabinet daje gwarancję, że w wyjątkowo ważnym dla naszego kraju czasie
rządzić będą ludzie odpowiedzialni, uczciwi i kompetentni, którzy dobro
publiczne stawiają wyżej niż jakiekolwiek interesy grupowe - przekonywał
prezydent.

Według Kwaśniewskiego, rząd Belki gwarantuje ciągłość w przygotowaniu do
przyjęcia środków unijnych, negocjacjach w sprawie Traktatu Konstytucyjnego
czy uzdrawianiu finansów publicznych.

- Zdziwienie musi budzić przewrotność tych polityków, którzy dziś mówią, że
nie jest to ekipa marzeń, a ostatnie tygodnie poświęcili na to, by zniechęcić
wszystkich do udziału w tym rządzie. Tym bardziej wdzięczny jestem tym,
którzy podjęli tę trudną i niepewną misję - powiedział Kwaśniewski.

- Rząd, który rozpoczął pracę, składa się z osób o ogromnym, sprawdzonym
doświadczeniu politycznym i niekwestionowanej fachowości - argumentował
prezydent.

- Jestem przekonany, że potrafimy się odnaleźć, że duch zgody, rozsądku i
wiary w sens wspólnego działania okaże się w nas silniejszy. A Polska? A
Polska jest tego warta i Polska dziś tego potrzebuje. Oby tak właśnie się
stało - zakończył prezydent.





Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Psycholog Andrzej S. przyznał się do winy
Osoby zaufania publicznego...
Sa zajecia wymagajace specjalnych kwalifikacji moralnych i
charakterologicznych. Korporacje zawodowe winny stac na strazy etosu tych
profesji a nie strzec jedynie interesow grupowych. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Komentarz: Żadnych usprawiedliwień
> Niewiele można było z tym zrobić, bo nikt nie wniósł oficjalnej skargi.

Żałosne. A do kogo można wnosic oficjalne skargi? Do PTP? Droga pani prezes,
od skarg jest wymiar sprawiedliwości, a nie kolesiowskie organizacje. A te
zaś działac powinny same, sprawdzając nawet "plotki", a nie czekać na
jakieś oficjalne skargi.

Czytam sobie to co opowiadają różne panie i inni panowie...

Andrzej S. był znanym terapeutą, ale też nim nie był (bo nie przestrzagał
standardów). Był guru, był ekspertem, ale też nim nie był (bo np. mało
publikował). Pomagał pacjentom ale też innym szkodził. Tworzył sztukę.
Miał przyjaciół, podsyłało się mu pacjentów, ale "pracował samotnie". Itd.

No a tzw. środowisko powinno się ponoć ODCIĄĆ od Andrzeja S.

W jakim, chciałbym zapytać celu, ma się ono odcinać (co zresztą próbuje
robić?

Co wynika z faktu, iż pewien człowiek, mógł w opisany sposób, przez lata
całe funkcjonować w rzeczonym środowisku? Jak to o tymże środowisku świadczy
i jaki jego obraz nam ukazuje?

Cała działalność psychologiczno-terapeutyczna jest mieszanką nauki, szamaństwa,
biznesu i diabli wiedzą czego jeszcze. Profesorskie tytuły, medialne
gwiazdorstwo ... i pieniążki płynące wartkim strumieniem za wszelkie kursy,
szkolenia i całą resztę. A wszystko to, bez żadnej z zewnątrz kontrolowalnej
organizacji, odbywa się w miłym korporacyjnym bagnie.

Chcecie się państwo "odcinać"? Zrobić z pana S. potwora po to, aby ukryć
prosty fakt demoralizacji całego środowiska? Jeśli taki człowiek mógł
w taki sposób działać przez tyle lat, to nie tylko on sam jest za ten fakt
odpowiedzialny. I jego drastyczny przypadek z pewnością nie świadczy o tym,
że innych przypadków (mam nadzieję mniej drastycznych) nie ma.

Potrzebna jest porządna ustawa o zawodzie psychologa. Potrzebne są regulacje
co najmniej takie, jakie powinny dotyczyć służby zdrowia. Być może nawet
jakiś "Rzecznik interesu pacjenta", nie wiem. Potrzebne jest, drodzy państwo,
poddanie tej waszej wysoce dochodowej działalności, zewnętrznej, a nie
korporacyjnej - kotroli.

Inną już zupełnie sprawą jest to, iż żadnymi środkami organizacyjnymi czy
prawnymi nie da się mierzyć oraz wprowadzać ... człowieczeństwa.

Niemniej mam nadzieję, iż odpowiedzialność pana S. za pedofilię pozostanie
właśnie taką odpowiedzialnością i nie uda się jej rozdmuchać tak, aby miała
chronić zagrożony interes grupowy.
Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: moralny relatywizm
Dyskusja z reguły schodzi do parteru, jeśli nie określi się jasno kluczowych
pojęć. Mankament ten posiada również - słuszny skądinąd w swoich intencjach -
tekst p. Wojciszke. Teza bowiem, że w życiu społecznym należy zachować zasady
moralne oraz elementarną przyzwoitość, jest słuszna w sposób oczywisty. Gorzej
jest natomiast, gdy próbujemy zdefiniować owe "zasady moralne".
Przyjmuje się ogólnie, że jest to (w skrócie) zespół norm i zasad postępowania
uznanych za właściwe w określonej społeczności w danym okresie historycznym.
Łatwo stwierdzić, że niewiele jest (jeśli są w ogóle) norm uniwersalnych,
natomiast ich społeczny relatywizm jest rzeczą oczywistą. Nawet tak podstawowa
norma jak "nie zabijaj" może być skutecznie wyłączana, gdy walczy się z wrogiem
państwa, religii, bądź powszechnie "zainplantowanej" ideologii. Historia
dostarcz na to setki przykładów.
Jeszcze inaczej traktowane są normy postępowania, gdy chodzi o - słuszny w
naszym mniemaniu - interes grupowy lub własny. Tutaj zawsze
funkcjonowała "moralność Kalego".
Najdziwniejsze jest jednak to, że większość ludzi łatwo godzi wyznawany
fundamentalizm moralny w sprawach uznawanych za zasadnicze, z bardzo luźnym
traktowaniem norm, gdy idzie o korzyść grupową, a w szczególności własną.
Jest tu masa bardzo ciekawych zjawisk psychologicznych, o których możnaby pisać
godzinami.
I tutaj mam żal do p. Wojciszke, że tak chaotycznie i po łebkach przedstawił
cały złożony problem, powołując się na jakieś nieokreślone bliżej badania.
Przypomina mi to niestety niedawno czytane doniesienie, że zespół brytyjskich
psychologów udowodnił naukowo na podstawie długotrwałych żmudnych badań, że
znaczna większość kobiet woli jako partnerów wysokich młodych brunetów, niż
łysych podstarzałych grubasów (autentyczne!). Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: kacza demokracja kontrolowana
kacza demokracja kontrolowana
realna polityka różni się od kampanijnej. Stąd umizgi obecnego prezydenta
elekta do Samoobrony, ojca Rydzyka, a także liczne obietnice socjalne,
przypominające gruszki na wierzbie Leszka Millera, można raczej uznać za
koszty poniesione w celu zdobycia prezydentury. Jest pewne, że zwycięski obóz
chce, aby nowa prezydentura była wielka i brzemienna w dalekosiężne skutki
dla państwa i społeczeństwa. Stąd projekt IV RP, która opierać się ma na
nowej konstytucji napisanej pod Lecha Kaczyńskiego. Ponieważ doczekaliśmy się
spełnienia warunków brzegowych niezbędnych do jej uchwalenia, nieuchronnie
nadchodzi czas wprowadzenia jej w życie. Ta konstytucja zmienia ustrój
państwowy z gabinetowo-parlamentarnego na prezydencko-parlamentarny. Tak więc
po ewentualnym uchwaleniu nowej ustawy zasadniczej nasz kraj będzie bardziej
scentralizowany i mocniej zarządzany. Prezydent bowiem uzyska prawo niemal
nieograniczonego - po pół roku od wyborów - rozwiązywania parlamentu oraz
rządzenia za pomocą dekretów podlegających, tu ukłon w stronę czystej
demokracji, zatwierdzeniu przez Sejm. Jeśli więc zamysł obu braci zostanie
zrealizowany, to będziemy żyli w demokracji kontrolowanej, ukształtowanej pod
gusty mocnego człowieka. Do takiej władzy wzdychał swego czasu prezydent
Wałęsa. Z obawy przed kimś podobnym obecna konstytucja jest umiarkowana. Po
co tak wielka władza potrzebna jest prezydentowi elektowi i jego bratu? Obaj
ci politycy mają własną wizję Polski. Ma to być kraj odmieniony,
sprawiedliwy, pozbawiony pookrągłostołowych kompromisów. Polska ma być
bezpieczna, bez mafii gospodarczych i politycznych, a także nieakceptowanych
przez obu braci pozostałości peerelowskiego systemu. Tak więc wprowadzenie IV
RP wymaga, mówiąc wprost, kontrolowanej rewolucji, wspieranej na rządach
mających cechy ideologiczne. Nowy porządek narusza bowiem tak wiele interesów
grupowych, i to zarówno środowisk biznesowych, jak i politycznych, że trudno
sądzić, aby jego wprowadzenie w życie przebiegło bez oporu.
(..)
Pamiętajmy, że o nowej konstytucji mówi i Samoobrona, i LPR. Nie wykluczałbym
więc - wobec spodziewanej odmowy trzonu Platformy - że IV RP powstanie za
cenę zręcznych gier obserwowanych podczas ledwie co zakończonej kampanii...
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051025/publicystyka/publicystyka_a_5.html Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Protest w sprawie zamachu na autonomię uczelnie
A ja popieram mozliwosc odwolywania rektorow przez wladze, dodalbym jeszcze
mozliwosc odwolania w przypadku RAZACEGO BRAKU KONTROLI nad przestrzeganiem
kodeksu pracy i prawa przez podleglych mu pracownikow.

Chcialbym dozyc sytuacji gdy zglaszajac np. dziekanowi/rektorowi, ze konkretne
osoby NIE ODBYWAJA w znaczacym procencie zajec dydaktycznych mialbym pewnosc, ze
w przypadku braku reakcji z ich strony, narazali by sie na utrate stanowisk za
niedopelnianie obowiazkow. Obecnie to ja ryzykuje utrate pracy, szykany,
pozbycie sie mnie pod pierwszym lepszym pretekstem, szczegolnie w przypadku
braku przynajmniej kilkuletnego mianowania.
Moze wowczas znana mi sytuacja na AGH!!! gdzie na jednym z wydzialow, na
studiach DZIENNYCH wg gieldy studenckiej nie odbywa sie do 20% zajec, nie
moglaby miec miejsca.

W dodatku, obecny projekt ustawy likwiduje praktycznie przynajmniej kilkuletnia
stabilnosc zatrudnienia adiunktow, tudziez obowiazek oglaszania konkursow. To
juz gwrancja calkowitej uznaniowosci przy zatrudnianiu adiunktow, a tym samym
braku jakiejkolwiek konstruktywnej krytyki czy konkurencji naukowej. Do tego
rektorzy pragna byc poza prawem. Doprawdy poczucie bezkarnosci obecnych 'elit'
uczelni panstwowych przeszlo wszelkie granice przyzwoitosci.

Obecne patologie systemu (plagiaty, ustawiane przetargi, brak rzetelnosci
naukowej, nieuczciwa dydaktyka) sa w duzym stopniu wynikiem 'autonomii i
demokracji' uczelni. Sprzeciwienie sie tej sytuacji przez uczciwa mniejszosc
prowadzi do szykan i ostracyzmu w wielu srodowiskach - KRASP doprawdy walczy o
utrzymanie tej sytuacji, gdyz kandydat na rektora gloszacy program sanacji i
ograniczenia samowoli i bezkarnosci na uczelniach przez osoby nie
przestrzegajace prawa i kodeksu pracy po prostu nie ma szans w zadnych wyborach.
Obecnie wybierani sa rektorzy, ktorzy maja gwarantowac tylko i wylacznie
zachowanie interesow grupowych a nie sprawowanie kontroli nad innymi pracownikami. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Huśtanie państwem.
Huśtanie państwem.
To ciągłe dokładanie rządowi jest wręcz irracjonalne.
- Nie. Mediami kierują ludzie spostrzegawczy, sprytni, którzy umieją bronić
swoich interesów grupowych, więc tutaj nie ma irracjonalności. Media tworzą
własny element frontu odmowy czy walki z rządem. To tylko nasuwa podejrzenia,
że nie są takie niezależne, jak się przedstawiają. Jestem przekonany, że
media są penetrowane agenturalnie przez tajne służby. Dobrze, jeśli tylko
polskie, choć to wcale takie pewne nie jest. A poza tym media mają swoje
sympatie polityczne, tak jak cały "Salon". Znajduje się też w nich bardzo
dużo półinteligentów, to jest takie asylum dla dyletantów, różnych
nieudaczników. Ponieważ oni wiedzą, że są głupi, więc starannie chronią to
przed zdemaskowaniem i dlatego reagują stadnie, bo wtedy jest bezpieczniej.
(...)
Przysłużył się temu apel Tuska o obywatelskie nieposłuszeństwo?
- Tu już wkraczamy na grząski teren paramedyczny, ponieważ ten apel, jeśli
miał być na serio i czegoś dowodzić, to dowodził jedynie utraty poczucia
rzeczywistości przez Donalda Tuska. A to już jest przypadek z pogranicza
medycyny.
(...)
Na lewicy widzimy ruch ku zjednoczeniu SLD z SDPL i pomniejszymi grupami. Czy
to nie zmierza w kierunku zbudowania tzw. nowej lewicy, która będzie znacznie
groźniejsza choćby z racji silnych powiązań z europejskimi partiami lewackimi
i libertyńskimi?
- Groźniejsza to może nie będzie. Tutaj żadnych oryginalnych pomysłów nie ma;
na lewicy jest w tej chwili bardzo silna tendencja do reaktywowania Polskiej
Zjednoczonej Partii Robotniczej, oczywiście pod inną nazwą, z Aleksandrem
Kwaśniewskim w roli I sekretarza i Markiem Borowskim w roli II sekretarza.
PZPR odnowiona - partia ta sama, ale nie taka sama - będzie miała powiązania
z podobnymi partiami w Unii Europejskiej. Współczesna lewica nie ma wiele do
zaoferowania w dziedzinie modelu państwa, zwłaszcza ekonomiki, ponieważ
lewicowy model państwa opiekuńczego przechodzi kryzys nie tylko u nas, ale
wszędzie na świecie. Lewica uważa się za formację rewolucyjną, a
rewolucjoniści utracili tradycyjny proletariat...

www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20060225&id=my31.txt Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Ci dopiero daliby nam w dupę
Wiem. Wiem również jak działa twoja "nauka":)
Interesy grupowe ponad wszystko.

Więc nie przynudzaj o "warstacie", bo to ta jego odmiana sprowadziła polską
naukę tam, gdzie się obecnie znajduje. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Jak walczyc z bublami prawnymi i z populizmem ?
gorby napisał:

> Nie wiem co kierowalo tworcami owczesnej konstytucji. Byc moze byl to zwykly
> brak wyobrazni, egoizm oraz brak znajomosci konstytuchjio demokratycznych
> krajow. W roku 1997 nie bylo juz powodow wprowadzan,ia tego typu ograniczen.
> Ich utrzymywanie przez nastepne 8 lat mozna tylko tlumaczyc uksztaltowaniem
sie
>
> nowej klasy politycznej niewiele lepszej od czrwonych knurow i tak samo
zadnej
> wladzy.

Nie do końca masz rację, ze nie było powodów. Konstytucja powstawała w bólach
przez całą pierwszą połowę lat dziewięćdziesiątych. I było to okres
intensywnych manipulacji przy ordynacji wyborczej przed każdymi wyborami.

Z. Jackiewicz w 1995 r. w miesięczniku Państwo i Prawo pisał:
"Manipulacja wyborcami jest środkiem służącym realizacji interesu grupowego
członków elit władzy, jakim jest wykorzystywanie prawa wyborczego do
dokonywania dystrybucji władzy, czy też, do takiej kontroli procesu dystrybucji
władzy, jakim są wybory, by wynik wyborów nie odbiegał od oczekiwań tejże elity.
(...)
Trzymając się twierdzeń koncepcji panowania elit, przyjąć mozna, że omawiane
tendencje będą miały charakter trwały tak długo, jak długo w ramach elity
władzy nad jej elementem "rycerskim" dominować będzie element "pasożytniczy,
który interes własny przedkłada nad interes ogólny państwa." Jest to fragment
rozprawki pt Wpływ prawodawcy na wyniki wyborów.

Ciekawe, że PIS którego szef ukuł określenie "łżeelity" sam nie kwapi się do
oddania władzy ludowi i poparcia systemu większościowego. Coś tam wprawdzie
kombinuje z systemem mieszanym... ale przecież nie o to chodzi.

Podsumowując: Mamy antydemokratyczną Konstytucję. Jest pełna wzniosłych słów.
Typu: Najwyższą władzą jest Naród. Ale jeśli przychodzi co do czego to rządzi
nami "banda z ulicy wiejskiej". I nawet w drodze referendum nie mozna ich z
tamtąd wykurzyć. Przedostatnia kadencja była tego bardzo wyrazistym dowodem.
Rząd dryfował. Nikt go nie popierał. Łyżwińscy jeździli sobie niewidzialną
limuzyną "dookoła równika" - tyle kilometrów wyjeździli ma się rozumieć. Inni
posłowie podróżowali do Afryki, do Australii... Ktoby się tam przejmował
dobrym prawem

Zanosi się, ze znów będziemy mieli powtórkę z tej gorszącej się rozrywki.


Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Korupcja i demokracja w jednym stoją domu.
porownujesz jablka z bananami
zgodze sie, ze tyrania demokracji czesto stawia mozliwosc wyjscia z patu
politycznego w sytuacji nie do rozwiazania zachecajac przedstawicieli
elektoratow do wspomagania sytuacji.
W Stanach jednak proces "kupowania" jak to mowisz prezydenta jest systemem
lobystycznym, ktory, jak wielu argumentuje, jaest jak najbardziej
demokratyczny. A to na zasadzie, ze skoro dana organizacja ma duzy wplyw i
finanse to prze to samo pewno rowniez reprezentuje znaczny sektor spolecznego
interesu, ktory zatem mzoe ubeigac sie o wplywy dla swoich pdomiotow interesu
grupowego. Proces polityczny jest procesem negocjacji i koalicji, procesem
holisycznego rozumowania "dobra spolecznego".

W naszym przypadku jest to, wg mnie, czysta konsekwencja niewydajnego procesu
wyborczego. Gdyby przyjac, ze dana partia ma na wzgledzie ogolne dobro kraju,
czy racje sowich reform na bazie poparcia od swojego elektoratu, to nie ma ona
innnego wyjscia, biroac pod uwage ograniczenia konstytucyjne (np. czas) jak
tylko pojsc na "niewygodne" kompromisy ibalansowac po cienkiej lini akceptacji
spokecznej. Orzeczenie czy ta linia zostala przektroczona powinno byc
rozpatrywane nie tylko w skali technicznego prewinienia ale rowniez w skali
konsekwencji dla polskiej racji stanu.

Obecny kryzys polityczny nie obiecuje zadnych pozytywnych zmian. Kazda
alternatywa pomijaca zmiane ordynacji wyborczej, wydaje sie byc rownie
nieatrakcyjna. Dlatego wg mnie w naszym interesie jest znalaezienie
kompromisowego wyjscia z tej sytuacji ale nie wymuszajacego zmian politycznych
dopoki ordynacja wyborcza nie zostanie przepisana. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Kłopotek robi za całe PSL
Oj, mogą, mogą. Ci faceci tylko własny interes grupowy uważają. Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Temat: Co może poprawić działanie sądów?
Tak samo nie powinno nadawać się kwalifikacji ustawą sejmową, jak to uczyniono
w przypadku Radców Prawnych. Czyż nie? Jest to chyba najbardziej korupcujna
ustawa - sankcjonuje wykorzystywanie funkcji publicznych dla partykularnych
interesów grupowych! Przeczytaj więcej wypowiedzi z wątku



Strona 2 z 4 • Wyszukano 224 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4

comp
co to jest jak dziadek umarły się śni co to jest Kredyt kupiecki Co to jest karta kredytowa co to jest Manipulacja językowa co to jest moc grzejnika co to jest Koło Mohra Co to jest krew obwodowa co to jest morze wewnętrzne Co to jest jednostka fizyczna co to jest Mks wir wypracowania z języka polskiego z romantyzmu
Zeta Tetra 1220x500

nokias 6265
Cytat

Długość życia ludzkiego - to punkcik, istota - płynna, spostrzeganie - niejasne, zespól całego ciała - to zgnilizna, dusza - wir, los - to zagadka, sława - rzecz niepewna. Marek Aurelisz
De mortuis nihil nisi bene - o zmarłych dobrze albo wcale (mówić). (mówić). (mówić)
Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał, i kota, który będzie go ignorował. Derek Bruce
Actor sequitur forum rei. - dla powoda właściwy jest sąd pozwanego
A capite - od początku; od głowy.

Valid HTML 4.01 Transitional

Free website template provided by freeweblooks.com